Ważne
W trakcie
Nadchodzące
Ważne
Koniec
W trakcie
Nadchodzące

Transfery z polskiej ligi za choćby 10 mln euro? Wolne żarty. Witajcie w "dyskoncie” o nazwie Ekstraklasa

Sebastian Szymański
Źródło zdjęcia: Dziurek / shutterstock.com

Tanio kupić, drogo sprzedać – tak powinna brzmieć dewiza każdego szanującego się menedżera klubu. Ale nie w Polsce. Mimo dość bogatego rynku piłkarskiego, zawodnicy z Ekstraklasy „chodzą” do zagranicznych zespołów jak przecenione ciuchy z lumpeksów. Dlaczego piłkarze po pierwszej „polskiej” obróbce są tak słabo cenieni w Europie?

- Mamy taki problem, że śmieją się z nas, bo my sprzedajemy piłkarzy bardzo tanio. Taki Walukiewicz powinien kosztować 20 milionów euro. My nie będziemy puszczać swoich piłkarzy za mniej niż 5 milionów euro – stwierdził w jednym z wywiadów trener i jednocześnie wiceprezes Cracovii Michał Probierz.

I nawet jeśli nikt o zdrowych zmysłach nie wyłożyłby, zwłaszcza po ostatnich mistrzostwach świata U-20, za defensora Pogoni Szczecin takich pieniędzy, to jest to pierwszy apel ze światka „niepublicystycznego” o zachowanie umiaru i dostrzeżenie potencjału u rodzimych graczy. Czy jednak nie jest to odosobniony głos wołającego na puszczy?

Na szczęście czasy całkowitego odhumanizowania instytucji polskiego piłkarza mamy dawno za sobą. To już nie ta epoka, gdy nastoletni Grzegorz Krychowiak przechodził do Stali Szczecin za 20 piłek, ani gdy za Andrzeja Niedzielana Górnik Zabrze musiał zapłacić workiem futbolówek (legenda głosi, że było ich od 20 do 50).

Środkiem płatniczym nie jest już też węgiel, jak w swoim czasie było to w przypadku kupna Krzysztofa Bizackiego do Ruchu Chorzów. Teraz, by sprowadzić wartościowego piłkarza z ekstraklasowym rodowodem, trzeba wyłożyć sumy. Wciąż niestety skromne – zwłaszcza, jeśli dla porównania przyjrzymy się innym rynkom.

W pogoni za Europą

Lata lecą, a ceny się nie zmieniają. Gdyby odjąć transakcje za Jana Bednarka (do Southamptonu za 6 mln euro) i ostatni Sebastiana Szymańskiego (do Dinama Moskwa za 5,5 mln), w tabeli „najdroższych” w czubie wciąż widzielibyśmy chociażby absurdalnie wysoki, jak na okoliczności, deal z Adrianem Mierzejewskim w Trabzonsporze, który już dawno obrósł brodą. Mało tego, w dziesiątce jest jeszcze Łukasz Fabiański, który opuszczając Ekstraklasę miał 22 lata, a było to ponad dekadę temu.

A co z naszymi talentami? Zawodnikami, którzy w perspektywie czasu mają podbić serca kibiców z topowych europejskich drużyn? Szymona Żurkowskiego puszczono z Górnika za niespełna 4 miliony, za Kownackiego Sampdoria musiała wyłożyć dokładnie taką samą sumę, podobnie jak Cagliari za wspomnianego już przez Probierza Walukiewicza.

Poniżej: Top 10 transferów z Ekstraklasy

Największe transfery piłkarzy z Ekstraklasy
(+) Powiększ zdjęcie
Źródło zdjęcia: Transfermarkt

A teraz mamy przykłady z innych lig. Lubujemy się w tym, by podnosić rangę polskim rozgrywkom. Ale spójrzmy: w lidze sebskiej za gwiazdy tamtejszej ligi trzeba płacić w okolicach 10 mln euro (potwierdzają to transfery Lazara Markovicia do Benfiki czy, bliżej naszych czasów, Nemanji Radonjicia do Marsylii). Chorwacja? To już zupełnie inny świat. Przez wiele lat transferowym rekordem była zmiana barw przez Lukę Modricia, ale niedawno Dinamo Zagrzeb pobiło swój własny wynik i zażądało od Juventusu 23 mln euro za Marko Pjacę. „Stara Dama” nie miała wyjścia, zapłaciła.

W ligowym rankingu UEFA Polska zajmuje żenująco słabe 26. miejsce, ale jeśli sprawdzić samą tylko wartość piłkarzy, ich obrót, rekordowe porozumienia, to śmiało można stwierdzić, że to adekwatna pozycja. Tylko dwa kraje umiejscowione w rankingu wyżej niż Polska nie potrafiły sprzedać swojego ligowca drożej od nas. To Kazachstan i Białoruś. Żeby nie było różowo – sporo lig, które jeszcze nas w klasyfikacji gonią, już mają w swojej historii sprzedaże zawodników w okolicach 10 mln euro (granica, do której wciąż nie możemy się zbliżyć), jak np. Izrael czy Rumunia.

Poniżej: miejsce Ekstraklasy w rankingu UEFA i sąsiadujące ligi

Ranking UEFA - miejsce polskiej ligi
(+) Powiększ zdjęcie
Źródło zdjęcia: UEFA

Co zatem sprawia, że przedstawiciele ekip liczących się lig na piłkarskie wyprzedaże jeżdżą do Polski? Wytypowałem kilka czynników.

1) Poziom rozgrywek

„Niby człowiek wiedział, to jednak trochę się łudzi” – parafraza najsłynniejszego ostatnio mema z nosaczami całkiem nieźle ilustruje stan polskiego kibica właściwie już w okolicach sierpnia i września. To wtedy kluby zamykają front zagraniczny i zaczynają skupiać się wyłącznie na krajowych zmaganiach.

Kolejne porażki w europejskich kampaniach powodują frustracje u ambitniejszej części zawodników. Nie gram w Europie, nie liczę się, moje notowania spadają. Piłkarz zaczyna naciskać na transfer, a prezes nie chcąc zastać popsutej atmosfery w szatni postanawia pozbyć się utalentowanego gracza za wszelką, a więc dużo niższą niż realna wartość, cenę. Łatwy kąsek dla szukających okazji w ostatnich dniach przed zamykającym się oknem transferowym.

2) Słabe wyszkolenie

To oczywistość, która jednak musi za każdym razem wybrzmieć. Piłkarz z Ekstraklasy, zwłaszcza młody i o polskiej narodowości, najczęściej nie jest gotowym „produktem”. Nie jest w stanie być filarem swojej nowej drużyny walczącej o wysokie cele w rozgrywkach o dużo większej randze niż jego rodzima liga. A w których aspektach najbardziej odstaje? W najbardziej kluczowych. Fizyczności i technice.

- Polski piłkarz jest bardziej chętny do pracy niż holenderski. Ale jest wychowany w strachu przed porażką, w systemie, który tępi każdą inność i różnorodność – to słowa Richarda Grootscholtena, byłego szefa akademii Zagłębia Lubin, a wcześniej Feyenoordu Rotterdam. Szkoleniowiec w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” wykazywał różnice w podejściu do treningów, na co stawia się nacisk w przygotowaniu dwunasto- i trzynastolatków i jego wnioski są przerażające. - To, co zobaczyłem przychodząc do Zagłębia, nie przystawało do mojej wizji futbolu – mówił.

Braki u naszych piłkarzy potwierdza też w innym wywiadzie Michał Chmielewski, trener od przygotowania fizycznego, który pracował m.in. w Legii, Fortunie Düsseldorf, a obecnie w Zagłębiu Lubin. – Dołujemy strasznie w intensywności biegania (..) W Polsce podejmowane są próby w zakresie przygotowania fizycznego, ale to wszystko raczkuje. Nie mamy żadnego modelu, nie mamy schematu, którego się trzymamy – skarżył się Chmielewski.

3) Charakter

Bardzo modnym ostatnio słowem, stosowanym przeważnie tylko w sportowej terminologii, jest mental. Nie ma dla tego hasła dobrego tłumaczenia, bo chodzi o sumę składników składających się z podejścia do gry i treningu, pewności siebie, przywództwa, przekonania o swojej skuteczności itp. Ogólnie rzecz biorąc, chodzi o charakter. Trudno go zmierzyć liczbami, a znacznie łatwiej obserwacją.

