Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.

Wspieraj Meczyki.pl

Zauważyliśmy, że korzystasz z oprogramowania blokującego reklamy. Serwis Meczyki.pl tworzymy od wielu lat z pasji, hołdując zasadzie "kibice dla kibiców".
Dochody z reklam pomagają nam stale utrzymać redakcję i opłacać serwery, niezbędne do funkcjonowania strony.

Mamy zatem wielką prośbę o dodanie Meczyków do "białej listy" i odblokowanie wyświetlania reklam. By to zrobić, kliknij w przycisk poniżej, a następnie odśwież stronę.

Jak odblokować reklamy na Meczykach?

Ekstraklasa w zaszczytnym gronie. Zaraz za Armenią, Liberią i Sierra Leone

17 kwi 2018 | 12:25 26
Ekstraklasa w zaszczytnym gronie. Zaraz za Armenią, Liberią i Sierra Leone
Źródło zdjęcia: mediapictures.pl / shutterstock.com

Nie lubię wyśmiewania się z naszej Ekstraklasy. Wiem, bywa zabawna, ale innej nie mamy. Możesz się kibicu ozdobić emblematami Realu czy innego Bayernu, ale w końcu zdradzi cię akcent, cudzoziemski obyczaj czy wręcz słowiańska fizjonomia. I wtedy, gdzieś w mieście pięknym i ludnym nieznajoma kibicka zapyta czy jesteś z kraju, w którym walka o piłkarskie mistrzostwo przypomina rajd ślimaków? Wtedy nie będzie ci do śmiechu!

Są ludzie, którzy twierdzą, że nie trzeba nawet oglądać meczów, a samo uporczywe wpatrywanie się w ligową tabelę ma wartość terapeutyczną i ożywczo działa na umysł. Ponoć wystarczy wgłębić się w możliwe warianty wyników sześciu pozostałych kolejek.

To dla zaawansowanych i zaznaczam, że kibice słabsi psychicznie nie powinni wdawać się w podobne analizy, o ile są w domu sami. Pozornie tabela jak tabela. Widzimy kilka czołowych drużyn walczących zawzięcie o tytuł. Wystarczy jednak dokładniej przyjrzeć się liczbom, by zauważyć rzeczy dziwne i niepokojące.

Pełzający lider

Oto Konrad Mazur z Ekstraklasa.TV nie dość, że wpatrywał się w tabelę naszej zacnej ligi, to przejrzał w sumie 161 tabel ligowych, po czym opublikował na Twitterze coś takiego:

W komentarzach jako pierwszy sześć porażek Lecha wyśmiewa kibic Legii. Wypada mu pogratulować poczucia humoru. Jakby nie patrzeć, abstrahując od egzotyczności przywołanych tu lig, faktem jest, że dziwaczny jest lider, który nie zwyciężył nawet w 50% rozegranych spotkań.

Oczywiście grupa pościgowa sprawia jeszcze zabawniejsze wrażenie i wypadałoby zapytać czy nie nadszedł czas sprawdzenia w słowniku, co właściwie znaczy słowo „pościg”.

Rozpoczynając swoją przygodę z Meczykami spłodziłem tekst o szansach Górnika na mistrzostwo. Zabrzanie mieli wówczas osiem punktów straty do liderującej Jagiellonii. W międzyczasie zdążyli w trzech meczach stracić dwa punkty z Sandecją i przegrać z Lechem, ale o dziwo, w efekcie mają obecnie już tylko pięć punktów straty do lidera. Taki to wyścig!

Zawziętość w słabości

Można głosić, że powyżej przytoczone anomalie są wynikiem zażartej i wyrównanej rywalizacji. W porywach fantazji można też taką sytuację uznać nawet za siłę potęgującą atrakcyjność rozgrywek. Moim zdaniem to bujda na przysłowiowych resorach.

