Ostatnio dodane komentarze

29 kwi 2020 | 04:17
Jestem. Choć jestem trochę zabiegany i padnięty. Postawiłeś mnie w dziwnej sytuacji. Nikt jeszcze tak bardzo nie chciał ze mną porozmawiać. Ze mnie jest stary gość, mam ponad 40 lat. Sportem już się nie interesuję, jak kiedyś. To raczej rodzaj uzależnienia, który trudno rzucić. ;)
27 kwi 2020 | 17:59
Poważnie. Myślałem, byłem pewien że odpisałem. Dziękuję za tak miłe słowa. Czuję się jednak przez to nieco zakłopotany. Nie jestem nikim nadzwyczajnym. Zwykły człowiek. W życiu po prostu staram się odrzucać wszelkie ideologie, które gmatwają człowiekowi rzeczywistość i odciągają go od tego, co proste. Pozdrawiam!
27 kwi 2020 | 11:54
Tym bardziej, że w eliminacjach, choć nie mieliśmy w grupie super kozaków, to jednak bez problemów z pierwszego miejsca, a Engel jeszcze podkręcał atmosferę swym nieuzasadnionym, jak się okazało optymizmem: "Jedziemy po medal"! Teraz to już mamy nauczkę i wiemy że to było po prostu pompowanie balonika. Dla mnie wtedy nowe zjawisko w świecie futbolu. Co do tego egzaminu to i tak dobrze, że udało Ci się skupić. Nieszczęśliwa termin. ;)
26 kwi 2020 | 22:31
Przecież oni nie mają takiej kasy. 260 miliardów to wartość funduszu inwestycyjnego. Czyli wcale znowu takiego wielkiego, a przecież całej kasy nie zainwestują w jedną inwestycję, bo inwestorzy by ich zjedli. Tu największe fundusze świata: https://www.analizy.pl/fundusze/wiadomosci/25766/top-20-zarzadzajacych-aktywami-na-swiecie.html Najpotężniejszy to Black Rock, ponad 6 bilionów dolarów. Choć oczywiście sam ród Saudów to bodajże 5 najbogatsza rodzina świata z majątkiem ok 100 miliardów dolarów.
26 kwi 2020 | 22:19
Pamiętam tamte Mistrzostwa Świata. Mieszkałem wtedy w Holandii i ostro zasuwałem w pracy, nie miałem jak brać wolnego na mecze reprezentacji Polski. Po szoku z Koreą liczyłem na odbicie się z Portugalią, ale i tego meczu nie mogłem zobaczyć, bo wiadomo praca. Ale chciałem zdążyć obejrzeć gdzieś chociaż końcówkę meczu. Patrzę sklep z telewizorami, włączona transmisja. Podbiegam, Portugalia akurat zdobywa bramkę, w głowie krzyk - o nie! - ale tak się zastanawiam, jaki wynik, mam gdzieś nadzieję, że to honorowy dla Portugalii, że prowadzimy 3-1, ale realizator transmisji szybko mnie wybudza ze snu. Patrzę 0-4. Stoję przed tą sklepową szybą , jak zahipnotyzowany i nie dowierzam. Złapałem niezłego doła, bo po pierwsze, liczyłem na tych chłopaków, a po drugie byłem na obczyźnie i brakowało mi Polski, polskości oraz jakiegoś właśnie sukcesu Polaków, który podniósłby na duchu. Na drugi dzień zbierałem jedynie współczujące poklepywanie po plecach od znajomych Holendrów. Naprawdę to się pamięta! Emocje wtedy rozrywały mnie na strzępy. Gdybym nie był na ulicy to bym chyba się popłakał.
26 kwi 2020 | 13:12
Ja tu nie mam wątpliwości, że De Rossi.
26 kwi 2020 | 11:47
I super. Oby w każdym z nas było, jak najwięcej radości.
26 kwi 2020 | 10:03
Na tym jednym zdjęciu taki "hajtowaty" się zrobił. W każdym razie przytyło mu się ostro.
26 kwi 2020 | 09:26
Blee...
26 kwi 2020 | 09:25
To co by się wtedy wydarzyło?