expekt

Chiellini: Juve nie jest Realem. Nie wygramy 6:2

Ostatnia aktualizacja: 16/09/16 18:45, Komentarzy: 11

0
11
Fot. Marco Iacobucci EPP / Shutterstock.com

Obrońca Juventusu Turyn, Giorgio Chiellini, przyznał w ostatnim wywiadzie, że jego drużyna nigdy nie będzie dostarczała rozrywki w stylu Realu Madryt, który zwykł gromić słabszych rywali wieloma bramkami.

Piłkarz mistrza Włoch odniósł się w ten sposób do krytyki defensywnego stylu gry i bezbramkowego remisu z Sevillą w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów.

- Z całym szacunkiem, ale Juventus nie jest Realem Madryt czy Milanem z czasów, gdy grał tam Ronaldinho. Oni mogą wygrywać po 6:2 czy 5:2. Juve takie nie jest - stwierdził.

- Wygrywamy po 1:0 czy 2:0. Takie jest klubowe DNA - uzasadnił.

- To nie znaczy, że nie staramy się strzelić na 3:0, ale przede wszystkim pamiętamy o tym, by nie stracić bramki, gdy już prowadzimy - dodał.

- Nigdy nie będziemy jak Real. Mamy odmienne charakterystyki. Atletico także nie znalazło się na europejskim topie dzięki zwycięstwom po 5:0 - wskazał.

