Real Madryt
{{supporters}}
{{supporters}}
4-1 {{score}}
Data
24 maj 2014 | 20:45 ( {{time}}'
{{extra}}'
)
(zakończony) (przełożony) ( 120'
3'
)
(zakończony) (przełożony)
Rozgrywki
Liga Mistrzów UEFA
Kibiców
60976
Atlético Madryt
{{supporters}}
{{supporters}}
1 Połowa
9'
27'
27'
36'
(as Juanfran)
 
 
45'
1'
2 Połowa
53'
 
 
66'
72'
74'
86'
 
90'
3'
 
 
Dogrywka
100'
 
110'
 
118'
 
 
120'
(rzut karny)
 
 
120'
120'
1'
120'
3'
{{periods_name[current_period]}}
{{event.time}}'
{{event.extra}}'
{{event.person_1_name}}
(niestrz. karny)
(obr. karny)
(samobój)
(rzut karny)
({{event.person_2_name}})
(asysta {{event.person_2_name}})
 
 
{{event.time}}'
{{event.extra}}'
{{event.person_1_name}}
(niestrz. karny)
(obr. karny)
(samobój)
(rzut karny)
({{event.person_2_name}})
(asysta {{event.person_2_name}})
 
 
Zakończony Zakończony Przerwa Trwa {{time}}' + {{extra}}'
Mecz jeszcze się nie rozpoczął. Wynik i zdarzenia meczowe będą aktualizowane na bieżąco od pierwszego gwizdka sędziego.
Statystyki meczu (Aktualizowane co 10 minut)
58% Posiadanie piłki 42%
19 Strzałów 10
9 Strzałów celnych 4
93 Ataków 63
78 Groźnych ataków 37
9 Rzutów rożnych 9
19 Fauli 26
5 Kartek 7
30 Rzutów wolnych 19
40 Wyrzutów z autów 19
0 Spalonych 4

Skrót meczu





Video dodane przez: totil 24 maj 2014 | 21:31
Komentarze
29 kwi 2016 | 12:57
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Real Madrid najlepszy zespół w Europie!!! I na świecie!
2 gru 2015 | 18:50
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Kocham ten mecz
17 maj 2015 | 20:53
+26
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Po niecałym roku miło sobie przypomnieć ten cudowny finał<3
5 gru 2014 | 13:54
+13
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
la decima-real znów najlepszy
20 sie 2014 | 15:30
+30
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ma może ktoś ten skrót co trwał około 14 minut z polskim komentarzem ?
Pozdrawiam
28 maj 2014 | 18:02
+98
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
kocham ten real !
27 maj 2014 | 20:50
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dość wyraźnie napisałem że o Ciebie idzie, ale Twój niedorozwój nie pozwala Ci tego zrozumieć obciągaczu.
27 maj 2014 | 13:25
-75
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dziękuje wszystkim Madridismo za negatywne komentarze.Utwierdziliście wszystkich w przekonaniu że trafiono w Wasz czuły punkt.Gracias!
27 maj 2014 | 09:08
+134
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
DO WSZYSTKICH PAJACY CO OBRAZAJA CRISTIANO RONALDO !!!!!!!!! TAK ON DOBRZE WIEDZIAL ZE TA BRAMKA JUZ NIC NIEZMIENILA I ZE PUCHAR LIGI MISTRZOW MIELI JUZ W KIESZENIE. ON SIE CIESZYLY I SCIAGNAL KOSSZULKE DLATEGO ZE TO BYLA JEGO 17 BRAMKA W LM !!!!!!!!!!!!POWTARZAM 17 PAJACE. BIL SIE W PIERS I POKAZYWAL ZE OSIAGNAL NIESAMOWITY REKORD. CIESZCIE SIE PAJACE ZE COS TAKIEGO MOGLISCIE ZOBACZYC BO TO PRZESZLO DO HISTORI I DLUGO DLUGO SIE NIEZMIENI! WY ZAKAPLEKSIONE PAJACYKI
27 maj 2014 | 12:00
-71
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
On tak naprawde tylko czekał żeby tą koszulke zdjąć wiedząc że oglądają go prawie wszyscy kibice na świecie, nie ma co go bronić.
27 maj 2014 | 09:01
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ale Ty i tak będziesz niedorozwinięty, to nieuleczalne.
27 maj 2014 | 09:00
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Songo pongo niedorozwój
27 maj 2014 | 08:59
-12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A Ty dorównujesz reszcie hala dzieciakom, taki niedorozwój zaślepiony w pedałka Pedaldo.
27 maj 2014 | 08:57
-11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Songo pongo obciągasz Realowcowi HM, a Pedaldo lizałbyć jak cukrową watę niedorozwoju.
27 maj 2014 | 01:26
+74
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dla tych co piszą, że doliczone 5 minut to skandal... puknijcie się w łeb. Ze stoperem w ręku liczyłem przewry w grze i leżenie Gabiego i skurcze Filipe Luiza to już półtorej minuty. Zmiany w drugiej połowie to kolejne 2, 2,5 minuty i do tego reszta przerw w drugiej połowie to trochę ponad minuta. W sumie ponad 5 minut. A i tak Ramos strzelił w 3 minucie doliczonego czasu, więc luzować dupki, bo łatwo sprawdzić, że śedzia podjął właściwą decyzję...
27 maj 2014 | 00:23
-108
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Słaby finał... niegodny finału LM. Szkoda Atletico, mieli puchar w kieszeni do ostatnich minut...
26 maj 2014 | 22:28
+28
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Real wygrał ten mecz 4:1.
26 maj 2014 | 20:21
+28
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
brawo real pomścił chelsea
26 maj 2014 | 19:48
-102
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
atletico zasluzylo real jest cienki
26 maj 2014 | 20:27
+47
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Za to Lech Poznań jest Dobry
26 maj 2014 | 19:29
+28
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wstyd mi za komentarze typu. Sedzia doliczyl 5 min zamiast 3.
Wstyd mi tez za kibicow Barcwelony............. HM
26 maj 2014 | 20:28
-27
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To już wiemy że jesteś wstydliwy.
26 maj 2014 | 14:52
-114
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
kibice realu byliście juz obsrani pewnie w 90 minucie meczubo real przegrywał,a teraz wielka napinka bo real wygrał LM.real pokazał jak gówno mozna zagrać a mozna wygrać LM.takie gwiazdy niby graja w realu i gówno pokazali przez wiekszy czas meczu.atletico nie przegrało z realem tylko ze zmeczeniem.zmeczenie w dogrywce dało sie we znaki wielu piłkarzom atletico i real to wykorzystał.JEDNO JEST PEWNE REAL ZE ZA ROK NA PEWNO NIE WYGRA LM BO JESZCZE NIKT NIE OBRONIŁ TEGO TROFEUM I ZA ROK TEŻ TAK ZOSTANIE.Puta Real!!!!
26 maj 2014 | 15:42
+44
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Człowieku co Ty bredzisz? Pierwszy lepszy przykład finał 2005 Milan Liverpool. Milan wygrywał bodajże do 50 minuty 3:0. Wygraną mieli już w kieszeni. Piłka jest nieobliczalna i to jest piękne!!! HALA MADRID!!
27 maj 2014 | 00:21
-41
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
dokładnie... ten finał był na cholernie niskim poziomie... dlatego tym bardziej szkoda Atletico. Mieli już puchar w kieszeni... Ale ogólnie finał słaby.
PS: nienawidzę hiszpańskiej ligi
26 maj 2014 | 17:58
+37
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ty to jesteś pewnie fan farsy, żal ci dupę ściska, bo barca to tylko farsa.
HALA MADRID!!!
26 maj 2014 | 12:19
+59
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
bale lubi strzelać na 2:1
26 maj 2014 | 09:08
-16
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
BRAWOOO dla ATLETICO za walke za final szkoda ze nie zdobyli bo mieli suoer sezon i wkoncu znalazl sie jeden klub tz czarny kon i w nas. sezonie fajnie by bylo by tak daleko doszli i z bvb zagrali final a nie wiecznie real bayern albo barca lub jakis angielski klub kiedys tak kasa nie rzadzila i zdobywcow LM mielismy z chorwacji bugari czy rumuni teraz jest to malo mozliwe bo $$$$$$$$
6 wrz 2014 | 16:45
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Czlowieku pomysl czy taki Real , Barcelona mieli na poczatku $$?
26 maj 2014 | 03:09
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
pierdol sie real? wole biedronke
26 maj 2014 | 03:08
-58
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
jakim prawem sedzia dolicza 5 minut skoro przerw było mało i ogólnie powinien dac 2 max 3 złodzieje!!!!!!!
25 maj 2014 | 21:33
+31
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
piękny mecz jak na finał przystało duzo akcji i wogóle
25 maj 2014 | 21:03
-56
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Brawo dla Realu i dla Atletico. Jednak Real lepszy.

PS. Bramka Pepe to śmieszna bo obrońcy Atletico się nie ruszyli z miejsca.
25 maj 2014 | 21:09
+60
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
śmieszna to twoja wypowiedz bo strzelił Ramos a nie PEPE :)
25 maj 2014 | 17:38
+51
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Chciałbym dodać że gol padł w 92 min i 48 sek. 5 min według mnie to za dużo ale 3 min sie im należało
25 maj 2014 | 16:54
-8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Real teraz bedzie mógł się zrewanżować z seviji za przegranym mecz w lidze !!!
25 maj 2014 | 16:23
-281
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Finałowy mecz wyglądał następująco:(11 zawodników Realu+sędzia Kuijpers) czyli 12 stanęło na przeciwko 9 na wpół umierającym zawodnikom Atletico."Galacticos" o ile można tych modeli,idywidualistów i pozerów porównać do najlepszej ekipy sprzed 12 lat,nawet na chwilę nie potrafili przejąć kontroli nad wydarzeniami boiskowymi.Zamęczyli na śmierć słaniających się na nogach Los Colchoneros-powody do dumy.Dawne demony znów opętały "najlepszego piłkarza świata",który przeszedł obok meczu.Na szczęście holenderski arbiter wykonał ukłon w stronę "Płaczka" i obdarował go prezentem.Nawet po fatalnym meczu Cris nie pozwala o sobie zapomnieć,tym razem naprężając mięśnie(na które mogą lecieć tylko puste lalki) i wymownie pokazując że "drużyna to ja" .Żyjemy w czasach absolutyzmu Crisa.
25 maj 2014 | 17:09
+83
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dzieciaku, wiadomo, że musisz popłakać, bo twoja barca zesrała się w półfinale LM, w finale Copa Del Rey i w meczu o mistrzostwo Hiszpani. Rozumiem twój ból dupy, popatrz w internecie maście na taki ból albo idź i pierdolni tym pustym zasmarkanym łbem w ściane
25 maj 2014 | 17:18
-49
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Pomijając tę emocjonalną, barcelońską cząstkę wypowiedzi, chłopak daleko z prawdą się nie mija. Każda sporna sytuacja na korzyść Realu, 5 minut doliczone z kosmosu, karny naprawdę komiczny biorąc pod uwagę wynik, minutę, wagę meczu i głównego poszkodowanego (no i sam faul, który można odgwizdać co najwyżej 50 metrów od bramki). Niestety Atletico wyszło przetrzebione i na własne życzenie i z powodu kontuzji. Real cisnął, cisnął i wycisnął.
25 maj 2014 | 20:03
+35
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
5 min z kosmosu?
Po 1 słyszałem ze sędzia ma prawo doliczyć 30 sek za każda zmianę co daje 2 min 30 sek zaokrąglając 3 min
Po 2 po każdym faulu piłkarze atletico leżeli dość długo na boisku
Wiec moim zdanie 5 min to sedzia dobrze doliczył

jeżeli chodzi o karny to obejrzyj sobie powtorke i zobaczysz ze kontakt byl ale ten karny i tak o niczym nie przesądził
26 maj 2014 | 00:38
+17
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jakby doliczono 3 minuty, to co wtedy? :D Gol padl w 92min i 50sek :P
25 maj 2014 | 17:26
+15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
W ćwierćfinale*
26 maj 2014 | 09:51
+39
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
i co ty zrobisz z tymi minusami sprzedasz je :)
6 wrz 2014 | 16:46
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wygrywa lepszy. A Barcelonka to co ? Real dał rade Atletico 3 razy w tym sezonie barcelona wogóle z nimi nie wygrała :)
25 maj 2014 | 16:12
+57
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Po bramce Ramosa wyskoczyłem z fotela i taak stałęm do końca meczu.Brawo dla obu drużyn wg mnie zasłuzone zwyciestwo Realu.
25 maj 2014 | 16:11
+28
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Niestety ... pieniądze w piłce mają wpływ na to co oglądamy na boisku ... Myślałem do 93 minuty że może wydarzyć się cud a mianowicie drużyna budowana za grosze może wygrać LM i do 93 minuty było fajnie ale potem niestety wyglądało to tak że Atletico nie miało już sił i indywidualności, które miał Real i dzięki temu wygrał. Można pierdolić ale Real w całym meczu był lepszy ... Real kupił tych wszystkich zajebistych piłkarzy za ogromne pieniądze i był po prostu lepszy a Atletico za to co pokazało i zrobiło nie zasłużyło na porażkę 4:1.
25 maj 2014 | 16:04
-7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
hahaha ;D sedziemu też zaplacili za te 5 min. Bo przeciez w kuncówce atletico wg niegralo na czas .. :D
25 maj 2014 | 15:25
+16
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Panie Macierewicz, to Pan?
25 maj 2014 | 15:04
+57
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Gratulacje dla Realu! Chciałem poruszyć tylko jeden wątek tego spotkania. Oba zespoły pokazały wielką wolę walki i stworzyły niesamowite widowisko. Ten finał zapadnie nam w pamięć na wiele lat. Mam jednak pewien niesmak. Chodzi o Cristiano Ronaldo. Jest fantastycznym piłkarzem, a jego wkład w ostateczny sukces Realu jest niepodważalny. Natomiast niezbyt fajne jest, gdy w finale zawodzi, a po strzeleniu bramki z rzutu karnego (gdzie w zasadzie wszystko było już przesądzone) zdejmuje koszulkę, napina mięśnie i próbuję kreować się na bohatera meczu. Mnie razi takie zachowanie, bo jednak nie zagrał na swoim normalnym poziomie, a pierwszy wypina pierś po order. Jak wspomniałem cały Real zagrał z determinacją i były na boisku osoby, które w tym konkretnym finale pokazały wielką klasę : Di Maria i Sergio Ramos. Kamery są skierowane tylko na Cristiano i powtarzane są w kółko tylko jego wypowiedzi o tym, że nie przeżyje kolejnej porażki. Jak powiedziałem ma swoje niewątpliwe zasługi, ale jak dla mnie ta sztuczność przekroczyła granice. Może mówię o tym na wyrost, ale takie są moje odczucia. To było zwyczajnie słabe...
25 maj 2014 | 21:52
-15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
barwo!!!! wiesz czega tak jest bo to pozer jest , zawsze chce byc na 1 mjejscu nawet jak gowno zbaczy, tak jak w tym meczu
25 maj 2014 | 15:00
-44
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Atletico,amatorzy bez kondycji sie skonczylo.
25 maj 2014 | 14:00
+61
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A według mnie Atletico wcale nie grało tak, by zasłużyć na tę Ligę Mistrzów. Wszyscy zachwycają się tą drużyną, że zbudowali dobry zespół za bezcen, że mają charyzmatycznego trenera, wolę walki, świetną defensywę itp., ale w końcu dotarli do finału największych rozgrywek w Europie, a w takich rozgrywkach nie można grać samymi stałymi fragmentami. Pomyślcie co by było, gdyby np. Barcelona czy Juventus grały z Realem w taki sposób, jak to zrobili Colchoneros? Zostałoby to nazwane antyfutbolem! Atletico nie potrafi rozegrać zespołowej akcji i bazuje na wrzutkach i strzałach głową obrońców. Tak naprawdę w tym finale nie pokazali nic - bramka to efekt błędu Casillasa, który normalnie(być może gdyby Casillas grał regularnie i miał tę pewność, którą miał przez ostatnie kilka sezonów) by się nie przytrafił. Atletico nie miało żadnej stuprocentowej sytuacji, podczas gdy Real marnował je na potęgę. Myślę, że choć raz futbol okazał się sprawiedliwy i wygrali ci, którzy naprawdę zasłużyli. Hala Madrid!
25 maj 2014 | 14:38
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Tak, za to Real w finale Pucharu Króla zagrał super ofensywny, otwarty futbol. Atletico z Chelsea strzelało gole tylko ze stałych fragmentów. Pff, z Milanem i Barceloną również. Ligę wygrali, bo zdobyli 90 punktów i wszystkie po stałych fragmentach i błędach sędziego, bo tak naprawdę Real zasłużył na mistrza, ale w meczach z Barceloną i Atletico zdobył aż 1 pkt.

Wielka sprawiedliwość, bo Real wyrównał po rożnym i w dogrywce dobił zajechanego rywala. Ile setek stworzył Real przed dogrywką? JEDNĄ, kiedy po BŁĘDZIE rywala Bale wjechał w pole karne, ale nie trafił.

Nie chcę tu umniejszać Realowi, bo super, że wierzyli do końca i opłaciło im się to, ale nie gadajcie, że Atletico grało antyfutbol. Raczej zwróćcie uwagę, jak efektywny pressing stosowali, jak przesuwali linie, jak umiejętnie przytrzymywali piłkę, gdy ją mieli. Nie wytrzymali kadrowo tego meczu.

Cieszcie się ze zwycięstwa swojej drużyny, ale szanujcie rywali. Zabrakło minuty, żebyśmy dyskutowali w troszeczkę innym tonie.
25 maj 2014 | 15:02
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No i tu się nie zgodzę. Gra Atletico była bardzo prowizoryczna, właściwie tylko zdobyta bramka jakby dodała im wiary w możliwości i przez to zaczęli grać. Ale takie klepanie w środku boiska i strzelanie z każdej pozycji, byle to efektownie wyglądało, to jeszcze nie jest dobra gra. Jak dla mnie Atleti to świetna drużyna na podwórku hiszpańskim, ale jeszcze nie międzynarodowym. Muszą mieć większą jakość, bardziej grać piłką. Real owszem, zagrał "super ofensywny futbol", bo on tak zawsze gra. Musimy grać piłką, bo to jest styl naszej drużyny. Wcale nie mówię, że Real zasłużył na mistrzostwo Hiszpanii, bo nie uznaję czegoś takiego, jak niezasłużony zwycięzca. Chodzi mi o to, że ciężko porównywać Atletico do innych drużyn grających co sezon w Lidze Mistrzów, jak Barcelona, Juventus, Arsenal itp., bo te drużyny naprawdę mają pomysł na grę, nie bazują na sile fizycznej i grze na pograniczu faulu, a ich taktyka to nie wrzutki na obrońców. W nowoczesnym futbolu nie powinno być miejsca na taką grę i mam nadzieję, że Los Colchoneros albo nauczą się grać piłką i wtedy bardzo chętnie będę oglądał poczynania tej drużyny, albo powrócą tam, gdzie jest miejsce dla takich drużyn - do środka tabeli ligowej.
25 maj 2014 | 15:22
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Grochem o ścianę.

Atletico nie umie grać piłką, rozstrzaskali autobus Chelsea, zmasakrowali u siebie Barcelonę (po 15 minutach mogło być 4:0), nie dali się pokonać w lidze gigantom.

Jak Real grał "antyfutbol" w finale z Barceloną nazywało się to "grą z kontry" (taaaak, weszła im bramka Di Marii, po kontrze, bo oni nie umieją grać piłką, którą na pewno Valdes gdyby mógł grać lub Pinto, gdyby miał tylko większe ogranie by wyciągnął. Strzelili bramkę i już tylko bronili. Żenada, tak grają ligowi średniacy - raczej idiotyczny tok rozumowania, co nie?). Jak Atletico zagrało tak z Realem to już "nie umie grać piłką". Kto tu nie umie grać piłką, jak mając ją przez 90 minut ledwo udało się strzelić jedną bramkę, i to z rożnego?

Chelsea 3 lata temu też grała antyfutbol, też nie umiała grać piłką, też w finale miała do zaoferowania stałe fragmenty, i co? Zdobyła Ligę Mistrzów.

Dzieci moje drogie. Antyfutbol, tikitaka, gra z kontry, w bierki itd. - to zwykłe, medialne pieprzenie. Grasz tak, żeby wygrać. Strzelisz więcej bramek, jesteś zwycięzcą.
25 maj 2014 | 15:24
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No okej. To Real wygrał, bo strzelił więcej bramek. I jaki sens ma gadanie o tym, co by było, gdyby mecz trwał kilka minut krócej?
25 maj 2014 | 15:31
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
I jeszcze to gdybanie, że mogło być 4:0 z Barceloną... Możemy się pobawić w takie scenariusze, że np. gdyby Bale wykorzystał swoją sytuację i byłoby 1:0, to Real zamknąłby się we własnym polu karnym, grał tak jak Atletico do tej pory(czyt. przez cały sezon), wyprowadzał tylko śmiertelne kontry i może do przerwy byłoby już 3:0. Gdybanie nie ma sensu. Zawsze wygrywa ten, kto połączy świetną defensywę ze skutecznością w ataku. I można mieć jedną sytuację i ją wykorzystać, ale mieć żelazną obronę, i nie można powiedzieć, że wygrana była niezasłużona. Żeby było jasne, powtarzam: wcale nie uważam, że Atletico nie zasłużyło na mistrzostwo Hiszpanii. To oczywiste, że wygrali zasłużenie, bo zaprezentowali najrówniejszą formę na przekroju całego sezonu, a nikt z bezpośrednich rywali nie był w stanie im zagrozić. Ale w Lidze Mistrzów wygrał Real, a jak wygrał - to wygrał zasłużenie.
25 maj 2014 | 15:34
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No i w końcu - chwała im za to, że roztrzaskali Chelsea. Ale chyba nie bez powodu mówi się, że to był ich najlepszy mecz w tym sezonie. Nie grali przecież w taki sam sposób przez cały sezon, bo to nie w ich stylu. Po prostu może Cholo uznał, że to im przyniesie odpowiedni efekt, może czuli się niezwykle zmotywowani... Fakt faktem, mogli to powtórzyć w meczu z Realem, mogło być 3:1(bo czemu nie?), i nie zrobili tego.
25 maj 2014 | 15:55
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Sam sobie przeczysz. "Zawsze wygrywa ten, kto połączy świetną defensywę ze skutecznością w ataku. I można mieć jedną sytuację i ją wykorzystać, ale mieć żelazną obronę, i nie można powiedzieć, że wygrana była niezasłużona" - czyli jak Atletico do 93'. Ale oni nie umieli grać piłką i grali na aferę! Real nie istniał, stworzył jedną okazję po błędzie, a wyrównał po rożnym. Sam podarował bramkę, ale to w końcu, wiesz, trzeba umieć wykorzystać :D Jak to mówisz, być skutecznym.

Dla mnie totalnym odlotem jest mówić o drużynie, która zdobyła Mistrzostwo Hiszpanii i do 93' była zwycięzcą Ligi Mistrzów (bez porażki w całej edycji!), że "nie umie grać piłką". To co, mają tak zajebiste wyniki bo wszyscy tam potrafią trójki w koszu rzucać?

Nigdzie nie napisałem, że Real niezasłużenie wygrał. Wygrał rzutem na taśmę, walką, determinacją, ale... czysto piłkarsko w regulaminowym czasie? Mecz na remis, bez historii jakby dokładniej się przyjrzeć. Real atakował, Atletico stopowało, obie drużyny wbiły sobie po golu ze stałych fragmentów (czyli obie nie potrafią grać piłką :D)
25 maj 2014 | 16:04
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie przeczę sobie. Słowa o żelaznej defensywie i skuteczności w ataku tyczą się gry Atletico przez cały sezon ligowy. Ale wczorajszy finał był inny - nie dali rady wytrzymać naporu rywala. Nie zrobili tego, co robili przez cały czas w La Liga. Stąd zwycięstwo w lidze hiszpańskiej było zasłużone, podobnie jak porażka z Realem w Lidze Mistrzów. Inna sprawa, że być może zespoły grające przeciwko Atletico w Primera Division mogły mieć mniejszy poziom motywacji do wygrania(bo jednak zwykłe spotkanie ligowe to zupełnie kategoria wagowa, niż finał Ligi Mistrzów) i oczywiście na pewno miały mniejszą jakość, niż Real. Stąd mówię, że Atleti zasłużyło na zwycięstwo w lidze hiszpańskiej, ale nie w Lidze Mistrzów. Takie mecze wygrywa się też w głowie, a głowy Realu były wczoraj mocniejsze. ;)
25 maj 2014 | 16:28
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Atletico nie wytrzymały nogi, głowy piłkarzy Realu były przez cały mecz w chmurach, bo podobnie jak wszyscy przeciwnicy Atletico w tym sezonie, nie byli w stanie stworzyć sobie sami (bez pomocy rywala) żadnej KONKRETNEJ, powtarzam konkretnej (nie takiej do statystyk 'sytuacje bramkowe' na livesports) sytuacji do strzelenia bramki.

Real zasłużył, tak, naprawdę zasłużył na ten Puchar, bez cienia ironii. Jednakże wynik 4-1 w żaden sposób nie oddaje poziomu rywalizacji i nikt o zdrowych zmysłach mój drogi kibicu Realu, nie będzie się nad Królewskimi spuszczał za ten mecz. Wygrali, brawo, są wielcy, ale wszyscy widzieli, gdzie doszła drużyna, w której 3/4 pierwszej jedenastki zarabia tyle co jeden Ronaldo, a budżet jest niewiele większy od jednego transferu Bale'a.
25 maj 2014 | 22:03
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
a Atletico miało takich sytuacji tuzin tak? głupie tłumaczenie
3 cze 2014 | 23:03
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wloscy dziennikarze mowią ,ze Casillias jedyną rzecz jaką dobrze dzisiaj złapał w ręce ,to był Puchar.
25 maj 2014 | 17:17
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Real nie istniał bhuahahahahahahahahahahahahahahahahahah, dzieciaku idź poczytaj książkę, bo pewtro masz kartkówkę z przyrody....
25 maj 2014 | 17:23
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Coś poza 'buahahahhaha' i 'kartkówką z przyrody' masz do zaoferowania? Wymień mi po kolei, CZYSTE, STUPROCENTOWE, okazje, które Real stworzył w regulaminowym czasie. Podpowiem tylko, że akcja Bale'a w pierwszej połowie była wynikiem całkowicie niewymuszonego błędu pomocnika, który w prostej sytuacji podał mu piłkę pod nogi. Czekam, doktorze.
25 maj 2014 | 15:22
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Swoją drogą bardzo to smutne z perspektywy mojej, jako fana Realu, że Real po dwunastu latach posuchy ma szansę sięgnąć po jakże upragniony Puchar Europy, a cały świat jest przeciwko Królewskim, bo mierzą się z rewelacją sezonu, o której prawdopodobnie większość wkrótce zapomni, tak jak to było z Borussią(my ją pamiętamy tylko ze względu na trzech Polaków). Potem Real wygrywa ten Puchar, a cały świat sprzysięga się przeciwko Merengues, że Atleti zasłużyło bardziej. Skoro Atleti zasłużyło bardziej, to dlaczego nie wygrali? Jak wspomniałem wyżej - nie uznaję czegoś takiego jak niezasłużony zwycięzca. Na miano zwycięzcy trzeba zasłużyć, a Real Madryt walką do końca udowodnił, że ten Puchar powinien należeć do niego. Można się powołać na mecz Villarreal - Barcelona, kiedy Barca ze stanu 2:0 potrafiła doprowadzić do 2:3. Blaugrana nie zasłużyła na wygraną, bo Villarreal zmiażdżył ją w pierwszej połowie, nie pozwalając na zagrożenie bramki Asenjo? A jednak z pomocą szczęścia, dwóch samobójów i geniuszu Messiego udało im się wygrać. I nawet przez myśl mi nie przeszło, że Barca nie zasłużyła na wygraną w tamtym spotkaniu, bo pokazali to, z czego zawsze słynęli - uporczywej walki do ostatniej sekundy. Taki jest futbol. Mecz trwa 90 minut plus to, co doliczy sędzia. Na zwycięstwo nie zasługuje się przez kilkudziesięciominutowy okres dobrej gry, ale za całokształt gry od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego.
25 maj 2014 | 15:09
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"Wielka sprawiedliwość, bo Real wyrównał po rożnym i w dogrywce dobił zajechanego rywala."
Owszem, sprawiedliwość, bo walczyliśmy do końca, a Atletico przyjęło na ostatnie minuty najgorszą możliwą taktykę - cofnięcie się do defensywy Dobiliśmy zajechanego rywala? Kto im kazał biegać jak głupi? Real grał w dokładnie tych samych warunkach, a jakoś zawodnicy potrafili dobrze rozłożyć siły, nastawiając się na dogrywkę. To, że Atletico nie zachowało sił na kolejne 30 minut, świadczy tylko o nieopierzeniu tej drużyny na arenie europejskiej, braku doświadczenia. Dali się nabrać na to, że finał jest już wygrany, i to się na nich zemściło. Ciekawe, czy wyciągną wnioski na przyszłość.
25 maj 2014 | 15:20
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A znasz starą piłkarską zasadę, że gra bez piłki męczy bardziej niż gra z piłką? Racja, Atletico nie starczyło sił, bo byli gorzej przygotowani fizycznie, ale to co pokazali w ciągu 90 minut świadczy o ich klasie. Gdyby Atletico było większym klubem niż jest i miało pieniądze na lepszych specjalistów w zakresie przygotowania fizycznego to mogliby powalczyć w dogrywce, a tak, nie mieli już czym oddychać. Trzeba też zauważyć, że piłkarze Realu mieli więcej czasu na odpoczynek, ponieważ Carlo oszczędzał ich, grając rezerwami w meczach ligowych, kiedy to Atletico musiało do samego końca walczyć o tytuł z Barceloną. Takie małe rzeczy sprawiły, że nie podołali Realowi.
25 maj 2014 | 15:39
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No ja nie wiem, według mnie większą klasę ma drużyna, która gra średnio przez większość meczu, ale jest w stanie go wygrać, niż ta, która gra dobrze przez 90 minut, a ostatecznie przegrywa. I to taki ważny mecz. Cieszy mnie to, że za 10 lat nastawienie ludzi do tego finału się zmieni i będzie raczej znany jako zdobycie przez Real Decimy w dramatycznych okolicznościach. Wtedy już nie będzie ani czasu, ani miejsca na polemikę dotyczącą tego, czy Królewscy zasłużyli za wygraną...
25 maj 2014 | 15:45
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ja nie uważam, że Real nie wygrał zasłużenie, bo wygrał i to zdecydowanie. Przez 120 minut był lepszą drużyną od Atletico. Jednak do 92 minuty Atletico było lepsze, ponieważ miało wynik dzięki swojej grze i Real niczego nie mógł przeciwko nim wymyślić. Zabrakło im szczęścia i popełnili ogromny błąd nie kryjąc Ramosa, a tego się nie wybacza grając przeciwko Realowi. Real zdobywa LM w przekonujący sposób, a Atletico udowadnia, że pieniądze to nie wszystko i charakter drużyn czasami potrafi zdominować współczesny football.
25 maj 2014 | 13:56
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wielki Szacunek dla Juanfrana!!! Typo kostke skręcił i grał do końca. Skurczybyk twardy jest! Wielki Szacun! ;DDD
25 maj 2014 | 13:45
-9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A mi się mecz nie podobał. Był cienki jak dupa węża. Mówiło się wcześniej że gracze Atletico nie płaczą na boisku, grają robiąc swoje i nie kłócą się. Tak to wszystko do czasu - dopóki wygrywali mecze było okej, ale już pod koniec wczorajszego meczu zaczęły się przepychanki, złośliwości. A trener Atletico jak pajac zaczął biegać po boisku kiedy mecz się zakończył. Jak zwykle kiedy grają 2 hiszpańskie drużyny musi być chamstwo na boisku niestety.
25 maj 2014 | 13:51
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No mecz nie był niestety jednym z "niezapomnianych" finałów... ale jedyne co mi teraz przychodzi na myśl, to że bardzo jest mi żal Atletico.. prawie mieli już puchar
25 maj 2014 | 13:27
+41
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Gratulacje dla kibiców ,, Barcelony , Atletico , Bayernu , Man City ,, za zjednoczenie się w jednym celu pogrążenia , naśmiewania się i obrażania nas Kibiców Realu . Jeden cel osiągneliście mianowicie zobaczenie ,, Ronaldo jak płacze ,, . Dziękuje wszystkim Kibicą Realu Madryt prawdziwym jak i sezonowym którzy czasem przynoszą nam wstyd ale są rodziną , a rodziny się nie wybiera ;-D
25 maj 2014 | 13:44
-23
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Tak, nawet pani w mięsnym schabu nie chciała Ci sprzedać, bo Realowi kibicujesz. OMG
25 maj 2014 | 14:53
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
kibicą?
25 maj 2014 | 13:15
-8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Super intensywny mecz, zwroty akcji, bramki, dla postronnego obserwatora znakomity. Szkoda Atletico, dawno drużyna tak niżej notowana, tak uboższa finansowo i piłkarsko, nie była tak blisko zagrania na nosie tym futbolowym tłustym świniom (nie biję do Realu, wstawcie na finał każdą inną Barcelonę czy Manchester). Niestety w takich meczach decydują szczegóły, szczególiki, które w przypadku takiego starcia były po stronie Realu. Atletico nie dało rady zrekompensować braku Turana i Costy, ograniczyło sobie pole manewru grając Brazylijczykiem od początku, na dodatek stracili Filipe. A i tak byli o krok.

Zniesmaczył mnie za to całkowicie rzut karny. Sędzie kompletnie nie ogarnął, nie dość, że koniec rozstrzygniętego meczu, to jeszcze chamskie podłożenie się. Naprawdę cieniutkie zachowanie Cristiano. Cały mecz piach, strzelił karnego z dupy i pręży muskuły... Oj, będzie spływał mu tusz po twarzy jak na Mundialu NAPRAWDĘ go sfaulują i NAPRAWDĘ w polu karnym, nie przed, a gwizdek sędziego będzie milczał.

Gratulacje dla Realu, jeszcze większe dla Atletico.
25 maj 2014 | 13:29
+23
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
tak czy siak faul był i karny niestety też ;)
25 maj 2014 | 13:38
-29
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ta, może jeszcze tę rękę po strzale z rzutu wolnego Cristiano mieli odgwizdać? Nie żartujmy sobie, Ronaldo wypuścił sobie piłkę pod nogi Juanfrana, poczuł rękę na sobie podczas sprintu i padł jak rażony piorunem. Żenada, nie karny.
25 maj 2014 | 14:02
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
chyba mecz w radio słuchałeś ;) hehehe
25 maj 2014 | 14:11
-12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mało meczów w życiu obejrzałeś ;) hehehe
25 maj 2014 | 17:25
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Skończ płakać, bo to większa żenada niż przypadkowa bramka atletico
25 maj 2014 | 17:52
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Żenadą jest siła Twojej argumentacji. "Skończ płakać" "Dzieciaku" "Jebnij się w głowę" "Weź maść na ból dupy"

Naprawdę inteligentne, niebanalne, wyczerpujące argumenty, które stawiają przeciwnika dyskusji pod ścianą. Szkoda tylko, że tą przy wyjściu, bo nie ma z kim dyskutować.

Juventus, Arsenal, Bayern, Roma, Lyon, Liverpool - 6 lat, rok po roku. Mówi Ci to coś? Raczej nie ma prawa, ledwo podstawówkę w tamtym czasie zahaczyłeś ;)
25 maj 2014 | 19:39
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Obejrzyj sobie powtórkę sytuacji na rzut karny i ogarnij fakt, że Ronaldo został podcięty od tyłu, a nie wywrócił się bo "poczuł na sobie rękę".
25 maj 2014 | 19:56
-5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Tak, ogarnąłem. Wiatr musiał naprawdę mocno wiać, bo Gabi go co najwyżej jednym korkiem od buta dotknął po ochraniaczu. Dobrze, że karetki nie zawołali.