expekt

Michniewicz: Moją radość mąci ostatnia minuta

Ostatnia aktualizacja: 06/08/16 21:18, Komentarzy: 0

0
0
Fot. ASInfo

– Drużynie należą się brawa. Przy stanie 2:0 sytuacja Vlastimira Jovanovica zamknęłaby mecz. Gdyby trafił byłby spokój, a tak były nerwy – powiedział tuż po spotkaniu z Górnikiem Łęczna (2:1) szkoleniowiec Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, Czesław Michniewicz.

Na listę strzelców po stronie gospodarzy sobotniego starcia wpisywali się odpowiednio Vlastimir Jovanović oraz Martin Juhar. Natomiast honorową bramkę dla gości w doliczonym czasie gry zdobył Maciej Szmatiuk.

- Było to trudne spotkanie. Strzeliliśmy dwie bramki, straciliśmy jedną. Moją radość i drużyny mąci trochę ostatnia minuta i stracony gol. Podobnie było w meczu z Cracovią. Jeżeli szczęście i nieszczęście się powtarza, to gdzieś musi być tego przyczyna, żeby nie tracić głowy i kapitału nad którym ciężko pracujemy – stwierdził były opiekun Pogoni Szczecin, cytowany przez "termalica.brukbet.com".

– Drużynie należą się brawa. Zagrali mądrze i z dużym poświęceniem. Zdarzały nam się błędy oraz dobre momenty. Przy stanie 2:0 sytuacja Vlastimira Jovanovica zamknęłaby mecz. Gdyby trafił byłby spokój, a tak były nerwy. Za nami trzy mecze u siebie i zdobyliśmy w nich komplet punktów. Teraz musimy szybko się zregenerować – kontynuował.

– Wiele razy zdobywaliśmy piłkę, dośrodkowaliśmy w pole karne, ale brakowało nam kogoś kto tę piłkę skierowałby do bramki. Graliśmy z jednym napastnikiem Vladislavsem Gutkovskisem. Gdyby był jeszcze Wojtek Kędziora to wszystko mogło inaczej wyglądać – dodał.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela