expekt

Fornalik: To niedopuszczalne, że sędzia nie przygotowuje się do zmiany w przerwie, gdy widzi kontuzję liniowego

Ostatnia aktualizacja: 08/05/16 09:35, Komentarzy: 0

0
0
Fot. ASInfo

- Jestem niezadowolony z wyniku, ale cieszy mnie postawa moich podopiecznych. Prezentowaliśmy inny futbol niż w ostatnim meczu w Gdańsku. Dzisiaj potrafiliśmy utrzymać się przy piłce i nadawać grze ton w dłuższych fragmentach meczu – mówił po przegranym 1:2 (0:2) starciu z Lechią Gdańsk, szkoleniowiec Ruchu Chorzów Waldemar Fornalik.

- To my mieliśmy pierwszą stuprocentową okazję, ale Stępińskiemu nie udało się otworzyć wyniku, co później wykorzystała Lechia wychodząc na prowadzenie. Po drugim straconym golu byliśmy w bardzo niekorzystnym położeniu – zaznaczał opiekun Niebieskich cytowany przez oficjalną stronę gdańszczan.

Były selekcjoner reprezentacji Polski ocenił przegrany pojedynek: - Dobrze rozpoczęliśmy drugą połowę i szybko złapaliśmy kontakt, potem była poprzeczka i sporo zamieszania pod bramką Milinkovicia-Savicia. Ostatecznie nie zdołaliśmy wyrównać, ale mogę pogratulować postawy moim zawodnikom, którzy nie załamali się po pierwszej połowie spotkania – kontynuował szkoleniowiec.

Waldemar Fornalik odniósł się również do nie najlepszej, jego zdaniem, postawy zespołu sędziowskiego. - Muszę powiedzieć jeszcze o sędziowaniu w dzisiejszym pojedynku. W meczu, w którym stawką są europejskie puchary, niedopuszczalna jest sytuacja, gdy arbiter nie przygotowuje się do zmiany w przerwie, mając świadomość, tego, że sędzia liniowy odniósł kontuzję. Po spotkaniu muszę się również przyjrzeć czerwonej kartce dla Koja. Nie wiem, za co Stępiński otrzymał żółtko, bo według mnie jego zachowanie, i zachowanie bramkarza Lechii, dzieliła przepaść – zakończył trener ekipy z Chorzowa.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela