Data
11 mar 2020 | 21:00 (zakończony)
Sędzia
Danny Makkelie
Kibiców
52267

Statystyki Meczu

68%
Posiadanie piłki
32%
35
Strzały
18
12
Strzały celne
6
15
Strzały niecelne
4
8
Strzały zablokowane
8
177
Ataki
99
158
Groźne ataki
49
1
Kartki
2
18
Faule
16
20
Rzuty wolne
20
16
Rzuty rożne
3
2
Spalone
4
Materiał dodany przez: totil 11 mar 2020 | 22:59
Materiał dodany przez: fanatic 11 mar 2020 | 23:37

Dyskusja 250

13 mar 2020 | 22:38
0
Większość drugiej połowy Liverpool grał jak natchniony, Atletico było pod ścianą. W dogrywce role kompletnie się odwróciły, ciężko patrzyło się jak Liverpool traci bramki. Szacunek dla piłkarzy z Madrytu, że wytrwali i wykorzystali dane im okazje.
13 mar 2020 | 17:56
0
No to Liverpool dał ciała tylko ciekawe czy w ogóle dokończą LM przez tego wirusa ???
13 mar 2020 | 11:53
0
Gdzie to wypierdolić ?
12 mar 2020 | 19:20
0
rok temu dokonali cudu wygrywając z Barceloną 4-0, tym razem role się odwrócili - dali sobie wbić 3 gole w dogrywce. no cóż, Atletico pokazało jak potrafi bewzględnie wykorzystywać błędy przeciwnika. Trochę ten mecz w ich wykonaniu był jak starcie z Chelsea w 2014: są pod ścianą i nagle grają doskonały futbol. Chciałbym aby w tym roku jak w 2014 dotarli do finału, choć czas pokażę czy rogrywki w ogóle zostaną dokończone :O
12 mar 2020 | 16:09
0
Kiedy ostatnio Live przegral u siebie w pucharach?
12 mar 2020 | 19:11
0
O ile się nie mylę to w europejskich pucharach ostatnio przegrali w 2014. Dawno temu.
12 mar 2020 | 15:35
0
I bardzo dobrze ADIOS
12 mar 2020 | 14:22
0
pozamiatane
12 mar 2020 | 13:32
0
ale sie cieszę :D heuue
12 mar 2020 | 13:15
0
Pogodzę wszystkich napinaczy, a szczególnie tych co jadą po Liverpoolu. Tegoroczna LM zostanie odwołana ze względu na wirus.
12 mar 2020 | 13:25
0
I liga angielska też
12 mar 2020 | 13:41
0
Owszem,ale zostanie dokończona w innym terminie i oczywiście już bez udziału Liverpoolu , trudno statystyki meczowe nie dają przepustki do następnej fazy ,w dzisiejszej piłce coraz częściej jesteśmy świadkami niespodzianek w których drużyna gorzej prezentująca się na boisku wygrywa bądź awansuje dalej ;)
12 mar 2020 | 18:06
0
Jesli w ogole zawieszą lige a prawdopodobnie tak sie stanie i jesli przerwa potrwa dłużej niż sie wszyscy spodziewają to anulują całe rozgrywki w tym pewnego mistrza dla livArpoolu
22 mar 2020 | 09:35
0
chyba liżesz pałkę menelu i walisz konia. Chujowy ten Manchester taki bez historii bananowy. Lubisz banany, nie? Wciskasz se je w dupe i myślisz o NIEBIESKICh migdałach z Manchesteru jak szturumują Twoją dupę?ten klubik nie istniał NIGDY na poważnie w historii . może w końcu zacznie pisać dzięki bananowcom Arabusom. Lubisz czarne Beny. świnio. Pamiętaj Manchester jest Czerwony a Liverpool i Utd. to prawdziwi rywale, a nie jakiś chujnia z brązem Smerfowa. Zacząłeś tym baranom kibicować jak kibice PSG. żałosny kmiocie
22 mar 2020 | 18:42
0
Sezon anulowany zjebie i kolejne 30 lat posuchy hahahaha
12 mar 2020 | 13:15
0
Nie powiem, że Atletico nie zasłużyło na awans bo jednak wygrać oba mecze z Liverpoolem i to jeszcze na Anfield to robi mocne wrażenie. Zadecydowała zabójcza skuteczność i dyspozycja bramkarza. Szkoda bo oglądanie Atletico w LM jest równie męczące jak słuchanie wykładu z teorii i filozofia prawa, dlatego z całych sił ściskałem kciuki za Liverpool, no ale niestety... Atletico dostanie mocniejszego rywala, który akurat będzie skuteczny i tradycyjnie zostanie zweryfikowane.
12 mar 2020 | 12:35
0
Oblak i Llorente MVP
12 mar 2020 | 12:23
0
Wielkie ATLETICO! W finale wygramy z Bayernem!
12 mar 2020 | 12:34
0
Chyba coś za bardzo poniosło cie wariacie
12 mar 2020 | 12:22
0
Różnicę zrobili bramkarze. Liverpool moze i miał 35 strzałów ale sporo z nich to strzały rozpaczy. Walenie na pałę w gąszcz obronców, ekwilibrystyczne próby Mane czy podania do bramkarza w wykonaniu Salaha. Najlepszy w meczu był Winjaldum - siał prawdziwy popłoch w obronie Atletico, zaraz za nim Oblak. Lorente bardzo fajne precyzyjne strzały, ale można było to obronić.
12 mar 2020 | 12:21
0
35 strzałów 12 celnych plus słupek i poprzeczka, Oblak w tym meczu zrobił różnicę, zagrał jak w transie i praktycznie wszystko wyciągał.
12 mar 2020 | 11:14
0
Nie stracić bramki, a przeciwnik na pewno popełni jakiś błąd - taka taktyka przynosiła im sukces z wieloma drużynami z topu, np. Barceloną, czy Realem Madryt. Przyniosła sukces i tym razem. Nie ma w tym nic dziwnego. Można powiedzieć trafiła kosa na kamień, bo często to angielskie drużyny tak się z hiszpańskimi broniły (patrz Chelsea z Barceloną), a tutaj role się odwróciły. Całe piękno futbolu.
12 mar 2020 | 18:42
(Edytowany)
"Nie stracić bramki, a przeciwnik na pewno popełni jakiś błąd" - no właśnie nie wiem. Sam się zajebałem tym postem.
Stracili 2 gole. i to właśnie Liverpool spieprzył, a raczej bramkarz.
Cały czsa gloryfikujecie Simeone, jakby zneutralizował Liverpool jak w pierwszym meczu.
Ludzie ja rozumiem gdyby to naprawdę Liverpool miał 70% posiadania i strzałow4/5, w tym 2 celne.
Jak można pisać w kółko truizmy, że Simeone zneutralizował Liverpool?
To ja równie powiem, że remis Polski z Tomaszewskim w pamiętnym meczu z Anglią dowodzi, jak Polska zajebiście zagrała w obronie.
Naprawdę komopletnie nie rozumiem idiotów ciągle gloryfikujacyh .
Owszem PIERWSZY mecz pokazał, że Liverpool zagrał gówno, ale drugi to już totalna dominacja i kompromiatacja w OFENSYWIE Liverpoolu, a nie zasługa defensywy Atletico.
Przykładem żelaznej defensywy to był mecz 3 tygonie temu gdy Liverpool (wielu tu takich było co pocicli dupę o 0 celncy strzałów).

"ęsto to angielskie drużyny tak się z hiszpańskimi broniły (patrz Chelsea z Barceloną" - otóż to. Problem polega na tym, że Chelsea NIE pozwalała oddać tylu strzałów na swoją bramkę co atletico. nikt się nie zachwycał paradami Cecha tak jak Tu Oblaka.
Zresztą to potwierdził sam Simeone porównując Oblaka do Messiego :)
0
"Nie stracić bramki, a przeciwnik na pewno popełni jakiś błąd" - n
Stracili 2 gole. i to właśnie Liverpool spieprzył, a raczej bramkarz.
Cały czsa gloryfikacja Simeone, jakby zneutralizował Liverpool jak w pierwszym meczu.
Ludzie ja rozumiem gdyby to naprawdę Liverpool miał 70% posiadania i strzałow4/5, w tym 2 celne.
Jak można pisać w kółko truizmy, że Simeone zneutralizował Liverpool?
To ja równie powiem, że remis Polski z Tomaszewskim w pamiętnym meczu z Anglią dowodzi, jak Polska zajebiście zagrała w obronie.
Naprawdę komopletnie nie rozumiem idiotów ciągle gloryfikujacych styl.

Owszem PIERWSZY mecz pokazał, że Liverpool zagrał gówno, ale drugi to już totalna dominacja i kompromiatacja w OFENSYWIE Liverpoolu, a nie zasługa defensywy Atletico.
Przykładem żelaznej defensywy to był mecz 3 tygodnie temu gdy Liverpool (wielu tu takich było co pocicli dupę o 0 celncyh strzałów).

"ęsto to angielskie drużyny tak się z hiszpańskimi broniły (patrz Chelsea z Barceloną" - otóż to. Problem polega na tym, że Chelsea NIE pozwalała oddać tylu strzałów na swoją bramkę co atletico. nikt się nie zachwycał paradami Cecha tak jak Tu Oblaka.
Zresztą to potwierdził sam Simeone porównując Oblaka do Messiego :)
12 mar 2020 | 11:03
(Edytowany)
Do osób jadących po premier league, popatrzcie na ten stan rzeczy z szerszego punktu widzenia. Dlaczego odpadły Liverpool, Tottenham i pewnie Chelsea.
1. PO pierwsze, niewątpliwie wszystkie angielskie zespoły(bez wyjątku) trafiły na silnych bądź bardzo silnych rywali, nie można ich posądzić o szczęście w losowaniu.
2. Po drugie, w fazie pucharowej często decydują detale jak kontuzje czy po prostu szczęście. W przypadku Liverpoolu był to brak Alissona, brak szczęścia(poprzeczka, słupek), totalny autobus drużyny przeciwnej piłka po prostu nie chciała wpaść za cholerę do tej bramki... 35 sytuacji... Takie mecze się zdarzają, akurat wczoraj przydarzył się Liverpoolowi. Nie można powiedzieć, że Liverpool był słabszy, bo był zdecydowanie lepszy wczoraj.
Co do Tottenhamu brak 3 zawodników w pierwszym mecz i 6 w drugim(w tym w obydwu meczach zabrakło zawodników tworzących kręgosłup tej drużyny: Kane, Son i Sissoko. Wiem co mówię, bo dobrze znam tę drużynę). Z takimi brakami na tym etapie rywalizacji naprawdę ciężko jest o dobry wynik. Ciekawe czy Lipsk by tak grał, gdyby wypadli im Werner, Sabitzer i Upamecano. Aha i jeszcze jedna rzecz: Tottenham gra słabo nie tylko w LM ale też i w premier league, w której to pałęta się koło 8-10 miejsca przez cały sezon.
Co do Chelsea, trafili na bardzo mocy zespół, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Poza tym jednak też trzeba dodać, że grali podobnie jak Tottenham bez kilku kluczowych zawodników(Pulisić, Kante, Odoi, Loftus-Cheek - wszyscy kontuzjowani). Dodam tylko, że jeśliby zagrali z Lipskiem to myślę, że w formie jakiej są na ten moment w formie by ich przeszli. Wygrali ostatnio z Liverpoolem, a kto nie widział ich gry w ostatnim mecz z Evertonem(który naprawdę ma dobry skład) co niech żałuje.
PO czwarte jeśli mówimy o premier league to nie ma możliwości reprezentowania ich Leicester, który gra w tym sezonie dużo, dużo lepiej od Tottenhamu, a przez większą część sezonu też od Chelsea.
Kolejna drużyna to United, która uważam w ostatnim czasie gra najlepiej ze wszystkich drużyn z premier league.

Na koniec uprzedzę was, bo pewnie powiecie, że się zasłaniam kontuzjami. Mam już trochę lat i wiele lat śledzenia piłki nożnej i powiem wam, że owszem ma to bardzo duży wpływ w fazie pucharowej. Pamiętam wiele takich sytuacji przez ostatnie powiedzmy 15 lat, że przy porównywalnych szansach drużyna z kontuzjami w 80% odpadała. Drużyny z premier league kiedy grały w pełnych składach pokazały na co ich stać w poprzednim sezonie. Myślę, że ten sezon jest po prostu wyjątkiem od reguły, zresztą jest wiele zaskakujących wyników, teraz ten wirus, nie wiadomo czy w ogóle LM dogra do końca.
Naprawdę jeśli się nie weźmie tych wszystkich niuansów pod uwagę i splotów okoliczności, które nastąpiły akurat niefortunnie w jednym momencie równocześnie to uważam, że ocena premier league przez pryzmat tego sezonu jest głęboce płytka i nieuzasadniona.
0
Do osób jadących po premier league, popatrzcie na ten stan rzeczy z szerszego punktu widzenia. Dlaczego odpadły Liverpool, Tottenham i pewnie Chelsea.
1. PO pierwsze, niewątpliwie wszystkie angielskie zespoły(bez wyjątku) trafiły na silnych bądź bardzo silnych rywali, nie można ich posądzić o szczęście w losowaniu.
2. Po drugie, w fazie pucharowej często decydują detale jak kontuzje czy po prostu szczęście. W przypadku Liverpoolu był to brak Alissona, brak szczęścia(poprzeczka, słupek), totalny autobus drużyny przeciwnej piłka po prostu nie chciała wpaść za cholerę do tej bramki... 35 sytuacji... Takie mecze się zdarzają, akurat wczoraj przydarzył się Liverpoolowi. Nie można powiedzieć, że Liverpool był słabszy, bo był zdecydowanie lepszy wczoraj.
Co do Tottenhamu brak 3 zawodników w pierwszym mecz i 6 w drugim(w tym w obydwu meczach zabrakło zawodników tworzących kręgosłup tej drużyny: Kane, Son i Sissoko. Wiem co mówię, bo dobrze znam tę drużynę). Z takimi brakami na tym etapie rywalizacji naprawdę ciężko jest o dobry wynik. Ciekawe czy Lipsk by tak grał, gdyby wypadli im Werner, Sabitzer i Upamecano. Aha i jeszcze jedna rzecz: Tottenham gra słabo nie tylko w LM ale też i w premier league, w której to pałęta się koło 8-10 miejsca przez cały sezon.
Co do Chelsea, trafili na bardzo mocy zespół, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Poza tym jednak też trzeba dodać, że grali podobnie jak Tottenham bez kilku kluczowych zawodników(Pulisić, Kante, Odoi, Loftus-Cheek - wszyscy kontuzjowani). Dodam tylko, że jeśliby zagrali z Lipskiem to myślę, że w formie jakiej są na ten moment w formie by ich przeszli. Wygrali ostatnio z Liverpoolem, a kto nie widział ich gry w ostatnim mecz z Evertonem(który naprawdę ma dobry skład) co niech żałuje.
PO czwarte jeśli mówimy o premier league to nie ma możliwości reprezentowania ich Leicester, który gra w tym sezonie dużo, dużo lepiej od Tottenhamu, a przez większą część sezonu też od Chelsea.
Kolejna drużyna to United, która uważam w ostatnim czasie gra najlepiej ze wszystkich drużyn z premier league.

Na koniec uprzedzę was, bo pewnie powiecie, że się zasłaniam kontuzjami. Mam już trochę lat i wiele lat śledzenia piłki nożnej i powiem wam, że owszem ma to bardzo duży wpływ w fazie pucharowej. Pamiętam wiele takich sytuacji przez ostatnie powiedzmy 15 lat, że przy porównywalnych szansach drużyna z kontuzjami w 80% odpadała. Drużyny z premier league kiedy grały w pełnych składach pokazały na co ich stać w poprzednim sezonie. Myślę, że ten sezon jest po prostu wyjątkiem od reguły, zresztą jest wiele zaskakujących wyników, teraz ten wirus, nie wiadomo czy w ogóle LM dogra do końca. W przyszłym sezonie drużyny premier league dodatkowo wzmocnione i jeśli zdrowie dopisze wrócą ze zdwojoną siłą. Dlaczego? Ja patrzę na tendencję, nie na pojedyncze piki. Mówię to, bo widzę, jakiej Anglicy doczekali się generacji młodzieży. Nie mieli takiej od lat. Następne 10-15 lat będzie należeć w związku z tym do nich.
Naprawdę jeśli się nie weźmie tych wszystkich niuansów pod uwagę i splotów okoliczności, które nastąpiły akurat niefortunnie w jednym momencie równocześnie to uważam, że ocena premier league przez pryzmat tego sezonu jest głęboce płytka i nieuzasadniona.
12 mar 2020 | 11:08
0
troche streszcze Twoja wypowiedz, to jest sport - raz na wozie raz pod wozem :)) wystarczy ze sedzia nie zagwizdze tak jak trzeba, albo jak piszesz kontuzja czy slupek i styka ^^ dla mnie to normalne, ciezko zdominowac takie rozgrywki jak LM - w lidze jest to prostsze bo jest nizszy poziom, natomiast tutaj, no coz, dwa rowne zespoly wpadna i liczy sie dyspozycja w danym dniu, nic wiecej,.. a ze anglikom SKY sport ustala grafik pod kase nie pod puchary federacja to juz smiech na sali ^^
12 mar 2020 | 11:13
0
na chwile obecna historia pokazuje ze jednak poprzedni sezon byl wyjatkiem od reguly a obecny jest takim do jakich przyzwyczaily nas druzyny z ligi angielskiej w europejskich pucharach.
12 mar 2020 | 11:30
(Edytowany)
A Liverpool finał 2018? (pamiętajmy też co się stało z Salahem wtedy), A 5 drużyn w 1/8 w tym samym sezonie ? (kolejny rekord). Aha i pamiętaj jeszcze, że w tym sezonie angielskie zespoły trafiły na siebie w 1/4. A United LE 2017 ?
Tak w ogóle to naprawdę wierzysz, że po dwie drużyny w finałach LM i LE to jest przypadek? Pamiętaj: raz-przypadek, dwa-zbieg okoliczności, ale już trzy czy cztery - prawidłowość.Nie mogły 4 drużyny awansować do finału przez przypadek !
0
A Liverpool finał 2018? (pamiętajmy też co się stało z Salahem wtedy), A 5 drużyn w 1/8 w tym samym sezonie ? (kolejny rekord). Aha i pamiętaj jeszcze, że w tym sezonie angielskie zespoły trafiły na siebie w 1/4. A United LE 2017 ?
Tak w ogóle to naprawdę wierzysz, że po dwie drużyny w finałach LM i LE to jest przypadek? Pamiętaj: raz-przypadek, dwa-zbieg okoliczności, ale już trzy czy cztery - prawidłowość.Nie mogły 4 drużyny awansować do finału przez przypadek ! (Dodam jeszcze, że 3 angielskie były w półfinale LM)
Czy któraś inna liga to powtórzy kiedyś? Wątpię.
12 mar 2020 | 11:43
0
Poza tym (nie wiem czy uczyłeś się statystyki) patrz na tendencję nie na pik. Premier league rośnie wyraźnie w siłę od 2017, a nie od ubiegłego sezonu. To jest proces.
12 mar 2020 | 11:44
0
Cyk: rok 2003 polfinal LM juve - real , inter - ac milan. to tez trzy druzyny w polfinale. ale kto w ogole patrzy na takie rzeczy? wazne nie jest ile druzyn gra a kto wygrywa. a w tym to akurat druzyny z hiszpanii deklasuja te z anglii (i w LM i w LE).
12 mar 2020 | 11:52
0
Jak PSG wygra LM to będzie znaczyło, że francuska jest najmocniejsza?
To ile drużyn gra (np. sezon 2017/2018 kiedy angielska miała 5 drużyn w 1/8, w poprzednim 4 drużyny w 1/4, 3 drużyny w 1/2, 2 w finale) pokazuje siłę ligi.
12 mar 2020 | 12:28
(Edytowany)
jak sam napisales: Pamiętaj: raz-przypadek, dwa-zbieg okoliczności, ale już trzy czy cztery - prawidłowość. Jezeli druzyny z PL sa tak zajebiscie mocne, dlaczego nie widac tego w europejskich pucharach?
0
jak sam napisales: Pamiętaj: raz-przypadek, dwa-zbieg okoliczności, ale już trzy czy cztery - prawidłowość. Jezeli druzyny z PL sa tak zajebiscie mocne, dlaczego nie widac tego w europejskich pucharach? na koniec dodam, ze ja patrze na lata, ba... dekady a ty tylko na jeden sezon. to troche jak z tym psg wygrywajacym LM, o ktorym wspomniales.
12 mar 2020 | 13:08
0
Jak nie widać ? Przecież napisałem o tym wszystkim powyżej(vide: rekordy). Poza tym jeśli masz po dwie drużyny w finale LM i LE to musisz być mocny, a nie słaby. Wtedy to by była sprzeczność logiczna.
Ten sezon wygląda tak a nie inaczej z powodów, o których pisałem w dłuższym tekście. I tak prawdopodobnie zostanie anulowany, bo widzimy co się dzieje.
Patrzmy więc na tendencję rozpoczętą w 2017 roku, która będzie kontynuowana w przyszłości ze względu na generację talentów jakiej nie mieli od lat(Foden, Arnold, Gomez, James, Mount, Odoi, Gilmour, Tomori, Greenwood, Williams, Rashford, Wan-Bissaka, Alli, Winks, Saka, Nelson, Rice, Aaarons, Bellingham, Chilwell, Maddison, Sancho i wielu innych).
12 mar 2020 | 14:15
0
co kolega tak sie uczepil jednego sezonu? na takie sprawy spoglada sie z perspektywy paru lat a nie jednego roku. no i czy naprawde sadzisz, ze z kazdego: Foden, Arnold, Gomez, James, Mount, Odoi, Gilmour, Tomori, Greenwood, Williams, Rashford, Wan-Bissaka, Alli, Winks, Saka, Nelson, Rice, Aaarons, Bellingham, Chilwell, Maddison, Sancho bedzie gwiazda pokroju Ronaldo albo Messi? Sancho jest na najlepszej do tego drodze, jednak ciagle gra w Niemczech (to nie PL), a stawiam ze polowa wymienionych bedzie dobrymi i nic wiecej pilkarzami.
12 mar 2020 | 18:05
(Edytowany)
Połowa z nich już gra w 1 składach i tak uważam, że większość z nich będzie gwiazdami. Dyrektor sportowy Borussi powiedział w tamtym roku, że obecnie angielska młodzież jest o poziom a może i dwa wyżej od tej z innych krajów.
0
Połowa z nich już gra w 1 składach w drużynach z topu premier league(jak Arnold, Gomez, James, Mount, Odoi, Gilmour, Tomori, Williams, Wan-Bissaka, Alli, Winks, Saka, Chilwell, Maddison. Kwestią miesięcy jest jak Rice czy Aarons trafią do klubu z topu w Anglii. Poza tym co drugi mniej więcej mecz grają już Greenwood i Foden - 2 mega talenty) i tak uważam, że większość z nich będzie gwiazdami. Dyrektor sportowy Borussi powiedział w tamtym roku, że obecnie angielska młodzież jest o poziom a może i dwa wyżej od tej z innych krajów.
12 mar 2020 | 18:14
(Edytowany)
Ponad połowa nawet, bo ok. 60 % gra w pierwszym, z tych co wymieniłem.
0
Ponad połowa nawet, bo ok. 60 % gra w pierwszym, z tych co wymieniłem. I jeszcze jedna uwaga: ja wypisałem tych, którzy już coś pokazali w seniorskiej piłce a nie są tylko zwykłymi talentami.
12 mar 2020 | 10:26
0
Liverpool wygrał 68% : 32%
12 mar 2020 | 09:44
(Edytowany)
3 bramki na Anfield w dodatku na Anfield, to jest zasluzony awans
0
3 bramki w dogrywce, w dodatku na Anfield, to jest zasluzony awans
12 mar 2020 | 09:09
0
Sporo osób płacze, że antyfutbol, że sraktyka, a nie taktyka, że tak tak na pewno Simeone przygotował taktykę, Oblak wybroni 15 strzałów a my wybijajmy piłkę, i że w ogóle fart. Otóż płaczące dzieci, prawda może być zupełnie inna. Oczywiście Simeone nie powiedział przed meczem to Oblaka: Ej Oblak wybroń nam dzisiaj mecz, to jest nasza taktyka, ale mógł na odprawie powiedzieć coś w stylu: Mamy 1-0 po pierwszym meczu, gramy ze zwycięzcą Ligi Mistrzów na magicznym stadionie, gdzie każdemu gra się trudno, więc dopóki wynik nas nie zmusi, grajmy to co umiemy najlepiej - brońmy się, bo to Liverpool musi strzelić, a nie My. Tak też zagrali. 3 minuty ! Przez trzy minuty Atletico pozwoliło być w dalszej fazie Liverpoolowi. A bramka padła nie tylko przez błąd bramkarza, ale proszę zauważyć że jak do wyższego pressingu na połowie The Reds, przez cały mecz wychodziło 0 lub 1 piłkarz Atletico, tak przy tej akcji było ich 4, ponieważ potrzebowali gola, a na ich szczęście zdobyli go przy pierwszej takiej próbie i tyle. Czasem taka taktyka przynosi korzyści czasem nie, w tamtym roku nie przyniosła i odpadli z Juventusem, który swoją drogą gdy tylko strzelił na 3-0, mądrze zaczeli się bronić. Kloop płacze na konferencji prasowej, że nie rozumie takiego futbolu, ale nie pamięta o tym, że w ostatnim finale LM, gdy tylko Salah zdobył gola w 3 minucie, to Liverpool nie grał pięknego futbolu, a ten finał do najpiękniejszych nie należał. Troszkę hipokryzja.
12 mar 2020 | 09:47
0
Brawo ty, trafny komentarz z porównaniem ubieglego finalu LM, po szczesliwym karnym odsuneli sie od gry i czekali na kontrę
12 mar 2020 | 10:34
0
ja mam raczej wrażenie że Simeone mówi przed każdym meczem to samo - nie straćcie gola! najważniejsze to nie stracić bramki, od tego się wszystko zaczyna, raczej nie ma wielkiego znaczenie czy grają z Liverpoolem czy z Majorką
12 mar 2020 | 12:23
0
złe założenie?
12 mar 2020 | 12:19
(Edytowany)
ę A bramka padła nie tylko przez błąd bramkarza"- otóż głównie przez błąd bramkarza.
Adrian nie był atakowany przez nikogo. i to Atletico musiało gonić wynik. Dlatego niezrozumiałe jest takie zagrania przez bramkarza.
Zresztą czy Waszmość kojarzysz gola z Chelsea na 0:1 w Pucharze?
Też nie wina bramkarza? Koleś popełnia błędy i nie jest wirtuozem gry nogami.
"ale nie pamięta o tym, że w ostatnim finale LM, gdy tylko Salah zdobył gola w 3 minucie, to Liverpool nie grał pięknego futbolu"= owszem pamięta. ale to właśnie cały czas potwierdzasz , że to wina bramkarza, gdyż nie był zmuszony do tak ryzykowngo zagrani kiedy prowadzą a nie muszą gnić wynik.
To nie Oblak zagrał tak gdy przegrywali ale Adrian, który wiedząc , że ma pałąki do gry nogami powinien wyjebać lagę do góry a nie dołem gry się prowadzi. po prsotu. Jest różnica jak powinie rać bramkarz KLASOWEGO zepsołu gdy się przegyrwa a gdy się prowadzi.
0
ę A bramka padła nie tylko przez błąd bramkarza"- otóż głównie przez błąd bramkarza.
Adrian nie był atakowany przez nikogo. i to Atletico musiało gonić wynik. Dlatego niezrozumiałe jest takie zagrania przez bramkarza.
Zresztą czy Waszmość kojarzysz gola z Chelsea na 0:1 w Pucharze?
Też nie wina bramkarza? Koleś popełnia błędy i nie jest wirtuozem gry nogami.
"ale nie pamięta o tym, że w ostatnim finale LM, gdy tylko Salah zdobył gola w 3 minucie, to Liverpool nie grał pięknego futbolu"= owszem pamięta. ale to właśnie cały czas potwierdzasz , że to wina bramkarza, gdyż nie był zmuszony do tak ryzykowngo zagrani kiedy prowadzą a nie muszą gnić wynik.
To nie Oblak zagrał tak gdy przegrywali ale Adrian, który wiedząc , że ma pałąki do gry nogami powinien wyjebać lagę do góry a nie dołem gry się prowadzi. po prsotu. Jest różnica jak powinie grać bramkarz KLASOWEGO zepsołu gdy się przegyrwa a gdy się prowadzi.
Ale ja nie winię bramkarza do końca. Liverpool powinien to zgasić w 90 min. przez zdecydowaną większość spotkania to był futol na TAK a w zasadzie cały mecz i nie było to bicie w mur.
Wspominasz mecze Atletico z barceloną w LM, ALE BARCELONA jak grała z Simeone, to nie potrafiłą oddać tyle strzałów i mieć tyle sytuacji.
Ta nie Oblak był postacią najjaśniejszą w obronie, ale cały zespół. a tutaj idiotyzmem jest nazywać taktykę Simeone jako skuteczną skoro pozwolili na tyle strzałów.
Gdy bramkarza Ci ratuje dupę, to naprawdę niedobrze świadczy o sile defensywnej. Gdyż ŻELAZNA DEFENSYWA pozwala na 2/3 strzały na mecz a nie 35. Chłodna analiza w stosunku do meczów Atletico z innymi rywalami w LM.
12 mar 2020 | 20:48
0
Ale takie gdybanie nie ma w ogóle sensu. Bo skad masz pewność że Atletico nie strzeliło by gola na 2-1, tylko później, z akcji, w której nie byłoby błędu Alisona. Taktyka, która pozwala na wygranie jest skuteczna i tyle. Ta sama taktyka w innym meczu, może przynieść porażkę, ale w tej dała awans, nie rozumiem po co kłócisz się z faktami
18 mar 2020 | 22:02
(Edytowany)
Ja nie piszę, że Atletico awansowało fartem, aczkolwiek mieli sporo szczęścia.
Piszę jedynie i obalam argument, iż to zasługa DEFENSYWY atletico i Simeone.
Otóż byłoby tak TYLko w wypadku, jeśli Liverpool oddałby tyle strzałów co w I spotkaniu.
Wystarczy wspomnieć jak wielu rajcowało się, że Liverpool nie istniał w ofensywie pomimo % posiadania piłki. Zwracam na RÓŻNICĘ, gdy masz 7-% posiadania piłki i 4 strzały na mecz w tym 1 celny, a 68% posiadania i 35 strzałó na mecz z czego 12/15 to celnych.
O TO MI CHODZI O to, że RÓŻNICA w ilości strzałów całkowicie OBALA bzdurę o super taktyce defensywnej.
Gdy NIE POZWALASZ oddawać strzałów, wtedy to jest zasługa taktyki; inaczej dużo szcześcia i dobrej formy bramkarza.a nie jak tu debile stawiają ====.

Jeśli nadal nie widać różnicy, to spytam ironicznie , w którym meczy Oblak się bardziej spocił?
0
Ja nie piszę, że Atletico awansowało fartem, aczkolwiek mieli sporo szczęścia.
Piszę jedynie i obalam argument, iż to zasługa DEFENSYWY atletico i Simeone.
Otóż byłoby tak TYLko w wypadku, jeśli Liverpool oddałby tyle strzałów co w I spotkaniu.
Wystarczy wspomnieć jak wielu rajcowało się, że Liverpool nie istniał w ofensywie pomimo % posiadania piłki. Zwracam na RÓŻNICĘ, gdy masz 7-% posiadania piłki i 4 strzały na mecz w tym 1 celny, a 68% posiadania i 35 strzałó na mecz z czego 12/15 to celnych.
O TO MI CHODZI O to, że RÓŻNICA w ilości strzałów całkowicie OBALA bzdurę o super taktyce defensywnej.
Gdy NIE POZWALASZ oddawać strzałów, wtedy to jest zasługa taktyki; inaczej dużo szcześcia i dobrej formy bramkarza.a nie jak tu debile stawiają ====.

Jeśli nadal nie widać różnicy, to spytam ironicznie , w którym meczy Oblak się bardziej spocił?

"tylko później, z akcji, w której nie byłoby błędu Alisona. Taktyka, która pozwala na wygranie jest skuteczna i tyle. " -
Primo nie grał Alison.
Segundo. Tak. ta która pozwala wygrać. Ale nie znam trenera, który by tak ustawił taktykę i pozwolił na oddanie tylu strzałów.
Chyba nie uważasz, że Simeone sądził że Liverpool średnio co 2,5 minuty będzie oddawać strzał i po prostu albo połowa będzie niecelnych albo oBlak wybroni 90%. O to mi chodzi, że za dużo wyciagacie wnisoków FAŁSZYWYCH co do taktyki. Ja się nie kłócę o wynik, ale o bzdurne gadanie, że to zasługa TAKTYKI i geniuszu Simeone.
TAKTYKA to była w I meczy, gdzie Liverpool nie oddał ŻADNEGO celnego strzału.
Tutaj miałeś kanonadć średnio co 2,5 minuty.
Chyba nie można mówić, iż w jednym i drugim meczu tak samo to działało :)
12 mar 2020 | 08:15
0
He!! He!! He!! To takie Atletico które w tym sezonie totalne gówno potrafi awansować awansować mając przewagę zaledwie jednej bramki a taka Barcelona z takim zespołem nie potrafi utrzymać przewagi trzech bramek i odpaść wtedy jak już mieli pewny finał . Masakra.
Gracz meczu: J. Oblak
12 mar 2020 | 08:42
0
tylko wygrana w LM może jakoś zapełnic smutek po tej pamietnej porażce

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

Zakład bez ryzyka 100 125 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 1000 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Mateusz Borek poleca: Bukmacher ETOTO zamienia 100zł na 300zł

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

Zakład bez ryzyka 100 125 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 1000 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Mateusz Borek poleca: Bukmacher ETOTO zamienia 100zł na 300zł

Dyskusja 250

13 mar 2020 | 22:38
0
Większość drugiej połowy Liverpool grał jak natchniony, Atletico było pod ścianą. W dogrywce role kompletnie się odwróciły, ciężko patrzyło się jak Liverpool traci bramki. Szacunek dla piłkarzy z Madrytu, że wytrwali i wykorzystali dane im okazje.
13 mar 2020 | 17:56
0
No to Liverpool dał ciała tylko ciekawe czy w ogóle dokończą LM przez tego wirusa ???
13 mar 2020 | 11:53
0
Gdzie to wypierdolić ?
12 mar 2020 | 19:20
0
rok temu dokonali cudu wygrywając z Barceloną 4-0, tym razem role się odwrócili - dali sobie wbić 3 gole w dogrywce. no cóż, Atletico pokazało jak potrafi bewzględnie wykorzystywać błędy przeciwnika. Trochę ten mecz w ich wykonaniu był jak starcie z Chelsea w 2014: są pod ścianą i nagle grają doskonały futbol. Chciałbym aby w tym roku jak w 2014 dotarli do finału, choć czas pokażę czy rogrywki w ogóle zostaną dokończone :O
12 mar 2020 | 16:09
0
Kiedy ostatnio Live przegral u siebie w pucharach?
12 mar 2020 | 19:11
0
O ile się nie mylę to w europejskich pucharach ostatnio przegrali w 2014. Dawno temu.
12 mar 2020 | 15:35
0
I bardzo dobrze ADIOS
12 mar 2020 | 14:22
0
pozamiatane
12 mar 2020 | 13:32
0
ale sie cieszę :D heuue
12 mar 2020 | 13:15
0
Pogodzę wszystkich napinaczy, a szczególnie tych co jadą po Liverpoolu. Tegoroczna LM zostanie odwołana ze względu na wirus.
12 mar 2020 | 13:25
0
I liga angielska też
12 mar 2020 | 13:41
0
Owszem,ale zostanie dokończona w innym terminie i oczywiście już bez udziału Liverpoolu , trudno statystyki meczowe nie dają przepustki do następnej fazy ,w dzisiejszej piłce coraz częściej jesteśmy świadkami niespodzianek w których drużyna gorzej prezentująca się na boisku wygrywa bądź awansuje dalej ;)
12 mar 2020 | 18:06
0
Jesli w ogole zawieszą lige a prawdopodobnie tak sie stanie i jesli przerwa potrwa dłużej niż sie wszyscy spodziewają to anulują całe rozgrywki w tym pewnego mistrza dla livArpoolu
22 mar 2020 | 09:35
0
chyba liżesz pałkę menelu i walisz konia. Chujowy ten Manchester taki bez historii bananowy. Lubisz banany, nie? Wciskasz se je w dupe i myślisz o NIEBIESKICh migdałach z Manchesteru jak szturumują Twoją dupę?ten klubik nie istniał NIGDY na poważnie w historii . może w końcu zacznie pisać dzięki bananowcom Arabusom. Lubisz czarne Beny. świnio. Pamiętaj Manchester jest Czerwony a Liverpool i Utd. to prawdziwi rywale, a nie jakiś chujnia z brązem Smerfowa. Zacząłeś tym baranom kibicować jak kibice PSG. żałosny kmiocie
22 mar 2020 | 18:42
0
Sezon anulowany zjebie i kolejne 30 lat posuchy hahahaha
12 mar 2020 | 13:15
0
Nie powiem, że Atletico nie zasłużyło na awans bo jednak wygrać oba mecze z Liverpoolem i to jeszcze na Anfield to robi mocne wrażenie. Zadecydowała zabójcza skuteczność i dyspozycja bramkarza. Szkoda bo oglądanie Atletico w LM jest równie męczące jak słuchanie wykładu z teorii i filozofia prawa, dlatego z całych sił ściskałem kciuki za Liverpool, no ale niestety... Atletico dostanie mocniejszego rywala, który akurat będzie skuteczny i tradycyjnie zostanie zweryfikowane.
12 mar 2020 | 12:35
0
Oblak i Llorente MVP
12 mar 2020 | 12:23
0
Wielkie ATLETICO! W finale wygramy z Bayernem!
12 mar 2020 | 12:34
0
Chyba coś za bardzo poniosło cie wariacie
12 mar 2020 | 12:22
0
Różnicę zrobili bramkarze. Liverpool moze i miał 35 strzałów ale sporo z nich to strzały rozpaczy. Walenie na pałę w gąszcz obronców, ekwilibrystyczne próby Mane czy podania do bramkarza w wykonaniu Salaha. Najlepszy w meczu był Winjaldum - siał prawdziwy popłoch w obronie Atletico, zaraz za nim Oblak. Lorente bardzo fajne precyzyjne strzały, ale można było to obronić.
12 mar 2020 | 12:21
0
35 strzałów 12 celnych plus słupek i poprzeczka, Oblak w tym meczu zrobił różnicę, zagrał jak w transie i praktycznie wszystko wyciągał.
12 mar 2020 | 11:14
0
Nie stracić bramki, a przeciwnik na pewno popełni jakiś błąd - taka taktyka przynosiła im sukces z wieloma drużynami z topu, np. Barceloną, czy Realem Madryt. Przyniosła sukces i tym razem. Nie ma w tym nic dziwnego. Można powiedzieć trafiła kosa na kamień, bo często to angielskie drużyny tak się z hiszpańskimi broniły (patrz Chelsea z Barceloną), a tutaj role się odwróciły. Całe piękno futbolu.
12 mar 2020 | 18:42
(Edytowany)
"Nie stracić bramki, a przeciwnik na pewno popełni jakiś błąd" - no właśnie nie wiem. Sam się zajebałem tym postem.
Stracili 2 gole. i to właśnie Liverpool spieprzył, a raczej bramkarz.
Cały czsa gloryfikujecie Simeone, jakby zneutralizował Liverpool jak w pierwszym meczu.
Ludzie ja rozumiem gdyby to naprawdę Liverpool miał 70% posiadania i strzałow4/5, w tym 2 celne.
Jak można pisać w kółko truizmy, że Simeone zneutralizował Liverpool?
To ja równie powiem, że remis Polski z Tomaszewskim w pamiętnym meczu z Anglią dowodzi, jak Polska zajebiście zagrała w obronie.
Naprawdę komopletnie nie rozumiem idiotów ciągle gloryfikujacyh .
Owszem PIERWSZY mecz pokazał, że Liverpool zagrał gówno, ale drugi to już totalna dominacja i kompromiatacja w OFENSYWIE Liverpoolu, a nie zasługa defensywy Atletico.
Przykładem żelaznej defensywy to był mecz 3 tygonie temu gdy Liverpool (wielu tu takich było co pocicli dupę o 0 celncy strzałów).

"ęsto to angielskie drużyny tak się z hiszpańskimi broniły (patrz Chelsea z Barceloną" - otóż to. Problem polega na tym, że Chelsea NIE pozwalała oddać tylu strzałów na swoją bramkę co atletico. nikt się nie zachwycał paradami Cecha tak jak Tu Oblaka.
Zresztą to potwierdził sam Simeone porównując Oblaka do Messiego :)
0
"Nie stracić bramki, a przeciwnik na pewno popełni jakiś błąd" - n
Stracili 2 gole. i to właśnie Liverpool spieprzył, a raczej bramkarz.
Cały czsa gloryfikacja Simeone, jakby zneutralizował Liverpool jak w pierwszym meczu.
Ludzie ja rozumiem gdyby to naprawdę Liverpool miał 70% posiadania i strzałow4/5, w tym 2 celne.
Jak można pisać w kółko truizmy, że Simeone zneutralizował Liverpool?
To ja równie powiem, że remis Polski z Tomaszewskim w pamiętnym meczu z Anglią dowodzi, jak Polska zajebiście zagrała w obronie.
Naprawdę komopletnie nie rozumiem idiotów ciągle gloryfikujacych styl.

Owszem PIERWSZY mecz pokazał, że Liverpool zagrał gówno, ale drugi to już totalna dominacja i kompromiatacja w OFENSYWIE Liverpoolu, a nie zasługa defensywy Atletico.
Przykładem żelaznej defensywy to był mecz 3 tygodnie temu gdy Liverpool (wielu tu takich było co pocicli dupę o 0 celncyh strzałów).

"ęsto to angielskie drużyny tak się z hiszpańskimi broniły (patrz Chelsea z Barceloną" - otóż to. Problem polega na tym, że Chelsea NIE pozwalała oddać tylu strzałów na swoją bramkę co atletico. nikt się nie zachwycał paradami Cecha tak jak Tu Oblaka.
Zresztą to potwierdził sam Simeone porównując Oblaka do Messiego :)
12 mar 2020 | 11:03
(Edytowany)
Do osób jadących po premier league, popatrzcie na ten stan rzeczy z szerszego punktu widzenia. Dlaczego odpadły Liverpool, Tottenham i pewnie Chelsea.
1. PO pierwsze, niewątpliwie wszystkie angielskie zespoły(bez wyjątku) trafiły na silnych bądź bardzo silnych rywali, nie można ich posądzić o szczęście w losowaniu.
2. Po drugie, w fazie pucharowej często decydują detale jak kontuzje czy po prostu szczęście. W przypadku Liverpoolu był to brak Alissona, brak szczęścia(poprzeczka, słupek), totalny autobus drużyny przeciwnej piłka po prostu nie chciała wpaść za cholerę do tej bramki... 35 sytuacji... Takie mecze się zdarzają, akurat wczoraj przydarzył się Liverpoolowi. Nie można powiedzieć, że Liverpool był słabszy, bo był zdecydowanie lepszy wczoraj.
Co do Tottenhamu brak 3 zawodników w pierwszym mecz i 6 w drugim(w tym w obydwu meczach zabrakło zawodników tworzących kręgosłup tej drużyny: Kane, Son i Sissoko. Wiem co mówię, bo dobrze znam tę drużynę). Z takimi brakami na tym etapie rywalizacji naprawdę ciężko jest o dobry wynik. Ciekawe czy Lipsk by tak grał, gdyby wypadli im Werner, Sabitzer i Upamecano. Aha i jeszcze jedna rzecz: Tottenham gra słabo nie tylko w LM ale też i w premier league, w której to pałęta się koło 8-10 miejsca przez cały sezon.
Co do Chelsea, trafili na bardzo mocy zespół, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Poza tym jednak też trzeba dodać, że grali podobnie jak Tottenham bez kilku kluczowych zawodników(Pulisić, Kante, Odoi, Loftus-Cheek - wszyscy kontuzjowani). Dodam tylko, że jeśliby zagrali z Lipskiem to myślę, że w formie jakiej są na ten moment w formie by ich przeszli. Wygrali ostatnio z Liverpoolem, a kto nie widział ich gry w ostatnim mecz z Evertonem(który naprawdę ma dobry skład) co niech żałuje.
PO czwarte jeśli mówimy o premier league to nie ma możliwości reprezentowania ich Leicester, który gra w tym sezonie dużo, dużo lepiej od Tottenhamu, a przez większą część sezonu też od Chelsea.
Kolejna drużyna to United, która uważam w ostatnim czasie gra najlepiej ze wszystkich drużyn z premier league.

Na koniec uprzedzę was, bo pewnie powiecie, że się zasłaniam kontuzjami. Mam już trochę lat i wiele lat śledzenia piłki nożnej i powiem wam, że owszem ma to bardzo duży wpływ w fazie pucharowej. Pamiętam wiele takich sytuacji przez ostatnie powiedzmy 15 lat, że przy porównywalnych szansach drużyna z kontuzjami w 80% odpadała. Drużyny z premier league kiedy grały w pełnych składach pokazały na co ich stać w poprzednim sezonie. Myślę, że ten sezon jest po prostu wyjątkiem od reguły, zresztą jest wiele zaskakujących wyników, teraz ten wirus, nie wiadomo czy w ogóle LM dogra do końca.
Naprawdę jeśli się nie weźmie tych wszystkich niuansów pod uwagę i splotów okoliczności, które nastąpiły akurat niefortunnie w jednym momencie równocześnie to uważam, że ocena premier league przez pryzmat tego sezonu jest głęboce płytka i nieuzasadniona.
0
Do osób jadących po premier league, popatrzcie na ten stan rzeczy z szerszego punktu widzenia. Dlaczego odpadły Liverpool, Tottenham i pewnie Chelsea.
1. PO pierwsze, niewątpliwie wszystkie angielskie zespoły(bez wyjątku) trafiły na silnych bądź bardzo silnych rywali, nie można ich posądzić o szczęście w losowaniu.
2. Po drugie, w fazie pucharowej często decydują detale jak kontuzje czy po prostu szczęście. W przypadku Liverpoolu był to brak Alissona, brak szczęścia(poprzeczka, słupek), totalny autobus drużyny przeciwnej piłka po prostu nie chciała wpaść za cholerę do tej bramki... 35 sytuacji... Takie mecze się zdarzają, akurat wczoraj przydarzył się Liverpoolowi. Nie można powiedzieć, że Liverpool był słabszy, bo był zdecydowanie lepszy wczoraj.
Co do Tottenhamu brak 3 zawodników w pierwszym mecz i 6 w drugim(w tym w obydwu meczach zabrakło zawodników tworzących kręgosłup tej drużyny: Kane, Son i Sissoko. Wiem co mówię, bo dobrze znam tę drużynę). Z takimi brakami na tym etapie rywalizacji naprawdę ciężko jest o dobry wynik. Ciekawe czy Lipsk by tak grał, gdyby wypadli im Werner, Sabitzer i Upamecano. Aha i jeszcze jedna rzecz: Tottenham gra słabo nie tylko w LM ale też i w premier league, w której to pałęta się koło 8-10 miejsca przez cały sezon.
Co do Chelsea, trafili na bardzo mocy zespół, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Poza tym jednak też trzeba dodać, że grali podobnie jak Tottenham bez kilku kluczowych zawodników(Pulisić, Kante, Odoi, Loftus-Cheek - wszyscy kontuzjowani). Dodam tylko, że jeśliby zagrali z Lipskiem to myślę, że w formie jakiej są na ten moment w formie by ich przeszli. Wygrali ostatnio z Liverpoolem, a kto nie widział ich gry w ostatnim mecz z Evertonem(który naprawdę ma dobry skład) co niech żałuje.
PO czwarte jeśli mówimy o premier league to nie ma możliwości reprezentowania ich Leicester, który gra w tym sezonie dużo, dużo lepiej od Tottenhamu, a przez większą część sezonu też od Chelsea.
Kolejna drużyna to United, która uważam w ostatnim czasie gra najlepiej ze wszystkich drużyn z premier league.

Na koniec uprzedzę was, bo pewnie powiecie, że się zasłaniam kontuzjami. Mam już trochę lat i wiele lat śledzenia piłki nożnej i powiem wam, że owszem ma to bardzo duży wpływ w fazie pucharowej. Pamiętam wiele takich sytuacji przez ostatnie powiedzmy 15 lat, że przy porównywalnych szansach drużyna z kontuzjami w 80% odpadała. Drużyny z premier league kiedy grały w pełnych składach pokazały na co ich stać w poprzednim sezonie. Myślę, że ten sezon jest po prostu wyjątkiem od reguły, zresztą jest wiele zaskakujących wyników, teraz ten wirus, nie wiadomo czy w ogóle LM dogra do końca. W przyszłym sezonie drużyny premier league dodatkowo wzmocnione i jeśli zdrowie dopisze wrócą ze zdwojoną siłą. Dlaczego? Ja patrzę na tendencję, nie na pojedyncze piki. Mówię to, bo widzę, jakiej Anglicy doczekali się generacji młodzieży. Nie mieli takiej od lat. Następne 10-15 lat będzie należeć w związku z tym do nich.
Naprawdę jeśli się nie weźmie tych wszystkich niuansów pod uwagę i splotów okoliczności, które nastąpiły akurat niefortunnie w jednym momencie równocześnie to uważam, że ocena premier league przez pryzmat tego sezonu jest głęboce płytka i nieuzasadniona.
12 mar 2020 | 11:08
0
troche streszcze Twoja wypowiedz, to jest sport - raz na wozie raz pod wozem :)) wystarczy ze sedzia nie zagwizdze tak jak trzeba, albo jak piszesz kontuzja czy slupek i styka ^^ dla mnie to normalne, ciezko zdominowac takie rozgrywki jak LM - w lidze jest to prostsze bo jest nizszy poziom, natomiast tutaj, no coz, dwa rowne zespoly wpadna i liczy sie dyspozycja w danym dniu, nic wiecej,.. a ze anglikom SKY sport ustala grafik pod kase nie pod puchary federacja to juz smiech na sali ^^
12 mar 2020 | 11:13
0
na chwile obecna historia pokazuje ze jednak poprzedni sezon byl wyjatkiem od reguly a obecny jest takim do jakich przyzwyczaily nas druzyny z ligi angielskiej w europejskich pucharach.
12 mar 2020 | 11:30
(Edytowany)
A Liverpool finał 2018? (pamiętajmy też co się stało z Salahem wtedy), A 5 drużyn w 1/8 w tym samym sezonie ? (kolejny rekord). Aha i pamiętaj jeszcze, że w tym sezonie angielskie zespoły trafiły na siebie w 1/4. A United LE 2017 ?
Tak w ogóle to naprawdę wierzysz, że po dwie drużyny w finałach LM i LE to jest przypadek? Pamiętaj: raz-przypadek, dwa-zbieg okoliczności, ale już trzy czy cztery - prawidłowość.Nie mogły 4 drużyny awansować do finału przez przypadek !
0
A Liverpool finał 2018? (pamiętajmy też co się stało z Salahem wtedy), A 5 drużyn w 1/8 w tym samym sezonie ? (kolejny rekord). Aha i pamiętaj jeszcze, że w tym sezonie angielskie zespoły trafiły na siebie w 1/4. A United LE 2017 ?
Tak w ogóle to naprawdę wierzysz, że po dwie drużyny w finałach LM i LE to jest przypadek? Pamiętaj: raz-przypadek, dwa-zbieg okoliczności, ale już trzy czy cztery - prawidłowość.Nie mogły 4 drużyny awansować do finału przez przypadek ! (Dodam jeszcze, że 3 angielskie były w półfinale LM)
Czy któraś inna liga to powtórzy kiedyś? Wątpię.
12 mar 2020 | 11:43
0
Poza tym (nie wiem czy uczyłeś się statystyki) patrz na tendencję nie na pik. Premier league rośnie wyraźnie w siłę od 2017, a nie od ubiegłego sezonu. To jest proces.
12 mar 2020 | 11:44
0
Cyk: rok 2003 polfinal LM juve - real , inter - ac milan. to tez trzy druzyny w polfinale. ale kto w ogole patrzy na takie rzeczy? wazne nie jest ile druzyn gra a kto wygrywa. a w tym to akurat druzyny z hiszpanii deklasuja te z anglii (i w LM i w LE).
12 mar 2020 | 11:52
0
Jak PSG wygra LM to będzie znaczyło, że francuska jest najmocniejsza?
To ile drużyn gra (np. sezon 2017/2018 kiedy angielska miała 5 drużyn w 1/8, w poprzednim 4 drużyny w 1/4, 3 drużyny w 1/2, 2 w finale) pokazuje siłę ligi.
12 mar 2020 | 12:28
(Edytowany)
jak sam napisales: Pamiętaj: raz-przypadek, dwa-zbieg okoliczności, ale już trzy czy cztery - prawidłowość. Jezeli druzyny z PL sa tak zajebiscie mocne, dlaczego nie widac tego w europejskich pucharach?
0
jak sam napisales: Pamiętaj: raz-przypadek, dwa-zbieg okoliczności, ale już trzy czy cztery - prawidłowość. Jezeli druzyny z PL sa tak zajebiscie mocne, dlaczego nie widac tego w europejskich pucharach? na koniec dodam, ze ja patrze na lata, ba... dekady a ty tylko na jeden sezon. to troche jak z tym psg wygrywajacym LM, o ktorym wspomniales.
12 mar 2020 | 13:08
0
Jak nie widać ? Przecież napisałem o tym wszystkim powyżej(vide: rekordy). Poza tym jeśli masz po dwie drużyny w finale LM i LE to musisz być mocny, a nie słaby. Wtedy to by była sprzeczność logiczna.
Ten sezon wygląda tak a nie inaczej z powodów, o których pisałem w dłuższym tekście. I tak prawdopodobnie zostanie anulowany, bo widzimy co się dzieje.
Patrzmy więc na tendencję rozpoczętą w 2017 roku, która będzie kontynuowana w przyszłości ze względu na generację talentów jakiej nie mieli od lat(Foden, Arnold, Gomez, James, Mount, Odoi, Gilmour, Tomori, Greenwood, Williams, Rashford, Wan-Bissaka, Alli, Winks, Saka, Nelson, Rice, Aaarons, Bellingham, Chilwell, Maddison, Sancho i wielu innych).
12 mar 2020 | 14:15
0
co kolega tak sie uczepil jednego sezonu? na takie sprawy spoglada sie z perspektywy paru lat a nie jednego roku. no i czy naprawde sadzisz, ze z kazdego: Foden, Arnold, Gomez, James, Mount, Odoi, Gilmour, Tomori, Greenwood, Williams, Rashford, Wan-Bissaka, Alli, Winks, Saka, Nelson, Rice, Aaarons, Bellingham, Chilwell, Maddison, Sancho bedzie gwiazda pokroju Ronaldo albo Messi? Sancho jest na najlepszej do tego drodze, jednak ciagle gra w Niemczech (to nie PL), a stawiam ze polowa wymienionych bedzie dobrymi i nic wiecej pilkarzami.
12 mar 2020 | 18:05
(Edytowany)
Połowa z nich już gra w 1 składach i tak uważam, że większość z nich będzie gwiazdami. Dyrektor sportowy Borussi powiedział w tamtym roku, że obecnie angielska młodzież jest o poziom a może i dwa wyżej od tej z innych krajów.
0
Połowa z nich już gra w 1 składach w drużynach z topu premier league(jak Arnold, Gomez, James, Mount, Odoi, Gilmour, Tomori, Williams, Wan-Bissaka, Alli, Winks, Saka, Chilwell, Maddison. Kwestią miesięcy jest jak Rice czy Aarons trafią do klubu z topu w Anglii. Poza tym co drugi mniej więcej mecz grają już Greenwood i Foden - 2 mega talenty) i tak uważam, że większość z nich będzie gwiazdami. Dyrektor sportowy Borussi powiedział w tamtym roku, że obecnie angielska młodzież jest o poziom a może i dwa wyżej od tej z innych krajów.
12 mar 2020 | 18:14
(Edytowany)
Ponad połowa nawet, bo ok. 60 % gra w pierwszym, z tych co wymieniłem.
0
Ponad połowa nawet, bo ok. 60 % gra w pierwszym, z tych co wymieniłem. I jeszcze jedna uwaga: ja wypisałem tych, którzy już coś pokazali w seniorskiej piłce a nie są tylko zwykłymi talentami.
12 mar 2020 | 10:26
0
Liverpool wygrał 68% : 32%
12 mar 2020 | 09:44
(Edytowany)
3 bramki na Anfield w dodatku na Anfield, to jest zasluzony awans
0
3 bramki w dogrywce, w dodatku na Anfield, to jest zasluzony awans
12 mar 2020 | 09:09
0
Sporo osób płacze, że antyfutbol, że sraktyka, a nie taktyka, że tak tak na pewno Simeone przygotował taktykę, Oblak wybroni 15 strzałów a my wybijajmy piłkę, i że w ogóle fart. Otóż płaczące dzieci, prawda może być zupełnie inna. Oczywiście Simeone nie powiedział przed meczem to Oblaka: Ej Oblak wybroń nam dzisiaj mecz, to jest nasza taktyka, ale mógł na odprawie powiedzieć coś w stylu: Mamy 1-0 po pierwszym meczu, gramy ze zwycięzcą Ligi Mistrzów na magicznym stadionie, gdzie każdemu gra się trudno, więc dopóki wynik nas nie zmusi, grajmy to co umiemy najlepiej - brońmy się, bo to Liverpool musi strzelić, a nie My. Tak też zagrali. 3 minuty ! Przez trzy minuty Atletico pozwoliło być w dalszej fazie Liverpoolowi. A bramka padła nie tylko przez błąd bramkarza, ale proszę zauważyć że jak do wyższego pressingu na połowie The Reds, przez cały mecz wychodziło 0 lub 1 piłkarz Atletico, tak przy tej akcji było ich 4, ponieważ potrzebowali gola, a na ich szczęście zdobyli go przy pierwszej takiej próbie i tyle. Czasem taka taktyka przynosi korzyści czasem nie, w tamtym roku nie przyniosła i odpadli z Juventusem, który swoją drogą gdy tylko strzelił na 3-0, mądrze zaczeli się bronić. Kloop płacze na konferencji prasowej, że nie rozumie takiego futbolu, ale nie pamięta o tym, że w ostatnim finale LM, gdy tylko Salah zdobył gola w 3 minucie, to Liverpool nie grał pięknego futbolu, a ten finał do najpiękniejszych nie należał. Troszkę hipokryzja.
12 mar 2020 | 09:47
0
Brawo ty, trafny komentarz z porównaniem ubieglego finalu LM, po szczesliwym karnym odsuneli sie od gry i czekali na kontrę
12 mar 2020 | 10:34
0
ja mam raczej wrażenie że Simeone mówi przed każdym meczem to samo - nie straćcie gola! najważniejsze to nie stracić bramki, od tego się wszystko zaczyna, raczej nie ma wielkiego znaczenie czy grają z Liverpoolem czy z Majorką
12 mar 2020 | 12:23
0
złe założenie?
12 mar 2020 | 12:19
(Edytowany)
ę A bramka padła nie tylko przez błąd bramkarza"- otóż głównie przez błąd bramkarza.
Adrian nie był atakowany przez nikogo. i to Atletico musiało gonić wynik. Dlatego niezrozumiałe jest takie zagrania przez bramkarza.
Zresztą czy Waszmość kojarzysz gola z Chelsea na 0:1 w Pucharze?
Też nie wina bramkarza? Koleś popełnia błędy i nie jest wirtuozem gry nogami.
"ale nie pamięta o tym, że w ostatnim finale LM, gdy tylko Salah zdobył gola w 3 minucie, to Liverpool nie grał pięknego futbolu"= owszem pamięta. ale to właśnie cały czas potwierdzasz , że to wina bramkarza, gdyż nie był zmuszony do tak ryzykowngo zagrani kiedy prowadzą a nie muszą gnić wynik.
To nie Oblak zagrał tak gdy przegrywali ale Adrian, który wiedząc , że ma pałąki do gry nogami powinien wyjebać lagę do góry a nie dołem gry się prowadzi. po prsotu. Jest różnica jak powinie rać bramkarz KLASOWEGO zepsołu gdy się przegyrwa a gdy się prowadzi.
0
ę A bramka padła nie tylko przez błąd bramkarza"- otóż głównie przez błąd bramkarza.
Adrian nie był atakowany przez nikogo. i to Atletico musiało gonić wynik. Dlatego niezrozumiałe jest takie zagrania przez bramkarza.
Zresztą czy Waszmość kojarzysz gola z Chelsea na 0:1 w Pucharze?
Też nie wina bramkarza? Koleś popełnia błędy i nie jest wirtuozem gry nogami.
"ale nie pamięta o tym, że w ostatnim finale LM, gdy tylko Salah zdobył gola w 3 minucie, to Liverpool nie grał pięknego futbolu"= owszem pamięta. ale to właśnie cały czas potwierdzasz , że to wina bramkarza, gdyż nie był zmuszony do tak ryzykowngo zagrani kiedy prowadzą a nie muszą gnić wynik.
To nie Oblak zagrał tak gdy przegrywali ale Adrian, który wiedząc , że ma pałąki do gry nogami powinien wyjebać lagę do góry a nie dołem gry się prowadzi. po prsotu. Jest różnica jak powinie grać bramkarz KLASOWEGO zepsołu gdy się przegyrwa a gdy się prowadzi.
Ale ja nie winię bramkarza do końca. Liverpool powinien to zgasić w 90 min. przez zdecydowaną większość spotkania to był futol na TAK a w zasadzie cały mecz i nie było to bicie w mur.
Wspominasz mecze Atletico z barceloną w LM, ALE BARCELONA jak grała z Simeone, to nie potrafiłą oddać tyle strzałów i mieć tyle sytuacji.
Ta nie Oblak był postacią najjaśniejszą w obronie, ale cały zespół. a tutaj idiotyzmem jest nazywać taktykę Simeone jako skuteczną skoro pozwolili na tyle strzałów.
Gdy bramkarza Ci ratuje dupę, to naprawdę niedobrze świadczy o sile defensywnej. Gdyż ŻELAZNA DEFENSYWA pozwala na 2/3 strzały na mecz a nie 35. Chłodna analiza w stosunku do meczów Atletico z innymi rywalami w LM.
12 mar 2020 | 20:48
0
Ale takie gdybanie nie ma w ogóle sensu. Bo skad masz pewność że Atletico nie strzeliło by gola na 2-1, tylko później, z akcji, w której nie byłoby błędu Alisona. Taktyka, która pozwala na wygranie jest skuteczna i tyle. Ta sama taktyka w innym meczu, może przynieść porażkę, ale w tej dała awans, nie rozumiem po co kłócisz się z faktami
18 mar 2020 | 22:02
(Edytowany)
Ja nie piszę, że Atletico awansowało fartem, aczkolwiek mieli sporo szczęścia.
Piszę jedynie i obalam argument, iż to zasługa DEFENSYWY atletico i Simeone.
Otóż byłoby tak TYLko w wypadku, jeśli Liverpool oddałby tyle strzałów co w I spotkaniu.
Wystarczy wspomnieć jak wielu rajcowało się, że Liverpool nie istniał w ofensywie pomimo % posiadania piłki. Zwracam na RÓŻNICĘ, gdy masz 7-% posiadania piłki i 4 strzały na mecz w tym 1 celny, a 68% posiadania i 35 strzałó na mecz z czego 12/15 to celnych.
O TO MI CHODZI O to, że RÓŻNICA w ilości strzałów całkowicie OBALA bzdurę o super taktyce defensywnej.
Gdy NIE POZWALASZ oddawać strzałów, wtedy to jest zasługa taktyki; inaczej dużo szcześcia i dobrej formy bramkarza.a nie jak tu debile stawiają ====.