- Największymi zakapiorami są zawodnicy z Bałkanów. Odnajdą się w każdym środowisku, wszędzie znajdą sobie miejsce. (…) Są twardymi ludźmi. Myślę, że często kluby zachodnie płacą za ich mentalność, nieustępliwość – to z kolei opinia Mariusza Piekarskiego, jednego z bardziej uznanych agentów piłkarskich w Polsce. Czy o którąś z tych cech posądzalibyśmy któregoś z młodych, ekstraklasowych grajków?

4) Presja natychmiastowego zysku

Ekipy z Polski, może z wyjątkiem Lecha Poznań, nie prowadzą żadnej polityki transferowej. Potrafią w kilku okienkach nakupować po 20-30 piłkarzy o łącznej sumie 2 milionów euro, a później jest problem - nie wiadomo, co z nimi zrobić. Tzn. wiadomo – wypchnąć z klubu za bezcen. Najgorzej oczywiście jest z nieoszlifowanymi diamentami, które zagrają jedną dobrą rundę i już widzi się w nich potencjał na wielki zysk. Presja, by jak najszybciej sprzedać talent, jest olbrzymia. Świetnym i ostatnim przykładem jest Sebastian Szymański.

Pomocnika z Legii pozbywano się już od zeszłego lata. Mówiło się o CSKA Moskwa i cenie 7-8 mln euro. Ostatecznie temat ucichł, a ówczesny trener Ricardo Sa Pinto twierdził, że 19-latek może się jeszcze rozwinąć i wart będzie dziesięć razy tyle. Władze stołecznego klubu zawierzyły Portugalczykowi, ale cierpliwości wystarczyło im tylko na kilkanaście miesięcy.

Ostatecznie dobili targu z inną moskiewską drużyną i kwotą prawie dwukrotnie niższą niż ta sprzed roku. Czy warto było rzucać się na takie pieniądze? Legioniści być może zapomnieli, że przed nastolatkiem najważniejsza impreza tego sezonu, Mistrzostwa Europy do lat 21, i szansa, że jego wartość po turnieju mogłaby znacznie podskoczyć.

***

Praktycznie poprawa każdej z powyższych kwestii automatycznie podniosłaby ceny za piłkarzy znad Wisły. Ale i to nie będzie konieczne. Pamiętajmy, że rynek reguluje się sam. Jeszcze kilka lat temu nikt nie sądził, że za młodego piłkarza ze Szczecina czy Płocka, ktoś będzie chciał wypisać nawet kilkumilionowe czeki. Pieniądze w futbolu są coraz większe i kwestią czasu jest, kiedy w końcu pęknie zaporowe 10 baniek. Tylko czy wraz z tym faktem polska piłka zyska na znaczeniu? Do tego potrzeba czegoś więcej niż tylko symbolicznego rekordowego transferu.

Tobiasz Kubocz

Źródło: własne
Wszystkie

Sportbuzz

Dyskusja

18
17 cze 2019 | 09:56
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Niech pojawi się w naszej lidze jakiś 18-latek, któremu piłka nie będzie przeszkadzać w grze i który z łatwością będzie robił wiatraki z ekstraklasowych obrońców, to znajdzie się ktoś, kto wyłoży te 10 baniek. Póki co młodzi raczej równają poziomem do starszych. Płaci się głównie za potencjał, a tego raczej nie widać w naszej lidze.
16 cze 2019 | 18:23
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
My A zachód- przepaść
16 cze 2019 | 10:09
(Edytowany)
Autor artykułu nie odpowiada na jedno ważne pytanie. Z jakiej racji mieliby kosztować więcej.
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Autor artykułu nie odpowiada na jedno ważne pytanie. Z jakiej racji mieliby kosztować więcej? Ci piłkarze nie są królami strzelców i czołowymi postaciami mistrza Polski grającego w Europejskich pucharach. Często nawet nie są jeszcze doświadczonymi Ekstraklasowiczami. Dla klubów zagranicznych to są piłkarze jak z poziomu rezerw innych lig, więc i takie pieniądze oferują.
16 cze 2019 | 03:28
(Edytowany)
A kto by bral na powaznie polskice kaleki.
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A kto by bral na powaznie polskie kaleki.
15 cze 2019 | 21:54
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Albo wszyscy, związani z polską piłką do debile, albo tylko managerowie. Dlaczego tak sobie dadzą? i biorą ochłapy zamiast twardo powiedzieć nie za 5mln nie sprzedam, sprzedam za 15? Gdyby potrafili negocjowac to szymańskiego spokojnie za 10+ bonusy by legia sprzedała. Oni sprzedadzą polskiego talenta za ochłapy i sprowadzą dziada za ochłapy, który ośmiesza piłkę nożna.
15 cze 2019 | 16:28
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ten filmik z planetfootball rozwala xD muzyka dobrana genialnie. Brawo. Nic więcej nie trzeba dodawac
15 cze 2019 | 13:53
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Moim zdaniem , aby sprzedawać piłkarzy za ponad 10 mln € to polskie kluby powinny grać w Lidze Mistrzów lub bardziej regularnie w Lidze Europy ( wtedy za dobrze prezentujących sie piłkarzy będzie można dostać ponad 5 mln €) np. jak ‎Dinamo Zagrzeb.
15 cze 2019 | 13:40
(Edytowany)
Wszyscy wiemy,że w polskiej piłce klubowej nie jest tak jakbyśmy tego chcieli,ale czy jest sens kolejny raz w kolejnym artykule stawiać śmierdzącego kloca na otaczającą nas rzeczywistośc? Ale polscy(polskojęzyczni?) dziennikarze lubią sobie wszystko osrać.
Trzebaby pomysleć jak sprawić,żeby chociaż jeden klub z Polski miał budżet ze 20mln rocznie na transfery,podejrzewam,że żaden z polskich biznesmenów nie wyłoży takiej kasy,musiałby to zrobić jakiś polski panstwowy gigant typu Orlen czy NBP w zamian powiedzmy za reklamy na meczach pucharowych.Już widze ten trzask pekających kukli mocherowych beretow:"dzie,tyle piniędzy,moje piniędze wydajo" :))))
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wszyscy wiemy,że w polskiej piłce klubowej nie jest tak jakbyśmy tego chcieli,ale czy jest sens kolejny raz w kolejnym artykule stawiać śmierdzącego kloca na otaczającą nas rzeczywistośc? Ale polscy(polskojęzyczni?) dziennikarze lubią sobie wszystko osrać.
Trzebaby pomysleć jak sprawić,żeby chociaż jeden klub z Polski miał budżet ze 20mln euro rocznie na transfery,podejrzewam,że żaden z polskich biznesmenów nie wyłoży takiej kasy,musiałby to zrobić jakiś polski panstwowy gigant typu Orlen czy NBP w zamian powiedzmy za reklamy na meczach pucharowych.Już widze ten trzask pekających kukli mocherowych beretow:"dzie,tyle piniędzy,moje piniędze wydajo" :))))
15 cze 2019 | 13:35
+21
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Kopacz który nigdy nie wyjechał z Ekstraklasy w dupie był i gówno widział. To samo się tyczy np. ligi brazylijskiej, ale za kanarki płaci się grube miliony. Różnica polega na tym, że taki Brazylijczyk to gotowy produkt. Neymar, Vinicius, Arthur, Jesus itd. Dla nich nie ma żadnego przeskoku jeśli chodzi o poziom techniczny czy fizyczny. Kto jest takim piłkarzem w Polsce? Walukiewicz? Nie rozśmieszajcie mnie.
15 cze 2019 | 13:33
+17
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Bardzo dobry artykuł. święte słowa.
16 cze 2019 | 18:20
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Też tak uważam. Wszystko w pośpiechu. Rozwój w pośpiechu, zbieranie doświadczenia w pośpiechu i transfer w pospiechu nikt nie chce czekać
Z inwestycjami i sukcesem też nikt nie chce czekać
Jedyne na co wszyscy czekają to kasa, byle jaka ale kasa
15 cze 2019 | 13:10
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A może po prostu potrzebujemy jakiegoś sukcesu w europejskich pucharach i to systematycznie?
Myślę że wtedy do naszej (Ekstra) ligi będą wpływać pieniążki a przede wszystkim poprawimy prestiż tego zadup*ia.
16 cze 2019 | 18:22
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To powiedz kto i kiedy ten sukces osiągnie. Nie ma inwestora bo nie ma rynku na którym można odnieść sukces. Wszyscy są winni od zarządu po pilkarzy
Kibice też w tym biorą udział i chyba jest za mały nacisk na kluby od fanów
W innych krajach kibice decydują o transferach i o zawziętości na rynku pilkarzy
A u nas kibic nie decyduje o niczym ,tylko o treści komentarzy
17 cze 2019 | 10:17
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Niestety :(
15 cze 2019 | 12:49
+21
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jakie k00rwy taki burdel, że tak napiszę
15 cze 2019 | 12:48
-7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dobor argumentów na poziomie 4 latka. Żal nie publicystyka
15 cze 2019 | 12:47
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Sam fakt obycia w silniejszej lidze skutkuje wyższą wartością, co z tego że ktoś tu sobie dobrze radzi skoro nasze drużyny ustępują nawet Dudelange i sprowadzenie takiego 'kocura' nie wiąże się z żadnym gwarantem jakości; nic w tym dziwnego że wartość naszych zawodników rośnie dopiero gdy sprawdzą się w lidze zagranicznej
15 cze 2019 | 12:33
-28
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Fajny artykuł, tylko "znafca" Tobiasz nie napisał jak sprzedać polskiego zawodnika z Ekstraklasy za 100 milionów? No dalej Tobiaszek znasz się tak i pięknie piszesz podaj jak to zrobić?? No mądraliński z ciebie taki, zajmie ci to z pół minuty :) Albo wiem, zatrudnij się w jakimś Lechu i sprzedawaj ich talenty, każdy za 100 milionów , i Lech będzie syty i my zadowoleni i ty udowodnisz że potrafisz coś więcej niż tylko pisać wiersze :)
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})

Tabela ligowa - Ekstraklasa

#
Drużyna
M
Z
+/-
Pkt
1
Grupa mistrzowska
1
1
3
3
2
Grupa mistrzowska
1
0
0
1
3
Grupa mistrzowska
1
0
0
1
4
Grupa mistrzowska
0
0
0
0
5
Grupa mistrzowska
0
0
0
0
6
Grupa mistrzowska
0
0
0
0
7
Grupa mistrzowska
0
0
0
0
8
Grupa mistrzowska
0
0
0
0
9
Grupa spadkowa
0
0
0
0
10
Grupa spadkowa
0
0
0
0
11
Grupa spadkowa
0
0
0
0
12
Grupa spadkowa
0
0
0
0
13
Grupa spadkowa
0
0
0
0
14
Grupa spadkowa
0
0
0
0
15
Grupa spadkowa
0
0
0
0
16
Grupa spadkowa
1
0
-3
0
1 kolejka
2 kolejka
3 kolejka
4 kolejka
5 kolejka
6 kolejka
7 kolejka
8 kolejka
9 kolejka
10 kolejka
11 kolejka
12 kolejka
13 kolejka
14 kolejka
15 kolejka
16 kolejka
17 kolejka
18 kolejka
19 kolejka
20 kolejka
21 kolejka
22 kolejka
23 kolejka
24 kolejka
25 kolejka
26 kolejka
27 kolejka
28 kolejka
29 kolejka
30 kolejka
1{{gameweek}} kolejka

Terminarz - Ekstraklasa

Strzelcy {{title}} - Ekstraklasa

#
Zawodnik
Bramki(karne)
Asysty
Bramki
Asysty
Żółte kartki
Czerwone kartki
Łącznie
1
1 (0)
2
1 (0)
3
0 (0)
4
0 (0)
5
0 (0)
{{$index + 1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_2}}
{{player.value_3}}
Ranking

Bukmacherzy

Kod rejestracyjny: MEGABONUS. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "Sprawdź".

Brak ryzyka na start. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "SPRAWDŹ".

Kod rejestracyjny: MEGABONUS500. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "Sprawdź".

×
Włącz powiadomienia przeglądarkowe i otrzymuj od nas najważniejsze wiadomości sportowe! Kliknij w poniższą instrukcję i dowiedz się, jak to zrobić.