betclic

Fornalik: Plan był inny, ale ja się nie poddaję

Ostatnia aktualizacja: 06/12/16 07:25, Komentarzy: 1

0
1
Fot. ASInfo

Zawiodła odpowiedzialność. Na treningu wielokrotnie ćwiczymy stałe fragmenty gry, wszystko jest rozpisane co do joty, ktoś nie wywiązuje się z tych zadań, co jest ewidentnym brakiem odpowiedzialności - powiedział na konferencji prasowej po meczu z Arką Gdynia (1:2) szkoleniowiec Ruchu Chorzów, Waldemar Fornalik.

Na listę strzelców po stronie gości poniedziałkowego starcia wpisywali się odpowiednio Michał Marcjanik oraz z rzutu karnego Marcus Vinicius. Natomiast honorowego w ostatecznym rozrachunku gola dla Niebieskich zanotował Patryk Lipski.

Ocena nie może być dobra po spotkaniu, w którym już w trzeciej minucie tracimy bramkę. Powiedziałem chłopakom w szatni, że zawiodła odpowiedzialność. Na treningu wielokrotnie ćwiczymy stałe fragmenty gry, wszystko jest rozpisane co do joty, ktoś nie wywiązuje się z tych zadań, co jest ewidentnym brakiem odpowiedzialności – stwierdził Waldemar Fornalik, cytowany przez "ruchchorzow.com.pl".

– Później kontrowersyjna sytuacja z Łukaszem Surmą, w powtórkach wielokrotnie widać, że sędzia mógł spokojnie podyktować rzut karny, a zamiast tego gwizdnął chwilę później przeciwko nam. Oczywiście doprowadziliśmy do tej sytuacji, ale dla mnie druga bramka też była kontrowersyjna – zaznaczył.

Druga połowa otworzyła się idealnie, chcieliśmy zdobyć tą kontaktową bramkę jak najszybciej, później brakło dokładności, może też skuteczności. W końcówce kolejna kontrowersyjna sytuacja z Michałem Helikiem, który dostał łokciem w twarz. Sędzia nie zareagował i nieszczęście gotowe. Przegrywamy kolejny mecz, plan był inny, ale ja się nie poddaję. Będziemy konsekwentnie szukać rozwiązań, zmian które będą dawały poprawę jakości w grze – dodał.
Źródło: asinfo.
Dodaj komentarz
Senior
pryszczata_bestia
Zarejestrowany od: 1188 dni
Ilość komentarzy: 685
Oceny: +3697
Kibicuje:
Warta Poznań Wigry Suwałki
06.12.2016 / 08:38:59
jebaniutki ma moje buty...

Tabela