expekt

Kownacki: Gwizdy nas nie zaskoczyły

Ostatnia aktualizacja: 13/09/15 12:23, Komentarzy: 0

0
0
Fot. ASInfo

Powrót po kontuzji Dawida Kownackiego nie pomógł Lechowi Poznań w poprawieniu skuteczności. - Jest pewna poprawa w naszej grze, ale zabrakło nam szczęścia - powiedział po meczu z Podbeskidziem młody napastnik.

- Było wiele optymizmu przed spotkaniem, ale tak oczekiwanego przełamania nie było i trzeba już zacząć o mówić o katastrofie, jeśli chodzi o Waszą grę.

Kownacki: - To prawda. Bardzo nam zależało na tym, aby wreszcie zacząć strzelać bramki i wygrywać, ale niestety przegraliśmy dzisiaj 0:1. Widać jednak pewną poprawę. W poprzednich spotkaniach stwarzaliśmy sobie niewiele sytuacji do zdobywania bramek, a dzisiaj było ich zdecydowanie więcej, szkoda tylko, że żadnej nie wykorzystaliśmy. W kilku sytuacjach po prostu zabrakło nam szczęścia i szkoda, że akurat w takim momencie, gdy tak bardzo potrzebujemy bramek.

- Wróciłeś po kontuzji, więc w Twoim przypadku ta frustracja spowodowana porażką i niewykorzystanymi sytuacjami jest chyba mniejsza niż u kolegów, którzy przeszli dziś przez to już kolejny raz z rzędu?

Kownacki: - To, że nie grałem w ostatnich spotkaniach nie oznacza, że te porażki były dla mnie mniejszą traumą, przeżywałem je tak samo jak inni i czułem się za nie tak samo odpowiedzialny. Wszyscy jesteśmy drużyną i to razem przegrywamy oraz wygrywamy. Dzisiaj miałem okazję pomóc na boisku, pociągnąć grę do przodu, sam mogłem zdobyć gola w jednej z sytuacji, ale jej nie wykorzystałem. Żałuję, ale tak jak powiedziałem, przegrywa cały zespół.

- Jak przyjęliście zachowanie kibiców, którzy już w trakcie meczu nie szczędzili gorzkich okrzyków pod Waszym adresem?

Kownacki: - Prawdę mówiąc, nie było to dla nas zaskoczeniem. Już w zeszłym sezonie, kiedy nam nie szło, kibice zachowywali się podobnie. Uważam, że zasłużyliśmy sobie na krytykę, ale za ostatnie mecze, niekoniecznie za ten dzisiejszy, kiedy naprawdę zagraliśmy lepiej.

- Co się musi stać, abyście wreszcie się przełamali?

Kownacki: - We wcześniejszych meczach stwarzaliśmy tylko kilka okazji do zdobycia gola, dzisiaj było ich już zdecydowanie więcej, ale zabrakło nam szczęścia. Gdybyśmy wykorzystali chociaż jedną z kilku sytuacji na 1:0, to cały mecz wyglądałby już zupełnie inaczej. Wszyscy wierzymy, że uda się w następnym spotkaniu.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela