Liverpool FC
{{supporters}}
{{supporters}}
4-0 {{score}}
Data
28 sty 2014 | 21:00 ( {{time}}'
{{extra}}'
)
(zakończony) (przełożony) ( 0 ) (zakończony) (przełożony)
Rozgrywki
Premiership
Kibiców
44450
Everton
{{supporters}}
{{supporters}}
Przewidywane składy
4-4-2
śr. wiek 29,5 lat
śr. wzrost 184 cm
śr. waga 78 kg
Absencje
  • G. Johnson
  • D. Agger
  • Lucas Leiva
  • José Enrique
  • S. Coates
4-2-3-1
śr. wiek 31,1 lat
śr. wzrost 183,3 cm
śr. waga 78 kg
Absencje
  • A. Koné
  • A. Alcáraz
  • D. Gibson
  • R. Barkley
Liverpool FC
Pierwszy mecz pomiędzy tymi drużynami w tym sezonie był chyba najlepszym spotkaniem w całej Premier League jeśli weźmiemy pod uwagę zarówno poziom sportowy jak i emocje mu towarzyszące. Na Goodison Park dwa razy prowadzili goście, którzy jednak dopiero dzięki bramce Sturidge'a w ostatnich minutach spotkania zapewnili sobie cenny punkt. Dziś oba zespoły są również bardzo blisko siebie w tabeli: Liverpool jest czwarty, ale ma tylko punkt przewagi nad Evertonem i Tottenhamem. Celem minimum jest czwarte miejsce zapewniające udział w Lidze Mistrzów, które ma zapobiec medialnym dramom podobnym jak ta z udziałem Luisa Suareza przed sezonem. Urugwajczyk podpisał co prawda nowy kontrakt, ale jak wiemy nie ma takiej sumy jakiej nie byłby w stanie zapłacić Real Madryt by pozyskać kolejnego Galactico.
Patrząc na występy drużyny Brendana Rodgersa w ostatnim czasie można powiedzieć, że The Reds grają obecnie nieco słabiej, już nie dominują tak rywali, a zdarza im się także gubić punkty. Składa się na to kilka czynników jak choćby brutalne zderzenie z ligową rzeczywistością po dwóch przegranych z City i Chelsea, słabsza gra w obronie, która była widoczna szczególnie w meczu z Aston Villą w ostatniej kolejce, a także kontuzje, które zaczęły nękać drużynę Brendana Rodgersa. W drugiej części sezonu Liverpool ma teoretycznie łatwiejszy terminarz, ale nie wiadomo czy zdoła włączyć się jeszcze do walki o Mistrzostwo z już ośmiopunktową stratą do lidera.
Do już wcześniej kontuzjowanych zawodników dołączyli Glen Johnson, Lucas Leiva i Joe Allen. Występ tego ostatniego nie jest wykluczony choć Brendan Rodgers sam powiedział, że decyzję o tym podejmie dopiero przed samym spotkaniem. Nie wiadomo również co z Sakho, który ostatnim razem grał jeszcze w zeszłym roku w meczu z Chelsea. Z konieczności Rodgers będzie musiał pewnie postawić na duet Skrtel - Toure w środku, na szczęście im bliżej bramki rywala tym lepiej i główne zagrożenie stanowić będzie duet Sturridge - Suarez.
Everton
Postawa Evertonu w tym sezonie to jedna z większych niespodzianek, bo po odejściu Davida Moyesa, który znakomicie znał realia klubu i potrafił wycisnąć ze swych piłkarzy to co najlepsze spodziewano się, że jego następca Roberto Martinez będzie miał trudniejszy start. Hiszpan jednak udowodnił, że pochwały jakie zbierał za pracę w Wigan nie były przesadzone i zbudował bardzo mocną jedenastkę w oparciu o młodych zawodników, a także wypożyczonych z mocniejszych klubów. Z grupy tych pierwszych należy wymienić przede wszystkim Rossa Barkleya i Jamesa McCarthy'ego, w drugiej grupie wyróżniają się Barry, Deulofeu i Romelu Lukaku, chyba największa w tym sezonie pomyłka Mourinho, który mógł go mieć u siebie.
