Fulham
{{supporters}}
{{supporters}}
2-3 {{score}}
Data
12 lut 2014 | 21:00 ( {{time}}'
{{extra}}'
)
(zakończony) (przełożony) ( 0 ) (zakończony) (przełożony)
Rozgrywki
Premiership
Kibiców
25375
Liverpool FC
{{supporters}}
{{supporters}}
Przewidywane składy
4-5-1
śr. wiek 31,8 lat
śr. wzrost 182,2 cm
śr. waga 76 kg
Absencje
  • M. Briggs
4-3-3
śr. wiek 29,4 lat
śr. wzrost 182,8 cm
śr. waga 78 kg
Absencje
  • G. Johnson
  • D. Agger
  • Lucas Leiva
  • M. Sakho
  • José Enrique
Fulham
The Cottagers nie opuścili po ostatniej kolejce ostatniej pozycji w tabeli, ale mimo to zdobyli ważne punkty remisując na Old Trafford z Manchesterem United 2:2. Gospodarze mieli w tym meczu dużą przewagę zarówno w posiadaniu piłki (75%-25%) jak i w celnych strzałach na bramkę (9-3), ale podopieczni Rene Meulensteena wykorzystali błąd obrony United w pierwszej połowie przy bramce Sidwella, a pomimo tego, że przegrywali w samej końcówce wykorzystali okazję; zrehabilitował się przy tym były piłkarz Czerwonych Diabłów Kieran Richardson, który w innej sytuacji zmarnował okazję sam na sam z Davidem de Geą. Ten remis może im dać wiele, bo w przypadku przegranej atmosfera w drużynie z pewnością nie byłaby dobra.
W zimowym okienku transferowym Fulham było bardzo aktywne pozyskując kilku bardzo dobrych piłkarzy i zapełniając lukę po tych, którzy odeszli. Duet Holtby - Mitroglou na papierze wygląda lepiej niż Taarabt - Berbatov tym bardziej, że dyspozycja Bułgara w ostatnim czasie nie była tak istotna dla gry zespołu jak we wcześniejszych sezonach. Wypożyczony z Tottenhamu Holtby już pokazał się z bardzo dobrej strony w niedzielnym meczu prowadząc grę swojej nowej drużyny. Duet Heitinga - Hangeland może być całkiem solidny, a jeśli dodamy do tego również niezłego Kvista to wzmocnienia musimy ocenić dobrze. Czy wystarczą one do tego by się utrzymać to zupełnie inna sprawa: w zeszłym roku podobne aspiracje miało QPR, drużyna, która także nie była pozbawiona solidnych graczy.
Sprowadzony niedawno Kostas Mitroglou nie mógł zagrać przeciwko Manchesterowi United i pewnie nie będzie mógł również zagrać w meczu z Liverpoolem. Bohater ostatniej akcji - Darren Bent, powinien zastąpić 18-letniego Tankovica, który pojawił się w pierwszym składzie spotkania na Old Trafford.
Liverpool FC
Sobotni mecz na Anfield Road z liderem Premier League był jednym z tych spotkań, w których atakującej drużynie po prostu wszystko wychodzi. Gdy pierwszą bramkę strzela się już na początku wszystko układa się po twojej myśli, a jeśli środkowy obrońca po 10 minutach zalicza już drugie trafienie to nie można przegrać takiego meczu. Liverpool był tego dnia po prostu za dobry i pewnie każda drużyna w Premier League przegrałaby z podopiecznymi Brendana Rodgersa. Przy okazji takich spotkań łatwo mówić o tym, że dla rywali pięć bramek to był najmniejszy wymiar kary, ale akurat w sobotę w tym stwierdzeniu nie ma ani grama przesady. Ilość sytuacji zmarnowanych przez Sturridge'a, Suareza i Sterlinga wystarczyłaby do obdzielenia ze dwóch kolejnych spotkań Liverpoolu w lidze.
Po meczu zapytany o to czy tak wspaniałe zwycięstwo w jakikolwiek sposób zmienia cele Liverpoolu na ten sezon Brendan Rodgers nie chciał wpadać w euforię i racjonalnie ocenił szansę swojej drużyny na pierwsze miejsce. Celem nadal pozostaje pierwsza czwórka, a wszystko co uda się uzyskać ponadto będzie dodatkowym bonusem. Liverpool to jednak obecnie druga ofensywa ligi (63 bramki, o pięć mniej niż Manchester City), a jednocześnie drużyna, która nadal musi popracować nad dyspozycją w meczach wyjazdowych, bo cztery zwycięstwa w 12 meczach nie wyglądają solidnie, z pewnością nie są to statystyki drużyny, która może walczyć o tytuł. Warto wspomnieć również o problemach z kontuzjami, szczególnie w defensywie co akurat przez słabość Arsenalu nie wyszło w sobotę, a co wcześniej wykorzystywali gracze Aston Villi i WBA.
Problemem Rodgersa są kontuzje zawodników, szczególnie defensywnych, których doznali oni w ostatnim czasie. Manager The Reds może jednak postawić na tych samych piłkarzy, którzy zagrali tak wspaniale przeciwko Arsenalowi.
Komentarze
12 lut 2014 | 22:06
+4
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Eh Toure :D
{{comment.created_datetime}}
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Nasze typy
Obie drużyny strzelą (both to score)
Powyżej 3.5 bramki (over 3.5)
Ranking
Promocje bukmacherskie
Bonus 350 PLN dla nowych graczy u najpopularniejszego bukmachera w Polsce
200 PLN cashback dla nowych graczy. Zacznij grać bez ryzyka
Odbierz bonus 400PLN na start i korzystaj z szerokiej oferty zakładów i wysokich kursów
Wpisz kod 'meczyki' i wpłać min. 100zł, a poza bonusem 100% do 600zł, otrzymasz też dodatkowych 50zł na start!