Odmłodzona Barcelona, stabilny Real, zagadki w Atletico i Sevilli. Jaki będzie ten sezon La Liga?

18 sie 2016 | 10:57 32
Odmłodzona Barcelona, stabilny Real, zagadki w Atletico i Sevilli. Jaki będzie ten sezon La Liga?
Źródło zdjęcia: Marcos Mesa Sam Wordley / Shutterstock.com
W weekend rusza kolejny sezon najlepszej piłkarskiej ligi w Europie, której przedstawiciele w ostatnich latach zdominowali rozgrywki pucharowe na Starym Kontynencie za sprawą tryumfów Realu Madryt, Barcelony i Sevilli. Zdecydowanym faworytem rozgrywek wydaje się Barcelona, która latem wydała niemal 80 milionów euro na wzmocnienie i odmłodzenie składu, ale po piętach Katalończykom deptać będą gracze Realu, a także Atletico, dzięki któremu rozgrywki zyskały w ostatnich latach dodatkowy koloryt. W trudniejszej sytuacji są z kolei inne zasłużone kluby: Valencia i Sevilla gdzie trwa właśnie proces przebudowy zespołu. Ale, jak to w sporcie bywa, nie wszystko da się rzecz jasna przewidzieć. Oto pięć najważniejszych pytań u progu nowych rozgrywek.


1. Czy to już liga trzech zespołów?

Tryumf Los Colchoneros w rozgrywkach 2013/2014 wydawał się wyłącznie jednoroczną aberracją zwłaszcza, że po sezonie z klubu odeszli najlepszy strzelec Diego Costa, lewy obrońca Filipe Luis, a także wypożyczony z Chelsea Thibaut Courtois. Atletico wyglądało więc jak drużyna, która osiągnąwszy wielki sukces trochę dzięki słabości ligowych potentatów oddaje swoich najlepszych graczy klubom, które w hierarchii europejskiego futbolu stoją wyżej i mogą kusić ich zawodników czymś więcej niż tylko obietnicą dużej podwyżki. Kolejny sezon potwierdził dystans drużyny Simeone do Barcelony i Realu choć już minione rozgrywki wyglądały pod tym względem dużo lepiej. Widać jednak, że największym problemem Los Colchoneros jest gra ofensywna: o ile w zwycięskim sezonie strzelili "tylko" 27 goli mniej niż liderzy tego zestawienia to w kolejnych wyglądało to już gorzej: 51 w rozgrywkach 14/15, a ostatnio 49. Nie sprawdzili się na Vicente Calderon Jackson Martinez, Mario Mandzukic, Raul Gimenez, Alessio Cerci i Luciano Vietto, a plus można zapisać tylko przy transferze Yannicka Carrasco. O Antoinie Griezmannie nie wspominamy, bo to już gwiazda La Liga i piłkarz, bez którego nie byłoby ostatnich sukcesów drużyny z Madrytu. Czy ten sezon przyniesie przełom i Nicolasa Gaitan, a także Kevin Gameiro okażą się godnymi partnerami Francuza, a ofensywa Atletico będzie dużo bardziej produktywna? Wydaje się, że od tego właśnie zależy czy na pierwsze pytanie odpowiemy twierdząco. Real i Barcelona nie mają bowiem żadnych problemów w ataku i w kontekście rywalizacji w lidze mogą sobie pozwolić na nieco gorszą grę w defensywie, bo w przeciwieństwie do Los Colchoneros mają pewność, że wygrają zdecydowaną większość spotkań ze słabszymi przeciwnikami nie musząc za każdym razem liczyć na błysk jednego zawodnika.

2. Czy w Realu postawiono na stabilizację?

Zinedine Zidane został w poprzednim sezonie trenerem trochę z przypadku po kompletnej katastrofie jaką okazała się krótka kadencja Rafaela Beniteza. To, że apodyktyczny Hiszpan nie stanie się od początku ulubieńcem piłkarzy na Santiago Bernabeu można było typować w ciemno, drużyna grała bez wyrazu, a najlepsi zawodnicy Realu wyraźnie męczyli się w ustawieniu zaproponowanym przez byłego trenera Napoli. Zidane przejął ją w trudnym momencie i choć Realowi nie udało się zdystansować Barcelony w lidze (choć wygrał na Camp Nou) ostatecznie po raz jedenasty sięgnął po najważniejsze trofeum w europejskiej piłce. Gdyby nie tryumf w Champions League Francuz prawdopodobnie pożegnałby się ze stanowiskiem, a w Realu zaczęłaby się kolejna rewolucja, tymczasem Florentino Perez został złapany w rozkroku. Klub nie mógł przeprowadzić ostrej transferowej ofensywy po całkiem dobrym sezonie czego efektem jest to, że drugi raz z rzędu nie pozyskał żadnego wielkiego gracza: odkupił tylko Alvaro Moratę z Juventusu. Królewscy byli w grze zarówno o Paula Pogbę jak i Andre Gomesa, w drugim przypadku ponieśli spektakularną porażkę, bo Portugalczyk ostatecznie sam wybrał ofertę Barcelony. W Madrycie było tego lata nadzwyczaj spokojnie, wydaje się jednak, że jest to cisza przed burzą: jeśli Zidane nie wygra żadnego trofeum w przyszłym roku Florentino Perez pewnie znowu zarzuci sieci na wielkie nazwiska, być może klub zbliży się nawet do rekordowej w ostatnich latach kwoty na transfery sprzed sezonu 09/10 kiedy do Madrytu trafił Cristiano Ronaldo. CR7 jest w końcu coraz starszy i w mediach pojawia się już temat jego ewentualnego sukcesora.

3. Co zmajstrują w Sevilli?

Gdy Unai Emery przychodził do klubu przed sezonem 13/14 z Sevilli odchodzili właśnie liderzy: Alvaro Negredo, Jesus Navas czy też młody Geoffrey Kondogbia; z drugiej strony jednak niewielu za nimi tęskniło po fatalnej, zakończonej na dziewiątym miejscu (za Betisem!) kampanii 12/13. W trakcie trzyletniego panowania Hiszpana na Ramon Sanchez Pizjuan Sevilli nie udało się powalczyć z najlepszą trójką ligi, ale zespół dokonał dużo większej sztuki trzykrotnie z rzędu wygrywając rozgrywki, które w ostatnich latach można było bez przesady nazwać Ligą Sevilli. Nic jednak dziwnego, że Emery doszedł z tym zespołem do ściany, zwłaszcza, że już przed poprzednim sezonem niespodziewanie odszedł Carlos Bacca wybierając drużynę, która z pewnością nie mogła mu zapewnić gry na wyższym poziomie niż Sevilla. W tym znakomicie w ostatnich latach zarządzanym klubie znaleziono jednak ciekawe zastępstwo w osobie Jorge Sampaoliego, a na miejsce sprzedanych latem graczy przyszli nowi, którzy wcale nie gwarantują dobrego wyniku sportowego, ale z pewnością zapewniają to, że w zespole będzie ciekawie. Franco Vazquez może być jednym z bardziej niedocenianych piłkarzy w Serie A, który w końcu opuścił tonące w ostatnim sezonie Palermo, Brazylijczyk Ganso może nie jest tak dobrym graczem na jakiego się zapowiadał jeszcze za czasów gry w Santosie, ale ma zadatki na zastępcę bardzo dobrego w poprzednim sezonie Evera Banegi (jeśli nie w obwodzie pozostają Sarabia i Kiyotake), a Vietto, Correa, Kranevitter czy Ben Yedder to gracze perspektywiczni. Argentyńskiemu szkoleniowcowi może zająć trochę czasu zbudowanie drużyny, ale w Andaluzji chyba nikt nie liczy na natychmiastowe efekty, postronni obserwatorzy La Liga z pewnością powinni zaś bacznie obserwować co się dzieje w byłym już klubie Grzegorza Krychowiaka.

