Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.

Wspieraj Meczyki.pl

Zauważyliśmy, że korzystasz z oprogramowania blokującego reklamy. Serwis Meczyki.pl tworzymy od wielu lat z pasji, hołdując zasadzie "kibice dla kibiców".
Dochody z reklam pomagają nam stale utrzymać redakcję i opłacać serwery, niezbędne do funkcjonowania strony.

Mamy zatem wielką prośbę o dodanie Meczyków do "białej listy" i odblokowanie wyświetlania reklam. By to zrobić, kliknij w przycisk poniżej, a następnie odśwież stronę.

Jak odblokować reklamy na Meczykach?

Tak nudnego mundialu już dawno nie widzieliśmy. Czy to wina przesytu piłką klubową?

Jacek Jarecki  12 lip 2018 | 10:45 83
Tak nudnego mundialu już dawno nie widzieliśmy. Czy to wina przesytu piłką klubową?
Źródło zdjęcia: Dokshin Vlad / shutterstock.com

Początek Mundialu jest zawsze wspaniały i budzi nadzieje na niezwykłe przeżycia. Dumamy nad pustymi jeszcze tabelami, w których drużyny ułożone są alfabetycznie, a egzotyczne flagi zamorskich reprezentacji budzą w nas dziecięcą tęsknotę za piłkarskimi cudami. Bo my chcemy się zachwycać, poddawać emocjom i ekscytacji naszą ulubioną grą.

Potem zaczyna obracać się piłkarska karuzela i ze zdumieniem stwierdzamy, że z meczu na mecz nimb niezwykłości Mundialu zaczyna ustępować miejsca zniecierpliwieniu i kalkulacjom. Transmisje pod względem wizualnym są na wysokim poziomie, stadiony wypełnione barwnym tłumem, gra jest szybka, a gole piękne.

Po zakończeniu fazy grupowej każdy mecz jest już meczem o wszystko. Oglądamy dogrywki, emocjonujące serie rzutów karnych. Jesteśmy świadkami niespodzianek, a nawet sensacji… A my ciągle na coś czekamy. Może w finale? Gdzież tam! Piłkarskie święto się skończy i wstaniemy od świątecznego stołu. Niby najedzeni do syta, a przecież nienasyceni.

Czy znużenie i nuda są pochodną samej formuły imprezy, a może to wina mediów, które obiecują zbyt wiele? A może problem tkwi w nas - współczesnych odbiorcach futbolu, którzy widzieli już wszystko i podświadomie czekają na kolejne, podsuwane pod kibicowski nos piłkarskie atrakcje? Jest kilka spraw...

Mundial nie kreuje nowych gwiazd

Wysoki status medialny współczesnego futbolu po prostu to uniemożliwia. Nikt już nie przywiezie na Mundial wybitnie utalentowanego, a przy tym mało znanego piłkarza, który w trakcie turnieju zabłyśnie tak, że skupi się na nim powszechna uwaga kibiców. Nawet bardzo młodzi, debiutujący na wielkiej imprezie piłkarze, już są gwiazdami. Opisani, wycenieni i pożądani, a wzrost ich wartości rynkowej niespecjalnie działa na naszą wyobraźnię.

Weźmy 20-letniego Mbappé. Przecież ten młodzieniec był uznaną gwiazdą już przed mundialem. Jego talent został potwierdzony wielokrotnie, zarówno w klubie, jak i w reprezentacji Francji. Absencja na Mundialu w niczym by nie zaszkodziła jego karierze, więc trudno uznać, że udział w jakiś sposób wykreował go na gwiazdę. Tyle, że przed wielką międzynarodową widownią pokazał przy okazji zachowania świadczące o cwaniactwie i niedojrzałości. W sumie żadne zaskoczenie.

Poza tym cała moc propagandowa skierowana jest obecnie na potwierdzanie statusu sław już uznanych, w których wizerunki zainwestowano gigantyczne pieniądze. Problem w tym, że w skali dyscypliny jest to taktyka skrajnie defensywna. Chyba już tylko najodporniejsi kibice pasjonują się wzajemnymi relacjami Messiego z Ronaldo, ale z drugiej strony odejście tego ostatniego z Realu do Juventusu medialnie przykryło półfinały Mundialu!

