expekt

Benitez odpowiada Gerrardowi

Ostatnia aktualizacja: 15/09/15 08:43, Komentarzy: 3

0
3
Fot. Ondrej Deml / Shutterstock.com

Gerrard się myli - mówi Rafael Benitez. Hiszpan polemizuje z kilkoma wątkami autobiografii byłego kapitana Liverpoolu.

Gerrard w swojej autobiografii poświęcił sporo miejsca Rafaelowi Benitezowi. Nic dziwnego, w końcu pracował z hiszpańskim szkoleniowcem przez sześć lat. W dodatku razem z nim wygrał Ligę Mistrzów w 2005 roku. To największy sukces w ich karierach.

Były kapitan Liverpoolu szanuje Beniteza za umiejętności taktyczne. Twierdzi jednak, że Hiszpan go nie lubił. Pisząc o chłodnych więziach Gerrard podał jeden przykład. Benitez do wszystkich piłkarzy mówił po imieniu, a do niego jedynego zwracał się po nazwisku.

Benitez uważa, że Gerrard się myli, a takie słowa mają zapewnić lepszą sprzedaż jego książce.

- Czytałem ten fragment. Uważam, że Gerrard się myli. Z szacunku, który mam do Steviego, Liverpoolu i kibiców tej drużyny, wolę to zostawić - skomentował trener Realu.
Źródło: Goal.com
dafabet
Dodaj komentarz
Solidny ligowiec
jeanvanhamme
Zarejestrowany od: 993 dni
Ilość komentarzy: 1167
Oceny: +6718
Kibicuje:
Arsenal Londyn Borussia Dortmund
15.09.2015 / 10:43:32
/ -10
Co za osioł. Stivi, a nie myślałeś że to dlatego, bo masz nazwisko brzmiące jak imię? Co za koleś, grali razem tyle lat, zdobyli LM przegrywając 3:0 do przerwy, najlepszy finał jaki widziała historia futbolu, a ten mu ma za złe, że mówił do niego po nazwisku? Co za jełop
Junior
ascko
Zarejestrowany od: 676 dni
Ilość komentarzy: 147
Oceny: +797
Kibicuje:
Wisła Kraków
15.09.2015 / 15:05:50
Ojejnawet nie wiem od czago zacząć ustosunkowywując się do Twojej wypowiedzi, ale spróbję to wypunktować:
a) O personie pokroju Gerarda nie wypada tak mówić, a jeśli nie rozumiesz dlaczego, to nie powinieneś się wypowiadać w serwisie poświęconym tematyce piłkarskiej
b) jakbyś uważnie czytał, wiedziałbyś, że Gerard odniósł takie wrażenie i za jedną z oznak podał fakt wyszczególnienia go w wołaniu po nazwisku (chyba każdy uważa, że po nazwisku jest formalniej, niż po imieniu)
c) To i tak jest wyrwane z kontekstu, sam biografii nie czytałem, ale z "newsów" widziałem, że chciał przekazać czytelnikowi, że nie było takiej chemii z trenerem, jak za czasów Gerarda Houllier'a.

Gerard jest wielkim graczem, a związał się lojalnie z klubem, który raczej nie gwarantował mu sukcesów. Stevie i tak wyrwał co mógł. Nie śmiałbym nazwać się fanem Liverpoolu, ale bardzo sympatyzuję z tym klubem. Wydaje mi się, że Benitez czuł się zagrożony pozycją Gerarda w zespole (mimo, iż Stevie nigdy nie wchodził mu w kompetencje) i dlatego miał do niego chłodny dystans.
Kapitan
zdzislawz
Zarejestrowany od: 746 dni
Ilość komentarzy: 4837
Oceny: +47785
Kibicuje:
Liverpool FC Borussia Dortmund
15.09.2015 / 16:56:43
Mogę śmiało podpisać się pod twoim tekstem

Tabela