4. Co się dzieje na Estadio Mestalla?

Kiedy w maju 2014 roku klub z Mestalla przejmował miliarder Peter Lim kibice Valencii wcale nie wiwatowali choć przecież klub w ostatnich latach, delikatnie mówiąc, nie miał dobrej passy i musiał wyprzedawać najlepszych graczy niczym srebra rodowe. Nie takich zbawicieli widziała już Primera Division, jak to wygląda w praktyce pokazuje choćby przykład pozostawionej niemal samej sobie Malagi. Pierwszy sezon pod wodzą Nuno Espirito Santo był niezły, Valencia zajęła czwarte miejsce, awansowała do Ligi Mistrzów skąd jednak odpadła po fazie grupowej, bo kolejne rozgrywki były w wykonaniu Nietoperzy koszmarne. Portugalczyk w listopadzie zrezygnował z prowadzenia drużyny, a zarząd wpadł na genialny pomysł oddania go pod opiekę nieopierzonego Garry Neville'a, który dotąd był tylko asystentem, robiąc krzywdę zarówno drużynie jak i temu młodemu trenerowi. Pod wodzą Anglika Los Ches rozegrali kilka najgorszych spotkań w ostatnich latach m.in przegrywając z Barceloną w Copa del Rey 0:7, a później oddano drużynę związanemu z klubem od dłuższego czasu Paco Ayestaranowi. Jeszcze przed rozpoczęciem letniego okienka transferowego kibice marzyli o Manuelu Pellegrinim, a nawet Jose Mourinho, ostatecznie na stanowisku pozostał Ayestaran, a z klubu zaczęli odchodzić kolejni gracze. Andre Gomes, Alvaro Negredo, Rodrigo de Paul, Javi Fuego, Pablo Piatti i Sophiane Feghouli nie zagrają w Valencii w przyszłym sezonie, a klub pozyskał na razie tylko Naniego, Alvaro Medrana i Mario Suareza. Letnie ruchy mogą wskazywać na dwie rzeczy: albo zarząd zrozumiał, że w ostatnich dwóch sezonach dawał się wykorzystywać czołowym agentom piłkarskim, w tym chyba najbardziej Jorge Mendesowi, który wcisnął im kilku przeciętniaków albo ekipa Lima straciła już serce do finansowania klubu. Jeśli z zespołem pożegnają się także Mustafi, a nawet wychowanek klubu Paco Alcacer nikt nie powinien mieć wątpliwości dokąd zmierza ten zasłużony klub.

5. Jak sobie poradzą najbiedniejsi?

Primera Division jest powszechnie uważana za ligę najmniej egalitarną, w której obok największych zespołów pokroju Realu czy Barcelony mogą występować tak biedne kluby jak Eibar, które grają w niej tylko dzięki zbiórce jaką przeprowadzili jego kibice. Kilka sezonów temu spekulowano, że słabsze kluby na znak protestu na rywalizację z Realem i Barceloną będą wychodziły rezerwowym składem jednak w końcu nic z tego nie wyszło. Wyniki Atletico w ostatnich trzech sezonach nieco zmieniły wizerunek ligi Realu i Barcelony jednak Primera Division mimo zdecydowanej przewagi sportowej nad Premier League wciąż odstaje od niej pod względem organizacyjnym. I może właśnie tak powinno być, bo rozgrywki ligowe mogą być ciekawe nie tylko z powodu rywalizacji o Mistrzostwo, ale też obserwacji mniej znanych drużyn, dla których szczytem marzeń jest spokojne utrzymanie się w elicie. Latem najciekawsze transfery przeprowadziły Malaga i Betis, które pewnie powalczą o pierwszą połówkę tabeli, z drugiej strony najtrudniej będzie się utrzymać Eibar i Granadzie, które straciły swoich najlepszych graczy (Borja Baston, Keko, El-Arabi, Isaac Success). Ciekawe jak bez lidera -  Nolito poradzi sobie Celta Vigo, która była rewelacją poprzednich rozgrywek. Tradycyjnie najtrudniejsze zadanie będą mieli beniaminkowie: Osasuna, zasłużone Deportivo Alaves, pamiętane głównie za sprawą porażki 4:5 we wspaniałym finale Pucharu UEFA 00/01 z Liverpoolem, a także Leganes, które zagra w elicie po raz pierwszy w swojej historii.
Źródło: własne
Komentarze
19 sie 2016 | 17:24
0
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Co by tu się rozpisywać... i tak real madryt wygra wszystko
19 sie 2016 | 16:11
+5
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
"Królewscy byli w grze zarówno o Paula Pogbę jak i Andre Gomesa, w drugim przypadku ponieśli spektakularną porażkę, bo Portugalczyk ostatecznie sam wybrał ofertę Barcelony."

Nie mam wątpliwości że ten tekst pisał fan Barcelony, w dodatku fan z wielkimi kompleksami. Z tego co wiadomo Real miał już Gomesa w garści ale SAM zrezygnował z tego transferu. Głównym powodem była zmiana decyzji przez James'a. Andre miał wypełnić lukę po ewentualnej utracie Kolumbijczyka a ten stwierdził że nigdzie się nie rusza po czym Real zakończył negocjacje. Dopiero po tym wydarzeniu Andre zdecydował się na przeprowadzkę do Dumy Katalonii. Czy to można nazwać "spektakularna porażką"? Jak dla mnie takim mianem należy określić co niektórych mało doinformowanych redaktorów na tej stronie.
19 sie 2016 | 17:33
+5
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Dobrze dojebałeś! Hala Madrid!
19 sie 2016 | 15:40
+3
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Nareszcie startuje La Liga. Faworytem chyba jednak Barcelona, zrobili bardzo dobre transfery a mocna ławka to podstawa. Real podejrzewam utrzyma poziom z poprzedniego sezonu, bo rynek transferowy przespali. Atletico... Coo roku ta sama zagadka, niby skład się znów wzmocnił i walka o mistrza będzie zacięta. Gaitan z pewnością ożywi przód, a Gameiro też kilka goli strzeli. Szkoda mi Sevilli i Valencii bo bardzo osłabli. Sevilla ma fajną młodą paczkę ale to nie jest zespół mogący walczyć o top 3. Obawiam się że w tym roku między podium a dalszą częścią tabeli bedzie przepaść, co zmniejszy atrakcyjność rozgrywek ale obym się mylił.
19 sie 2016 | 15:07
-8
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
1. Real Madyt
2. Atletico Madryt
3. Valencia
4. Barcelona
19 sie 2016 | 13:55
-4
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Tabela na koniec sezonu:
1.Fc Barcelona
2.Atletico Madryt
3.Real Madryt
4.Sevilla
5.Valencia lub Villareal(prędzej to 1)
19 sie 2016 | 12:38
+2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
perez nie ściągnie nikogo w następnym letnim okienku.Bo real będzie miał zakaz transferowy
19 sie 2016 | 12:17
-20
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
1.) Real mistrzem 99pkt 2.) Atletico ciśnie do ost kolejki 98pkt 3.) Sewilla zaskakuje 84pkt 4.) Farsa pogodzona na kilka kolejek przed końcem 78pkt :) to byłby ideał
19 sie 2016 | 12:17
-15
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Zapomniałem dodać Farsa walcząca do ostatniej kolejki o uczestnictwo w lidze mistrzów z Villarealem i niestety wygrywa ta rywalizacje o 4 miejsce :)
19 sie 2016 | 12:13
-20
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Tak będzie wyglądała tabela La Liga na koniec sezonu: (top5)
1. Real Madryt
2. Atletico Madryt
3. Sevilla
4. Villareal
5. Athletic Bilbao
19 sie 2016 | 13:20
-7
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
1. FC Barcelona
2. Atletico Madryt
3. Sevilla
4. Villareal
5. Athletic Bilbao
19 sie 2016 | 14:21
+1
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Prawdę mówiąc, twój scenariusz uważam za mało prawdopodobny.
19 sie 2016 | 12:09
+4
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
visca el barca
19 sie 2016 | 11:04
-9
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Widzę ze autor artykułu oglada same dobre seriale ;) spodoba Ci sie Narcos i Power kolego.
Co do artykułu to ciekawi mnie jak w zła liga zagrają młode wilki z Chelsea. Charly Musonda już w poprzedniej rundzie wyróżniał sie w Betisie, teraz do Ła liga trafia Jeremie Boga, który w zespołach juniorskich Chelsea był lepszy od Belga. Granada (bo chyba tam trafił) może mieć z niego mnóstwo pożytku
19 sie 2016 | 10:49
-29
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Najlepszej ligi w Europie? Na pewno nie w tym sezonie. Premier League jest zdecydowanie lepsza a teraz gdy tylu świetnych trenerów i piłkarzy do niej zawitało jest to podwójna siła rażenia. C'mon Chelsea!!!
19 sie 2016 | 11:41
+10
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
zależy jak to oceniasz. autor tekstu brał pod uwagę dominację w LM i LE, no a tutaj primership d.. nie urywa:)
19 sie 2016 | 10:26
+2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Chwila.. w nagłówku zaznaczono największe zmiany w Barcelonie, we wstępie wspomniano 80mln na transfery.. i nie ma akapitu o Dumie Katalonii? Tyle nowych zakupów, tylu zmienników, tyle nowych opcji, a autor wolał napisać, że w Realu stabilizacja i nic bez zmian "..siedzimy, nic się nie dzieje" ..
19 sie 2016 | 10:15
-6
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Sezon w La liga będzie taki, że wygra Real lub Barcelona, następnie na podium Atletico, później Sevilla lub valencia, a dalej już losowo:)
19 sie 2016 | 10:08
-18
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
kolo wafla mi to lata cala ta liga .ogladam tylko gran derbi i atletico reszta to kaszaloty
19 sie 2016 | 09:58
+2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Wiem jedno _Sevilla ma przesrane .Łysy Chilijczyk do pięt nie dorasta Emeremu .Po za tym dziwne transfery i skład osobowy tego klubu nie rokują mu dobrze.Takie drewna jak Rami czy przereklamowani Konoplyanka czy Vitolo nie gwarantują sukcesów LM ,a tym bardziej w La Liga.
19 sie 2016 | 09:32
+21
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Najbardziej to mi szkoda Valencii. Jak sobie człowiek przypomni takich graczy jak: Mijatovic, Mendieta, Ayala, Djukic, Garrido, Aimar, Albelda, Rufete, Vicente, Mista. Kto dziś pamięta, że Valencia grała 2 RAZY z rzędu w finale LM, że w latach 2002-2004 dwukrotnie zdobywała mistrzostwo kraju i wygrała Puchar UEFA. To była licząca się siła w hiszpańskiej piłce......... Wielka szkoda.

p.s. Nie byłbym kibicem Barcy gdybym nie napisał czegoś o REALU. Cóż, wydaje mi się, że brak transferów u Królewskich wynika bardziej z tego, że Perez nie wierzy w Zidana i w to, że będzie on w stanie osiągnąć z Realem kolejne spektakularne sukcesy. Tak sobie myślę, że Zidane miał być trenerem tylko na chwilę, Perez zakładał pewnie, że zatrudniając Zidana uciszy krytków swojej polityki, zespół pod wodzą Zizu jakoś tam doczłapie do końca sezonu a potem wielki Florentino wkroczy ponownie na scenę. Pozbędzie się CR7, Benzemy i jeszcze paru innych zawodników, zwalając niejako winę na nich za nieudany sezon, po czym ogłosi wielką ofensywę tensferową.......... A tu klops. Zizu wygrywa LM i jak go teraz zwolnić. Dlatego Florentino czeka.....Tak moja mała paranoidalna hipoteza.
19 sie 2016 | 10:02
+1
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Zgadzam się z Tobą w sprawie Valencii ale co chodzi o Zizu to nie mogę się zgodzić z niczym ...nie piłem z Perezem piwa ale on wierzy w ZZ i jestem tego pewny...ZZ jest i był jego prawą ręką gdyby nie wierzył w niego w aspekcie trenerskim to zostałby ambasadorem Realu tj uczynił z Ronaldo cz Beckhamem...a gdyby miał zostać trenerem tylko na chwilę to nawet wygranie LM by mu nie pomogło
Ale to jest tylko moje zdanie ty masz swoje z moim tez nie każdy musi zgadzać
19 sie 2016 | 11:18
-2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Za rok Real to będzie miał zakaz transferowy przecież to już wiadome dość długi czas.
19 sie 2016 | 11:55
+4
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Hipoteza o Realu dosyć mocna, nie sądze żeby Perez z taką niecierpliwością czekał na wydanie ogromnej sumy pieniędzy że aż życzył źle Zidanowi. Z drugiej strony Florentino zachowuje się czasem irracjonalnie i wszystko jest możliwe.
19 sie 2016 | 12:22
-4
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Co to jest spektakularny sukces w piłce? w pierwszym sezonie Zidane zdobywa Ligę Mistrzów. Co może być bardziej spektakularnego?
Owszem Pereza zaskoczył zapewne sam Zidane pomysłem na grę druzyny. Ale to dobrze. Real zdominuje w tym sezonie rozgrywki krajowe i europejskie. Sięgnie po wszystkie trofea. Jedno już ma. A Apetyt rośnie wmiarę jedzenia. A transfery.. z tego co kojarze to okienko transferowe zamyka się 31 sierpnia o godzinie 0-00 a mamy 19 sierpnia a więc mnóstwo czasu na wzmocnienia. Może Lewy może kto inny przydałby się zajebisty napastnik nam.
19 sie 2016 | 13:30
-6
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Matka wie, że ćpiesz?
19 sie 2016 | 09:09
+8
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Real i Barcelona to raczej stabilne kluby jeśli chodzi o aspekt sportowy w tych klubach jakiekolwiek zmiany personalne nie wniosą wielkich zmian do bycia faworytami w corocznych rozgrywkach La Liga , ale takie Atletico już przy zmianie trenera może stracić swój blask, Real i Barcelona ma gwiazdy które mogą same decydować o zwycięstwie nawet jakby tam trenerem był "Pankracy" jednak w Atletico siłą jest zespół który scala trener Simeone bez niego ta drużyna mogła by się pogubić w ostateczności posypać tak jak się stało z Sevillą to już nie ten zespół co w ostatnim sezonie. Dochodząc do setna sprawy, faworytów w La Liga jest dwóch od wielu lat i w tym sezonie to się nie zmieni.
19 sie 2016 | 09:18
+2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Dodatkowo w tamtym sezonie ławka rezerwowych Barcelony to był prawdziwy śmiech na sali, teraz jest zupełnie inaczej, a podobno jeszcze napastnik ma przyjść. Jeśli obejdzie się bez kontuzji to włanie ich obstawiam do wygrania wszystkiego w tym zesonie.
19 sie 2016 | 15:44
+1
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Niby racja, po odejściu Simeone mogłoby się posypać tak jak w MU po Fergusonie. Ale trzeba zwrócić też uwagę na aspekt finansowy, Atlético nie jest już biednym klubikiem jak kiedyś, więc daliby radę. Pozatym posiadają BARDZO uporządkowany i mądry zarząd co w Hiszpanii jest rzadkością.
19 sie 2016 | 09:03
+9
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Dodatkowo Espanyol przejął jakiś chiński miliarder, kasę na transfery będą mieli. Barcelona odmłodziła skład. Real ma jeszcze Asensio, bardzo utalentowany piłkarz. Tak w ogole to wiadomo coś juz o tej karze dla Realu (zakaz transferowy)
19 sie 2016 | 09:50
-6
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Właśnie cos podejrzanie cicho o tym Banie transferowym dla Realu ,do tego Real nikogo nie kupuje...Mam nadzieję że im sie nie upiecze tak jak zwykle ....
19 sie 2016 | 11:42
+1
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Zakaz transferowy mają w przyszłym letnim okienku to na 100% wiadomo, ale nwm czy teraz w styczniu też mają czy za rok w styczniu.
{{comment.created_datetime}}
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Pełna tabela

Primera Division

#
Drużyna
M
Z
+/-
Pkt
1
38
29
65
93
2
38
28
79
90
3
38
23
43
78
4
38
21
20
72
5
38
19
23
67
6
38
19
6
64
7
38
19
10
63
8
38
15
-1
56
9
38
14
-2
55
10
38
15
5
54
11
38
12
-6
46
12
38
13
-9
46
13
38
13
-16
45
14
38
10
-21
39
15
38
10
-23
39
16
38
8
-18
36
17
38
8
-19
35
18
38
7
-30
31
19
38
4
-54
22
20
38
4
-52
20

Zawodnicy

#
Zawodnik
Bramki(karne)
Asysty
Bramki
Asysty
Żółte kartki
Czerwone kartki
Łącznie
1
37 (6)
2
29 (0)
4
19 (6)
5
16 (0)
6
16 (5)
7
15 (0)
8
14 (0)
9
13 (0)
10
13 (1)
{{$index + 1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_2}}
{{player.value_3}}
Ranking

Promocje bukmacherskie

Bonus 350 PLN dla nowych graczy u najpopularniejszego bukmachera w Polsce
Odbierz bonus 400PLN na start i korzystaj z szerokiej oferty zakładów i wysokich kursów
Wpisz kod 'meczyki' i wpłać min. 100zł, a poza bonusem 100% do 600zł, otrzymasz też dodatkowych 50zł na start!
Postaw pierwszy zakład, a jeśli przegrasz, otrzymasz zwrot utraconych środków. Załóż konto z Meczyków, aby otrzymać 110zł bez ryzyka.
Do góry News Tabela Zawodnicy Dyskusja