expekt

Cierzniak: To dziennikarze liczyli remisy, my robimy swoje

Ostatnia aktualizacja: 30/08/15 14:16, Komentarzy: 0

0
0
Fot. ASInfo

Wisła Kraków pokonała na własnym stadionie Śląsk Wrocław 4:2 (2:1) i tym samym przełamała serię trzech remisów z rzędu. Z przekonującego zwycięstwa w meczu przyjaźni bardzo zadowolony był Radosław Cierzniak, który zaliczył w tym spotkaniu przypadkową bramkę samobójczą.

Biała Gwiazda na tym etapie rozgrywek ligowych zajmuje siódme miejsce z dziesięcioma punktami na swoim koncie. Do prowadzącego Piasta Gliwice podopieczni Kazimierza Moskala tracą osiem "oczek". Warto jednak zaznaczyć, iż drużyna trzynastokrotnego mistrza Polski nie zaznała jeszcze w tym sezonie smaku porażki.

- Czujemy na każdym treningu i w każdym meczu, że gramy coraz lepiej. To dziennikarze wyliczali serię remisów, my robiliśmy swoje i wiedzieliśmy, że to zaprocentuje. Brakowało nam meczu, który pokaże to, że potrafimy się przełamać w efektowny sposób
- powiedział doświadczony bramkarz Wisły, cytowany przez "wisla.krakow.pl".

- Nie musieliśmy nic zmieniać w naszych treningach. Wierzył w nas trener, my też w siebie wierzyliśmy. W końcu to wszystko wypaliło
- kontynuował były golkiper szkockiego Dundee United.

- Stracona bramka zadziałała na nas mobilizująco. A po strzeleniu gola przez Pawła Brożka poczułem ulgę. Potem poszliśmy za ciosem i co ważne, widać, że wyciągnęliśmy wnioski z meczu z Lechią. Cały czas staraliśmy się o kolejne bramki, cały czas staraliśmy się o to, żeby mieć spokojną sytuację
- dodał.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela