GKS Bełchatów
{{supporters}}
{{supporters}}
2-0 {{score}}
Data
9 sie 2014 | 18:00 ( {{time}}'
{{extra}}'
)
(zakończony) (przełożony) ( 90' ) (zakończony) (przełożony)
Rozgrywki
Ekstraklasa
Sędzia
Tomasz Musial
Kibiców
3500
Śląsk Wrocław
{{supporters}}
{{supporters}}
Przewidywane składy
4-2-3-1
śr. wiek 30,7 lat
śr. wzrost 181,6 cm
śr. waga 75 kg
Absencje
  • B. Ślusarski
4-2-3-1
śr. wiek 30,4 lat
śr. wzrost 181,9 cm
śr. waga 77 kg
Absencje
  • Marco Paixao
GKS Bełchatów
+ Dobry początek meczu w Łęcznej. GKS w Łęcznej grał o pozycję samodzielnego lidera Ekstraklasy, która przypadłaby w udziale drużynie Kamila Kieresia gdyby ta wygrała. W poprzednim sezonie w pierwszej lidze Bełchatowianie wygrali tu 2:0, ale tym razem mieli tylko udany początek. Już w siódmej minucie akcję braci Maków celnym strzałem zakończył Michał, ale jeszcze przed przerwą Górnik wykorzystał jedną z kilku okazji. W drugiej połowie optyczną przewagę mieli gospodarze, ale nie potrafili jej wykorzystać i padł remis.
+ Udany początek sezonu. GKS jest w grupie drużyn, które mają siedem punktów i prowadzą w lidze. Ekipa Kamila Kieresia ma spośród nich co prawda najgorszy bilans bramkowy, ale pewnie niewielu spodziewało się tak dobrego startu Brunatnych po powrocie do Ekstraklasy. Zawodnicy z Bełchatowa nie zamierzają spoczywać na laurach, wiedzą, że tak czy inaczej czeka ich trudna batalia o utrzymanie i podtrzymują dobrą atmosferę w zespole. Trudno o inną kiedy wygrywa się dwa z trzech meczów w tym z Legią na Łazienkowskiej.
- Ślusarski antybohaterem spotkania. Nawet dwie bramki w trzech pierwszych meczach GKS-u nie uchroniły Bartosza Ślusarskiego przed tym by już w trzeciej kolejce zostać anty - bohaterem spotkania. Piłkarz, który przez wielu jest określany mianem duchowego spadkobiercy Grzegorza Rasiaka tym razem nie znalazł się w tym mało zacnym gronie za sprawą niewykorzystanych szans. W końcówce przy mocnym kryciu Bożicia nie wytrzymał i uderzył go łokciem. Sędzia nie miał wątpliwości i pokazał napastnikowi GKS czerwoną kartkę. W kolejnych meczach trener Kiereś będzie miał nie lada kłopot z zastąpieniem tego nierównego, ale jednak bramkostrzelnego zawodnika.
Śląsk Wrocław
+ Drugie zwycięstwo w tym sezonie. Po momentami dramatycznej grze przeciwko Pogoni Szczecin drużyna Tadeusza Pawłowskiego potrzebowała korzystnego wyniku w kolejnym spotkaniu by zrehabilitować się za wcześniejszą wpadkę. Miał w tym pomóc Mariusz Pawełek, który zastąpił wykluczonego za czerwoną kartkę Wojciecha Pawłowskiego. Motorem napędowym zespołu był jednak Robert Pich, który strzelił swoją trzecią i czwartą bramkę w tym sezonie, a szczególnie ta druga była bardzo ładna. Śląskowi, mimo wielu błędów, udało się utrzymać wynik do końca.
+ Znakomita forma Picha. Już w poprzednim sezonie Słowak miał opinię piłkarza, który może stać się jedną z gwiazd Ekstraklasy, ale jego wejście do drużyny nie było udane. Od początku tego sezonu Pich jednak błyszczy, a Śląsk mimo problemów z napastnikiem pod nieobecność kontuzjowanego Marco Paixao gra dość dobrze. Pich co prawda nie jest typowym napastnikiem, ale co z tego skoro na razie spisuje się znakomicie jako snajper.
- Słaba gra w obronie. Trener Pawłowski w zeszłym sezonie bardzo nie lubił gdy dziennikarze zwracali uwagę na liczne błędy w defensywie czego efektem mogła być późniejsza seria meczów bez straconej bramki (w tych spotkaniach zresztą Śląsk często ich też nie strzelał). Gra defensywna Śląska nadal jednak daleka jest od ideału co pokazują choćby akcje Zawiszy z pierwszej połowy po stratach Wrocławian i bramka Kamila Drygasa. O ile Pich w tym sezonie przekonuje co do słuszności pozyskania go o tyle Czech Lukas Droppa notuje kolejne kiepskie spotkanie z dużą ilością strat.
- Słaba postawa Dudu. Brazylijczyk był jednym z anty-bohaterów ostatnich spotkań po stronie Śląska, nic dziwnego, że trener Pawłowski poświęcił mu kilka minut na konferencji prasowej przed meczem z Zawiszą. Dudu potrafi grać ofensywnie, ale cierpi przy tym jego gra w defensywie gdzie zazwyczaj jest najsłabszym graczem, vide błąd przy golu Drygasa. W dodatku jego starcie z zawodnikiem Zawiszy mogło, a wręcz powinno zakończyć się czerwoną kartką. To pewnie nie ostatni raz kiedy usłyszymy o jego problemach na boisku.
Komentarze
9 sie 2014 | 10:31
+2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Mi się wydaje na remis 2:2
9 sie 2014 | 08:37
+2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Będzie fajny mecz. Ciekawe czy GKS znowu wygra, czy lepsza będzie drużyna WKS. A może remis ? Zobaczymy.
{{comment.created_datetime}}
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Nasze typy
Obie drużyny strzelą (both to score) Śląsk gra coraz lepiej w ofensywie, nawet pomimo słabego meczu przeciwko Borussii Dortmund, z którą Wrocławianie i tak nie mieli szans. Kontuzjowanego Paixao w pewnej mierze zastępuje Pich. GKS powinien być jednak trudnym rywalem, nawet bez ukaranego czerwoną kartką Ślusarskiego. Wrocławianie dalej grają słabo w obronie więc bramka dla gospodarzy jest niemal pewna, a wydaje się, że i Śląsk trafi do bramki rywali przynajmniej raz.
GKS draw no bet (GKS wygra, zwrot w przypadku remisu) Gospodarze są faworytami spotkania, bo pomimo lepszej gry Śląska Wrocławianie nadal nie pokazali, że są w stanie grać dobrze na wyjeździe, a po za tym ich defensywa jest podejrzana, szczególnie grający słabo w destrukcji Dudu.
Powyżej 2.5 bramek (over 2.5) Jeśli obie drużyny zagrają tak jak w ostatnich meczach to w Bełchatowie możemy zobaczyć bardzo ciekawy mecz z kilkoma bramkami. Śląsk ma problemy w obronie, ale z przodu Milę, Picha czy Flavio Paixao i dlatego powinien być cały czas w grze.
Ranking
Promocje bukmacherskie
Bonus 350 PLN dla nowych graczy u najpopularniejszego bukmachera w Polsce
200 PLN cashback dla nowych graczy. Zacznij grać bez ryzyka
Odbierz bonus 400PLN na start i korzystaj z szerokiej oferty zakładów i wysokich kursów
Wpisz kod 'meczyki' i wpłać min. 100zł, a poza bonusem 100% do 600zł, otrzymasz też dodatkowych 50zł na start!