expekt

"Hancock dał się omamić Stali Rzeszów"

Ostatnia aktualizacja: 11/12/15 10:07, Komentarzy: 0

0
0
Fot. Stefan Holm / Shutterstock.com

Greg Hancock domaga się od Stali Rzeszów zaległych 800 tysięcy złotych. Według Krzysztofa Cegielskiego taki ogromny dług jest winą samego Amerykanina.

- Teraz można wiele zdziałać. To nie jest tak, jak kilka lat temu, gdzie nikt nie interesował się zaległościami. Po pierwsze jest możliwość rozwiązania kontraktu, jeśli zaległość jest dłuższa niż 60 dni - przypomniał Cegielski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

- Jeśli w styczniu komuś obiecano pieniądze za podpis, a w marcu nie ma ich na koncie to może to zgłosić w Polskim Związku Motorowym i kontrakt zostanie rozwiązany. Obecnie pracujemy nad tym, żeby możliwość rozwiązania umowy była po 30, a nie po 60 dniach - ujawnił były znakomity żużlowiec, a obecnie komentator stacji "nc +".

- To, że dług wobec Hancocka urósł do astronomicznych rozmiarów jest po części jego winą. Już dawno mógł to zgłosić i albo rozwiązać kontrakt, albo odzyskać chociaż jakiś procent zaległości - kontynuował szef stowarzyszenia zawodników "Metanol".

- W przypadku Grega i pozostałych pewnie było tak, że dali się omamić klubowi. Ściemniali go, a on w to wierzył. Poza wszystkim jest wielki problem polegający na tym, że zawodnicy nie znają regulaminu i nie wiedzą, że mają odpowiednie narzędzia w ręce - podsumował Cegielski.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!