Podobnie jak rywale zza miedzy Everton także przechodził ostatnio trudniejszy okres: na pięć meczów wygrał tylko dwa, dwa razy remisował i zaliczył porażkę w meczu z Sunderlandem u siebie. Winne temu są przede wszystkim kontuzje, ale także pewna niedojrzałość tego zespołu objawiająca się w trudnościach ze znalezieniem piłkarza, który w najważniejszym momencie weźmie na siebie ciężar gry. To może okazać się kluczowe w walce o Ligę Mistrzów, bo zarówno Liverpool jak i Tottenham mają takich zawodników. Nawet jednak pozycja dająca start w Lidze Europejskiej powinna być w tym sezonie sporym osiągnięciem dla tego zespołu.
Kontuzjowani ostatnio Pienaar i Deulofeu mogą być gotowi do gry na Anfield Road choć wątpliwe by Martinez zdecydował się na wstawienie ich do pierwszego składu, szczególnie w przypadku tego drugiego, który pełni w drużynie rolę wchodzącego z ławki jokera. Niestety Ross Barkley pozostaje po za składem, podobnie jak Seamus Coleman, Bryan Oviedo i Arouna Kone. Możemy się spodziewać występu w pierwszej jedenastce niedawno sprowadzonego Aidena McGeady'ego szczególnie jeśli Pienaar nie będzie gotowy do gry. Dla Lacine Traore, który przeszedł z Monaco na zasadzie wypożyczenia będzie jeszcze za wcześnie na debiut.
Komentarze
28 sty 2014 | 22:16
+2
{{votes_count}}
{{message}}
4:0 hahaha :D Brawo Liverpool :D
28 sty 2014 | 20:45
+2
{{votes_count}}
{{message}}
daje 2-1 dla Evertonu
28 sty 2014 | 18:08
+3
{{votes_count}}
{{message}}
Poda ktoś link gdzie można obejrzeć transmisje?
28 sty 2014 | 20:14
-1
{{votes_count}}
{{message}}
http://gofirstrowuk.eu/watch/235832/1/watch-liverpool-fc-vs-everton-fc.html
28 sty 2014 | 20:31
-1
{{votes_count}}
{{message}}
lepsza jakosc http://www.vipboxuk.co/football/197752/3/liverpool-fc-vs-everton-fc-live-stream-online.html
27 sty 2014 | 21:09
+7
{{votes_count}}
{{message}}
Nie dziwi mnie wcale ten szpital na obronie :) Mam nadzieję, że wygramy to jakże ważne spotkanie.
27 sty 2014 | 17:57
+10
{{votes_count}}
{{message}}
Mimo tylko kontuzji myślę że Liverpool wygra te derby ;)
Dalej THE REDS !
YNWA wygramy :)
27 sty 2014 | 14:46
+19
{{votes_count}}
{{message}}
Strzelam w 2-0 dla Liverpoolu, raz Suarez i raz Coutinho.
27 sty 2014 | 22:09
+2
{{votes_count}}
{{message}}
ne ne ne Lukaku wpierdoli napewno 1 brame
28 sty 2014 | 12:36
-2
{{votes_count}}
{{message}}
też mi sie tak wydaje jako kibicowi LFC. Lukaku udowodnił że ma patent na The Reds grając w WBA i teraz w Evertonie.
28 sty 2014 | 20:16
+2
{{votes_count}}
{{message}}
zero z tylu bardzo malo realne, niestety...
{{comment.created_datetime}}
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Nasze typy
Obie drużyny strzelą (both to score)
Liverpool wygra
Ranking
Promocje bukmacherskie
Bonus 350 PLN dla nowych graczy u najpopularniejszego bukmachera w Polsce
200 PLN cashback dla nowych graczy. Zacznij grać bez ryzyka
Wpisz kod 'meczyki' i wpłać min. 100zł, a poza bonusem 100% do 600zł, otrzymasz też dodatkowych 50zł na start!
Odbierz bonus 400PLN na start i korzystaj z szerokiej oferty zakładów i wysokich kursów