expekt

Gra o Tron - Serie A 2015/2016

Ostatnia aktualizacja: 22/08/15 14:29, Komentarzy: 5

7
5
Fot. Paolo Bona / Shutterstock.com

Liga hiszpańska może być najlepsza w Europie, Premier League najbardziej wyrównana, Bundesliga mieć najwięcej kibiców, ale pod pewnym względem to włoska Serie A jest prawdopodobnie najciekawszą ligą, przynajmniej w tym sezonie. Z przyjemnością ogląda się bowiem rozgrywki, które po latach zdecydowanie gorszych z sezonu na sezon nabierają coraz większych rumieńców. W tym sezonie możemy się również spodziewać przetasowań na samym szczycie, bo choć faworyt do Mistrzostwa jest jeden Stara Dama przeszła latem poważny lifting.

Status quo?

Jako kibic Juventusu przeżywałem to samo rok temu. Wtedy też po odejściu Antonio Conte, który nie tylko zdobył z drużyną trzy tytuły z rzędu, ale odcisnął mocne piętno na drużynie Starej Damy miało się zacząć kilka lat chudych, szczególnie, że już wybór Massimiliano Allegriego na następcę Conte wydawał się mocno kontrowersyjny. I rzeczywiście jakby potwierdzając te obawy Juventus w niektórych meczach prezentował się przeciętnie, szczególnie grając ulubioną przez poprzedniego trenera strategią 3-5-2. Kiedy jednak Allegri zarzucił ten schemat drużyna zaczęła grać dobrze, inna sprawa, że w kraju w ogóle nie miała konkurentów. Roma w środku rozgrywek zaliczyła dołek, Napoli szczególnie w defensywie zawodziło, a Lazio grało kiepsko w meczach z mocnymi drużynami, nie mówiąc już o degrengoladzie w Mediolanie. Juventus zakończył sezon z 17 punktami przewagi nad Giallorossimi, a w Lidze Mistrzów doszedł do finału gdzie przegrał z wyraźnie lepszą Barceloną. Prawdziwy test dla Allegriego przyjdzie jednak teraz, bo z zespołu odeszło aż trzech kluczowych zawodników: Vidal, Tevez i Pirlo, a z zastępców takich jak Mandzukic, Khedira, Zaza i Dybala owszem da się złożyć ciekawy zespół, ale bez zmian w ustawieniu się raczej nie obejdzie. Piłkarze Starej Damy nadal są głównymi faworytami do tytułu, ale zdobycie go może już nie być tak łatwe jak w poprzednich sezonach także ze względu na coraz mocniejszych przeciwników

W Rzymie i Neapolu

Rywale albo się wzmacniają albo modyfikują sposób gry. Druga w tabeli Roma, która przed poprzednimi rozgrywkami liczyła na nawiązanie walki ze Starą Damą zawodziła szczególnie w środku sezonu kiedy atak zespołu Rudiego Garcii prezentował się wyjątkowo mizernie. Momentami zespół musiał ratować młody Daniele Verde, a transfery Doumbii czy Victora Ibarbo okazały się niewypałami, dodatkowo słabo grał Miralem Pjanic i jedynie do Radjy Nainggolana nie można mieć większych pretensji. Latem na Stadio Olimpico zawitali dwaj solidni atakujący: świetny w drugiej części sezonu w drużynie Fiorentiny Mohammed Salah i rodak Pjanica Edin Dzeko, któremu znudziło się już grzanie ławy w Manchesterze. Ta dwójka rzeczywiście może sporo zmienić choć ewentualny postęp zespołu Garcii zależy również od formy innych zawodników: wspomnianego Pjanica, Gervinho i Ljajica. Także sam Francuz musi pokazać coś więcej niż tylko przywiązanie do tych samych nazwisk i ustawienia, w poprzednim sezonie można było odnieść wrażenie, że drużyna jest skrępowana przez przesadny konserwatyzm trenera. Jeśli chodzi o drugi zespół ze stolicy to tu było spokojniej, przede wszystkim w klubie zostali Anderson i Candreva, dwaj piłkarze, którymi ponoć były zainteresowane inne, mocniejsze kluby. Lazio jedynie uzupełniało kadrę takimi zawodnikami jak Kishna, Milinkovic - Savic, wykupiono też wcześniej wypożyczonych graczy. Jest to ruch ze wszech miar słuszny ze względu na konieczność łączenia gry w kraju z europejskimi pucharami (po 1:0 z Bayerem awans do Ligi Mistrzów jest prawdopodobny), zespół Piolego ma jednak marne szanse na tytuł ze względu na słaby bilans z Juventusem i chyba zbyt słabą obronę. W dodatku latem nie sprowadzono trzeciego napastnika więc zespół będzie musiał z konieczności polegać na coraz starszym Klose i podatnym na kontuzje Djordjevicu. Z kolei w Neapolu postanowiono pójść w inną stronę. Z klubem pożegnał się Rafael Benitez, który pobyt w tym mieście może zaliczyć do nieudanych, a jego następcą został Maurizio Sarri, trener chwalonego za poprzedni sezon nowicjusza z Empoli, który zremisował aż 18 spotkań w poprzednich rozgrywkach. Wygląda to trochę tak jak gdyby uznano, że z atakiem Partenopei wszystko jest w porządku i teraz trzeba postawić na szkoleniowca, który poukłada grę w defensywie. Rzeczywiście to obrona, przez którą Napoli odpadło w czwartej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów z Athletic, a także brak choćby jednego dominującego środkowego pomocnika były odpowiedzialne za słabe wyniki w poprzednim sezonie i nawet dużo słabsze drużyny strzelały Neapolitańczykom mnóstwo bramek. Pytanie jednak czy Sarri i Mirko Valdifiori odmienią drużynę na tyle by zaczęła się ona liczyć w walce o tytuł.

Co tam Panie w Mediolanie?

Dwa zasłużone dla Calcio zespoły z Mediolanu już w poprzednim sezonie chciały wrócić do czołówki jednak mimo niezłych spotkań w trakcie sezonu zarówno Nerazzurri jak i Rossoneri nie potrafili ustabilizować formy za co zapłacili dwaj trenerzy Walter Mazzarri i Filippo Inzaghi, ten drugi już po sezonie. Milan Inzaghiego miał wielkie problemy z grą w obronie, w końcówce prócz niezłego, ale też krytykowanego za egoistyczną grę Jeremy Meneza brakowało kogoś do pomocy, a bohaterem przez moment dzięki niezłym występom w pojedynczych meczach był Hiszpan Suso. Inter był równie niestabilny, w połowie sezonu gdy drużyna miała już nikłe szanse na awans do europejskich pucharów, a zespół odpadł z Ligi Europejskiej po rywalizacji z Wolfsburgiem, Roberto Mancini skupił się na testowanie poszczególnych ustawień co odbiło się na wynikach. Obie drużyny łączy również to, że przed rozpoczęciem sezonu poważnie się wzmocniły i w tej chwili trudno powiedzieć, który zespół zrobił lepsze transfery. W Interze Kondogbia powinien doskonale uzupełniać się z wszędobylskim Medelem, Miranda, Montoya i Murillo poważnie wzmacniają defensywę, a z kolei Jovetic będzie chciał się odbudować po kiepskim okresie gry w Manchesterze City naznaczonym nieustannymi kontuzjami. Z kolei Milan rozpoczął od zmiany trenera: Inzaghiego zastąpił znany z twardego charakteru i promujący graczy pracowitych i charakternych Sinisa Mihajlovic i już na początku dostaje kilku dość dobrych zawodników. Carlos Bacca to po dwóch sezonach w Sevilli jeden z najlepszych graczy na swojej pozycji w Europie (powiedzmy Top 15), Luiz Adriano w Szachtarze prezentował się znakomicie, a Jose Mauri i Simone Verdi to nieźli, młodzi gracze kupieni za rozsądne pieniądze. Pytanie jednak jak zestawi drużynę Serb mając do dyspozycji jeszcze kilku innych graczy ofensywnych (Cerci, Menez, Honda, Suso) i czy 45 milionów zapłacone za Romagnoliego i Bertolacciego to odpowiednia kwota.

Zaskoczenia

Fiorentina, która obroniła czwarte miejsce z poprzedniego sezonu rozpocznie sezon z nowym trenerem gdyż Vinzenzo Montellę zastąpił Paulo Sousa. Klub stracił podstawowego defensora Stefana Savica, na którym jednak zarobił spore pieniądze - 20 milionów euro i na razie wypożyczył z Cagliari grającego (i zawodzącego) w poprzednim sezonie w barwach Romy Davide Astoriego. Z Atletico przyszedł solidny defensywny pomocnik Mario Suarez, a po za tym wymieniono również napastnika. Nikola Kalinic ma być po prostu graczem lepszym niż Mario Gomez, który we Florencji zawiódł, nie tylko przez kontuzje. Wydaje się po za tym, że na dziś w drużynie bardziej liczą już na całkiem dobrego w poprzednim sezonie Khoumę Babacara niż na renesans formy Giuseppe Rossiego, który oczywiście znów w poprzednim sezonie był kontuzjowany. Atak Fiorentiny nie będzie też pewnie tak efektywny bez Mohammeda Salaha, który rozstał się z zespołem w atmosferze małego skandalu, klub bowiem do końca walczył o przedłużenie wypożyczenia z Chelsea, ale sam zawodnik nie miał na to ochoty. W poprzednim sezonie zaskoczyły drużyny z Genui, zarówno Genoa Gian Piero Gasperiniego jak i Sampdoria uplasowały się w tabeli wyżej niż obie drużyny z Mediolanu i co ciekawe ci drudzy choć zakończyli sezon niżej niż sąsiad ostatecznie zagrali w europejskich pucharach gdzie niestety zupełnie się skompromitowali już w pierwszym spotkaniu u siebie przegrywając z Vojvodiną 0:4. Mimo niezłych transferów graczy, którzy mają zastąpić Eto'o, Obianga i Okakę zmiana trenera może oznaczać duży regres, Zenga już po dwumeczu w LE jest pod ostrzałem krytyki. Z kolei Genoa straciła Bertolacciego, Falque i Nianga, a Capel i Pavoletti to trochę za mało by znów zaatakować szóste miejsce. Kto jeszcze? Z ciekawością będę się przyglądał grze Palermo, które straciło Belottiego, Barreto a przede wszystkim świetnego Dybalę, ale w drużynie pozostał Vazquez, a jest w niej także kilku młodych graczy, którzy mogą zaskoczyć jak Quaison i Cassini. Torino nieźle spożytkowało 18 milionów z transferu Darmiana, a po za tym został tam również Kamil Glik. Udinese znów będzie próbowało wrócić na czołowe lokaty po nieudanym okresie pod wodza Stramaccioniego, ale w składzie Zebrette jest coraz mniej utalentowanych graczy, a di Natale jest coraz starszy.

Źródło: własne
dafabet
Dodaj komentarz
Junior starszy
rawdo
Zarejestrowany od: 597 dni
Ilość komentarzy: 333
Oceny: +2331
Kibicuje:
Manchester City Olympique Marsylia Torino Porto Melbourne City New York City
23.08.2015 / 00:59:50
Torino FC!!
Trampkarz
yoshko
Zarejestrowany od: 1538 dni
Ilość komentarzy: 4
Oceny: +13
Kibicuje:
AC Milan Polonia Bytom
22.08.2015 / 17:17:40
Mam nadzieję, że będzie się dało w tym sezonie oglądać mecze Milanu. W tamtym sezonie oczy krwawiły!!
Junior
opalapo
Zarejestrowany od: 582 dni
Ilość komentarzy: 55
Oceny: +208
Kibicuje:
Arsenal Londyn Liverpool FC Bayern Monachium Juventus Turyn Ajax Amsterdam Legia Warszawa Polska
22.08.2015 / 16:25:00
ciekawy artykuł, więcej takich proszę
Junior
16capitan
Zarejestrowany od: 574 dni
Ilość komentarzy: 105
Oceny: +648
Kibicuje:
Juventus Turyn Polska
24.08.2015 / 09:29:07
popieram
Solidny ligowiec
Milanista001
Zarejestrowany od: 812 dni
Ilość komentarzy: 523
Oceny: +3284
Kibicuje:
Everton Manchester City Anglia AC Milan Włochy Polska Portugalia Real Madryt Walia
22.08.2015 / 16:19:39
#ForzaMilan! <3

Tabela