expekt

Miroslav Bożok: Dążyliśmy do tego żeby uspokoić mecz

Ostatnia aktualizacja: 14/08/16 13:38, Komentarzy: 0

0
0
Fot. Voyagerix / Shutterstock.com

– Było dużo walki, ale też za dużo przerywania gry przez sędziów. Moje odczucie było takie, że tempo nie było zbyt duże, bo co chwilę mieliśmy przerwę. Wiedzieliśmy, że 1:0 to nie był bezpieczny wynik – powiedział tuż po spotkaniu ze Śląskiem Wrocław (2:0) zawodnik Arki Gdynia, Miroslav Bożok.

Bramki w tym starciu dla beniaminka LOTTO Ekstraklasy zdobywali odpowiednio Marcus da Silva, który na gola zamienił rzut karny, oraz Rafał Siemaszko. Żółto-Niebiescy po 5. kolejkach plasują się na czwartej lokacie.

– Było dużo walki, ale też za dużo przerywania gry przez sędziów. Moje odczucie było takie, że tempo nie było zbyt duże, bo co chwilę mieliśmy przerwę. Wiedzieliśmy, że 1:0 to nie był bezpieczny wynik i dążyliśmy do tego żeby uspokoić mecz i strzelić drugą bramkę. Na Legię nie jedziemy jako faworyt, ale na pewno nie pękniemy – stwierdził Miroslav Bożok, cytowany przez "arka.gdynia.pl".

– Moim zdaniem w Niecieczy to był wypadek przy pracy, w Białymstoku natomiast dostaliśmy nauczkę i mam nadzieję, że coś zapamiętamy z tych meczów i następne będą w naszym wykonaniu lepsze – zaznaczył.

– Do Warszawy jedziemy z pokorą, ale pełni chęci, aby ten mecz wygrać i przywieźć punkty. Nie możemy myśleć, że Legia nas zlekceważy, mają na tyle szeroką kadrę i dobrych zawodników, że także zmiennicy prezentują odpowiednią jakość. Będzie to mecz ze strony Legii taki, jak wszystkie inne – podsumował.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela