expekt

Urban: Gumny i Jóźwiak to dla nas wielkie odkrycia

Ostatnia aktualizacja: 24/05/16 15:28, Komentarzy: 1

0
1
Fot. asinfo

Kamil Jóźwiak i Robert Gumny to dwaj piłkarze, którzy są jednymi z najjaśniejszych punktów minionego sezonu. - Obaj są dla nas dużym odkryciem - zaznacza szkoleniowiec Lecha Jan Urban w rozmowie z oficjalną witryną Kolejorza. 

To jednak nie jedyni piłkarze, którzy w poprzednim sezonie zadebiutowali w pierwszej drużynie. Jeszcze w sierpniu szansę gry u trenera Macieja Skorży otrzymał Piotr Kurbiel. Napastnik jednak zimą wrócił do drugiego zespołu Lecha. W przerwie między rundami z pierwszą drużyną zaczęli trenować Gumny i Jóźwiak. Obaj kilka tygodni później zadebiutowali w Ekstraklasie.

Jóźwiak pierwszy raz na boisko pod koniec lutego w spotkaniu z Jagiellonią. Trzy tygodnie później szansę wybiegnięcia na boisko w Ekstraklasie otrzymał jego kolega. - Można odnieść wrażenie, że większym odkryciem jest Kamil, bo wcześniej dostał szansę gry i grał więcej. Ja jestem jednak zadowolony z tego z jakiej strony pokazał się Robert - zaznacza trener Kolejorza cytowany przez lechpoznan.pl.

17-letni Gumny dopiero pod koniec sezonu otrzymał regularną szansę gry. Wystąpił od pierwszej minuty w dwóch ostatnich spotkaniach sezonu. - To jak zagrał z Ruchem świadczy o jego młodzieńczej bezczelności, odwadze i dużej pewności siebie. Młodzi piłkarze muszą ją mieć - podkreśla Jan Urban. - Musimy ich dobrze wprowadzać - dodaje.

To samo dotyczy Jóźwiaka, który ma już za sobą premierowe trafienie w Ekstraklasie i pierwszą asystę. - To przyszłość tego zespołu. Trzeba go wprowadzać i dawać minuty, gdy dobrze się czuje i jest w formie. Jeśli razem z Robertem graliby mało to zawsze mogą wystąpić w rezerwach - zauważył były opiekun warszawskiej Legii.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz
Junior starszy
buczuś
Zarejestrowany od: 1538 dni
Ilość komentarzy: 165
Oceny: +1599
Kibicuje:
Manchester United
24.05.2016 / 16:40:13
Fajnie, że Lech wprowadza młodych grajków do 1 zespołu i przede wszystkim daje im szanse pokazania się, ale to nie wystarczy. Takie działania trzeba wesprzeć kilkoma głośniejszymi nazwiskami, żeby młodzi mieli się od kogo uczyć.

Tabela