expekt

Urban: To, że nie widać efektów, nie znaczy, że nie pracujemy nad stałymi fragmentami

Ostatnia aktualizacja: 08/05/16 10:37, Komentarzy: 0

0
0
Fot. ASInfo (kadr z niedawnego meczu Lecha)

Piłkarze Lecha spotkają się w niedzielę z Cracovią, która aż jedenaście bramek zdobyła po dośrodkowaniach z rzutów rożnych. Pasy mają jednak problem z wykorzystywaniem takich sytuacji. Ostatnią bramkę po stałym fragmencie gry zdobyli w połowie marca.

W przerwie między rozgrywkami z zespołu Lecha odszedł Barry Douglas. Szkot był odpowiedzialny za dośrodkowywanie piłek z rzutów wolnych i rożnych. Po jego transferze do Turcji za wykonywanie stałych fragmentów gry odpowiedzialni są m.in. Darko Jevtić i Gergo Lovrencsics. - Nie możemy zrzucać winy na to, że nie ma z nami Barry'go. Nie robimy tego tak dobrze jak wcześniej, ale powinniśmy umieć zagrać piłkę w określone miejsce - zaznacza trener Lecha Jan Urban cytowany przez oficjalną witrynę zespołu.

Jego zdaniem w polu karnym po zagraniu futbolówki jego podopiecznym brakuje przede wszystkim cwaniactwa. - Ono dotyczy też szybkości rozegrania rzutu wolnego albo rożnego. Można szybko rozpocząć grę, gdy rywal się ustawia na pozycję. Wtedy możemy zaskoczyć rywala, ale to nie tylko. W polu karnym o dojściu na pozycję strzelecką decyduje spryt i umiejętność uwolnienia się spod krycia przeciwnika - zauważa.

W sobotę piłkarze Kolejorza pracowali właśnie nad stałymi fragmentami gry. - Robimy to zawsze przed meczem. Co tydzień, a jeśli gramy co trzy dni, to częściej. Mamy trening, na którym poświęcamy uwagę grze przeciwnika, a także stałym fragmentom gry. To, że nie widać efektów i nie strzelamy bramek z tego elementu gry, nie oznacza jednak, że nad tym nie pracujemy - podkreśla Jan Urban. - To wszystko też może się zaraz odwrócić i być może w niedzielę tak zdobędziemy bramkę - dodaje.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela