Profil użytkownika klapaucyusz

Kluczowy zawodnik
  • Zarejestrowany od 2559 dni
  • Dodanych komentarzy 4018
  • Dodanych do sportbuzz 2
  • Łącznie ocen 26151
  • +
    Plusów 24510
  • -
    Minusów -1641

Kibicuje drużynom

Ostatnio dodane do Sportbuzz

Ostatnio dodane komentarze

Wczoraj | 02:27
Hiena11 - Dla kogo jest wygodny? Dla Trumpa? Dla Putina? Dla Bolsonaro? Fikcyjni wrogowie byli i są wygodni, gdy nie mają realnej możliwości ruszenia z posad aktualnej władzy, gdy wygrana z nimi jest łatwa i przynosi władcom korzyść, stabilizując sytuację, napełniając budżet i umacniając pozycję rządzących. Żydzi w III Rzeszy, LGBTQcośtam w Polsce, "czarownice" w protestanckich Niemczech itd. Epidemia to wyjątkowo niekorzystne dla władzy wydarzenie, bo wróg ciągle się wymyka, walka z nim jest pierońsko żmudna i rząd jest skazany na dobrą wolę mas, a zwycięstwo nie przynosi żadnego zysku finansowego, terytorialnego czy dyplomatycznego. Efektem epidemii jest powszechny "wkurw", niepokoje społeczne, obniżenie notowań rządzących. Populistom pozostaje zrzucać winę na obce siły. Wirus jest jak stonka - w PRL rzekomo zrzucali ją z samolotów Amerykanie (nie wiem, czy pamiętasz te czasy, ale takie bzdury próbowano wmówić Polakom), w USA ostatnich lat Trump świadomie za każdym razem COVID nazywał "chińskim wirusem". To jest abecadło propagandy. Co do niekonsekwencji, to pojawia się zawsze, a zwłaszcza, gdy władza mierzy się z czymś nowym. Gdy chrześcijańska Europa walczyła z dżumą, większość ludzi pewnie wierzyła, że to kara boża czy czarna magia, z uczonych zaś część dowodziła, że winna jest koniunkcja planet, jeszcze inni zachęcali do izolacji - co zresztą miało sens, chociaż brutalne zamurowywanie chorych musiało budzić w ludziach silne negatywne emocje. Nie działano konsekwentnie i teraz też się tak nie działa, bo nie wypracowano jeszcze doskonałych procedur. Zresztą demokracjami rządzą populistyczne gałgany, a to oczywiście nie odciska się dobrze na jakości rządów.
Wczoraj | 01:43
Wielkie brawa dla Legii. Cieszę się, że po paru latach beznadziei wróciła na właściwe tory. I jakkolwiek wątpliwej klasy były ostatnio popisy Artura Boruca w social mediach, to gęba mi się raduje, gdy widzę, jak znów broni polskiej bramki w meczu z silnym europejskim rywalem. Pamiętam, jak lata temu, grając jeszcze dla Celticu, wyeliminował Spartak w serii rzutów karnych. Teraz, mimo czterdziestki na karku, bije Moskwę w koszulce polskiego klubu. Zawsze kochał wielkie mecze. I ta Legia też - jak widać - potrafi je grać. To miłe dla mnie, Krakusa, gdy Wisła czy Śląsk ogrywają klub z Łazienkowskiej, ale na tę chwilę - na szczęście znów można to powiedzieć - to Legia ma największe możliwości, żeby ciągnąć w górę polską ligę. Zawistne komentarze po takiej wygranej to samozaoranie - każdy wie, że fan każdego innego polskiego klubu w razie zwycięstwa ze Spartakiem piłby i piałby ze szczęścia do białego rana. Nawet mimo tego, że wygrywanie z Rosjanami w sporcie stało się już u nas pewną normą. Wczoraj siatkarze, parę dni temu koszykarze 3x3, dziś Legia, a w ostatnich latach było tego dużo więcej. Ktoś w ogóle pamięta, kiedy ostatnio Rosjanie spuścili Polakom łomot w jakimś ważnym meczu?
13 wrz 2021 | 20:17
Już ubiegły sezon miał świetny. Jest młody, dziwię się, że nikt z Sere A jeszcze się nie zgłosił.
12 wrz 2021 | 16:27
Bereś się marnuje w obronie. Może czas ustawić go na prawym wahadle w kadrze, a półprawą zostawić Dawidowiczowi. Chyba obie pozycje by zyskały.
11 wrz 2021 | 00:22
Zastanawiam się, czy w połowie filmu gość odkleił się od rzeczywistości, czy przedstawił najdoskonalszą charakterystykę polskich środkowych obrońców z czasów III RP. Za wyjątkiem Jacka Bąka - jak dla mnie był kozakiem. A co do dawniejszych, to ja ich nie pamiętam, ale chętnie przypomnę, że maestro Lubański, który grał ze wszystkimi najlepszymi ze złotej ery polskiej piłki bez cienia wątpliwości jako najlepszego ŚO w jej historii wskazał Stanisława Oślizłę. Możliwe, że Oślizło w oczach dziennikarzy i kibiców przegrywa ze Żmudą i Gorgoniem, a nawet Janasem, bo nie dotrwał do największych sukcesów kadry, a może przede wszystkim - do telewizyjnych transmisji jej meczów. Większość Polaków nie widziała go w akcji albo widziała przez krótką chwilę. Lubański grał z tymi facetami przez lata.
10 wrz 2021 | 21:52
Obaj dysponujemy uproszczonym obrazem siebie, to potęga stereotypu. Oczywiście nie należę do ludzi, którzy wierzą, że rząd z zasady chce dla ludzi dobrze - myślę, że nawet siedmiolatki w to nie wierzą, wszak słuchają opinii swoich rodziców. Gdy miałem siedem lat, panowała jeszcze w Polsce komuna - no jak mógłbym wychować się na osobę bezkrytycznie ufającą rządom? ;) Zaraz potem przyszła wojna na górze i kolejne rundy zapasów o republikę... Żółte napisy żółtymi napisami, ale dla mnie, historyka z wykształcenia, hipoteza "plandemii" musi być li tylko fantazjowaniem o współczesnej cywilizacji. Historia jest nauką - humanistyczną, lecz jednak posługującą się naukową metodologią. Historyk musi mieć warsztat, żeby czynić właściwy użytek ze źródeł. Gdybyś profesorowi historii powiedział, że myli się w ocenie współczesnego świata, przedstawiając powyższe wywody, w ogóle nie wdałby się w dyskusję. Możesz myśleć o ludziach nauki jak o tresowanych małpach, które wtłoczono w system, ale naukowe metody po prostu się sprawdzają. Mam awersję do każdej retoryki, która na podstawie wątłych przesłanek wydaje wyroki podważające cały gmach wiedzy. W blisko stu procentach takie graniczące z pewnością hipotezy są fałszywe. To kwestia dyscypliny myślowej, którą wieloletnia nauka wyrabia w ludziach, choć nie wszystkich. Dlatego pozostaniemy z protokołem rozbieżności. Mimo wszystko dziękuję za cierpliwość w rozmowie i pozdrawiam raz jeszcze.
10 wrz 2021 | 20:04
I jeszcze na koniec - bo żal mi złych emocji i mam pretekst do dalszej prokrastynacji (ale to już ostatni raz, bo robota goni) - zrozum, że to na Twoich barkach leży ciężar dowiedzenia hipotezy "plandemii", której tak zawzięcie tu bronisz. To Ty musisz dowieść, że struktura globalna nie jest tak wielobiegunowa, jak się uważa, że istnieje jakaś potężna hierarchiczna sieć, która mogła zaplanować i przeprowadzić taką operację rękoma wszystkich prawie przywódców tego świata. Jest to hipoteza całkowicie sprzeczna z obecną wiedzą o świecie dla każdego, kto śledzi globalne i regionalne konflikty. Nie wystarczy mydlić oczy, wyskakując z paroma bzdurami, jak wypowiedź urugwajskiej intelektualistki czy kumpeli z Amsterdamu. Hipoteza, której bronisz, podważa cały naukowy obraz współczesnej cywilizacji. Na coś tak wielkiego trzeba wielce przekonujących... przynajmniej przesłanek. Nie masz ich oczywiście - i wiem to, bo analizuję otaczający mnie świat. Co te parę fidrygałek, które tu wysmarowałeś, może zmienić? Nic.
10 wrz 2021 | 18:53
Albo pisał to nastoletni stażysta, któremu wydaje się, że w Polsce odsetek czarnych jest podobny jak w Anglii - a skoro ich nie pokazują, pewnie trzymają ich w klatkach. Spuśćmy zasłonę milczenia.
10 wrz 2021 | 18:42
Lewicowa fiksacja, demonizacja, taka sytuacja.