expekt

Mourinho: Zasłużyliśmy na przegraną

Ostatnia aktualizacja: 15/12/15 12:35, Komentarzy: 3

0
3
Fot. Vlad1988 / Shutterstock.com

Chelsea Londyn przegrała na wyjeździe 1:2 z Leicester City w spotkaniu 16. kolejki Premier League. Dla drużyny "The Blues" była to dziewiąta porażka w tym sezonie w lidze. Trener Jose Mourinho powiedział po meczu, że rywale jego zespołu zasłużyli na wygraną.

– Przez cztery dni pracowałem, by przygotować drużynę do tego spotkania. Zawodnicy wiedzieli wszystko o rywalach. Wiedzieliśmy, po jakich akcjach Leicester zdobywa najczęściej gole i ćwiczyliśmy, by temu zapobiec. Moi piłkarze uważnie słuchali moich rad, ale błędy zdarzają się zawsze. Naszym problemem nie jest jednak defensywa. Ofensywni piłkarze Chelsea nie strzelają goli – powiedział Mourinho.

Bramki dla gospodarzy zdobyli Jamie Vardy i Riyad Mahrez. Trafienie dla gości zaliczył Loic Remy.

– Ostatnie pół godziny było dobre w naszym wykonaniu. Daliśmy z siebie wszystko i zdobyliśmy gola. Byliśmy również bliscy wyrównania. To daje mi powody do optymizmu – dodał Portugalczyk.

Chelsea zajmuje obecnie szesnaste miejsce w tabeli. Mistrzowie Anglii mają jeden punkt przewagi nad strefą spadkową.

– Leicester dało z siebie wszystko. Broniło się z całych sił. Chłopcy od podawania piłek również byli niesamowici. To jednak nie z ich powodu przegraliśmy mecz. Rywale zasłużyli na wygraną
– zaznaczył 52-letni szkoleniowiec.

W 31. minucie spotkania kontuzji nabawił się Eden Hazard. W jego miejsce na placu gry pojawił się Pedro.

– Eden podjął decyzję o zejściu z boiska w ciągu kilku sekund. Gdy opuszczał plac gry powiedział jednak, że spróbuje zagrać. Chwilę później poprosił o zmianę – poinformował Mourinho.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz
Junior
Arkadiass
Zarejestrowany od: 1014 dni
Ilość komentarzy: 88
Oceny: +386
Kibicuje:
Chelsea Londyn Olympique Lyon Inter Mediolan Polska Porto Zenit Termalica Nieciecza
15.12.2015 / 14:05:44
Na pomeczowej konferencji prasowej Jose Mourinho wielokrotnie podkreślał pracę, jaką włożył w przygotowania do meczu z Leicester. Nasz szkoleniowiec nie bał się nawet użyć stwierdzenia 'bycia zdradzonym' pod kątem tego, jak mimo tych przygotowań na boisku zachowywali się gracze CFC.

Pracowaliśmy na tym meczem przez cztery dni, przygotowałem wszystko jeśli chodzi o zespół rywala. Określiłem cztery sytuacje, z których Leicester niemal zawsze strzela gole, moi zawodnicy zapoznawali się z nimi przez kolejne trzy dni.

Spośród tych czterech sytuacji które przygotowałem straciliśmy pierwszą i drugą bramkę. Myślę, że moi piłkarze mnie słuchali, ale popełnili błędy. Nie chcę skupiać się na tych dwóch bramkach, ponieważ w ostatnich czterech - pięciu meczach nasza defensywa wyglądała dobrze, zachowywaliśmy czyste konta - mówi Jose Mourinho.

Mamy inny problem - brak własnych goli. Kiedy popełniamy błędy w obronie, jesteśmy za to karani głównie przez to, że sami nie umiemy zmazać tego strzelaniem swoich goli. Cały zespół płaci cenę za brak bramek ofensywnych zawodników.

Jedną dobrą rzeczą była nasza mentalność - przez ostatnich 30 minut piłkarze dali z siebie wszystko, ale strzeliliśmy o jednego gola za mało. To jedyna rzecz dzięki której opuszczamy szatnię z poczuciem iż nie było tak źle, ponieważ w tych 30 minutach pokazaliśmy, że wciąż jesteśmy zespołem. Podjęliśmy ryzyko co nie było łatwe, ponieważ ten wynik mógł być dla nas bardziej druzgoczący. Prawie się udało, ale Leicester bronił się wszystkimi zawodnikami, pomagali im nawet chłopcy od podawania piłek. To osobna historia, zachowanie takich chłopców to hańba dla Premier League, ale chcę postawić sprawę jasno: Leicester zasłużyło na wygraną - przyznaje Portugalczyk.

Wprowadziłem na boisko Remy'ego z uwagi na większe zagrożenie jakie mógł nieść zwłaszcza w zestawieniu z brakiem zaufania Diego pod bramką - Costa został więc przesunięty na inną część boiska. W ostatnich dwóch meczach Costa pokazał dwa świetne ruchy na swojej pozycji - przy samobóju w spotkaniu z Porto i dziś, jednak nie umiał wykończyć piłki.

Kiedy zobaczyłem jak wygląda ta sytuacja, sięgnąłem po Remy'ego. Kiedy grasz dwoma napastnikami, zmniejszasz obszar między liniami co było dla nas ważne. Ściągnąłem obrońcę a zasiliłem ofensywę. Gdy przegrywaliśmy 2:0 spróbowałem wszystkiego - tłumaczy trener.

Nie sądzę, aby moi chłopcy czuli się gwiazdami czy najlepszymi graczami. Muszą mieć w sobie pokorę, powinni spojrzeć na graczy Leicester i zrozumieć, że w chwili obecnej to oni są gwiazdami. Muszą spojrzeć na Watford i Sunderland i powiedzieć sobie - w tej chwili jesteśmy na ich poziomie, muszą znaleźć w sobie pokorę. Jesteśmy w miejscu, w którym jest Sunderland i mamy 10 punktów straty do Watford. Kolejne dwa mecze zagramy na Stamford Bridge i musimy patrzeć na naszych rywali z odpowiednim szacunkiem.
Junior starszy
Bergkamp80
Zarejestrowany od: 426 dni
Ilość komentarzy: 303
Oceny: +1189
Kibicuje:
Arsenal Londyn
15.12.2015 / 13:14:43
Wcale mi nie szkoda tego buca, teraz Wenger powinien go pojechać ale Boss to pełna kultura
Kluczowy zawodnik
thefirehunter
Zarejestrowany od: 495 dni
Ilość komentarzy: 3288
Oceny: -6056
Kibicuje:
Real Madryt
15.12.2015 / 12:42:57
Niezależnie jakie problemy się pojawiają to trener który uważa się za najlepszego na świecie powinien sobie z nimi radzić w tak wielkim klubie.

Tabela