Skrajna europeizacja piłki

Triumf Europy na Mundialu jest oczywisty. Komplet drużyn w półfinałach to jedno, ale istotniejsza jest absolutna dominacja piłkarzy grających w europejskich ligach. Mistrzostwa Świata stają się niejako przedłużeniem całorocznej, doskonale nam znanej ligowo-pucharowej kampanii. Naprzeciw siebie stają gracze rywalizujących ze sobą klubów albo wręcz koledzy z klubowych szatni. Owszem, tak jest od lat, ale wraz ze wzrostem finansowej dominacji wielkich klubów ten trend się nasila.

Co może być nadzwyczajnego w tym, co przecież i tak widzimy na co dzień? Jest to rywalizacja ludzi nauczonych identycznych schematów, rozwiązań taktycznych i podlegających tym samym obciążeniom fizycznym. Czy niemożliwy do wyobrażenia jest finał MŚ w którym zmierzą się drużyny, których wszyscy gracze będą zawodnikami Premier League?

Nie ma szans na jakiekolwiek światowe wyrównanie poziomu na poziomie klubowym. Jedynym rywalem Europy w futbolu reprezentacyjnym jest Ameryka Południowa, a tamtejsze skorumpowane i wyczerpane masowym odpływem najlepszych graczy ligi nie są już żadną konkurencją. Europa jest skazana na dominację, ponieważ nie tylko kupuje wszystko co najlepsze, ale i kolonizuje świat obrazem własnych rozgrywek. Koło się zamyka.

Inflacja i przesyt

Często używa się w futbolowej propagandzie zwrotu: Futbol nie ma granic. Może to i prawda, ale granic nie ma przede wszystkim chciwość ludzi zawiadujących piłką nożną. Prowadzi to do przesytu oraz inflacji emocji, ale w pogoni za zyskiem nikt tego nie zauważa, a jeśli nawet ktoś taki się znajdzie, to gotowy jest zestaw epitetów, którymi obdarza się takiego marudę.

W najbliższych Mistrzostwach Europy mają startować 24 drużyny, a w MŚ 2026 aż dwa razy tyle ekip. Jaki w tym sens? Pewnie taki sam jak w koncepcji światowych rozgrywek pucharowych czy piłkarskiej superligi, czyli próba zwiększenia i tak kolosalnych zysków. Te wszystkie kupieckie zabiegi skończą się oczywiście wielką klęską i wstydem.

Przecież już teraz, gdy futbol zdaje się być na szczycie, spada zainteresowanie telewizyjnymi transmisjami, co musi w końcu pociągnąć za sobą przecenę praw do nich, a współczesny futbol stoi właśnie na tym fundamencie. Oglądalność jest i teraz zawyżana z powodów handlowych albo politycznych. Ogromna jest piłkarska widownia, ale jeśli usłyszycie, że mecz finałowy ogląda miliard ludzi, macie prawo roześmiać się na głos, bo to jest marketingowa bujda.

Medialny obłęd

Ze wszystkimi naszkicowanymi powyżej tematami wiąże się to, co przy okazji Mundialu wyprawiają media. Oczywiście przekaz z imprezy jest sformatowany. Od dawna nie jest tak, że po zakupieniu praw do transmisji można w ich trakcie pokazywać i wygadywać dowolne rzeczy. Dlatego śmieszne są pretensje, że w trakcie turnieju rozgrywanego w Rosji nikt nie porusza aspektu politycznego. Nie wolno i już. Od czasu do czasu próbują piłkarze, ale spotyka się to z potężnym sprzeciwem piłkarskiej centrali.

Wolno za to w nieograniczony sposób zachwalać towar, jakim są rozgrywane tam mecze piłkarskie. Komentatorów zupełnie nie obchodzi rozbieżność pomiędzy ich ekstatycznym chwilami zachwytem, a tym co oglądamy na ekranie telewizora. Opinie krytyczne są zawoalowane i zagłuszane przez coś w rodzaju korporacyjnej nowomowy nakierowanej na niedojrzałego odbiorcę. Nudzą nawet wybuchy entuzjazmu i zachwytu, sprawiające wrażenie sztucznej, obowiązkowej kreacji.

Ale dla mnie najcięższą próbą przy oglądaniu transmisji są wygłaszane dosłownie co chwilę formułki pseudostatystyczne. To w założeniu ma chyba podkreślać wiedzę i erudycję komentatorów, a pokazuje jedynie kompletne niezrozumienie czym są ważne w kontekście meczu dane statystyczne.

Jak mam emocjonować się meczem, skoro muszę co chwilę wybuchać śmiechem, słysząc na przykład, że Brazylia od 1938 roku nigdy nie odrobiła w finałach MŚ straty dwóch bramek. To akurat ma takie znaczenie, jak fakt, że finał Mundialu odbędzie się w rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Nieustająca, nużąca fala słów. Jak nie komentator, to piłkarz-ekspert, a razem nie mają do powiedzenia nic oryginalnego czy choćby zabawnego.

***

Nie wiem, może się mylę, może jestem jakoś szczególnie uprzedzony, ale dla mnie Mundial znowu okazał się niewielkim deszczykiem, który spadł z gigantycznej chmury. 10 lipca oglądałem Francję grającą z Belgią, równocześnie śledząc internetowy przekaz z meczu Legii w Cork.

Ta druga, fatalnej jakości transmisja z bardzo słabego spotkania gromadziła w porywach ponad 23 tysiące obserwatorów. I byli to kibice, którzy dla podobnie wątpliwej rozrywki porzucili półfinał Mundialu. Mam się temu dziwić, skoro sam tak zrobiłem?

Jacek Jarecki

Źródło: własne
Dyskusja 83
14 lip 2018 | 10:52
(Edytowany)
Czytam i czytam, i nie wierzę. Nudny mundial? Mistrzostwa świata, w których już w ćwierć finałach zabrakło pretendentów do tytułu, a w finale... mało brakło, a zagrała by poza Chorwacją - Belgia, ale wiem, że stało się trochę inaczej. Niemniej jednak półfinał i walka o 3 miejsce, to również wielkie osiągnięcie dla "Czerwonych Diabłów". Brak Brazylii, Argentyny, Portugalii, Hiszpanii i Niemiec. Wyrównany poziom piłkarski i zacięte mecze, chociażby Iranu z rywalami grupowymi. Mundial, który w każdym momencie trochę nas zaskakiwał, pokazując, że w fazie grupowej każda drużyna mogła wyjść z grupy nie stając się z góry biernym dostarczycielem punktów. (No poza naszą reprezentacją, Panamą czy Arabią Saudyjską)
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Czytam i czytam, i nie wierzę. Nudny mundial? Mistrzostwa świata, w których już w ćwierć finałach zabrakło pretendentów do tytułu, a w finale... mało brakło, a zagrała by poza Chorwacja - Belgią, ale wiem, że stało się trochę inaczej. Niemniej jednak półfinał i walka o 3 miejsce, to również wielkie osiągnięcie dla "Czerwonych Diabłów". Brak Brazylii, Argentyny, Portugalii, Hiszpanii i Niemiec. Wyrównany poziom piłkarski i zacięte mecze, chociażby Iranu z rywalami grupowymi. Mundial, który w każdym momencie trochę nas zaskakiwał, pokazując, że w fazie grupowej każda drużyna mogła wyjść z grupy nie stając się z góry biernym dostarczycielem punktów. (No poza naszą reprezentacją, Panamą czy Arabią Saudyjską)
13 lip 2018 | 22:40
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No nie wierzę - jak dla kogoś kopanina naszych pseudogwiazd w jakiejs mieścinie w Irlandii (co prawda warzą tam przezajebiste piwo) jest mniej nudna niż Mundial to nie mam argumentów
12 lip 2018 | 21:12
+11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"Tak nudnego mundialu już dawno nie widzieliśmy. " Czy ty aby na pewno jesteś kibicem piłkarskim?
Póki co najlepszy mundial od lat wielu.
12 lip 2018 | 18:14
+11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
tekst mocno naciagany. kilka spotkan z tych MS to byly perelki np Francja - Argentyna, Hiszpania - Portugalia, Chorwacja - Argentyna, Belgia - Brazylia, Kolumbia - Anglia.. ale generalnie wiekszosc spotkan trzymalo poziom. niestety ale najnudniejsze to byly te z udzialem Polski: Polska - Senegal i Polska - Japonia. Polska - Kolumbia byl wbrew pozorom emocjonujacy aczkolwiek niekoniecznie w taki sposob jak Polacy by sobie tego zyczyli..
12 lip 2018 | 18:05
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
OD 1998 NAJLEPSZY MUNDIAL JAKI BYL!!!!!!!!!!
12 lip 2018 | 18:47
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
jestem za
12 lip 2018 | 17:14
(Edytowany)
Czasami nie wierzę, jak coś czytam. Nudny Mundial? Nie pamiętam, który Mundial był ciekawszy od tego a oglądam turnieje od roku 1986 w Meksyku...
+14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Czasami nie wierzę, jak coś czytam. Nudny Mundial? Nie pamiętam, który Mundial był ciekawszy od tego a oglądam turnieje od roku 1986 w Meksyku... Musiałbym sobie każdy na chłodno poprzypominać ale jestem pod wrażeniem tego Mundialu w Rosji, tym bardziej, że spodziewałem się złej atmosfery na trybunach w Rosji, a tu proszę, nic nie wyszło z tych czarnych przewidywań. Jest super!
12 lip 2018 | 16:59
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mi osobiście bardziej podobał się Mundial z 2010.
12 lip 2018 | 16:57
(Edytowany)
Autorze walnij się w głowe, nudny mundial ? Bo nie wygrywali sami faworyci ? Prosze Cię zejdz na ziemie i wez ten durny artykuł usuń...
+22
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Autorze walnij się w głowe, nudny mundial ? Bo nie wygrywali sami faworyci ? Prosze Cię zejdz na ziemie bo to własnie o to chodzi by nie wygrywali ciągle faworyci i wtedy nie jest nudny.
12 lip 2018 | 16:48
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
francja pewniak
12 lip 2018 | 16:48
+11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Masz niezłe pióro jak na 12 latka kolego Jarecki. Niestety musisz jeszcze poczekać troszkę z wypowiadaniem się na temat piłki. Nudny to był ten tekst..
12 lip 2018 | 16:33
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A moim zdaniem to najlepszy mundial od 1998r. Jeżeli nie ma nowych gwiazd to co powiedziec o Dzyubie czy Cheresovie, Whabi Khazari 2 gole i dwie asysty. A jak jeszcze Chorwacja zdobędzie mistrzostwo to będzie już truskawka na torcie.
12 lip 2018 | 16:35
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A moim zdaniem to najlepszy mundial od 1998r. Jeżeli nie ma nowych gwiazd to co powiedziec o Dzyubie czy Cheresovie, Whabi Khazari 2 gole i dwie asysty. Wiele niespodzianek wręcz sensacji. Odpadnięcie Niemców czy Agentyny juz w 1/8. A jak jeszcze Chorwacja zdobędzie mistrzostwo to będzie już truskawka na torcie. I gdzie tu nudy?????
12 lip 2018 | 16:28
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Autorowi to polecam Wrestling albo jakieś inne amerykańskie rozgrywki gdzie wszystko jest robione po to aby emocjonować widzów i reklam jest w ciągu godziny tyle co przez cały mundial
12 lip 2018 | 16:24
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mi się nie podobało, ze sędzia okradł Brazylię ze zwycięstwa, ale tak poza tym to mundial może być.
12 lip 2018 | 15:59
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A ja sie zagadzma chcyba z 80% meczy to obrona 9 zawodnikami, lagi w pole karne i bramki po bledach bramakrzy, samoboje, karne czy ta masa bramek z glowy przy roznych albo po wyzjej wspomnianej "lagi. powiedzial bym nawet troche taki Mourinho style, tylko na MS nikomu to nie przeszkadza a wrecz widze w komentarzach, ze imponuje, a w MU to juz autobusem jest nazywane ;)
12 lip 2018 | 15:48
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nudny mundial tyle zwrotów akcji, niespodzianek, dogrywek, rzutów karnych jak można nazwać nudnym mundialem
12 lip 2018 | 15:26
+26
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Meczyki podziękujcie panu autorowi za współprace:D Człowieku dla Ciebie ciekawy mundial to widzę że musi być jak co mecz średnia 4 bramki:) Widać, że pojęcia o piłce nie masz nic.
12 lip 2018 | 16:33
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
moze autor nie wie ze w reprezentacjach graja ludzie majacy obywatelstwo tego kraju. moze mysli ze to tak jak z klubami - mozna kupowac i sprzedawac zawodnikow jak sie podoba.
12 lip 2018 | 15:24
(Edytowany)
Baaardzo subiektywny ten felieton. No ale nie można odbierać autorowi prawa do swojego zdania. Ja uważam ten mundial za niezwykle interesujący. Wiele niespodzianek, piękne bramki, niezwykle wysoki poziom piłki wśród państw skazywanych na porażkę (Iran, Japonia, Maroko, Rosja), czego więcej oczekiwać.
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Baaardzo subiektywny ten felieton. No ale nie można odbierać autorowi prawa do swojego zdania. Ja uważam ten mundial za niezwykle interesujący. Wiele niespodzianek, piękne bramki, niezwykle wysoki poziom piłki wśród państw skazywanych na porażkę (Iran, Japonia, Maroko, Rosja), czego więcej oczekiwać? To nie jest gierka komputerowa tylko sport. Sport na najwyższym możliwym poziomie.
12 lip 2018 | 14:56
+18
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Fragment o okładkach całkiem zabawny. Teza brzmi: transfer cr7 przykrył mundial co potwierdza prasa, ale jaka? Same hiszpańskie (z mundialu już odpadli + wiadomo Real), włoskie (na mundial się nie dostali + wiadomo Juve) i portugalskie (z mundialu już odpadli + wiadomo cr7) gazety. Równie dobrze mogę zrobić zestaw okładek francuskich, belgijskich i angielskich a okaże się, że transfer cr7 to news z czwartej strony.....
12 lip 2018 | 14:45
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wymyślcie mi jakąś teorię, a jebnę lepszy pamflet niż Jarek Jarecki.
"Mundial kreuje gwiazdy jak nigdy" - nie ma sprawy
"Mundial bez gwiazd" - luzik
"Najciekawszy mundial w historii" - też obronię
"Mundial o którym zapomnimy szybciej niż wczorajszym siku" - proszę bardzo
12 lip 2018 | 14:26
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Przede wszystkim chodzi tez o to że nasze Dziady jak zwykle szybko zwineły się do domu...
12 lip 2018 | 14:26
+23
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mi się ten mundial podoba
12 lip 2018 | 14:23
+24
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nudnego? Chyba najbardziej wyrównanego i bardzo emocjonującego :)
12 lip 2018 | 14:06
+36
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No nie zgodzę się z Panem autorem.
12 lip 2018 | 14:02
(Edytowany)
A jeżeli chodzi o gwiazdy, to nie dał rady Messi i dlatego piłkarzem wszechczasów, to może być tylko życzeniowo w oczach jego fanów, bo gwiazdy wszechczasów zapisują się wielkimi zgłoskami w historii mundialów i Ronaldo przynajmniej rąbnął hat tricka Hiszpanii i przede wszystkim wcześniej wygrał Euro, co przynajmniej w Europie będzie go historycznie stawiać wyżej, bo też zgarnął dużo więcej wygranych w LM. Tutaj Messi może jeszcze nadrobić, bo jak do Barcelony przejdzie Hazard, który w półfinale potrafił kilka razy wziąć na plecy trzech Francuzów, to jak to zrobi w Barcelonie i pyknie do Messiego czy Suareza, to będzie pozamiatane. A jeżeli chodzi o gwiazdy zupełnie znikąd, to znakomicie się pokazał Czeryszew, który nawet w tej Barcelonie mógłby być czwartym do brydża w ofensywie i zobaczymy jak jego kariera się potoczy. Na mundialu nie potwierdziła się wielkość Neymara, Lewandowskiego i nawet Mbappe, a wzrosły akcje Chorwatów, Hazarda i Lukaku, utrzymał poziom De Bruyne czy Cavani, więc to nie jest tak, że mundial sobie, a media, marketing i rankingi sobie. To jest tak, że mundial jest niezwykle ważny i najważniejszy, ale wszystko co się dzieje pomiędzy mundialami, też przecież musi być ważne.
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A jeżeli chodzi o gwiazdy, to nie dał rady Messi i dlatego piłkarzem wszechczasów, to może być tylko życzeniowo w oczach jego fanów, bo gwiazdy wszechczasów zapisują się wielkimi zgłoskami w historii mundialów i Ronaldo przynajmniej rąbnął hat tricka Hiszpanii i przede wszystkim wcześniej wygrał Euro, co przynajmniej w Europie będzie go historycznie stawiać wyżej, bo też zgarnął dużo więcej wygranych w LM. Tutaj Messi może jeszcze nadrobić, bo jak do Barcelony przejdzie Hazard, który w półfinale potrafił kilka razy wziąć na plecy trzech Francuzów, to jak to zrobi w Barcelonie i pyknie do Messiego czy Suareza, to będzie pozamiatane. A jeżeli chodzi o gwiazdy zupełnie znikąd, to znakomicie się pokazał Czeryszew, który nawet w tej Barcelonie mógłby być czwartym do brydża w ofensywie i zobaczymy jak jego kariera się potoczy. Na mundialu nie potwierdziła się wielkość Neymara, Lewandowskiego, Kana i nawet Mbappe, a wzrosły akcje Chorwatów, Hazarda i Lukaku, utrzymał poziom De Bruyne czy Cavani, więc to nie jest tak, że mundial sobie, a media, marketing i rankingi sobie. To jest tak, że mundial jest niezwykle ważny i najważniejszy, ale wszystko co się dzieje pomiędzy mundialami, też przecież musi być ważne.
12 lip 2018 | 14:14
(Edytowany)
Ronaldo ma dużo więcej wygranych LM ? Messi 4, Ronaldo 5 :D
"Zapisują się złotymi zgłoskami w historii MUNDIALÓW(XD)"
Rzeczywiście... Odpadnięcie od razu po wyjściu z grupy to historia. Argentyna chociaż grała w finale więc już prędzej Messi osiągnął więcej na mundialach. A co do Euro to wygrał je raczej Eder niż Ronaldo który w Play Offach grał piach.
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ronaldo ma dużo więcej wygranych LM ? Messi 4, Ronaldo 5 :D
"Zapisują się złotymi zgłoskami w historii MUNDIALÓW(XD)"
Rzeczywiście... Odpadnięcie od razu po wyjściu z grupy to historia. Argentyna chociaż grała w finale więc już prędzej Messi osiągnął więcej na mundialach. A co do Euro to wygrał je raczej Eder niż Ronaldo który w Play Offach grał piach.
Moim zdaniem nie można wyłonić lepszego z pary Ronaldo, Messi. Oboje osiągnęli wielkie rzeczy i tylko się cieszyć, że możemy oglądać taką rywalizację.
12 lip 2018 | 14:32
-5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dobra, nie chodziło mi w tym wpisie o Ronaldo i Messiego, tylko o wagę wielkich imprez. Barcelona z Messim wygrała aż cztery razy? Muszę to zaraz sprawdzić.
12 lip 2018 | 16:35
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
tak. messi ma 4 LM. ale w roku 2006 (pierwszy puchar) messi praktycznie nie wniosl nic do tego zwyciestwa bo dopiero wchodzil do pierwszej druzyny.
12 lip 2018 | 14:52
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Niech będzie, ale w 2006, to Messi tam liderem nie był.
12 lip 2018 | 14:28
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Znaczy nie mówię, że Messi nie przechodzi do historii, jako wielki piłkarz. Tak jak Platiniemu musiał wystarczyć półfinał, tak Messiemu musi wystarczyć finał sprzed czterech lat, ale jest w panteonie gwiazd, a nie królem, jak Pele, którego próbował detronizować Maradona, bo historię piłki ocenia się przez pryzmat historii mundiali w ogromnym stopniu i żeby być królem, trzeba zrobić na mundialach, to co zrobili Pele i Maradona lub w przypadku takiego na przykład Salaha, pociągnąć taki Egipt do ćwierćfinału, jak Eusebio Portugalię do półfinału, chociaż królem Eusebio jest już tylko w Portugalii, jak Deyna i Boniek w Polsce, ale Eusebio, w przeciwieństwie do Polaków był równocześnie królem w piłce klubowej nie mniejszym, niż teraz Messi i Ronaldo.
12 lip 2018 | 16:37
(Edytowany)
dayna i boniek takze byli bardzo dobrzy w swoich czasach. jednak ówczesna wladza nie zezwalala na wyjazdy na zachod. gdyby nie komuna to obydwoje graliby w najlepszych klubach tamtych czasow.
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
dayna i boniek takze byli bardzo dobrzy w swoich czasach. jednak ówczesna wladza nie zezwalala na wyjazdy na zachod (w sile wieku, starszym po 30 pozwalano). gdyby nie komuna to obydwoje graliby w najlepszych klubach tamtych czasow.
12 lip 2018 | 16:45
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Boniek grał, a Deyna nie grał, ale za to Legia nieźle wtedy wymiatała:) Ale obaj nie osiągnęli Złotej Piłki. Dzisiaj gdyby Lewandowski zagrał jak Boniek w 82, pewnie by tą Złotą Piłkę zgarnął.
13 lip 2018 | 09:57
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
dayna takze gral za granica w man city (1978–1981). ale jak pisalem wyzej, najlepsze lata mial juz za soba.
12 lip 2018 | 14:00
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nudne to byly w wiekszosci mecze w pierwszych dniach. A jak autor jest legionista, to niech sie nie dziwi ze ich ogladal
12 lip 2018 | 13:52
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mecze wygladaja jak sparingi, ale ogolnie poziom nie jest niski, to tylko polski komentarz sprawia ze tak sie wydaje.
12 lip 2018 | 13:41
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Choroba, na którą cierpi Pan Jarecki nazywa się konsumpcjonizm. Warto pokopać trochę samemu ( z kumplami ), poczuć tę radość jaka wiąże się z tą wspaniałą grą. Tu naprawdę jakość to nie wszystko. Liczą się przede wszystkim EMOCJE!
12 lip 2018 | 13:29
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A najgorszy mundial był w 2002, gdzie dopchano do finału cienkich Niemców, którzy mogli rękami z linii wybijać, bo przecież jakieś USA nie mogły awansować i Brazylijczyków, których ogłoszono mistrzami przed mundialem i nie mogli na 0-1 stracić z jakąś Belgią. Do kompletu dodano rewelacyjnych Koreańców i tylko Turcy zasługują na uznanie za tamten mundial.
12 lip 2018 | 13:29
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ja mysle, ze autor tych wypocin, po prostu dorasta. Mnie tez juz nie jara tak mudnial jak kiedys. Pamietam mundial w Korei i Japoni, jak sie kupowalo jakies gazety, zeby miec gazetke z tabelkami , ktore sie pozniej wypelnialo, a teraz to wszystko po prostu leci i ogladam jak kazdy inny mecz. Autro powinien zrozumiec, ze nie jest juz dzieckiem, a nie zwalac wine na mistrzostwa.
12 lip 2018 | 13:26
+30
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Autor chyba ma depresję, ten Mundial trzyma naprawdę wysoki poziom, jest jednym z lepszych jakie mialem okazje oglądać... pełno niespodzianek, emocji w dogrywkach i karnych. Szkoda mi pana Jareckiego skoro nie potrafi się tym cieszyć. Po komentarzach widzę, że nie tylko ja sie nie zgadzam z tym smutnym pierdoleniem...
12 lip 2018 | 13:21
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Autor artykułu, to chyba jakiś gimnazjalista.... Jeden z najlepszych mundiali jaki oglądałem - a oglądam każdy od 1994
12 lip 2018 | 13:18
+17
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Za Kowalczykiem powtarzają, a prawda jest taka, że na każdym mundialu przechodzi jakaś drużyna, która nic nie gra, ale coś tam wciśnie z rożnego czy wolnego, jak w tym mundialu Anglia i prawda jest taka, że na każdym mundialu jest dużo meczy, gdzie mamy szachy do pierwszej bramki, a po mundialach pamiętamy, jak cztery lata temu niezłą Kolumbię, rewelacyjny Urugwaj i eksplozję formy Niemców. Teraz zapamiętamy rewelacyjną Chorwację i Belgię oraz idącą jak walec, ale tylko fragmentami z polotem, Francję, walczącą Rosję i do czasu skuteczny szwedzki kolektyw, hat trick Ronaldo i upadek Niemców i Hiszpanów, którzy myśleli, że mecze wygrywają się same, z tytułu przebywania z piłką na połowie przeciwnika. Zapamiętamy konkursy jedenastek, jakich nie było chyba od 90 roku, z tym, że Chorwacja jest zdecydowanie lepsza, niż tamta Argentyna i zasługuje na finał, a w finale może zasłużyć na złoto. Na ich grę fajnie się patrzy, nawet jak im nie wychodzi, bo widać swobodę w grze nie mniejszą niż Brazylijczyków, ale w przeciwieństwie do tamtych nie klepią po obwodzie, patrząc gdzie biega Neymar, tylko szukają optymalnych rozwiązań, gdzie Neymar może być wszędzie i wiele ma imion.
12 lip 2018 | 13:12
+23
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To najlepszy mundial jaki widziałem :)
12 lip 2018 | 13:08
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nudny Mundial? XDDDDD
Tyle podyktowanych karnych, tyle dogrywek, serii karnych. A ktoś mówi, że jest nudny? Lepszego mundialu przynajmniej w XXI wieku nie było.
12 lip 2018 | 13:11
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
dokładnie...każdy mecz emocje sięgają zenitu ... ten artykuł jest nudny chyba nie mają o czym pisać już na tych meczykach
12 lip 2018 | 13:05
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mnie brzydzi zaklamanie w tym. Majac swiadomosc jakie to sa sprzedajne kur.y jak potem slucham jacy sa oni pozbawieni egoizmu i by oddali wszystko za kolegow z druzyny i swoj kraj, w ktorym sa praktycznie tylko na meczach reprezentacji to mi sie robi slabo.
12 lip 2018 | 12:58
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nudny Mundial? Serio? Ktoś tu oglądał chyba same niewłaściwe mecze...
12 lip 2018 | 12:53
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Haha niedawno był artykuł że to najlepszy mundial od lat xDD. Ale po szalonym mundialu w Brazylii musiał przyjść mundial stonowany.
12 lip 2018 | 12:52
+37
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Co kurwa?!? Przecież to jest najbardziej pasjonujący mundial od lat.
12 lip 2018 | 12:49
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
szukanie dizury w całym. mi się podoba że wielcy faworyci już dawno odpadli i w czołówce pojawił sę inny skład niż zazwyczaj. poza tym to chyba dobrze że nie wolno poruszać polityki, bo to jest koniec końców impreza sportowa, więc o co mieszać dwie różne sprawy. poza tym autor jest uprzedzony wobec Premier LEague, jakby to było pilkarskie NBA, a wcale tak nie jest. a awans anglii do półfinału to akurat jest duży zbieg okoliczności bo ledwie pokonali osłabioną brakiem JAmesa Kolumbię a potem trafili na średnią Szwecję.
jeszcze od siebie dodam że mecz Belgia Brazylia dostarczył mi tyle emocji że starczy na dłuższy czas
12 lip 2018 | 12:46
+25
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Przykro mi, ale autor tegoż tekstu totalnie całkowicie nie ma racji... No dobra, może po części i ma... Fakt faktem, że część meczy jest taka sobie czy nawet i słaba a piłkarze są zwyczajnie przemęczeni, ale... Nie zmienia to faktu, że wbrew pozorom i tytułowi artykułu jest to zdecydowanie jeden z najlepszych Mundialów w ostatnim czasie a może i w całej historii.... Tak na logikę. Wystarczy sobie pomyśleć i przypomnieć ileż to na tych MŚ mieliśmy emocji, zaskoczeń, niespodzianek czy nawet sensacji? Całe mnóstwo. Wreszcie coś nowego, nowi bohaterowie nowe drużyny na dalekich etapach turnieju... Po prostu powiew świeżości i nowości... Także ja osobiście jestem bardzo zadowolony z tych MŚ i już czekam z niecierpliwością na niedzielny finał z pytaniem czy Chorwacja sprawi, aż taką niespodziankę XD
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})

Terminarz spotkań

FT
4-2
{{match.status}}'
{{match.score}}