Profil użytkownika Inismon

Junior starszy
  • Zarejestrowany od 770 dni
  • Dodanych komentarzy 308
  • Dodanych do sportbuzz 0
  • Łącznie ocen 2069
  • +
    Plusów 1954
  • -
    Minusów -115

Kibicuje drużynom

Ostatnio dodane do Sportbuzz

Ostatnio dodane komentarze

18 cze 2020 | 12:29
Gattuso skorzystał na tym, że Sarri jest w Juve. Gry Chelsea za czasów Sarriego nie dało się oglądać bo była tak nudna. Wszystko grane "na stojaka", do skrzydłowego żeby podryblował w miejscu, zero dynamiki, różnorodności w ataku, wiecznie ten sam przewidywalny schemat. W Juve jest teraz dokładnie tak samo
9 cze 2020 | 12:58
Ok 240 milionów do wydania na wskazanych piłkarzy, tylko że w CFC mieli ponad 100mln z poprzednich transferów, których nie wydali bo mieli zakaz transferowy. Ziyech poszedł praktycznie za drobne (40 mln), Werner (56-60 mln). Więc realnie potrzebne jest 180 mln na Chillwela i Havertza. W tle są kończące się kontrakty Pedro i Williana, kóre na pewno nie są niskie. Do tego do odstrzału i są minimum Bakayoko (może wrócić do Milnau), Zappacosta, Drinkwater, Pasalić (Atalanta tylko czeka), Moses, z czego minimum na 3 da się coś zarobić, a całość to kolejne wolne miejsce w budżecie płacowym. Jeżeli klepną Wernera, to Giroud albo Batshuayi zwalniają miejsce na liście płac. Jeżeli pójdą po LO to do sprzedania jest Alonso, być może Emerson (Juve jest chętne). Jeżeli pójdą po pomocnika to śmiało mogą oddać kogoś z dwójki Jorginho, Barkley (najlepiej tego pierwszego) lub obu, żal nie ogrywać Gilmoura, a wraca jeszcze Ampadu, który może grać i jako DM i jako ŚO. Jeżeli kupią ŚO to i tak muszą sprzedać kogoś z listy Zouma, Christensen, Rudiger, Tomori (raczej ktoś z pierwszej dwójki). Także spokojnie, o pieniądze w wypadku CFC to bym się nie martwił bo opcji do uzupełnienia budżetu mają aż nadto, grunt żeby mądrze je wydali.
8 cze 2020 | 14:34
No nie wiem, jak dla mnie to już dawno powinniśmy odpuścić granie "na skrzydło" bo mamy tam jednego przyzwoitego piłkarza i to tyle. Więc jak dla mnie to problemem jest wizja trenera i działaczy, że "my musimy grać z kontry...". Ostatnio mamy 3 piłkarzy do grania na środku obrony (Glik, Bednarek, Bielik), Krychowiaka do zabezpieczenia obrony, Linettego do biegania od pola karnego do pola karnego, Zielińskiego do rozgrywania i Lewego z Milikiem czy Piątkiem do wychodzenia do prostopadłych piłek albo przytrzymania piłki plecami do bramki. Czy to jest taki problem dać Beresia z Grosikiem na wahadła i zagrać 352 czy 3142?? Zamiast martwić się lewym obrońca i grać lagi na boki, można by spróbować krótkich podań i zagęszczenia środka pola.
12 mar 2020 | 08:19
No fakt, Atleti takie złe i niedobre bo mając przewagę z pierwszego meczu, zamurowało się w rewanżu na wyjeździe, ale po stracie 2 bramek stwierdziło że trzeba by było coś strzelić i władowało 3 bramki gospodarzom, którzy w składzie mają ponoć najlepszego ŚO i najlepszego ofensywnego RB na świecie. Takie to się złe rzeczy dzieją w tym footballu, że wygrywa drużyna która wywalczyła sobie awans bieganiem i wolą walki. Do tego jeszcze postronny kibic nie mógł zobaczyć meczu w którym gospodarz wygrywa 4:0 po pięknej grze w ataku i przy zerowym oporze rywala. Tylko był zmuszony zobaczyć bardzo brzydką piłkę, która pokazała że dyscyplina taktyczna jest tak samo istotna jak fantazja w ataku. Normalnie wszyscy są pokrzywdzeni tym meczem i jego wynikiem.
6 mar 2020 | 11:54
Nie wiem, ale wydaje mi się, że "rozwlekanie terminarzy" jeszcze bardziej, nie ma większego sensu. Większe rozłożenie w czasie to dłuższe trzymanie piłkarzy "pod napięciem"; w rytmie meczowym i treningowym, a mniej czasu na dowolnie wybraną przez nich formę regeneracji. Nie jestem lekarzem czy biologiem itp, ale wydaje mi się, że organizm lepiej wychodzi na ładowaniu baterii i zejściu z obciążeń przez dłuższy czas, niż na lekkim zmniejszeniu obciążeń, ale wydłużeniu ich czasu trwania. Żeby nie było, że wszystkie zmiany są złe, to trzeba pamiętać że np. przymusowe przerwy w grze na nawodnienie organizmu przy grze w wysokich temperaturach (głównie gdy sezon startuje - koniec lata), jest super rozwiązaniem dla piłkarzy. Więc zmiany na lepsze też wchodzą, ale może powinny zostać jeszcze bardziej zintensyfikowane. Zwłaszcza, że coraz częściej obserwujemy sytuacje gdzie piłkarz w trakcie sezonu wypada np. na 3-4 tyg, bo doznaje kontuzji mięśniowej czy ścięgnowej, która powstaje bez udziału rywala - chłop biegnie i nagle staje w miejscu lub zwija się z bólu bo mięsień czy ścięgno wysiadają - moim zdaniem to nie jest normalne dla organizmu, który ma prawidłowo ustawione obciążenia treningowe i meczowe.
6 mar 2020 | 10:30
Czyli puchar ligi w Anglii jest "bleee" bo za dużo meczy przez to grają, ale jak UEFA dołoży w lecie dodatkowe rozgrywki, na których sama przy okazji zarobi, to już jest "ok i nie ma żadnego problemu"... Prawdą jest, że piłkarze mają w sezonie za dużo meczy i puchar ligi nie ma już większego sensu. Ale przy okazji UFEA i FIFA forsują rozwiązania w ramach, których chcą wykluczyć mecze towarzyskie bez gry o stawkę. Co zmusi reprezentacje i kluby do wystawiania w miarę możliwości jak najlepszych składów żeby ciągle utrzymywać się w stawce. Czyli ponownie topowi gracze będą najmocniej eksploatowani... Moim zdaniem przerwy między rozgrywkami są za krótkie. W NBA przerwa trwa prawie 4 miesiące, wiadomo że każdy gracz w tym czasie też trenuje indywidualnie itp, ale jednak jest to o wiele dłuższy czas na regenerację organizmu po sezonie niż w przypadku piłki nożnej. Gdzie dodatkowo dochodzą letnie turnieje reprezentacyjne. Jeżeli federacje dalej chcą zagęszczać terminarz meczami, to niech jednocześnie zrobią coś z rotacją piłkarzy wewnątrz klubów i meczy, tak żeby miały np 22 zawodników na tym samym poziomie i trenerów, którzy rozumieją konieczność odpoczynku a nie zarzynaczy, którzy najchętniej wystawialiby swoje gwiazdy w 80 meczach w roku, a na koniec dziwią się, że po 2-3 latach 75% pierwszego składu snuje się po boisku jak zombie. Chociażby większa liczba zmian w meczu już daje opcje do odciążenia najbardziej eksploatowanych zawodników i jednocześnie zwiększa szansę na grę młodych piłkarzy. Ile razy w meczu obserwujemy sytuacje gdzie zawodnicy w 75-80min dostają skurczy, które są prostą drogą do naciągnięć i naderwań, ale trener nie może ich zdjąć bo już wykorzystał limit 3 zmian?
5 mar 2020 | 14:15
Widocznie przemęczenie i konfliktogenność, którą już teraz mamy i która wynika ze zbyt dużej liczby meczy, nie jest problemem gdy zgadzają się słupki oglądalności. Pomysł dokładnie taki sam jak Liga Narodów: pozbądźmy się spotkań "o pietruchę" i jeszcze zwiększmy liczbę meczy w sezonie.
4 mar 2020 | 20:44
Sportowo BVB na pewno prezentuje się lepiej niż CFC i UTD, ale perspektywy finansowe aktualnie zdecydowanie przemawiają na korzyść klubów z Anglii. Do tego chłopak ma 19 i jest z Londynu, więc dystans dzielący go od rodziny też może daje o sobie znać. Poza tym, z racji wieku nie jest na etapie kariery gdzie wybiera klub pod kątem sukcesów tu i teraz. Może podpisać 5 letni kontrakt i spokojnie czekać na rozwój wydarzeń, a jeśli po 2-3 sezonach CFC czy UTD nie będą dawać perspektyw do zdobywania trofeów, to nadal będzie miał dobre 7-8 lat grania na najwyższym poziomie.