expekt

PGE Ekstraliga: Mistrz wywalczył bonus w Toruniu, Get Well znów wiceliderem

Ostatnia aktualizacja: 26/06/16 21:51, Komentarzy: 0

0
0
Fot. Stefan Holm / Shutterstock.com

Get Well Toruń pokonał przed własną publicznością Fogo Unię Leszno 48:41 w szlagierowym niedzielnym spotkaniu dziesiątej rundy rozgrywek PGE Ekstraligi.

Dzięki szóstej wygranej w sezonie "Anioły" przesunęły się na pozycję wicelidera tabeli.

Broniące tytułu "Byki", które wywalczyły punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu, doznały natomiast piątej porażki w bieżących rozgrywkach i spadły na szóste miejsce w klasyfikacji.

* * * * * * *
Kluczowe wyścigi:

Bieg 2: Paweł Przedpełski na pierwszym łuku objechał Bartosza Smektałę i nie dał sobie odebrać zwycięstwa. Za ich plecami Norbert Krakowiak minął na dystansie popełniającego błędy Dominika Kuberę i dzięki temu miejscowi po dwóch wyścigach objęli nieznaczne prowadzenie 7:5.

Bieg 6: Emil Sajfutdinow był najszybszy spod taśmy, ale Greg Hancock lepiej rozegrał pierwszy łuk i minął Rosjanina przy krawężniku. Bezsilny Nicki Pedersen gonił Pawła Przedpełskiego tylko dwa okrążenie i potem nawet nie dokończył wyścigu, sygnalizując defekt. Przewaga gospodarzy wzrosła do stanu 20:16.

Bieg 9: Wprowadzony z rezerwy taktycznej Grzegorz Zengota i Sajfutdinow zamknęli po starcie Martina Vaculika i mimo starań Słowaka nie pozwolili byłemu indywidualnemu mistrzowi Europy na skuteczną walkę o dwa punkty. Przewaga "Aniołów" zmalała do wyniku 28:26.

Bieg 10: Mocna riposta gospodarzy. Chris Holder i Adrian Miedziński wykorzystali błąd Kubery, który niefortunnie przyblokował Zengotę i nie dali sobie odebrać podwójnego prowadzenia do mety. Pierwsze tego dnia 5:1 po stronie podopiecznych Roberta Kościechy i 33:27.

Bieg 12: Tym razem błąd po starcie Piotra Pawlickiego ułatwił zwycięstwo Holderowi z Przedpełskim. Przez chwilę przed parą miejscowych był niespodziewanie Smektała, ale w prosty sposób dał się dwukrotnie minąć rywalom. Druga podwójna wygrana "Aniołów" i ich prowadzenie wzrosło do stanu 41:31.

Bieg 13: Miedziński na dystansie prawie doprowadził do karambolu z Zengotą i sędzia zdecydował się przerwać wyścig, wykluczając wychowanka klubu z Torunia. W powtórce osamotniony Vaculik najpierw przegrał twardą walkę z Pedersenem na wirażu, a później zanotował defekt. Tylko Zengota i Duńczyk dojechali do mety, co oznaczało 0:5 dla gości i 41:36 przed biegami nominowanymi.

Bieg 15: Holder i Hancock znakomicie wystartowali, ale Sajfutdinow po męskiej walce z Amerykaninem zdołał wywalczyć dwa punkty. Australijczyka już nie wyprzedził, choć na jednym z łuków był tego bliski. Stawkę zamknął po raz pierwszy tego wieczoru Zengota. 4:2 na koniec i "Anioły" mogły cieszyć się z wygranej 48:41.

Zawodnik meczu: Chris Holder. Szybka rehabilitacja Australijczyka po nieudanym sobotnim Grand Prix Czech w Pradze. Motoarena w tym sezonie to jego prawdziwa twierdza i to udowodnił także w konfrontacji z mistrzami Polski.

* * * * * *
Get Well Toruń - Fogo Unia Leszno 48:41

Get Well: Chris Holder 14 (3,3,2,3,3), Greg Hancock 11 (3,3,2,2,1), Paweł Przedpełski 10 (3,1,1,2,3), Martin Vaculik 7 (3,3,1,d,0), Adrian Miedziński 3 (0,0,3,w), Norbert Krakowiak 2 (1,0,1), Kacper Gomólski 1 (0,1,0).

Fogo Unia: Emil Sajfutdinow 11 (1,2,3,3,2), Piotr Pawlicki 9 (2,1,3,0,1,2), Grzegorz Zengota 9 (1,2,2,1,3,0), Nicki Pedersen 5 (2,d,2,1), Peter Kildemand 3 (1,2,0), Bartosz Smektała 2 (2,0,0), Dominik Kubera 2 (0,2,0).

Pierwszy mecz: 40:50. Bonus: Fogo Unia.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!