Profil użytkownika klapaucyusz

Kluczowy zawodnik
  • Zarejestrowany od 2127 dni
  • Dodanych komentarzy 3243
  • Dodanych do sportbuzz 2
  • Łącznie ocen 20748
  • +
    Plusów 19340
  • -
    Minusów -1408

Kibicuje drużynom

Ostatnio dodane do Sportbuzz

Ostatnio dodane komentarze

Dzisiaj | 14:50
Heinego? Chyba miałeś na myśli Hoene-Wrońskiego? ;)
Dzisiaj | 02:53
Chciałeś coś powiedzieć, ale się poplułeś? Spróbuj jeszcze raz, tylko najpierw rusz głową, pozbieraj myśli.
Wczoraj | 21:01
Trzeba przyznać - piszę to z Krakowa - że teraz nikt nie może zaprzeczyć, iż Legia jest najbardziej utytułowanym polskim klubem. 1 miejsce ex equo w liczbie tytułów mistrzowskich, kompletna dominacja w liczbie zdobytych Pucharów Polski, wyraźnie największy dorobek w europucharach, najwięcej zdobytych punktów w lidze, najwięcej zdobytych punktów w Europie. Wisła, Górnik i Ruch nie mają już argumentów, by zaprzeczyć, że historycznym liderem jest Legia. A to, w jaki sposób wspięła się na szczyt w czasach stalinizmu, to już inna broszka - historyczne zaszłości, na które nic nie poradzimy - przybyły tu na sowieckich tankach i wyjechały, gdy komuna się rozpadła. Od lat siła Legii jest realna, stoi na rzeszy warszawskich kibiców i zamożności stolicy. Oby też "training center" wydał jakieś owoce, bo - jak słusznie ktoś niżej napisał - obecne Mistrzostwa Polski to tytuły na śmietnisku.
Wczoraj | 20:48
Gdy na początku lat osiemdziesiątych Boniek w barwach Widzewa nie trafił w piłkę i padł gol dla rywali, w przerwie cały zespół musiał go ratować przed kolegą z zespołu, żelaznym siłaczem Surlitem, który byłby go połamał. Kiedy Wiślacy w 1993 roku kładli się na murawie, pozwalając Legionistom na wbicie sześciu bramek, Legię pozbawiono mistrzostwa. Były czasy, kiedy rzekomą nieudolność wszyscy interpretowali jako efekt przekupstwa. I chyba już wolałem tamtą epokę niż czasy, w których piłkarskie jaja na polskich boiskach w nikim już nie wzbudzają podejrzeń, bo rodzimy zawodnicy są tak słabi, że nie ma już niczego, w co byśmy nie uwierzyli. I tak, w meczu o nic dzieją się rzeczy, które teoretycznie nie mogą się przytrafić na poziomie czwartej ligi.
Wczoraj | 09:32
Ojej, nie rozpoznałem trolla :) Kłaniam się i już nie karmię :)
9 lip 2020 | 21:47
Na wyjeździe z Rumunią? No, bardzo ładny gol.
9 lip 2020 | 21:41
"Znawca", który pisze, że Klose grał poezję w różnych ligach, a Lewy to drewno z ligi ogórków ;) Chłopcze, Klose w futbolu klubowym nie sięgał Lewandowskiemu do sznurówek. Cavani to liga włoska i francuska, czyli poziom średnio niższy, a i niższa średnia goli na mecz. Z wymienionej czwórki w piłce ligowej na półce Lewego są tylko Suarez i Aguero, aczkolwiek nie dorastają mu do pięt w statystykach w Lidze Mistrzów (oczywiście - ogórkowej!).
9 lip 2020 | 21:21
* przepraszam za sknocony szyk, znów wylazł ze mnie prostak - "najpopularniejszego ze starożytnych..."
9 lip 2020 | 21:18
Skoro stawiasz się w roli arbitra intelektualnej finezji, to proszę - umotywuj swój osąd. Możesz też wybrać: a) Nie wykazałem dostatecznej empatii wobec cierpienia starożytnego najpopularniejszego żydowskiego "mesjasza" (z sekty Nazarejczyków?); b) Nie padłem na kolana przed wszechobejmującym i wiekuistym ego Zlatana? Bo ciągle nie wiem, z wyznawcą której z tych dwu postaci uważających się za Boga mam do czynienia.
9 lip 2020 | 00:49
Ojej, zraniłem Wasze uczucia religijne? Dotyczące Chrystusa czy Zlatana? ;) Mam nadzieję, że te pierwsze, bo chyba wyznawcy drugiego mają trochę poczucia humoru. Ciekawe, że w twojej wersji wydarzeń ja ubliżałem tobie. Pamięć selektywna?