Juventus zajmuje obecnie pozycję lidera włoskiej Serie A. Kolejny rok z rzędu jest zdecydowanym faworytem rozgrywek. 
Źródło: goal.com
dafabet
Dodaj komentarz
Junior
RadekJuve
Zarejestrowany od: 115 dni
Ilość komentarzy: 149
Oceny: +901
Kibicuje:
Juventus Turyn
17.09.2016 / 14:09:40
Juventus dba o defensywe;-) To najwazniejsze! Jak pisal Pirlo w swojej ksiazce;-) Najazniejsza jest obrona i bramkarz. Zabezpieczyc tyly a w przodzie zawsze cos mozna strzelic! Czasami to nie wychodzi i wtedy remis,ale takie jest JUVE. Trzeba kochac ten styl gry i to wloskie Cateneccio;-)
Junior
Tomusmc
Zarejestrowany od: 630 dni
Ilość komentarzy: 66
Oceny: +349
Kibicuje:
Juventus Turyn
16.09.2016 / 22:17:57
Włoską piłkę albo się kocha albo nienawidzi, prawda znana od dekad. Nie ma nic pomiędzy, sympatia się nie liczy. Cateneccio od zawsze było w DNA piłki z półwyspu iberyjskiego i to się długo nie zmieni jednak tu bardziej chodzi o to żeby strzelać bramki, ale nie dopuścić do straty i głupiej nerwówki. Juventus pokazał, że potrafi grać z najlepszymi (Real, Bayern) i też potrafi strzelać słabszym (dwa sezony temu 7:0 z Parma). Jednak zdarza się to rzadko, a jak komuś to nie pasuje to może się przenieść do Hiszpanii gdzie zdarza się decima czego ja w najwyższej klasie rozgrywkowej nie akceptuję
Senior
krul
Zarejestrowany od: 411 dni
Ilość komentarzy: 431
Oceny: +3432
Kibicuje:
Leicester City FC Termalica Nieciecza
17.09.2016 / 04:22:09
z Półwyspu Apenińskiego
Kluczowy zawodnik
kowalkiPPP
Zarejestrowany od: 1393 dni
Ilość komentarzy: 3386
Oceny: +32415
Kibicuje:
Liverpool FC Ajax Amsterdam Polska Real Madryt Zawisza Bydgoszcz
17.09.2016 / 01:03:59
8-2 przegrał Arsenal z United, a City pokonało 6-0 United. To, że jeden zespół zdominował rywala świadczy o umiejętnościach piłkarskich. W Hiszpanii Real czy Barcelona strzelają po 6 goli Sevilli czy Celcie Vigo, które poradziłyby sobie w każdej lidze świata. W Niemczech Bayern regularnie klepie innych rywali jeszcze bardziej niż Primera Division, ale w komentarzach zawsze jest zarzucanie winy tylko klubom z Hiszpanii.
Senior
ogladaczlfc
Zarejestrowany od: 1011 dni
Ilość komentarzy: 854
Oceny: +4613
Kibicuje:
Liverpool FC
17.09.2016 / 13:47:52
*6-1
Junior starszy
Darth_Vader
Zarejestrowany od: 625 dni
Ilość komentarzy: 397
Oceny: +3167
Kibicuje:
Juventus Turyn Włochy Polska
16.09.2016 / 20:56:19
No było widać to było w środę. Allegri stchórzył i postawił na Asamoah i Evrę kosztem Sandro i Pjanicia i gra się nie kleiła, a mogli spokojnie wygrać z Sevillą, bo ta nie miała żadnych argumentów z przodu. Czasem mnie ta włoska mentalność irytuje.
Kluczowy zawodnik
kowalkiPPP
Zarejestrowany od: 1393 dni
Ilość komentarzy: 3386
Oceny: +32415
Kibicuje:
Liverpool FC Ajax Amsterdam Polska Real Madryt Zawisza Bydgoszcz
16.09.2016 / 21:02:23
taka jest włoska szkoła, Bergkamp w swojej autobiografii świetnie wytłumaczył na czym to polega. Nawet Ancelotti w Realu miał ten "sentyment" do defensywy i przeważnie pierwsza zmiana to była Illarramendi za Benzemę, czyli defensywny pomocnik za napastnika
Solidny ligowiec
leniwiec
Zarejestrowany od: 104 dni
Ilość komentarzy: 1156
Oceny: +4685
Kibicuje:
Manchester United Tottenham Hotspur Real Madryt
16.09.2016 / 20:21:00
Kiedyś pamiętam jak po meczu Realu jak wygrali królewscy chyba z Deportivo 8-2 to się posypały hejty, że nie mają szacunku do przeciwnika, że chcą go ośmieszyć itp. Później jeden z piłkarzy dżentelmenów, chyba był nim Iniesta, ale nie pamiętam dokładnie więc nie bijcie, powiedział według mnie bardzo mądre słowa. Powiedział, że największym szacunkiem dla przeciwnika, to strzelić mu jak najwięcej bramek. Bez taryfy ulgowej, bez pokazywania jakiejś łaski. Taka jest idea tego sportu. Wygrywać przez strzelanie bramek, a im więcej, tym lepiej.
Kluczowy zawodnik
kowalkiPPP
Zarejestrowany od: 1393 dni
Ilość komentarzy: 3386
Oceny: +32415
Kibicuje:
Liverpool FC Ajax Amsterdam Polska Real Madryt Zawisza Bydgoszcz
16.09.2016 / 21:00:50
to cała Barcelona powtarza, że Guardiola im wpoił coś takiego, żeby nigdy nie odpuszczać nawet przy stanie 6-0. Na szczęście Guardiola BVB nie trenował, bo Legia by z 15 goli straciła :D
Solidny ligowiec
leniwiec
Zarejestrowany od: 104 dni
Ilość komentarzy: 1156
Oceny: +4685
Kibicuje:
Manchester United Tottenham Hotspur Real Madryt
16.09.2016 / 21:32:12
No i prawidłowo. Ja bym się czuł jeszcze gorzej jak bym wiedział, że rywal mi odpuścił bo mu mnie szkoda niż jakbym stracił 10 w plecy. Okazywanie łaski jest oznaką braku szacunku. Poza tym Lewy po meczu z Kazachstanem powiedział, że się wygrywa 2-0 to trzeba wbić kolejnego i dobić rywala. Bo się później kończy tak jak wszyscy widzieli. To kolejny powód żeby nie odpuszczać. Jeśli Chiellini mówi prawdę co do filozofii Juve, to moim zdaniem ta filozofia jest zła.

Tabela