expekt

Finał nie dla Radwańskiej - Williams znów za silna dla Polki

Ostatnia aktualizacja: 28/01/16 05:11, Komentarzy: 6

0
6
Fot. sippakorn / Shutterstock.com

Niespodzianki nie było - Agnieszka Radwańska nigdy nie pokonała Sereny Williams w oficjalnym turnieju WTA. Nie zrobiła tego również w półfinale tegorocznego Australian Open.

Mecz zaczął się dla krakowianki bardzo źle - została przełamana już w pierwszym secie. Od prowadzenia 30-0 nie potrafiła zdobyć już nawet punktu, po chwili własny serwis wygrała Williams i było 0-2.

Trzeciego gema Polka zwieńczyła... podwójnym błędem serwisowym, co oznaczało kolejne przełamanie dla Williams. Amerykanka była tego dnia pewna w swoich zagraniach, wkrótce wygrała własne podanie i zrobiło się 0-4.

Niestety również trzeci serwis skończył się dla Radwańskiej źle - Williams przełamała ją po raz trzeci, zaś szóstego gema wygrała w czterech punktach. Pierwsza partia potrwała niecałe 21 minut, a dominacja rywalki naszej zawodniczki nie podlegała dyskusji.

Lepiej zaczął się set drugi - serwis krakowianki nadal nie był wybitny, ale mylić zaczęła się Williams i wreszcie Polce udało się wygrać własne podanie. W drugim gemie było już nawet 30-30, ale najpierw as, a potem niezwykle mocny serwis pozbawiły złudzeń Radwańską - 1:1.

Po chwili statystyki Radwańskiej zaczęły wyglądać coraz bardziej dramatycznie - skuteczność pierwszego serwisu spadła do 41%. Williams wykorzystała to bez skrupułów i dokonała kolejnego w tym meczu przełamania. Po chwili wygrała własne podanie i prowadziła już 3:1.

Wówczas przebudziła się Polka. Najpierw poprawiła serwis i odrobiła część strat, następnie sama przełamała rywalkę i wyrównała wynik seta. Kolejny gem znów przyniósł lepsze własne podanie, Radwańska wyszła na prowadzenie i wiele wskazywało na to, że zaczyna przejmować kontrolę może nie nad całym spotkaniem, ale nad własną, tego dnia niezbyt solidną grą, na pewno!

Jak się jednak okazało, był to już kres możliwości krakowianki. Od prowadzenia 4:3 nie zdobyła już żadnego gema. Williams najpierw wygrała własne podanie, dorzucając piątego asa, potem wyrwała Polce prowadzenie 40-15, doprowadzając najpierw do gry na przewagi, potem do przełamania. Decydujący gem był już formalnością - trzy asy były ciosami, po których nasza tenisistka się już nie podniosła. Amerykanka wygrała tę partię 6:4 i to ona zagra w finale Australian Open.

Źródło: własne/sport.pl
dafabet
Dodaj komentarz
Solidny ligowiec
eeeSynek
Zarejestrowany od: 748 dni
Ilość komentarzy: 1052
Oceny: +5265
28.01.2016 / 12:02:22
Ten goryl powinien startować z facetami.
Kapitan
chamstwo
Zarejestrowany od: 1316 dni
Ilość komentarzy: 6747
Oceny: +34525
Kibicuje:
Juventus Turyn
28.01.2016 / 10:02:29
Bez niespodzianki, Serena wciąż za mocna. Oby zaliczyła w tym roku komplet i odeszła tak jak zapowiadała. Wtedy będzie szansa dla Agnieszki na Szlema.
Junior starszy
Kaczi14
Zarejestrowany od: 323 dni
Ilość komentarzy: 192
Oceny: +972
Kibicuje:
Arsenal Londyn
28.01.2016 / 09:29:11
To teraz chociaż Roger niech ogra Djokovica !!!
Junior
Janko11
Zarejestrowany od: 427 dni
Ilość komentarzy: 153
Oceny: +572
Kibicuje:
Manchester United Borussia Dortmund Real Madryt
28.01.2016 / 12:07:00
niestety chłopcze 3:1 Djoko
Junior starszy
Kaczi14
Zarejestrowany od: 323 dni
Ilość komentarzy: 192
Oceny: +972
Kibicuje:
Arsenal Londyn
28.01.2016 / 09:10:17
Niestety żeby wygrać z Williams to musi złożyć się parę czynników. Serena musiała by mieć słabszy dzień a Agnieszka zagrać na bardzo wysokim poziomie, niestety było tak tylko że odwrotnie :( Isia jakby przegrała już przed meczem a Serena swój dobry światowy poziom. Mimo wszystko bardzo dobry początek sezonu, nastuka Polka trochę punkcików i niech wraca do pierwszej czwórki bo tam jest jej miejsce. Na wielkiego szlema przyjdzie jeszcze czas, na pewno. pozdro
Trampkarz
krissopl
Zarejestrowany od: 1531 dni
Ilość komentarzy: 1
Oceny: +10
Kibicuje:
Bayern Monachium Polska
28.01.2016 / 08:04:16
I tak wielkie brawa! Zaszła daleko mimo porażki