expekt

"Nie pocieszałem Rzeźniczaka, bo to nie przedszkole"

Ostatnia aktualizacja: 27/10/15 16:34, Komentarzy: 1

0
1
Fot. legia.com

Legia Warszawa jutro zagra z Chojniczanką Chojnice w Pucharze Polski. Przed meczem Stanisław Czerczesow stwierdził, że do każdego rywala jego podopieczni podchodzą z szacunkiem i że w grze zespołu widać postępy.

- Myślę, że wszyscy widzą postęp w grze drużyny, przede wszystkim jeśli chodzi o kondycję fizyczną. W spotkaniu z Lechem lepiej wyglądaliśmy także w ataku pozycyjnym. Cieszy również to, że zespół zaczyna być kolektywem - powiedział trener cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Czerczesow odniósł się również do błędu Jakuba Rzeźniczka, po którym padł gol dla Lecha Poznań - Rzeźniczak prezentuje wysoki poziom, wiadomo, że błędy zdarzają się wszystkim. Nie pocieszałem go jednak, bo to nie przedszkole tylko profesjonalna piłka nożna, a on jest naszym kapitanem - przypomniał.

Szkoleniowiec legionistów ocenił również potencjalny transfer Artura Jędrzejczyka - Znam Artura Jędrzejczyka, ale prezes jeszcze o nim ze mną nie rozmawiał. Jeżeli chodzi o ocenę zawodnika, jest to piłkarz na wysokim poziomie. Sam go obserwowałem, gdy trafił do Krasnodaru. To jest bardzo dobry gracz. Ale na pewno musi więcej grać, a ostatnio miał problemy z kontuzją.

- Do wszystkich zespołów podchodzimy z szacunkiem. Każda drużyna ma swój charakter. Wczoraj mieliśmy trening po trudnym meczu, a każdy piłkarz po takim spotkaniu ma swoje problemy. W środę postawimy na piłkarzy, którzy będą w pełni sił. Nie myślę teraz w ogóle o meczu z Lechią. W tej chwili jesteśmy skoncentrowani tylko na spotkaniu z Chojniczanką. O Lechię proszę mnie pytać po jutrzejszym meczu w Pucharze Polski - zapewnił Rosjanin.
Źródło: legia.com
dafabet
Dodaj komentarz
Kapitan
rzepek1
Zarejestrowany od: 1531 dni
Ilość komentarzy: 6073
Oceny: +43224
Kibicuje:
Leeds United AFC West Ham United 1. FC Nürnberg Legia Warszawa
27.10.2015 / 19:27:32
I taki powinien być trener. Gdyby go tylko pocieszał to Rzeźniczak nic by sobie z tego nie robił "stało się, trudno" - musi wziąć się do roboty, bo to nie pierwszy jego mecz, w którym popełnia błędy - jego nieudolne kiwanie się przy linii końcowej boiska to znak rozpoznawczy.