expekt

Bjelica: Jestem surowym przyjacielem dla piłkarzy

Ostatnia aktualizacja: 10/10/16 20:31, Komentarzy: 0

0
0
Fot. ASInfo

- Jestem normalną osobą, która rozumie piłkarzy i ich szanuje. Oczekuję jednak wzajemności i tego, że oni także będą mnie szanowali, pokazując ten szacunek na boisku - podkreśla trener poznańskiego Lecha Nenad Bjelica.

Chorwacki szkoleniowiec sprawia wrażenie osoby bardzo ostrej i wymagającej. Jest też jednak przy okazji wyrozumiały. - Zdarzały się takie sytuacje, że piłkarz nie wychodził na trening, bo się źle czuł. Może mieć przecież w domu problemy, dziecko mogło nie spać całą noc, a on z tego powodu może być zmęczony. Może mi powiedzieć o tym wszystkim. Nie widzę problemu, żeby opuścił jeden trening. Gorzej, jeśli taka sytuacja będzie się powtarzać codziennie - mówi opiekun Kolejorza w rozmowie z oficjalną witryną ekipy z Wielkopolski.

Jak przyznaje, w Lechu nie spotkał się jeszcze z taką sytuacją. - Ale w innych klubach już tak - zaznacza. - Jeśli ktoś przyjdzie i powie o problemach i tym, że nie jest w dobrej dyspozycji, to jestem wyrozumiały. Nie mam z tym żadnego problemu, że raz nie wyjdzie na trening. Gdy już jednak zawodnik wychodzi na trening to oczekuję od niego pełnego zaangażowania - dodaje.

Duży wpływ na wizerunek obecnego szkoleniowca Kolejorza miała wypowiedź Chorwata na czacie z kibicami zaraz po jego prezentacji. Powiedział wtedy, że będzie dla piłkarzy "ostrym przyjacielem". - Jestem dla nich przyjacielem, kolegą. To słowa jednak nie mają oznaczać słabości z mojej strony. Jako normalny człowiek wymagam szacunku, a zawodnicy muszą wiedzieć, gdzie przebiega granica. Jeśli ktoś ją przekroczy to będzie miał ze mną kłopoty - podkreśla.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela