expekt

Fryc: Drugi samobój we Wrocławiu? Będę dalej robił swoje

Ostatnia aktualizacja: 04/10/16 09:17, Komentarzy: 0

0
0
Fot. ASInfo (kadr z meczu Śląsk-Termalica)

– W tym spotkaniu pokazaliśmy charakter. Po moim samobóju, wyszliśmy na prowadzenie i utrzymaliśmy wynik. Gola dedykuję mojej córeczce Lilianie, która wraz z żoną wróciła ze szpitala – powiedział po meczu ze Śląskiem Wrocław (2:1) zawodnik Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, Patryk Fryc.

Pomarańczowo-żółto-niebiescy po 11. kolejkach LOTTO Ekstraklasy zajmują w ligowej tabeli bardzo wysokie drugie miejsce. Jak do tej pory zgromadzili oni na swoim koncie dwadzieścia dwa punkty. Nad trzecią Lechią Gdańsk mają w tym momencie jedno "oczko" przewagi.

– Cieszymy się z wyniku. W tym spotkaniu pokazaliśmy charakter. Po moim samobóju, wyszliśmy na prowadzenie i utrzymaliśmy wynik. Nie mam nic przeciwko temu, żeby do takich historii dochodziło w każdym spotkaniu – stwierdził Patryk Fryc, cytowany przez "termalica.brukbet.com".

– Wprawdzie strzeliłem drugiego samobójczego gola na stadionie w Wrocławiu, ale nie zamierzam z tego powodu omijać go szerokim łukiem. Następnym razem jak przyjadę tutaj, to zamierzam robić swoje. Gola dedykuję mojej córeczce Lilianie, która wraz z żoną wróciła ze szpitala. Kolegom dziękuję za kołyskę – dodał były gracz Wisły Kraków.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela