expekt

Doyle złamał łokieć, wybił bark i przebił płuco

Ostatnia aktualizacja: 02/10/16 19:15, Komentarzy: 0

0
0
Fot. Stefan Holm / Shutterstock.com

Najbliższe 2-3 dni Jason Doyle spędzi w toruńskim szpitalu, do którego trafił w sobotę po groźnym wypadku w Grand Prix Polski - poinformowała oficjalna strona Falubazu.

Najbliższe dni dadzą też odpowiedź, czy Australijczyk wystąpi w ostatniej rundzie cyklu. Zawody na Etihad Stadium w Melbourne zaplanowano na 22 października.

- Jason odczuwa mocny ból w płucach, ale za dwa, trzy dni to powinno minąć. Na szczęście prześwietlenia są w porządku i nie wykazały kolejnych złamań. Uszkodzony łokieć to w tym momencie główny problem - ujawnił Dave Haynes, z teamu Australijczyka.

- Najbliższe dni pokażą jak będzie się goić ten uraz, wtedy podejmiemy ostateczną decyzję w sprawie turnieju w Melbourne. Na chwilę obecną jedziemy w tych zawodach, i wszyscy wierzymy, że tak się stanie. Dziękuję w imieniu Jasona za wszystkie słowa wsparcia otrzymane od kibiców, to dla niego bardzo ważne - dodał Haynes.

Doyle trafił do toruńskiego szpitala po upadku w jego pierwszym biegu w Grand Prix Polski. Po szczegółowych badaniach lekarze poinformowali o wybitym barku, pękniętej kości w lewym łokciu oraz przebitym płucu.

(za falubaz.com)
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!