Czechy
{{supporters}}
{{supporters}}
2-1 {{score}}
Data
9 wrz 2014 | 20:45 ( {{time}}'
{{extra}}'
)
(zakończony) (przełożony) ( 0 ) (zakończony) (przełożony)
Rozgrywki
Eliminacje Mistrzostw Europy
Sędzia
Gianluca Rocchi
Kibiców
17946
Holandia
{{supporters}}
{{supporters}}
1 Połowa
21'
(as D. Lafata)
 
 
38'
2 Połowa
55'
(as D. Blind)
 
 
66'
72'
81'
90'
1'
90'
3'
{{periods_name[current_period]}}
{{event.time}}'
{{event.extra}}'
{{event.person_1_name}}
(niestrz. karny)
(obr. karny)
(samobój)
(rzut karny)
({{event.person_2_name}})
(asysta {{event.person_2_name}})
 
 
{{event.time}}'
{{event.extra}}'
{{event.person_1_name}}
(niestrz. karny)
(obr. karny)
(samobój)
(rzut karny)
({{event.person_2_name}})
(asysta {{event.person_2_name}})
 
 
Zakończony Zakończony Przerwa Trwa {{time}}' + {{extra}}'
Mecz jeszcze się nie rozpoczął. Wynik i zdarzenia meczowe będą aktualizowane na bieżąco od pierwszego gwizdka sędziego.
Statystyki meczu (Aktualizowane co 10 minut)
41% Posiadanie piłki 59%
8 Strzałów 6
4 Strzałów celnych 3
48 Ataków 59
28 Groźnych ataków 40
6 Rzutów rożnych 5
9 Fauli 14
2 Kartek 1
19 Rzutów wolnych 13
10 Wyrzutów z autów 14
3 Spalonych 4

Skrót meczu

Video dodane przez: pct 9 wrz 2014 | 22:41
Komentarze
10 wrz 2014 | 21:52
-2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
a Hiddink chyba za długo liczył petrodolary w Rosji i wpierdzielał kebaby w Turcji, bo wygląda na to, przynajmniej po 2 ostatnich meczach, że stracił swój słynny "magiczny dotyk"
10 wrz 2014 | 21:50
-1
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Zajebisty mecz, zajebisty wynik Czechów, a bramka Dockala, jak to komentator powiedział: BELISSIMA!
10 wrz 2014 | 22:25
-1
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
strzał mu ewidętnie nie wyszedł. Szczęscie chciało że że piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki
10 wrz 2014 | 20:34
-8
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
pechowa porażka Holendrów. Było widać że zlekceważyli Czechów i nie zagrali na 100%. Śmieszne bramki strzelili Czesi. Moim zdaniem największe szanse na wyjście z grupy mają Holendrzy, Islandczycy i Turcja
10 wrz 2014 | 20:57
+1
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Nikogo nie obchodzi twoje zdanie prowokatorze..
10 wrz 2014 | 17:47
-7
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Co ważne, gdy Janmaatowi raz udało się znaleźć trochę miejsca po prawej stronie, oczywiście dzięki pomocy środkowych pomocników, dośrodkował ostro, po ziemi na piąty metr i gdyby nie instynktowna interwencja Cecha prawą nogą, gościom pozostawałoby wpakowanie piłki do pustej bramki. Była to jednak przypadek wręcz wyjątkowy w tym okresie meczu.

Hiddink rzecz jasna zauważył te problemy i błyskawicznie zareagował. W 39' minucie Veltamana zmienił Luciano Narsingh i Holendrzy przeszli na ustawienie 4-3-3. Blind i Janaat zajęli miejsce po bokach czteroosobowego bloku obronnego, druga linia pozostała bez zmian, zaś wysuniętego van Persiego oskrzydlali Depay i właśnie Narsingh. W ofensywie Hiddink zatem niejako odtworzył model, który przyniósł niedawno PSV Eindhoven wyjazdowe zwycięstwo nad Ajaksem Amsterdam (3:1). Wtedy też Depay i Narsingh zdominowali skrzydła – wszystkie bramki zdobyli właśnie skrzydłowi – lecz nieco inaczej układała się ich współpraca ze środkowym napastnikiem. Luuk De Jong bowiem pełnił rolę odgrywającego – wykorzystując umiejętność gdy tyłem do bramki, swą siłę fizyczną, nie tylko dostarczał im piłkę, ale również, schodząc bliżej linii środkowej, zostawiał za plecami miejsce, by obaj mogli ściąć bliżej osi boiska.


