expekt

Michał Pazdan: Nie ma co dramatyzować

Ostatnia aktualizacja: 19/09/16 12:40, Komentarzy: 3

0
3
Fot. ASInfo

Michał Pazdan nie będzie miło wspominać niedzielnego spotkania Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin (2:3).

Obrońca reprezentacji Polski najpierw przed przerwą zagrał piłkę ręką we własnym karnym i podyktowaną za to przewinienie "jedenastkę" wykorzystał Krzysztof Janus, a następnie w drugiej połowie niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki.

- Jestem na siebie zły, ale nie czas i pora, żeby się usprawiedliwiać, tylko żeby pomóc drużynie. Tak często jednak bywa. Jak chce się za bardzo pomóc drużynie, to idzie to w drugą stronę - podkreślił Pazdan w rozmowie z oficjalną stroną Legii.

- Widać było w drugiej połowie, że wszyscy chcieli wygrać. Dominowaliśmy, piłka krążyła w polu karnym gości, ale nie chciała wejść. Nie ma co wracać do meczu z Borussią. Musimy patrzeć na siebie. Musimy ustabilizować naszą grę i iść do przodu, gdyż nie wygląda to dobrze - kontynuował obrońca stołecznej drużyny.

- Męczymy się, chcemy, ale nam nie wychodzi. Nie przystoi przegrywać 0:6, potem znów 2:3 i to na własnym stadionie. Nie ma co dramatyzować, trzeba się skupić na wyjściu z tej sytuacji. Dużo rozmawiamy, ale mowa na boisku dużo nie daje, ważniejsze są czyny - dodał Pazdan.

(za legia.com)
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz
Kluczowy zawodnik
Poncjusz
Zarejestrowany od: 142 dni
Ilość komentarzy: 2610
Oceny: +8110
Kibicuje:
Manchester United Legia Warszawa Polska
20.09.2016 / 08:19:56
To jest koszmar to co Legia gra......Warszawo przebódź się!
Senior
radzik834
Zarejestrowany od: 1027 dni
Ilość komentarzy: 728
Oceny: +5030
Kibicuje:
Arsenal Londyn Real Madryt
19.09.2016 / 12:56:23
oby to nie byl przeblysk Pazdana na Euro a teraz znow zacznie robic bledy, bo mecze eliminacji juz niedlugo

Tabela