expekt

Trener biathlonistek zapowiada "pioruński" wiatr

Ostatnia aktualizacja: 04/12/15 19:18, Komentarzy: 0

0
0
Fot. Biathlon.pl

Reprezentanci Polski w biathlonie mają już za sobą pierwsze indywidualne starty. – Mogło być nieco lepiej, ale generalnie jesteśmy zadowoleni – ocenia trener Adam Kołodziejczyk.

Najlepiej w czwartkowym biegu indywidualnym zaprezentowała się Krystyna Guzik, która zajęła jedenastą lokatę. Szanse na pierwszą dziesiątkę podczas ostatniego strzelania zmarnowała Magdalena Gwizdoń, która ostatecznie finiszowała z dwudziestym czasem.

- Fajnie, że dziewczyny nie odstawały biegowo od najlepszych zawodniczek. U Krystyny Guzik zaowocowało to tym, że mimo dwóch karnych minut zdołała zająć jedenaste miejsce. Szkoda, że nie dziesiąte, bo to zawsze trochę inaczej wygląda. Magda Gwizdoń spudłowała trzy razy – to mało, a zarazem dużo. Żeby walczyć o podium trzeba było w jej przypadku być bezbłędnym. Dziewczyny pokazały się jednak z niezłej strony, zapunktowały, były widoczne – powiedział Kołodziejczyk.

Tuż za Magdaleną Gwizdoń uplasowała się Monika Hojnisz, która biegowo póki co nie błyszczy.

- Sezon jest długi, a ona nie jest jeszcze zawodniczką, która potrafi utrzymywać dobrą formę przez dłuższy czas. Ma więc wzloty i upadki. Cieszymy się z jej dobrego strzelania
– dodał trener kadry.

Zawiodła Weronika Nowakowska, która z aż ośmioma minutami kary zajęła dalekie 82. miejsce.

- Od tego sezonu mamy dostęp do danych dotyczących wiatru towarzyszącego podczas poszczególnych wizyt na strzelnicy każdej z zawodniczek i faktycznie Weronika miała najgorsze warunki wiatrowe. Nie do końca ją to usprawiedliwia, powinna strzelać lepiej. Ważne jednak, że dobrze prezentowała się w biegu. Poza ostatnią rundą, w którą nie wkładała już wszystkich swoich sił, osiągała czasy zbliżone do tych Krystyny Guzik – skomentował szkoleniowiec, który polskie biathlonistki doprowadził już do czterech medali mistrzostw świata.

W środę w biegu na 20km rywalizowali panowie. Polscy biathloniści ponownie nie zdobyli pucharowych punktów, żaden z nich nie zmieścił się w pierwszej „sześćdziesiątce” klasyfikacji.

- Ich bieg nie był rewelacyjny, a na dodatek w tamtym dniu mieliśmy problem z przygotowaniem nart. Były zmienne warunki i nasi serwismeni nie do końca dobie poradzili. Chcielibyśmy żeby było lepiej, będzie lepiej – obiecuje Kołodziejczyk.

Piątek nie był dniem przerwy. Polacy uczestniczyli w sesjach treningowych: mężczyźni przed południem, kobiety po południu. Towarzyszyła im piękna zimowa pogoda: gęsto padający śnieg i minus cztery stopnie na termometrach. W sobotę ma jednak przyjść nagłe ocieplenie.

- Prognozowana jest temperatura w okolicach sześciu stopni. Tak duża różnica temperatur z dnia na dzień oznacza, że będzie „pioruński” wiatr. Ma również padać. Nie zapowiada się to dobrze
– zakończył opiekun kadry.

Sprint mężczyzn rozpocznie się o 12:30, sprint kobiet o 15:30.
Źródło: Biathlon.pl
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!