expekt

Bramkarz Lechii: Błędy wpisane w mój zawód

Ostatnia aktualizacja: 04/11/15 18:33, Komentarzy: 0

0
0
Fot. ASInfo

Lechia Gdańsk przegrała u siebie z Legią Warszawa 1:3 w meczu 14. kolejki Ekstraklasy. Drugi gol dla stołecznego klubu padł z winy bramkarza gospodarzy, Marko Maricia, który przyznał w swoim ostatnim wywiadzie, iż nie wie, jak wytłumaczyć swój błąd.

- Nie wiem, jak wytłumaczyć to, co się stało. Nie był to moment dekoncentracji, czy brak moich umiejętności. Po prostu zdarzyła mi się pomyłka, która zaważyła niestety o losach meczu. Gdyby Legia nie strzeliła wtedy bramki, być może udałoby nam się jeszcze coś w tym meczu zrobić. Przy stanie 0:2 było już ciężko - powiedział Marko Marić, cytowany przez oficjalną stronę internetową biało-zielonych.

- Wiem, że takie błędy, jako bramkarzowi będą mi się jeszcze zdarzały w karierze. Takie "klopsy" są niestety wpisane w grę na tej pozycji - zaznaczył młody golkiper gdańskiego klubu.

- W szatni zawsze powtarzamy sobie, że wygrywamy i przegrywamy jako drużyna. Dlatego po meczu koledzy i trenerzy nie mieli do mnie pretensji za błąd, jaki popełniłem przy drugiej bramce. Wręcz przeciwnie, pocieszali mnie i bardzo wspierali - kontynuował.

- Jednak ja sam czułem się fatalnie, bo mam świadomość, że w duże mierze to ja przyczyniłem się do naszej porażki. Ale kiedy upadniesz, musisz powstać, otrzepać się i grać dalej. Teraz trzeba skupić się na sobotnim meczu z Ruchem Chorzów - podkreślił.

- Warto byłoby po raz trzeci z rzędu zwyciężyć na wyjeździe, żeby nie stracić kontaktu z zespołami z góry tabeli. Liczę na to, że z Ruchem zagramy dobre spotkanie i nie będziemy do ostatnich minut czekać ze zdobyciem zwycięskiej bramki, tak jak było to przeciwko Termalice - dodał.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela