expekt

Morioka: Nie wiem, czemu nie strzelam goli

Ostatnia aktualizacja: 22/08/16 12:56, Komentarzy: 0

0
0
Fot. asinfo

Ryota Morioka był w zeszłym sezonie bohaterem Śląska. Zdobył 7 bramek i stał się prawdziwą gwiazdą zespołu. W obecnych rozgrywkach radzi sobie słabiej. - Nie wiem, czemu nie strzelam. Ale nie poddaję się, bardzo chcę się poprawić - przyznał Japończyk po meczu z Wisłą Płock.

O ile defensywa Śląska funkcjonuje w tym sezonie naprawdę dobrze, to atak niestety nie spełnia oczekiwań. Jednym z powodów może być słabsza dyspozycja Morioki. W spotkaniu z Wisłą Płock znów nie udało się pokonać bramkarza rywali. - Znowu nie strzelamy gola, znowu nie stwarzamy dobrych sytuacji… To naprawdę przykre, że tak się dzieje. Może musimy lepiej wykorzystywać szybkich skrzydłowych, może częściej uderzać na bramkę z dystansu - dodał zawodnik w rozmowie z oficjalną witryną dolnośląskiej ekipy.

Ryota jest nie tylko w nieco słabszej formie, ale ma też trudniejsze zadania na boisku. - Jest postacią w lidze, której poświęca się więcej czasu podczas analiz. W związku z tym często jest kryty indywidualnie - mówi trener Rumak, zaznaczając jednak, że jego piłkarz musi sobie z tym radzić, by rozwijać się piłkarsko. Szczególnie pieczołowicie pilnowali Moriokę również gracze płockiej Wisły. - Wiedzieliśmy, że to jeden z lepszych piłkarzy Śląska. Kilka razy był blisko zagrożenia nam, ale w ostatniej chwili go blokowaliśmy - cieszył się Dominik Furman, lider środka pola w zespole Marcina Kaczmarka.

Przed spotkaniem z Wisłą występ Ryoty stał nawet pod pewnym znakiem zapytania. Przeciążenie mięśnia przywodziciela nie okazało się jednak na tyle groźne, by wykluczyć go z gry. - Miałem pewne problemy, ale uważam, że byłem gotowy. Mogłem zagrać nawet cały mecz - twierdzi sam zainteresowany cytowany przez slaskwroclaw.pl.

7 goli zdobytych w niecałe dwa miesiące pod koniec ubiegłego sezonu rozbudziło wyobraźnie i oczekiwania wrocławskich kibiców względem Morioki. On sam przyznaje, że obecnie nie prezentuje się tak dobrze, jak kilkanaście tygodni temu. - Oczywiście, w zeszłym sezonie grałem dużo lepiej. Przede wszystkim strzelałem gole, teraz tego nie robię i nie do końca wiem, czemu tak się dzieje - martwi się Japończyk. Siłą sportowca jest jednak to, jak potrafi podnieść się po słabszym okresie. Ryota naprawdę robi wszystko, by wrócić do formy i znów czarować swoimi zagraniami i bramkami. - Na pewno się nie poddaję, nie ma mowy. Trenuję ciężko, bo bardzo chcę się poprawić - kończy Morioka.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela