expekt

Frankowski: Chcemy pójść za ciosem

Ostatnia aktualizacja: 18/03/16 07:24, Komentarzy: 0

0
0
Fot. MediaPictures.pl / Shutterstock.com

- Na pewno zwycięstwo z Górnikiem dodało nam pozytywnej energii. Nie było łatwo odbudować się po takim meczu, jak ten w Gdańsku, i przejść do kolejnego spotkania. Cieszymy się jednak, że udało się nam wygrać i poprawić naszą sytuację w walce o pierwszą ósemkę – powiedział przed zbliżającym się starciem z Wisłą Kraków Przemysław Frankowski cytowany przez oficjalną witrynę białostoczan.

20-letni zawodnik Jagi w sobotnim spotkaniu z Górnikiem wyglądał nieźle i to na atakach jego stroną opierała się gra ofensywna w ataku pozycyjnym w tym spotkaniu, co przyniosło chociażby czerwoną kartkę dla Damiana Jakubika, obrońcy zespołu z Łęcznej. - Tego dnia czułem się naprawdę dobrze. Poza tym całkiem nieźle współpracowało mi się na prawym skrzydle z Łukaszem Burligą. Akurat tak się złożyło, że to grający przeciwko mnie lewy obrońca Górnika obejrzał czerwoną kartkę, co pomogło nam w dalszej grze i, co najważniejsze, w odniesieniu zwycięstwa – opowiadał "Franek", który nie ukrywa, że w sobotę jego współpraca z nowym prawym obrońcą Jagi, Łukaszem Burligą, wyglądała lepiej niż w poprzednich wiosennych meczach.

- Rzeczywiście, Łukasz jest ofensywnym prawym obrońcą i dobrze czuje się atakując bramkę rywala. Z pewnością w niektórych sytuacjach mogliśmy zachować się lepiej, ale wydaje mi się, że nasza współpraca nie wyglądała najgorzej. Wierzę, że w kolejnych meczach będzie to wyglądało jeszcze lepiej – tłumaczył młodzieżowy reprezentant Polski, który nie ma wątpliwości, jaki jest cel Jagiellonii na najbliższy wyjazd do Krakowa.

- Postaramy się w tym meczu pójść za ciosem. W poniedziałek Wiśle udało się wygrać w Niecieczy, ale to chyba dobrze, że przełamała się w meczu z Termalicą, a nie z nami. Musimy pojechać do Krakowa i zagrać tam swoją piłkę, a wtedy powinno być dobrze – mówił Frankowski w rozmowie z oficjalną stroną białostockiej ekipy.

Zdaniem skrzydłowego w piątkowy wieczór nie powinno być widać faktu, że Jagiellończycy mieli od Wiślaków dwa dni odpoczynku więcej po ostatniej kolejce ligowej. Jagiellonia z Górnikiem Łęczna mierzyła się bowiem w sobotę, podczas gdy Wisła z Termalicą grała w poniedziałek. - Na tym poziomie cztery dni to wystarczająco dużo odpoczynku, więc obie drużyny powinny do tego czasu dobrze się zregenerować. Dwa dni różnicy nie powinny mieć więc żadnego znaczenia – zakończył swoją wypowiedź podopieczny Michała Probierza.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela