expekt

Prezes Stali: Sponsorzy nie dotrzymali słowa

Ostatnia aktualizacja: 14/12/15 07:37, Komentarzy: 0

0
0
Fot. Stefan Holm / Shutterstock.com

- Zdawałem sobie sprawę z tego, że nam braknie startując w Ekstralidze. Liczyłem na nowych sponsorów, którzy mieli być. Wtedy ten budżet by nam się zamknął - wyznał w rozmowie z "Polskim Radiem Rzeszów" Andrzej Łabudzki.

Prezes zmagającej się z dwumilionowym długiem Stali Rzeszów ujawnił powody, które według niego zdecydowały o sytuacji w jakiej znalazły się obecnie popularne "Żurawie", walczące już tylko o licencje na starty w Nice Polskiej Lidze Żużlowej.

- W pewnym momencie wszystko się rozjechało, bo przegrywaliśmy dobre mecze na wyjazdach, a sponsorzy, którzy obiecali wsparcie, nie dotrzymali słowa. Do tego doszły jeszcze baraże - argumentuje sternik ekipy znad Wisłoka.

- Co mogłem zrobić w trakcie sezonu? Powiedzieć Hancockowi i Kildemandowi: "Słuchajcie, nie przyjeżdżajcie, bo jest źle z finansami?" Kto wtedy przyjdzie na stadion? Który sponsor zacznie wtedy ze mną normalnie rozmawiać? Poza tym spadamy wtedy z Ekstraligi i nas nie pokazuje telewizja. Ja poszedłem w drugą stronę
- tłumaczył się dalej Łabudzki.

- Sponsorzy nie podpisali kontraktów, których jeszcze przed sezonem się spodziewałem. Stąd dziura budżetowa. Mogłem połowy składu nie wystawić do meczu. Mogłem odpuścić baraże. Ale który sponsor wtedy ze mną porozmawia?
- podsumował rozgoryczony sternik "Żurawi".
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!