expekt

Szpilka przed walką życia: Chcę przejść do historii!

Ostatnia aktualizacja: 16/01/16 22:43, Komentarzy: 2

3
2
Fot. YouTube

Przed najważniejszym pojedynkiem w swojej karierze Artur Szpilka tryska pewnością siebie. Gdy do walki z Deontayem Wilderem o pas mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej pozostawało już niewiele godzin, potwierdził, że wierzy w swoje możliwości.

"Walka życia" - tak określa się ten pojedynek. Szpilka dostał szansę ścierania się o coś, czego nie udało się dotąd osiągnąć żadnemu z Polaków: zostania czempionem wagi ciężkiej.

Bokser zapewniał o swoim szacunku dla rywala, ale nie szczędził mu uszczypliwości:

- Tylko gada i gada, najczęściej w dodatku pieprzy głupoty - komentował, cytowany przez sport.pl.

Szpilka twierdził, że w słowne utarczki wdawać się nie chce - woli odpowiedzieć na ringu. Argumentował, że nie odczuwa presji, bo może tylko zyskać:

- To dla mnie bardzo ważna walka, chcę nią przejść do historii polskiego boksu. Ja w niej nie mam nic do stracenia, mogę jedynie skorzystać.

Plan na starcie? Wykorzystanie słabych stron rywala. Polak opowiadał, że przeciwnik często "pajacuje" w ringu, opuszczając ręce - wtedy można go zaskoczyć. Ale jeśli walka nie potoczy się po myśli Szpilki, ten zdecyduje się na frontalny atak:

- Jeśli będę przegrywał, pójdę na wybitkę. On albo ja! - mówił "Przeglądowi Sportowemu".

Przed starciem nasz bokser legitymował się bilansem 20 wygranych walk (w tym 15 przez nokaut) i jednej przegranej. Wilder wygrał ich 35, w tym aż 34 przez nokaut. Ani razu nie schodził z ringu pokonany.
Źródło: sport.pl/Przegląd Sportowy
dafabet
Dodaj komentarz
Junior
pro-rok
Zarejestrowany od: 1007 dni
Ilość komentarzy: 162
Oceny: +435
Kibicuje:
Legia Warszawa
18.01.2016 / 21:07:13
szpila 3maj sie pokazales klase
Junior
emerHK
Zarejestrowany od: 1092 dni
Ilość komentarzy: 95
Oceny: +407
Kibicuje:
Arsenal Londyn Liverpool FC Olympique Marsylia Borussia Dortmund Torino Wisła Płock Sevilla
17.01.2016 / 06:36:49
Tyle się nagadał, jak zwykle, a skończył marnie. "Znam go na pamięć" mówił.
Szkoda, ale może jest nauczka, żeby zachować pokorę.