Jeśli nadal nie widać różnicy, to spytam ironicznie , w którym meczy Oblak się bardziej spocił?
0
Ja nie piszę, że Atletico awansowało fartem, aczkolwiek mieli sporo szczęścia.
Piszę jedynie i obalam argument, iż to zasługa DEFENSYWY atletico i Simeone.
Otóż byłoby tak TYLko w wypadku, jeśli Liverpool oddałby tyle strzałów co w I spotkaniu.
Wystarczy wspomnieć jak wielu rajcowało się, że Liverpool nie istniał w ofensywie pomimo % posiadania piłki. Zwracam na RÓŻNICĘ, gdy masz 7-% posiadania piłki i 4 strzały na mecz w tym 1 celny, a 68% posiadania i 35 strzałó na mecz z czego 12/15 to celnych.
O TO MI CHODZI O to, że RÓŻNICA w ilości strzałów całkowicie OBALA bzdurę o super taktyce defensywnej.
Gdy NIE POZWALASZ oddawać strzałów, wtedy to jest zasługa taktyki; inaczej dużo szcześcia i dobrej formy bramkarza.a nie jak tu debile stawiają ====.

Jeśli nadal nie widać różnicy, to spytam ironicznie , w którym meczy Oblak się bardziej spocił?

"tylko później, z akcji, w której nie byłoby błędu Alisona. Taktyka, która pozwala na wygranie jest skuteczna i tyle. " -
Primo nie grał Alison.
Segundo. Tak. ta która pozwala wygrać. Ale nie znam trenera, który by tak ustawił taktykę i pozwolił na oddanie tylu strzałów.
Chyba nie uważasz, że Simeone sądził że Liverpool średnio co 2,5 minuty będzie oddawać strzał i po prostu albo połowa będzie niecelnych albo oBlak wybroni 90%. O to mi chodzi, że za dużo wyciagacie wnisoków FAŁSZYWYCH co do taktyki. Ja się nie kłócę o wynik, ale o bzdurne gadanie, że to zasługa TAKTYKI i geniuszu Simeone.
TAKTYKA to była w I meczy, gdzie Liverpool nie oddał ŻADNEGO celnego strzału.
Tutaj miałeś kanonadć średnio co 2,5 minuty.
Chyba nie można mówić, iż w jednym i drugim meczu tak samo to działało :)
12 mar 2020 | 08:15
0
He!! He!! He!! To takie Atletico które w tym sezonie totalne gówno potrafi awansować awansować mając przewagę zaledwie jednej bramki a taka Barcelona z takim zespołem nie potrafi utrzymać przewagi trzech bramek i odpaść wtedy jak już mieli pewny finał . Masakra.
Gracz meczu: J. Oblak
12 mar 2020 | 08:42
0
tylko wygrana w LM może jakoś zapełnic smutek po tej pamietnej porażce