Mamy Lecha i Legię, dwie drużyny górujące potencjałem nad pozostałymi. Jednak piłkarze obu zespołów jakoś nie potrafią zrozumieć, że osiągnięcie przewagi zależy w pierwszym rzędzie od determinacji i zaangażowania w grę.

Jeśli nawet przyjąć, że ich walory piłkarskie są wyższe o 10-15% niż konkurencji, a pięć procent dodaje im doświadczenie, nadal bez gryzienia murawy nie mogą być pewni triumfu w żadnym ligowym starciu. Potwierdza to sto przykładów, a o wyciągnięciu wniosków jakoś nie słychać.

Brak sensacji

Dobrze mieć ligę, w której drużyny walczą o mistrzostwo do końca, a wspaniale jest, gdy w rozgrywkach padają sensacyjne rozstrzygnięcia. I w tym miejscu znowu kłania się słownik, bo czym jest sensacja w naszej lidze?

Oto mistrz Polski, faworyt obecnych rozgrywek przegrywa 3 z 4 ostatnich meczów. Do zera, na dodatek. Pierwszą porażkę od biedy można uznać za niespodziankę, ale niby dlaczego kolejne klęski mielibyśmy mieć za sensacyjne?

Teraz Legia jedzie do Krakowa. Czyje zwycięstwo w nadchodzącym starciu nazwiemy niespodziewanym? Program nadchodzącej kolejki sugeruje na dodatek, że tabela może ulec dalszemu spłaszczeniu, a statystyczne parametry lidera jeszcze ulegną pogorszeniu.

Czy tęsknić za nudą wiecznych liderów?

Od razu odpowiem, że niekoniecznie, choć posiadanie w lidze stabilnej czołówki byłoby pożądane. W wielkich ligach, które oglądamy zza telewizyjnej szyby, proces rozwarstwienia poziomu zaszedł już za daleko. Za późno na finansowe Fair Play i podobne ingerencje.

Kiedyś przykładową ligą dwóch drużyn były rozgrywki w Szkocji. Dzisiaj mamy ligi jednej drużyny, jak na przykład francuską. Ale weźmy monachijski Bayern, bliski polskim kibicom ze względu na grę Roberta Lewandowskiego.

Absolutna dominacja. Nawet manipulując składem leje ten Bayern wszystkich z dziwaczną na takim poziomie łatwością. Oglądałem niedawno ich mecz z HSV. Jedyne pytanie jakie można było sensownie zadać brzmiało: Kto wpuścił na Allianz Arenę drużynę z okręgówki?

Nie śmiejmy się z naszej ligi!

Ktoś złośliwy mógłby poprzedni akapit zakończyć pytaniem, kto tam wpuścił zespół z polskiej ligi, ale ja do złośliwych nie należę. Nawet w ewidentnej słabości warto bowiem poszukać pozytywów. Pierwsze ujrzymy już na początku lipca.

Podczas gdy francuscy, hiszpańscy, niemieccy czy angielscy kibice nadal będą rozpamiętywać swoje powodzenia i klęski w MŚ, my będziemy mogli napawać się nowym otwarciem europejskich pucharów.

Czyż to nie piękne, że podczas gdy tamci w ogóle nie wiedzą o jakichś tam eliminacjach do eliminacji, my będziemy ściskać kciuki za grę naszych dzielnych klubów na rubieżach dawnego ZSRR czy przy odrobinie szczęścia, na Wyspach Owczych.

Nawet jeśli fatalnie przegramy, przez następne pół roku będziemy słuchać o tym jak mecze pucharowe zakłóciły przygotowania do sezonu. I sami powiedzcie, z czego tu się śmiać?

Jacek Jarecki

Źródło: własne
Dyskusja 26
17 kwi 2018 | 17:35
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
muszę to napisać, od jakiegoś czasu pod różnymi artykułami pojawiły się słowa uznania dla redakcji i autora danego artykułu. Po przeczytaniu tego o naszej ekstra klapie, wraz z obejrzeniem filmiku(jest prze kozacki) muszę przyznać, że poziom jakości wzrósł o jakieś 150% oby ten trend się utrzymał na dłużej i oby więcej takich artykułów się pojawiało, rzeczowych, potwierdzonych faktami, i z poczuciem humoru, wszystkim nam tego życzę. Dzięki redakcjo uśmiałem się do łez ;d
17 kwi 2018 | 16:48
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
cale szczescie ze mistrz poslki musi grac w eliminacjach do LM. przeciez oststnie wystepy polskich druzyn to byl cyrk :-)
17 kwi 2018 | 16:47
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Stwierdzenie że: Mamy Lecha i Legię, dwie drużyny górujące potencjałem nad pozostałymi..... Jest co najmniej zabawne. W lidze w której każdy może wygrać z każdym i to w zależności od pogody, wiatru albo lepszego dnia lub gorszego w samopoczuciu można mówić o potencjale? Jeżeli tak to Wisła ma najwięszky potencjał analizując zawodników i ich umiejętności. I co z tego? Lech ma trzech zawodników którzy coś grają na jakimś poziomie. I co z tego? Legia ma zawodników....no właśnie z jakim potencjałem? Potrafią przegrać z ostanim zespołem ligi. Czy tylko oni? :-)) Wszyscy tak grają. Tak jakby w każdym meczu grał ktoś inny i inaczej. Nie ma stałej jakości w grze taktycznej. Gra stałą się prosta i nudna. Co ciekawe pada bardzo mało goli z dystansu. Wniosek? Polska liga stała się czymś czym do pewnego czasu nie była czyli zbieraniną zawodników z łapanki. Ile klubów w Polsce kupuje zawodników w granicach dwóch milionów euro czyli tych którzy już coś potrafią wykreować? Polska liga to jak gra w wolne karty zawodnicze. Zaniechano w Polsce szkolenia młodych zawodników. To co jest to amatorka i improwizacja.
17 kwi 2018 | 15:20
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
oh... gdyby napisali o la liga
17 kwi 2018 | 15:17
(Edytowany)
Nie oglądam polskiej ligi nie dlatego, że ma niski poziom. Nie tylko u nas jest niski a powinno się mimo wszystko emocjonować najbardziej rodzimą ligą, tak uważam.Takie są realia. Każdy kto potrafi trochę lepiej kopnąć piłkę szybko wyjeżdża gdzie lepiej płacą albo zwyczajnie myśli o rozwoju. Wraz z upadkiem komuny w Polsce przestali grać najlepsi polscy piłkarze a wtedy Polska miała naprawdę piłkarzy na światowym poziomie a Widzew był jednym z najlepszych klubów w Europie. Wtedy kibicowałem Widzewowi w europejskich pucharach a kochałem Śląsk Wrocław z racji, że jestem dolnoślązakiem i w klubie tym grali piłkarze z mojego miasteczka i mój idol bramkarz Jacek Jarecki, wtedy uznawany za wielki talent i najlepszego polskiego bramkarza w polskiej lidze i dzięki niemu Śląsk miał wielką szansę pokonać Widzew i zostać mistrzem Polski. Decydujący mecz z Wisłą u siebie 1982 r. ponad 20 tys kibiców, wśród nich ja 15 letni chłopak fanatycznie kibicujący Wrocławianom stadion pękał w szwach Sytuacja prosta. Wystarczyło wygrać. Potem okazało się po meczu Widzewa że wystarczy remis. 0-1 i karny dla Śląska. Pawłowski strzela tam gdzie rzuca się bramkarz. Koniec meczu. Pamiętam że płakałem, jak większość kibiców tamtego dnia. Śląsk miał świetną drużynę wtedy i nie mogliśmy uwierzyć że nie wygrał prostego meczu. Potem dowiaduję się, że Śląsk mniej zapłacił Wiśle niż Widzew ale myśląc że kupił mecz specjalnie się nie starał. Wisła wycwaniła się i zagrała na dwa fronty. Pawłowski strzelał tam gdzie wcześniej ustalili więc bramkarz wiedział gdzie się rzucić. widzew przetargował śląsk. Gdy się o tym wszystkim dowiedziałem wtedy chciało mi się zwymiotować. Ja kochałem, dosłownie kochałem tą drużynę. Już nigdy więcej nie kibicowałem śląskowi ani żadnej innej drużynie i zlewam kto wygra, czy śląsk czy legia
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie oglądam polskiej ligi nie dlatego, że ma niski poziom. Nie tylko u nas jest niski a powinno się mimo wszystko emocjonować najbardziej rodzimą ligą, tak uważam.Takie są realia. Każdy kto potrafi trochę lepiej kopnąć piłkę szybko wyjeżdża gdzie lepiej płacą albo zwyczajnie myśli o rozwoju. Wraz z upadkiem komuny w Polsce przestali grać najlepsi polscy piłkarze a wtedy Polska miała naprawdę piłkarzy na światowym poziomie a Widzew był jednym z najlepszych klubów w Europie. Wtedy kibicowałem Widzewowi w europejskich pucharach a kochałem Śląsk Wrocław z racji, że jestem dolnoślązakiem i w klubie tym grali piłkarze z mojego miasteczka i mój idol bramkarz Jacek Jarecki, wtedy uznawany za wielki talent i najlepszego polskiego bramkarza w polskiej lidze i w dużej mierze dzięki niemu Śląsk miał wielką szansę pokonać Widzew i zostać mistrzem Polski. Decydujący mecz z Wisłą u siebie 1982 r. ponad 20 tys kibiców, wśród nich ja 15 letni chłopak fanatycznie kibicujący Wrocławianom stadion pękał w szwach Sytuacja prosta. Wystarczyło wygrać. Potem okazało się po meczu Widzewa że wystarczy remis. 0-1 i karny dla Śląska. Pawłowski strzela tam gdzie rzuca się bramkarz. Koniec meczu. Pamiętam że płakałem, jak większość kibiców tamtego dnia. Śląsk miał świetną drużynę wtedy i nie mogliśmy uwierzyć że nie wygrał prostego meczu. Potem dowiaduję się, że Śląsk mniej zapłacił Wiśle niż Widzew ale myśląc że kupił mecz specjalnie się nie starał. Wisła wycwaniła się i zagrała na dwa fronty. Pawłowski strzelał tam gdzie wcześniej ustalili więc bramkarz wiedział gdzie się rzucić. widzew przetargował śląsk. Gdy się o tym wszystkim dowiedziałem wtedy chciało mi się zwymiotować. Ja kochałem, dosłownie kochałem tą drużynę. Już nigdy więcej nie kibicowałem śląskowi ani żadnej innej drużynie i zlewam kto wygra, czy śląsk czy legia
17 kwi 2018 | 14:45
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
ale sie to ciezko czyta uhh...
24 kwi 2018 | 08:57
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Szkoda Jacka Jareckiego. Pamiętam, że on bił w lidze rekordy bramkarskiej skuteczności. Z wiadomych powodów też bardzo go lubiłem. W końcu mój imiennik, jakby nie patrzeć. Na dodatek też z wielkim zapałem broniłem bramki, ale moja kariera zakończyła się w wieku juniorskim.
Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
17 kwi 2018 | 14:36
+40
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Normalnie no nie wierzę. Z dnia na dzień coraz więcej artykułów pojawia się na tej stronie zamiast skopiowanych "newsów" na temat Lewego, Neymara, Messiego i Krystyny. Dobra robota meczyki :) Liczę na więcej. Jeszcze jak wprowadzicie skuteczny system do banowania trolli to już będzie super.
17 kwi 2018 | 16:17
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wystarczył by jakiś prosty system np. -100 w całkowitej ocenie = ban
17 kwi 2018 | 16:51
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
bezsensu bo łatwo można to oszukać. Daje linka na discorda i w godzine miałbyś - 100
17 kwi 2018 | 13:53
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jaka liga taki mistrz
17 kwi 2018 | 13:49
-6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
to chyba dobrze że liga jest wyrównana, a nie jak teraz w Anglii city bedzie mieć około 100 punktów, a potem długo dłuuugo nic
17 kwi 2018 | 13:33
(Edytowany)
"Czyż to nie piękne, że podczas gdy tamci w ogóle nie wiedzą o jakichś tam eliminacjach do eliminacji, my będziemy ściskać kciuki za grę naszych dzielnych klubów na rubieżach dawnego ZSRR czy przy odrobinie szczęścia, na Wyspach Owczych."

Mam wrażenie, że ten akapit to nie jest sarkazm. Obym się mylił, autorze?
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"Czyż to nie piękne, że podczas gdy tamci w ogóle nie wiedzą o jakichś tam eliminacjach do eliminacji, my będziemy ściskać kciuki za grę naszych dzielnych klubów na rubieżach dawnego ZSRR czy przy odrobinie szczęścia, na Wyspach Owczych."

Ten akapit nie brzmi jak sarkazm w odniesieniu do całego artykułu. Obym się mylił, autorze?
17 kwi 2018 | 13:19
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Trochę śmieszny wstęp. Mój wpływ na kształt ekstraklasy i Primera division jest dokładnie taki sam. Jestem kolesiem, który siedzi na dupie i się gapi w ekran. Jak zresztą praktycznie wszyscy tutaj. Ani ich porażki, ani ich sukcesy nie są moje nawet w najmniejszej części.
17 kwi 2018 | 13:12
(Edytowany)
Zwłaszcza tabela na meczykach to wariactwo. Dziś pokazuje że Korona która wygrała mecz spadła o 3 miejsca czyli z trzeciego miejsca. Wczoraj ta tabela była jeszcze śmieszniejsza bo według niej Korona spadła z liderowania!
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Zwłaszcza tabela na meczykach to wariactwo. Dziś pokazuje że Korona która wygrała mecz spadła o 3 miejsca czyli z trzeciego miejsca. Wczoraj ta tabela była jeszcze śmieszniejsza bo podawała że Korona spadła z liderowania!
17 kwi 2018 | 13:10
-34
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Najgorszy artykuł jaki widziałem w życiu :) Jak idiota autor może pisać ze nikt nie chce wygrać ligi? przecież to przez to ze jest taka rywalizacja i walka mamy taką równość między wszystkimi drużynami :)
Czy nie jest piękne w sporcie ze rywalizują wyrównani przeciwnicy? Woleli byście żeby w kwietniu już było wszystko jasne i do końca sezony tylko sparingowe mecze jak w innych ligach? No jak tak to jesteście dziwnymi ludzi, ja tam wole mecze o coś a nie o pietruszkę :)

AAAA no i mamy VAR dzięki któremu zespoły nie wygrywają przez fuks czy przypadek i błędy sędziów. - to jest największy plus naszej ligi
17 kwi 2018 | 15:46
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Tu nie ma wyrównanych przeciwników , to jest słabość ligi . Powiedz że oni specjalnie przegrywają żeby nie odskoczyć reszcie i były większe emocje na koniec
18 kwi 2018 | 08:44
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ta jasne specjalnie hahahah hehehehe hihihih ale z cieb ie znawca :D Tak wszystkie drużyny w Polsce przegrywają specjalnie :D HEHEHEHEHEH dzięki za poprawę humoru od rana , bedę dzięki tobie żył z 12 miesięcy dłużej ;)
18 kwi 2018 | 15:55
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ja pierd.. przeczytaj to jeszcze raz i się zastanów , napisałem tam coś w stylu : no weź może jeszcze powiedz że oni specjalnie przygrywają , a że ty nie jesteś ogarnięty to co ja ci poradzę
17 kwi 2018 | 12:52
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nasza Ekstralasa jest pełena przebiegiem spraw ;-).
17 kwi 2018 | 12:51
-24
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
I TAK LEGIA WARSZAWA ZOSTANIE MISTRZEM PO(L)SKI
17 kwi 2018 | 12:53
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Zostaną , wejdą do LM i wyjdą .
17 kwi 2018 | 16:39
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
tylko nam wstydu w pucharach narobią
17 kwi 2018 | 12:49
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A jakby tak wiceliderów same porażki wziąć pod uwagę, to Legia na pewno byłaby na pierwszym miejscu z tych 161 lig, bo przegrywa średnio częściej niż co trzeci mecz. W lidze angielskiej równo co trzeci mecz przegrywa Arsenal i to widać, jakie to daje miejsce w tabeli i stratę punktową. A u nas są dalej duże szanse na mistrzostwo z takim dorobkiem :)
17 kwi 2018 | 12:36
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ekstrażenada jest nudna i trzeba będzie czekać jeszcze ze 100 lat aby dorównała poziomem np premier league...
17 kwi 2018 | 12:55
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dorównała do dzisiejszego poziomu Premier League chciałeś napisać :p
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})
Pełna tabela

Ekstraklasa

#
Drużyna
M
Z
+/-
Pkt
1
Grupa mistrzowska
18
11
13
38
2
Grupa mistrzowska
18
9
11
33
3
Grupa mistrzowska
18
9
9
32
4
Grupa mistrzowska
18
8
6
30
5
Grupa mistrzowska
18
8
2
29
6
Grupa mistrzowska
+1
18
8
4
28
7
Grupa mistrzowska
+1
18
8
2
27
8
Grupa mistrzowska
-2
18
7
4
26
9
Grupa spadkowa
17
6
5
23
10
Grupa spadkowa
18
6
-4
21
11
Grupa spadkowa
18
4
-6
19
12
Grupa spadkowa
+3
18
5
-14
19
13
Grupa spadkowa
-1
17
4
-6
18
14
Grupa spadkowa
-1
18
4
-2
17
15
Grupa spadkowa
-1
18
3
-10
16
16
Grupa spadkowa
18
2
-14
12
1 kolejka
2 kolejka
3 kolejka
4 kolejka
5 kolejka
6 kolejka
7 kolejka
8 kolejka
9 kolejka
10 kolejka
11 kolejka
12 kolejka
13 kolejka
14 kolejka
15 kolejka
16 kolejka
17 kolejka
18 kolejka
19 kolejka
20 kolejka
21 kolejka
22 kolejka
23 kolejka
24 kolejka
25 kolejka
26 kolejka
27 kolejka
28 kolejka
29 kolejka
30 kolejka
18{{gameweek}} kolejka

Terminarz - Ekstraklasa

Strzelcy {{title}} - Ekstraklasa

#
Zawodnik
Bramki(karne)
Asysty
Bramki
Asysty
Żółte kartki
Czerwone kartki
Łącznie
1
12 (3)
2
11 (5)
3
10 (3)
4
9 (0)
5
9 (0)
6
8 (1)
7
8 (2)
8
8 (2)
9
8 (2)
10
7 (0)
{{$index + 1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_2}}
{{player.value_3}}
Ranking

Bukmacherzy

Jeden z największych legalnych bukmacherów w Polsce. Brak ryzyka na start!
Borek i Smokowski polecają grę u tego bukmachera. Skorzystaj z podwojenia na start!
Firma, którą znają wszyscy. Jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich bukmacherów.
Do góry Czat News Tabela Strzelcy Dyskusja
×
Włącz powiadomienia przeglądarkowe i otrzymuj od nas najważniejsze wiadomości sportowe! Kliknij w poniższą instrukcję i dowiedz się, jak to zrobić.