expekt

Uryga: Niech trener ma pozytywny ból głowy

Ostatnia aktualizacja: 18/07/16 11:44, Komentarzy: 0

0
0
Fot. MediaPictures.pl / Shutterstock.com

W sobotnim pojedynku z Pogonią Szczecin szansę gry od pierwszej minuty otrzymał pomocnik Wisły Kraków, Alan Uryga. - Cieszę się, że w pierwszym meczu rozegrałem pełne dziewięćdziesiąt minut. Zobaczymy, jak ułoży się to dalej. Niech trener ma pozytywny ból głowy i myśli, w jaki sposób nas ustawić - powiedział po ostatnim gwizdku sędziego piłkarz.

- Problem trenera może zacząć się wtedy, kiedy Arek odzyska w pełni zdrowie albo gdy "Riczi" będzie całkowicie do dyspozycji. Ja skupiłem się dzisiaj i będę nadal skupiał się na tym, aby ciągle udowadniać, że zasługuję na grę i mogę być alternatywą w zespole - zaznaczył zawodnik cytowany przez oficjalną witrynę krakowian.

Zarówno we wcześniejszych sparingach, jak i w tym spotkaniu Dariusz Wdowczyk postawił na nową taktykę. Wyjściowa jedenastka składała się z trzech stoperów. - Nie zajmuję się sprawą ustawień. Dzisiaj wygraliśmy, zatem nie powiem złego słowa na taki rozkład na boisku. Trzeba nadal próbować. Co prawda nie da się zmienić ułożenia z dnia na dzień, ale z treningu na trening, z meczu na mecz będziemy to szlifować, a owa taktyka będzie prezentować się coraz lepiej, szczególnie jeśli chodzi o linię defensywną - dodał Uryga.

Gospodarze stracili bramkę w niekonwencjonalny sposób. Tak jak w sparingu ze Śląskiem, tak i tym razem Wiślacy zgubili na chwilę czujność po rzucie rożnym. - W czasie meczu trzeba się skupić. Wiem też, że Pogoń ma świetnych zawodników grających głową. Mowa jest tu na przykład o stoperach, którzy są dla nich dużą siłą. Byliśmy na to nastawieni. Wpadła ta bramka. Szkoda, bo okoliczności były, jakie były. Troszkę zamieszania, ktoś zgubił krycie. To rzeczywiście jest do poprawy. Rzuty rożne, rzuty z boku, dośrodkowania. Musimy to poprawić - przyznał zawodnik Białej Gwiazdy.
Źródło: asinfo.
dafabet
Dodaj komentarz

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału. Bądź pierwszy!

Tabela