expekt

"Radziłem Valbuenie, żeby załatwił to po cichu. Zrobił się blady"

Ostatnia aktualizacja: 12/11/15 09:26, Komentarzy: 7

5
7
Fot. Celso Pupo / Shutterstock.com

Francuski dziennik L'Equipe opublikował zapis rozmowy Karima Benzemy ze swoim przyjacielem Karimem Zenatim, w której omawiano sprawę szantażowania Mathieu Valbueny. Napastnik Realu miał grozić koledze z reprezentacji Francji ujawnieniem sekstaśmy z jego udziałem.

We wtorek fragmenty rozmowy wyemitowała stacja radiowa "Europe 1". Benzema opisywał w nich przebieg rozmowy z Valbueną, któremu miał powiedzieć, że powinien spotkać się z jego przyjacielem i "wspólnie znaleźć wyjście z sytuacji". W domyślnie - film zostanie zniszczony, jeśli Valbuena za to zapłaci.

Sylvian Cormier, który jest prawnikiem Benzemy, zarzucił rozgłośni, że materiał został zmanipulowany, a opinia publiczna poznała fragmenty obciążające jego klienta. Dzień później stenogram całej rozmowy opublikował dziennik L'Equipe. Można w nim przeczytać o reakcji Valbueny na całą sytuację.

- Na początku nie mógł uwierzyć. Myślał, że to żart - mówił Benzema. 

- Dopytywał mnie, czy widać tatuaże. Powiedziałem mu, że widać wszystko. Spytał, czego chcą, ale powiedziałem, że nie mam pojęcia. On rzucił, że pewnie chcą pieniędzy. Mathieu chciał iść na policję, powiedzieć o sprawie agentowi, ale radziłem mu, żeby załatwił sprawę po cichu. Zapytał się, czy wiem, skąd pochodzi nagranie, ale odpowiedziałem, że nie. Zrobił się blady. Nerwowo przełykał ślinę, zrobił to dwa, trzy razy - relacjonował Benzema. 

- Spisałeś się bardzo dobrze - pochwalił go Zenati.

Benzema mówił też, że Valbuena prosił go o radę, jak zachować się w tej sytuacji.

- Zapytał mnie, co bym zrobił. Odpowiedziałem: ch... mnie obchodzi zamieszanie, ale zapłaciłbym za rodzinę. Powiedziałem: jeśli nie chcesz płacić, to musisz ostrzec rodzinę, bo mogą kiedyś wypuścić to nagranie - powiedział Benzema.

Rozmowę podsumował przyjaciel piłkarza.

- Jeśli Valbuena nie chce tego załatwić, to może się użerać z tymi piraniami. Zrobiłeś swoje. On teraz zrobi, co zechce - odpowiedział Zenati.

Publikację L'Equipe skomentował już adwokat Benzemy. Jego zdaniem artykuł narusza tajemnicę śledztwa.

- Uważamy, że nagrania ujrzały światło dzienne, żeby wpłynąć na zeznania Valbeueny - powiedział Cormier agencji Associated Press. Piłkarz Olympique Lyon ma zostać przesłuchany w przyszłym tygodniu.

Benzemie za udział w szantażu grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Napastnik Realu ma sądowy zakaz zbliżania się do Valbueny.
Źródło: sport.pl, przegladsportowy.pl
dafabet
Dodaj komentarz
Solidny ligowiec
K.R.U.L.
Zarejestrowany od: 910 dni
Ilość komentarzy: 1315
Oceny: +10402
Kibicuje:
Manchester United Francja Parma Atlético Madryt
12.11.2015 / 13:52:50
PRZYBIĆ MU ĆWIARE I SIĘ SKOŃCZY KOZACZENIE CIAPAKOWI JEBANEMU.
Solidny ligowiec
RapTechnik
Zarejestrowany od: 1470 dni
Ilość komentarzy: 1625
Oceny: +1899
Kibicuje:
Brazylia Dinamo Zagreb Arsenal Londyn Chelsea Londyn Manchester United Liverpool FC Tottenham Hotspur Manchester City Leicester City FC Swansea City AFC
12.11.2015 / 18:54:27
Ten jaki obeznany... Z doświadczenia mówisz?!
Trampkarz
Michalux
Zarejestrowany od: 395 dni
Ilość komentarzy: 1
Oceny: +8
Kibicuje:
Real Madryt
12.11.2015 / 13:04:32
Wklejacie urywki rozmowy tylko po to zeby ukazac Benzeme w jak najgorszym swietle i zeby nabic klikniecia w link? Poziom waszej redakcji jest rowny Faktu.

Pelna rozmowa:
ZAPIS ROZMOWY:
Benzema: Słuchaj, widziałem go.

Zenati: I co myślisz?

B: Um, co myślę? Powiedzieć prawdę?

Z: Tak.

B: Myślę, że nie bierze nas poważnie.

Z: Nie.

B: Tyle.

Z: Dobrze, więc rozumiem, że to oznacza, że niczego nie da, tak?

B: Tak, tak, tak, tak, nie bierze nas na poważnie.

Z: Co dokładnie powiedział?

B: Powiedział mi, że wiesz… Na początku sądził, że to był żart. Powiedziałem mu: jestem tu, żeby pomóc. Powiedziałem: musisz zobaczyć tego gościa. On przyjedzie. Porozmawia z tobą. Daję ci moje słowo, że nie ma innej kopii. Rozmawialiśmy i zapytał czy widać jego tatuaże. Powiedziałem, że widać wszystko. Mówiłem mu, że jestem poważny i szczery. Widziałem to wideo, tak mu powiedziałem. On odpowiedział, że rozumie. Spytał czego chcą. Powiedział, że nie mam pojęcia czego chcą, bo to nie ja. On rzucił, że pewnie chcą pieniędzy. Ja powiedziałem, że gdybym miał takie wideo… Cóż, w każdym razie oni chcą narobić szumu i szum byłby inny, gdyby chodziło o ciebie.

Z: Masz rację.

B: Tak.

Z: [śmiech]

B: Ale, bracie, bracie, to prawda, że nie będzie takiego szumu, jak ten, który byłby wokół mnie. Ale, bracie, kończysz jego karierę. To niepotrzebne, to rzucanie w niego pomidorami. Powiedziałem mu, że to nie jest kwestia szumu, ale dumy.

Z: Um…

B: Rozmawiałem z nim o rodzinie. Powiedziałem, że nie chodzi tu o szum, że ja to pie**lę. Powiedziałem, że chodzi o wypuszczenie zdjęcia czy takiego wideo. Dla mnie to nie robi absolutnie niczego, ale twoja matka czy ojciec zobaczą twoją kobietę czy nie wiem kogo. Widzisz, po tym zaczął myśleć. Powiedziałem, że on zrobi, co zechce, a ja jestem z nim na kadrze do niedzieli. Jeśli dasz mi swój numer, przekażę go, przekażę go mojemu przyjacielowi. On spotka się z tobą w Lyonie, omówicie to, chociaż on tego nie chce. Cóż, to twoje życie, ale cię ostrzegałem, nie?

Z: Świetnie, bracie, spisałeś się naprawdę dobrze.

B: Tyle, powiedziałem mu tyle. Nie wiem co on zrobi. Mówi, że może zadzwoni do agenta, może powie, że mają to wideo. Powiedziałem mu, że nie może być żadnych pośredników, żadnych prawników, żadnych przyjaciół, agentów, policji, że wy tego nie chcecie.

Z: No.

B: Powiedziałem, że jeśli chce zniszczenia wideo, musi zobaczyć mojego przyjaciela w Lyonie. Spotykasz się z nim bezpośrednio i rozmawiasz, nie wysyłasz nikogo.

Z: Świetnie, to dobrze.

B: Pytał też skąd wzięło się wideo. Powiedziałem, że nie mam pojęcia.

Z: Kiedy się z tym prześpi, zrozumie, że mówisz prawdę.

B: Cóż, może i nie, zrobił się kompletnie blady.

Z: Ta?

B: Pytał czy widziałem wideo. Kiedy? Zaczął zadawać pytania, ale był… Widziałem, jak przełyka ślinę, przełknął ją dwa czy trzy razy.

Z: [śmiech]

B: Widziałeś kiedyś panikującego gościa? Widziałeś?

Z: Wiesz, że oni są najlepsi, że robią jakieś małe ruchy, ale potem…

B: Ta, wiesz, on powiedział mi, że najpierw powiedział mu o tym Cissé. Odpowiedział, że ok, ale Cissé też przechodził przez takie coś.

Z: No.

B: Powiedziałem mu: co zrobił Cissé? On odpowiedział, że zapłacił. Zapytałem czy wideo zostało opublikowane? Powiedział, że nie. Ja zapewniłem go, że mam słowo, iż filmik nie będzie opublikowany. Teraz możesz zrobić wszystko. Przyszedłem do ciebie, bo widziałem to wideo, powiedziano mi o nim, a ja nie mogę śmiać się z tobą w szatni i ci o tym nie powiedzieć. Zapytał, że jak chcą to wypuścić, to kiedy? Przed EURO? Powiedziałem, że cóż, myślę, że pewnie wypuszczą to wtedy. Powiedziałem mu, że gdybym ja miał coś takiego, to nie prosiłbym o pieniądze, a po prostu wypuścił to, sprzedał dziennikarzom. Tak mu powiedziałem.

Z: No.

B: Powiedział, że tak, że dziękuje i w ogóle, że mam mu dać dzień czy dwa i odpowie [śmiech]. Powiedział, że zadzwoni do mnie i da mi dane kontaktowe.

Z: To dla niego. Ja, my, bracie, my mu pomagamy.

B: Ja mu powiedziałem, że mu pomagam. Powiedziałem mu, że to mnie g**no obchodzi, że to nie ja. Powiedziałem mu tylko, że z tym do niego przyszedłem. On dziękował, że to ja. Pytał dalej czego chcą. Ja odpowiedziałem, że nie wiem. Mój cel i moje sprawy kończą się na tym etapie, mój pociąg skończył bieg. Teraz sprawy przejmie mój przyjaciel. To gość, który zna tę osobę, tylko jeden człowiek ma to wideo. Ja go nie znam, zna go mój przyjaciel. Jeśli chcesz to wyjaśnić, daj swój numer. Dam go jemu i będziesz rozmawiać z nim.

Z: Tak, doskonale.

B: Powiedziałem: to mój przyjaciel, mój gość, mój najlepszy przyjaciel, jest jak brat. To tak, jakby on miał moje wideo.

Z: Yhy.

B: On powiedział, że rozumie i zapytał co bym zrobił. Odpowiedziałem: mnie ch** obchodzi zamieszanie, ale zapłaciłbym za rodzinę. Powiedziałem, że jeśli tobie chodzi o rozgłos i tylko o to, bo ostrzegłeś rodzinę, a ich to nie obchodzi, to pozwól, żeby to wypuścili. Tyle mu powiedziałem.

Z: Cóż, nawet ja bym tak powiedziałem, ale widzisz… [śmiech] My jesteśmy tu, żeby pomóc w rozwiązaniu tej sprawy. Jeśli tego nie chce, to go zostaw, może sobie walczyć z tymi piraniami. Będzie z nimi walczyć, a potem one…

B: Oszczają go.

Z: Oszczają całego, bracie, aż się gotuję.

B: Te piranie go zjedzą, bracie.

Z: Tak, kiedy powiedziałeś mi, że to dobry przyjaciel, to ci o tym powiedziałem. Nie wiem co zrobią, może poproszą go o jakieś bilety czy coś, nie wiem w co oni grają.

B: [śmiech]

Z: Tyle, zrobiłeś swoje. On teraz zrobi, co zechce.
Junior
Moose
Zarejestrowany od: 810 dni
Ilość komentarzy: 31
Oceny: +67
Kibicuje:
FC Barcelona
12.11.2015 / 12:03:48
Zakaz zbliżania się..hmm, mecz reprezentacji w wykonaniu tych dwóch panów musiałby być niezłym widowiskiem.. ;) np taki rzut rożny.. :D
Kapitan
rzepek1
Zarejestrowany od: 1538 dni
Ilość komentarzy: 6073
Oceny: +43224
Kibicuje:
Leeds United AFC West Ham United 1. FC Nürnberg Legia Warszawa
12.11.2015 / 10:33:10
Mało miał pieniędzy Benzema to chciał jeszcze więcej...
Solidny ligowiec
Mick1988pl
Zarejestrowany od: 1498 dni
Ilość komentarzy: 869
Oceny: +4986
Kibicuje:
Argentyna Polska Valencia
12.11.2015 / 10:24:30
Chłopakom chyba trochę się w głowie pomieszało od wielkiej kasy
Junior starszy
prime69
Zarejestrowany od: 722 dni
Ilość komentarzy: 194
Oceny: +1874
Kibicuje:
Real Madryt
12.11.2015 / 10:12:59
trochę to dziwne bo niby gazety wszystko wiedzą, a sam poszkodowany jeszcze nawet nie złożył żadnych zeznań