expekt

Grodzicki naciągnął mięsień przywodziciela

Ostatnia aktualizacja: 18/07/16 07:45, Komentarzy: 0

0
0
Fot. MediaPictures.pl / Shutterstock.com

W drugiej połowie sobotniego spotkania Ruch stracił Rafała Grodzickiego, który opuścił boisko na noszach. Okazało się, że kapitan Niebieskich naciągnął mięsień przywodziciela.

Zawodnik padł na murawę w 76. minucie spotkania. Nie był w stanie kontynuować gry, więc zastąpił go Mateusz Cichocki. –
Pierwszy raz zdarzyło mi się w barwach Ruchu, by zejść z boiska z taką kontuzją. Problem pojawił się jeszcze w pierwszej połowie. Byłem faulowany w starciu powietrznym. Rywal trafił w nogę, a ta nabrała niebezpiecznie rotacji. Sędzia tego nie odgwizdał. W drugiej połowie uraz się pogłębił i nie dało rady grać dalej – przyznaje Rafał Grodzicki w rozmowie z oficjalną witryną chorzowian.

Jakiego rodzaju urazu doznał środkowy obrońca? – To naciągnięcie mięśnia przywodziciela. W poniedziałek piłkarz przejdzie badanie usg, które wykaże, czy to coś poważnego. Ale Rafał to twardziel. Jednego dnia jest z nim źle, a na drugi już wszystko w porządku – stwierdził fizjoterapeuta „Niebieskich” Włodzimierz Duś. – Mam nadzieję, że to nic poważnego. Liczę, że to się na mnie wygoi jak na psie – uśmiecha się kapitan Ruchu.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela