expekt

Obrońca Lechii: Nasza sytuacja w tabeli mocno się skomplikowała

Ostatnia aktualizacja: 15/03/16 17:57, Komentarzy: 0

0
0
Fot. asinfo

Musimy jak najszybciej odrobić punktowe straty z Zabrza w niedzielę w spotkaniu z Termaliką. Liczę, że pomoże nam w tym mój osobisty talizman, czyli moja córeczka Tea – mówi obrońca Lechii Gdańsk Mario Maloca w rozmowie z oficjalną stroną klubową.

W spotkaniu z Górnikiem Zabrze podopieczni Piotra Nowaka byli bardzo bliscy odniesienie pierwszego w rundzie wiosennej wyjazdowego zwycięstwa. Od 55. minuty Biało-Zieloni prowadzili 1:0 po bramce Aleksandara Kovacevicia. W 88. minucie stracili jednak wyrównującą bramkę po celnym strzale głową Bartosza Kopacza.

Ten błąd, który popełniliśmy, mocno skomplikował naszą sytuację w tabeli. Powinniśmy wygrać w Zabrzu i pozostać w pierwszej ósemce. Teraz znów musimy gonić rywali i liczyć na ich potknięcia – zaznacza obrońca. – Trzeba jak najszybciej odrobić straty z Zabrza i wygrać w niedzielę z Termaliką. Gramy na własnym stadionie, przed naszą wspaniałą publicznością i chcemy podtrzymać passę domowych zwycięstw. Na tym skupiać będziemy się na treningach – dodaje Maloca, który w meczach na Stadionie Energa Gdańsk ma swój prywatny talizman.

To moja córeczka Tea, która wyprowadzała mnie na murawę przed meczami z Podbeskidziem, Piastem i Jagiellonią. Jak widać, przyniosła mnie i całej drużynie szczęście, bo wszystkie trzy mecze wysoko wygraliśmy. Także w niedzielę Tea będzie ze mną na stadionie i głęboko wierzę, że również przyniesie mi szczęście – kończy swoją wypowiedź defensor gdańszczan.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela