expekt

Bramkarz Lecha: Zawsze, gdy przychodzi nowy trener, są zmiany

Ostatnia aktualizacja: 14/09/16 21:15, Komentarzy: 0

0
0
Fot. Dziurek/Shutterstock

Na szybkim odbiorze po stracie piłki skoncentrowali się w meczu z Pogonią Szczecin piłkarze Lecha Poznań. To jedno z zaleceń taktycznych nowego szkoleniowca Kolejorza, Nenada Bjelicy.

Mimo niewielkich zmian w składzie, sposób gry poznańskiej ekipy był inny. Zespół grał wysokim pressingiem. – Plan na ten mecz był właśnie taki, aby od samego początku zagrać w ten sposób i utrzymać ten sposób gry tak długo, jak tylko się da. Od samego początku chcieliśmy kontrolować przebieg meczu i być stroną dominującą - nie ukrywa Szymon Pawłowski w rozmowie z oficjalną witryną klubową. 

Szczególnie było to widać w pierwszej połowie spotkania. Mimo szybkiej straty bramki, Kolejorz dominował, dłużej utrzymywał się przy piłce i stwarzał zagrożenie pod bramką przeciwnika. To jeszcze przed przerwą przyniosło efekty w postaci dwóch goli. - U siebie chcemy grać wysoko w strefie rywala, gdzie tracimy piłkę. Jak jest możliwość, chcemy grać podanie otwierające. W pierwszej połowie to wyglądało nieźle. To jedno z założeń taktycznych przy polu karnym rywala: szybko odzyskać futbolówkę - podkreśla Maciej Gajos cytowany przez lechpoznan.pl. 

- Zawsze, gdy przychodzi nowy trener, są zmiany. Te było też widać w naszym stylu gry. Mam nadzieję, że tak będzie dalej. Chcemy grać do przodu, ofensywnie. W obronie bez ryzyka, w ataku ma to wyglądać inaczej. Zależy nam na tym, żeby być groźnym zespołem - przyznaje Matus Putnocky.

Gra wysokim pressingiem kosztowała poznaniaków dużo sił. Było to też widać po sposobie gry przez drużynę, która po przerwie grała oszczędnie. - Pressing kosztował nas dużo sił, wykonywaliśmy go na dużej intensywności. W drugiej połowie trochę opadliśmy z sił, ale też mieliśmy wynik, nie musieliśmy tak mocno atakować. Pogoń w pierwszej szukała kontr, w drugiej my chcieliśmy to robić. Szkoda, że tak późno zdobyliśmy trzecią bramkę - zauważa Marcin Robak.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela