Profil użytkownika Ipiotrek Junior

Kibicuje drużynom

Ostatnie punkty

Typ Zdarzenia Przyznane punkty Ranga Data i czas
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-03-09 14:46:53
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-03-09 09:11:51
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-03-09 09:00:04
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-03-09 08:10:44
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-03-09 08:05:49
50 plusów pod dodanym materiałem 1 Junior 2017-03-08 14:08:34
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-03-08 13:21:50
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-03-06 08:03:45
Zalogowanie się w danym tygodniu 1 Junior 2017-03-06 07:59:55
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-03-03 10:14:13
50 plusów pod dodanym materiałem 1 Junior 2017-03-02 16:19:02
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-03-02 14:40:44
Zalogowanie się w danym tygodniu 1 Junior 2017-03-02 14:37:19
50 plusów pod dodanym materiałem 1 Junior 2017-02-17 23:30:22
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-02-17 14:43:17
50 plusów pod dodanym materiałem 1 Junior 2017-02-17 13:13:28
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-02-17 11:51:28
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-02-17 11:38:06
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-02-17 11:35:53
Dodanie komentarza 1 Junior 2017-02-17 11:27:24

Ostatnie komentarze

Nie zagrał do Cavaniego, bo wiedział, że ten by nie strzelił :) Karnego wykonywałby pewnie Cavani, więc też by nie strzelili, czyli w sumie Mascherano ma rację :) Eh, szkoda gadać.
"Daliśmy z siebie wszystko" - jestem w stanie mu uwierzyć. Poprostu to "wszystko" to za mało na kluby pokroju Bayernu, Barcelony, Realu itp. Arsenal potrzebuje wzmocnień i pozbycia się zawodników, którzy są tylko przeciętni np. Walcott Ewentualnie jakiegoś mądrego taktyka na ławce trenerskiej, który dobierze ustawienie i styl gry do "materiału" jakim dysponuje, a nie jak Wenger, który myśli, że z takimi zawodnikami może grać swój radosny futbol niczym Barcelona czy Bayern.
Można ten komentarz minusować, ale ja nie jestem kibicem żadnej z tych drużyn, poprostu jako bezstronnemu obserwatorowi trudno było nie zauważyć, że: - sędziowie mieli wielką łatwość w przyznawaniu karnych, - pozostawienie Neymara na boisku po tym chamskim kopniaku to nieporozumienie, - "napastowanie" sędziów po każej spornej sytuacji przez zawodników FCB bez konsekwencji kartkowej przypominało sędziowanie meczu w klasie "okręgowej" :) Barcelona to świetny zespół, mają zawodników na najwyższym poziomie, ale sposób w jaki byli traktowani przez sędziów w tym meczu był smutny. Oni naprawdę mieli potencjał, żeby wygrać ten mecz bez pomocy sędziów, a tak pozostaje niesmak. No, ale cóż, karawana jedzie dalej.
Oglądając wczorajszą pracę sędziów to jestem przekonany, że gdyby PSG strzeliło drugą bramkę to i tak przegraliby 7:2 :)
Oglądając wczorajszą pracę sędziów to jestem przekonany, że gdyby PSG strzeliło drugą bramkę to i tak przegraliby 7:2 :)
Jak powiedział pewien mądry człowiek, głupotą jest robić w kółko to samo i oczekiwać różnych wyników. Tak właśnie wygląda praca Arsena Wengera w Arsenalu od ostatnich 10 lat.
Jako kibic AFC muszę przyznać Ci rację. W tej ekipie obecnie nie ma atmosfery, ani umiejętności, żeby marzyć o strzeleniu 4 bramek Bayernowi. Nie wspominając o zachowaniu czystego konta.
Chodzi mi ogólnie o jego mentalność. Jak nie ma nad sobą bata to gra kiedy chce.
Jak widać, na MOzila nie podziałało. Wolał zmienić klub na taki, gdzie będzie mógł grać jak mu się podoba, czyli jak zespołowi idzie to ja gram, ale jak nas cisną to już mi się nie chce. A do tego menadżer nie jest taki "okrutny" jak ten niedobry Jose.
Był taki moment, mniej więcej w tym samym okresie kiedy zdecydowano się na budowę nowego stadionu. Przy nieodpowiedzialnej polityce, Arsenal mógł popłynąć jak Leeds United. Mimo tego, paradoksalnie akurat wtedy, kadra Kanonierów była jedną z najmocniejszych w historii klubu.
Pięknie napisane. Szacunek mu się należy bezsprzecznie, ale im dłużej będzie trwał na tym stanowisku tym smutniejsze będzie jego pożegnanie. Z ikony klubu do człowieka, którego kibice wywiozą na taczce.
Ferguson nie musiał rezygnować. Broniły go wyniki i kibiców miał za sobą. Zrezygnował po kolejnym mistrzowskim sezonie. To zasadnicza różnica.
A Ty jesteś kibicem Chelsea, Liverpool'u czy któregoś Manchesteru? :)
Eh, żeby tu chodziło tylko o porażkę.
Ronald Koeman, Pochetino (z racji pracy w KFC najmniej prawdopodobna kandydatura), Sampaoli, Jardim, Tuchel, Howe, Ralph Hasenhuttl, no i może jeszcze niedoceniany menadżer Burnley Sean Dyche. Obstawiam, że będzie to ktoś z tej listy, jeżeli wogóle dojdzie do zmiany.
I co z tego? Problem w tym, że Wenger nie potrafi odpowiednio zmobilizować swoich piłkarzy, praktycznie nie ma z nimi kontaktu podczas meczu, bo wychodzi z założenia, że piłkarze sami między sobą najlepiej rozwiążą problem. Druga sprawa chciałby grać jak Barcelona, ale nie ma do tego odpowiednich wykonawców, mimo tego ciągle próbuje zmusić ich, żeby grali "pięknie", automatycznie, nie przejmując się za bardzo taktyką. Niestety od wielu lat widać, że to nie ten sort piłkarzy, a przynajmniej większość nie jest w stanie osiągnąć poziomu, który pozwoliłby stworzyć takiego "samograja". Tak może grać FCB czy Bayern gdzie każdy zna swoją wartość i chce ją pokazać na boisku. A 90% drużyny Kanonierów gra jak przestraszony junior, bo nie odnajduje się w tej radosnej taktyce Pana W. Tu trzeba motywatora, który z tej ekipy która jest, wyciśnie maksimum ich możliwości, a każdy kto wchodzi na plac gry będzie wiedział, że przede wszystkim musi zostawić serce na murawie. Jak to wczoraj powiedział jeden z komentatorów, gdyby inni zawodnicy Arsenalu grali z takim zawzięciem jak Alexis, Kanonierzy byliby o wiele trudniejszym rywalem do pokonania - i tu jest sedno sprawy.
Jestem kibicem Kanonierów i rozumiem, że pisząc "z trzema zawodnikami klasy światowej" miałeś na myśli: oczywiście Alexisa, zagubionego Mozila, ale ciekawi mnie kogo Ty jako kibic prawdopodobnie innej drużyny uważa jeszcze za zawodnika klasy światowej w AFC? Ten wczorajszy łomot był do przewidzenia, bez ambicji, bez myśli taktycznej, bez jaj (nie licząc Sancheza, Mustafiego i Kosy) i jeszcze "menadżer", który nie potrafi przyznać się do błędów.
Sensowny komentarz. Trudno jest zawodnikom mobilizować się na każdy mecz w lidze jak się ciągle gra ze średniakami. Wystarczył mecz z Lipskiem, kiedy trzeba było pokazać kto jest lepszy i odskoczyć od rywala w tabeli i Bayern pokazał klasę. A Arsenal? No cóż, jako kibic AFC mogę napisać, że wszystkiego można się po nich spodziewać. Mogą zaskoczyć na Alianz świetną i skuteczną grą, jak również zagrać jak nieopierzony średniak - tacy są od kilku lat Kanonierzy. Ostatnio grają poniżej oczekiwań, mają problemy z utrzymaniem koncentracji i popełniają proste błędy, do tego brakuje reżysera gry, bo Cazorla wypadł na cały sezon, a Oezil gra słabo. Wszystko spoczywa na barkach obrońców i Sancheza, bo drugiej lini, która na papierze wygląda niby mocno, praktycznie nie ma. Mimo wszystko liczę na małą sensację.
Oczywiście, a wynika to z tego, że nadal są potężną organizacją, bo przez lata wyrobili sobie taką renomę i zaplecze finansowe. Prawdą jest również, że piłkarsko obecnie mają problemy ze stabilizacją formy, ale raczej mało jest piłkarzy, którzy odmówią United nawet wtedy, gdy brak ich w LM. Jestem kibicem Arsenalu, ale takie są fakty. Niestety ciężko jest wrócić na szczyt, gdy gra się na codzień w lidze angielskiej, która dzięki poteżnej kasie jaka płynie do wszystkich klubów robi się coraz trudniejsza. Do tego terminarz tej ligi jest wyniszczający dla piłkarzy, co potem przekłada się na wyniki w LM i LE. Zresztą, klubom z Premier League bardziej opłaca się gra w lidze niż w europejskich pucharach, więc trudno się dziwić, że wyniki w ostatnich latach są jakie są. W Hiszpani są 2 superkluby, Atletico, potem długo nic, Sevilla i reszta. Trudno tu wygrać ligę grając z FCB czy Realem (i szacunek dla Atletico, że udało im się tego dokonać), ale cała reszta - z małymi wyjątkami - to...inna liga. Nic dziwnego, że Realowi i Barcelonie marzy się Superliga, jak na rodzimym podwórku mają tylko 4 ważne mecze w sezonie, a wykazać mogą się tylko w lidze mistrzów.
Zwykłe podbijanie ceny. Mówienie o MU, że jest to mały klub to ewidentny żarcik i/lub prowokacja. Może są w kryzysie, ale mimo to nadal są w stanie wykupić najlepszych z Atletico. Jeszcze nie dawno (za Fergusona) rozdawali karty w LM, a w tym czasie Atletico odpadało w Pucharze Uefa z "potężnym" Boltonem Wanderers :)