expekt

Krótko i na temat - Primera Division 2015/2016

Ostatnia aktualizacja: 20/08/15 16:17, Komentarzy: 5

0
5
Fot. Maxisport / Shutterstock.com

W piątek rozpoczyna się sezon najsilniejszej ligi piłkarskiej w Europie, którą pewnie jak zwykle zdominuje rywalizacja Barcelony z Realem Madryt, w którą będą próbowały się wmieszać Atletico, Valencia i Sevilla. Przed startem tych rozgrywek postanowiliśmy w zaledwie kilku zdaniach opisać sytuację każdej z drużyn przed startem rozgrywek w kolejności alfabetycznej.

Athletic Bilbao Baskowie mimo słabszej postawy na początku rozgrywek  zajęli wysokie siódme miejsce i zameldowali się w finale rozgrywek Copa del Rey. Z jednej strony teoretycznie nie mają już w zespole, prócz przeżywającego drugą młodość Aduriza, zawodników na miarę Llorente, Herrery i Javi Martineza, z drugiej rezultat dwumeczu w Superpucharze Hiszpanii z Barceloną nakazuje mieć ich na oku choć powtórka sezonu 13/14 kiedy rozgrywki zakończyli na czwartym miejscu jest wysoce nieprawdopodobna.

Atletico Madryt Los Colchoneros stracili Mandzukica, Mirandę i Ardę Turana, ale pod koniec letniego okienka transferowego nie wydaje się by byli zespołem gorszym. Następcą Brazylijczyka będzie solidny Stefan Savic, a w ofensywie zespół wzmocnił się Luciano Vietto, Jacksonem Martinezem, a także Ferreira Carrasco i powinien być w bieżących rozgrywkach mocniejszy. W dodatku na Vicente Calderon wrócił Filipe Luis, a w klubie pozostali Oblak i Griezmann, którymi interesowało się kilka mocniejszych drużyn. Atletico może zagrozić Barcie i Realowi jeśli tylko nowi gracze szybko dostosują się do taktyki Simeone.

FC Barcelona Przed sezonem wydawało się, że Katalończycy są żelaznym kandydatem do obrony tytułu w lidze i w Europie jednak wyniki pierwszych spotkań pokazują olbrzymie problemy w obronie. W dodatku z powodu zakazu rejestracji nowych graczy pierwsza część rozgrywek może być dla drużyny Luisa Enrique bardzo trudna, kiedy nie będą mogli jeszcze skorzystać z Ardy Turana i Aleixa Vidala. Trio Messi-Suarez-Neymar to jednak nadal najlepsze tercet ofensywny w Europie więc wszelkie obawy mogą się okazać bezzasadne.

Real Betis Drużyna z Andaluzji wraca po dość dziwnym sezonie, w którym totalny bałagan w zarządzie, kiepska gra czołowych graczy, a także konieczność łączenia gry w lidze z europejskimi pucharami spowodowała szybki spadek na ostatnie miejsce i ogromną stratę do rywali z końca tabeli. Drużynę znów prowadzi Pepe Mel, który ostatnio doprowadził ich do europejskich pucharów, ale też nie potrafił sobie poradzić z kryzysem. Powrót Betisu z pewnością ucieszy miłośników rywalizacji derbowej, mecze z Sevillą zapowiadają się znakomicie.

Celta Vigo Drużyna z Galicji miała dobry początek rozgrywek, a Eduardo Berizzo zdołał po odejściu Luisa Enrique i Rafinhi zbudować całkiem ciekawy zespół, a nawet utarł nosa Katalończykom na Camp Nou. Zespół wpadł jednak w spory dołek, który omal nie kosztował Argentyńczyka utratę pracy, a lider - Nolito nie potrafił wtedy wykorzystywać nawet rzutów karnych. Berizzo opanował jednak kryzys i Celta znów w końcówce grała dobrze. Teraz jednak będzie musiał sobie poradzić z odejściem kluczowych zawodników: Krohn-Dehlie, Charlesa, Larriveya i utalentowanego Miny, a być może także Nolito, którego kusi Barca.

Deportivo La Coruna Szczęście i litościwa postawa Barcelony, która w ostatnim meczu sezonu prowadząc 2:0 i będąc już pewna zdobycia tytułu zlekceważyła rywala, a ten wyrównał, sprawiły, że  zasłużony klub z El Riazor pozostał w lidze. Nowy sezon pod wodzą mało doświadczonego byłego gracza Deportivo Victora Sancheza zapowiada się na równie trudny i wcale nie zdziwi jeśli pod koniec rozgrywek zespół z Galicji będzie musiał znów walczyć o utrzymanie.

Eibar Absolutny beniaminek z Baskonii w pierwszej części rozgrywek zaskakiwał nie tylko często zdobywanymi punktami, ale też bardzo ładnym, ofensywnym stylem gry. Druga część była już w wykonaniu drużyny Gaizki Garritano beznadziejna, a utrzymanie zawdzięcza ona wyłącznie temu, że z ligi ze względu na problemy finansowe spadło Elche. Garritano wiedząc o tym, że jego zespół w 2015 roku zawiódł podał się do dymisji, a jego następcą został Jose Luis Mendilibar, ostatnio znany z przeciętnej pracy w Levante. Jeśli zespół będzie grał tak jak dotychczas w tym roku właściwie nie ma szans na utrzymanie.

Espanyol  Katalończycy zakończyli sezon na miejscu wyższym niż poprzednio, ale i tak nie mogą być w pełni zadowoleni. Espanyol liczył na awans do finału Copa del Rey i rywalizację z lokalnym rywalem, ale w decydującym starciu okazał się gorszy od Athletic Bilbao. Nowy sezon może być jeszcze trudniejszy, z klubem dość niespodziewanie pożegnał się lider Sergio Garcia, który nad umiłowanie fanów i status lokalnej legendy postawił katarskie pieniądze, a z klubu odeszli też między innymi Stuani i Kiko Casilla.

Getafe
Drużyna z Madrytu znów miała duże problemy z utrzymaniem się w lidze i aż dwukrotnie zmieniała trenera. Quique Sanchez Flores, którego w przeciwieństwie do Cosmina Contry bardzo chwalili zawodnicy odszedł w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, a drużynę przejął mało doświadczony Pablo Franco. Od pewnego czasu trudno powiedzieć dokąd zmierza ten klub, który jeszcze niedawno nie miał nawet profesjonalnej strony internetowej, a nowy sezon znów może być dla nich trudny.

Granada  Eksperyment z cenionym w Hiszpanii i chyba można już powiedzieć, że mocno przereklamowanym Joaquinem Caparrosem nie powiódł się, a trener, który miał podobnie jak w Levante nadać swojej drużynie defensywny charakter zupełnie nie poradził sobie z kryzysem, który zaczął się od przegranego spotkania domowego z byłą drużyną. Granada przez cały sezon desperacko walczyła o utrzymanie by w końcówce jakimś cudem sobie je zapewnić. Przed sezonem straciła Jeisona Murillo, którego Inter kupił aż za 8 milionów euro i znów może jej być trudno się utrzymać.

Las Palmas  Drużyna z Gran Canarii miała dużo szczęścia w poprzednim sezonie w Segunda Division. Zajęła czwarte miejsce i w play-offach najpierw wyeliminowała Valladolid dzięki bramce na wyjeździe, a później pokonała Saragossę za sprawą wyniku 2:0 (drugi gol strzelony w 84 minucie) u siebie po 1:3 na terenie rywala. Nie powinno więc dziwić to, że zespół jest najniżej wycenianym w lidze jeśli chodzi o wartość wszystkich zawodników co oznacza status pierwszego kandydata do spadku.

Levante  Słabsza drużyna z Valencii utrzymała się dzięki niezłej grze w końcówce rozgrywek. Grę zespołu poukładał dopiero Lucas Alcaraz, bo po Jose Luisie Mendilibarze przejął go dopiero w październiku kiedy zajmował on 19 miejsce. Latem z zespołem pożegnał się najlepszy strzelec David Barral, a także Kalu Uche, który po powrocie z Bliskiego Wschodu pokazał się kilkukrotnie z dobrej strony. Alcaraz powinien jednak zastąpić wspomnianych zawodników i Levante raczej nie będzie miało problemów z utrzymaniem.

Malaga  Kiepska pod koniec minionych rozgrywek drużyna Javi Gracii poważnie osłabiła się latem tracąc Juanmiego, Samuel i Samu Castillejo, podstawowych i jeszcze dość młodych i perspektywicznych graczy. Na szczęście w klubie został Nordin Amrabat, a wspomnianą lukę będą próbowali załatać Charles i Duje Cop. W przypadku pierwszego wiele zależy od dyspozycji, bo w poprzednim sezonie grał kiepsko, dużo słabiej niż w sezonie 13/14, a Chorwat to gracz bardzo nieskuteczny.

Rayo Vallecano  Nihil novi sub sole. Znów drużyna z przedmieść Madrytu spokojnie utrzymała się w lidze dzięki ofensywnej taktyce szalonego Paco Jemeza mimo tego, że przed rozpoczęciem rozgrywek odeszło kilku podstawowych graczy. W tej chwili strata świetnego Alberto Bueno, Leo Baptistao i Gaela Kakuty wygląda tragicznie, ale warto wierzyć w Jemeza, który uwielbia tego typu sytuacje i powinien znów znaleźć zawodników, którzy zastąpią wspomnianych piłkarzy, a Rayo pewnie zaskoczy niejedną teoretycznie mocniejszą drużynę i utrzyma się w lidze.

Real Madryt  Brak sukcesów doprowadził na Santiago Bernabeu do nerwowych ruchów. Czy jednak zastąpienie człowieka typu brat łata jednym z największych futbolowych technokratów, który w dodatku ostatnio nie odnosił większych sukcesów to dobry wybór? W dodatku Real nie przeprowadził choćby jednego wielkiego transferu, bo Mateo Kovacic to ledwie uzupełnienie składu (podobnie pozyskany wcześniej Danilo), a David de Gea może latem nie opuścić Old Trafford. Wiele zależy od tego czy w klubie zostanie Benzema, bo jego transfer może uruchomić lawinę.

Real Sociedad Baskowie poszli w poprzednim sezonie w dziwnym kierunku, bo choć wiadomo było, że następca Phillippe'a Montaniera Jagoba Arrasate to trener kiepski to podpisanie kontaktu z Davidem Moyesem to spore ryzyko. Szkot nie odmienił gry drużyny, która ostatnio z sezonu na sezon była sukcesywnie osłabiana, a niektóre transfery jak choćby pozyskanie Finnbogassona okazało się zupełną klapą. Nowy napastnik Jonathas w poprzednim sezonie zrobił furorę w słabym Elche i w Realu może potwierdzić swoją klasę, a skład wygląda na tyle solidnie, że Baskowie powinni liczyć się w walce o europejskie puchary jeśli Moyes jest rzeczywiście właściwym wyborem zarządu.

Sevilla  Obrońca tytułu w Lidze Europejskiej będzie prawdopodobnie jedną z pięciu (jeśli awansuje Valencia) drużyn z La Liga, które zagrają w Lidze Mistrzów. Latem działy się tu jednak dziwne rzeczy. Oddanie Aleixa Vidala do Barcelony jeszcze można zrozumieć, ale odejście Carlosa Bacci już zdecydowanie nie, chyba że w klubie uznano, że Kolumbijczyk już więcej zespołowi nie da. Znów jednak wzmocniono się kilkoma mniej istotnymi graczami i jeśli drużyna znów znajdzie się blisko czołówki będzie można mówić o świetnej polityce transferowej klubu i geniuszu Unaia Emery'ego.

Sporting Gijon Niechlubny rekordzista ligi z najmniejszą w historii zdobyczą punktową w Primera Division awansował do elity z drugiego miejsca dość szczęśliwie, bo trzecia Girona dopiero w doliczonym czasie gry straciła bramkę i zremisowała spotkanie, które mogło jej dać trzy punkty i awans na pozycję wicelidera. Drużyna z Asturii dokonała bodaj najmniej transferów ze wszystkich zespołów z La Liga jednoznacznie stawiając na graczy, którzy ostatnio wywalczyli awans. Przekonamy się czy słusznie.

Valencia  W pierwszym sezonie po przejęciu klubu przez Petera Lima Nietoperze zajęły czwarte miejsce i po połowie dwumeczu z Monaco są bliscy awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Teoretycznie więc wszyscy powinni być zadowoleni, a trener Nuno Espirito wręcz wychwalany pod niebiosa, w praktyce nadal nie ma pewności gdzie zmierza ten klub i czy przypadkiem nie staje się kolejnym poletkiem pana M czyli Jorge Mendesa, czołowego agenta piłkarskiego, który sporo już na transferach do klubu zarobił. Znamienne jest to, że wygraną z Monaco zapewnili zespołowi niemal już sprzedany do Fenerbahce Algierczyk Feghouli i rozczarowujący w poprzednim sezonie młody Rodrigo. W dodatku z zespołu w atmosferze małego skandalu odszedł Otamendi.

Villarreal  Żółta Łódź Podwodna pod koniec poprzednich rozgrywek grała słabo jednak ze względu na brak rywali zapewniła sobie awans do europejskich pucharów. Latem w klubie doszło do sporej rewolucji, odeszli praktycznie wszyscy podstawowi gracze ofensywni na czele z Luciano Vietto, a na desperację zakrawa zakupienie z Tottenhamu za 16 milionów euro Roberto Soldado, który z jednego z czołowych zawodników La Liga w Anglii zamienił się w nieudacznika, który nie potrafi nawet kopnąć piłki do kibiców na imprezie powitalnej. Marcelino to jednak zdolny trener, a Samuel i Samu Castillejo z Malagi to obiecujący gracze.


Dawid Ilnicki

Źródło: własne
dafabet
Dodaj komentarz
Solidny ligowiec
Szczecinianin
Zarejestrowany od: 657 dni
Ilość komentarzy: 1410
Oceny: +6362
20.08.2015 / 19:00:42
Do walczących o tytuł może się dołączyć Sevilla i Valencia.
Solidny ligowiec
nastukany
Zarejestrowany od: 701 dni
Ilość komentarzy: 1083
Oceny: +620
Kibicuje:
Argentyna Manchester United Olympique Lyon AS Monaco PSG Borussia Dortmund AC Milan Juventus Turyn Ajax Amsterdam Widzew Łódź
20.08.2015 / 17:38:55
jak zwykle trio bedzie walczyc o mistrzostwo ... Atletiko Madryt !
Kluczowy zawodnik
gryzior
Zarejestrowany od: 1318 dni
Ilość komentarzy: 1868
Oceny: +14467
Kibicuje:
Chelsea Londyn Wisła Kraków Polska
20.08.2015 / 17:15:17
a transmisji w tv brak, zenada! amatorzy nc minus
Solidny ligowiec
GerAri
Zarejestrowany od: 502 dni
Ilość komentarzy: 1023
Oceny: +7408
Kibicuje:
Manchester United Leicester City FC Bayern Monachium Widzew Łódź Polska FC Barcelona Warta Sieradz
21.08.2015 / 20:31:06
Transmisje będą podobno - tylko nie wiadomo chyba jeszcze na jakich zasadach - mnie akurat umowa się kończy, a więc nc- adios!
Junior
IceBeer78
Zarejestrowany od: 480 dni
Ilość komentarzy: 65
Oceny: +284
Kibicuje:
Athletic Bilbao
20.08.2015 / 17:12:47
Atletico Bilbao zatrudnia tylko piłkarzy posiadających baskijskie pochodzenie, realizując motto „z wychowankami i lokalnym wsparciem, nie potrzeba obcokrajowców”

Tabela