Sęk w tym jednak, że Holendrzy mieli wczoraj niewiele okazji, by grać z kontrataku i w pełni wykorzystać możliwości Depay'a i Narsingha. Niemniej jednak, zmiana ustawienia przez Hiddinka przyniosła skutek. Pierwszy celny strzał Depay'a, chwilę później niewiele chybił Janmaata, za tuż przed przerwą Wijnaldum z Narsingiem powinni pokonać Petra Cecha po szybkiej wymianie piłki na jeden kontakt. Zabrakło... techniki.

Podobny przebieg miało pierwsze 10-15 minut po przerwie. Holendrzy przejęli inicjatywę – nie schodzili z połowy gospodarzy, zdominowali posiadanie piłki, atakowali coraz groźniej. Hiddink odblokował skrzydła – co w przerwie podkreślał Frank de Boer – i Blind z Janmaatem mieli do pomocy odpowiednio Depay'a i Narsingha. Wobec wspomnianego zagęszczenia strefy środkowej, to z bocznych sektorów boiska goście starali się zagrażać bramce Cecha. W taki też sposób wyrównał de Vrij. Blind pozostał niekryty po rzucie rożnym bitym przez Depay'a, goście stworzyli w tej strefie przewagę 2 na 1, gdyż ledwie jeden zawodnik czeski opuścił rejon pola bramkowego, a w dodatku skupił się na będącym w posiadaniu piłki Depay'u. Szybkie odegranie do Blinda, precyzyjne, choć niezbyt silne dośrodkowanie na drugi słupek i FANTASTYCZNE uderzenie głową de Vrija. Także po dośrodkowaniu, Wijnalduma, w 79' minucie groźnie główkował Depay, ale tym razem Cech popisał się znakomitą interwencją.

Holendrzy z czasem tracili początkowy animusz, grali bardziej statycznie i sprawiali wrażenie usatysfakcjonowanych remisem, zwłaszcza po bezbarwnych pierwszych 40 minutach. Czesi zaś starali się wyprowadzać szybkie ataki po odbiorze piłki, próbując także ostrych dośrodkowań na drugi słupek. I to właśnie przyniosło im wyrównującego gola.

Czesi przeprowadzili dwie łudząco do siebie podobne akcje. Na prawym skrzydle wciągali Blinda w pojedynek 1 na 1 i wykorzystując to, że nowy nabytek Manchesteru United nie należy do graczy, których silną stroną są szybkość oraz przyspieszenie, po krótkim dryblingu centrowali piłkę w kierunku dalszego słupka. „Na Janmaata”. Co trzeba podkreślić, w obu przypadkach, prawy defensor Holandii był ustawiony prawidłowo, przesuwając się do lewej strony, blisko środkowych obrońców, tak aby blok defensywny był zwarty, z niewielkimi odległościami pomiędzy graczami. Za pierwszym razem ustawiony był tyłem do bramki, nie był atakowany przez rywala i w związku z tym pozwolił sobie na odegranie piłki klatką piersiową do Jaspera Cillessena. Za drugim razem było już nieco inaczej. Prawdopodobnie zachęcony udaną próbą kilka minut wcześniej, tym razem niemal natychmiastowo po dośrodkowaniu Janmaat podjął decyzję, że znów odegra do własnego bramkarza. Nie wziął jednak pod uwagę, że dośrodkowanie było bardzo ostre, po koźle, a w dodatku za plecami miał naciskającego go Vaclava Pilara. Główka, całkiem ładna, słupek, gol. Poza byciem too clever, Janmaat obrócił się o 180 stopni i zamiast dotrzeć do piłki najkrótszą drogą, czyli nabiec na nią po skosie, eliminując zarazem możliwość wyprzedzenia przez rywala, ruszył centralnie za siebie. Choć może drugie wynika z pierwszego – gdyby bowiem zdecydował się interwencję „byle zażegnać niebezpieczeństwo”, a była 91' minuta, ruszyłby do piłki właśnie najkrótszą drogą i wyekspediował ją gdziekolwiek, nawet na rzut rożny.

Chwilę później szansę na wyrównanie miał jeszcze van Persie, ale... To był kolejny słaby występ kapitana reprezentacji Holandii. Od wygranego 3:2 spotkania z Australią na mistrzostwach świata, napastnik United wystąpił w siedmiu meczach u punkty (cztery na mundialu, dwa w Premier Legaue, do tego mecz z Czechami), strzelając w nich ledwie jedną bramkę, i to w dodatku z rzutu karnego, w meczu z Brazylią o trzecie miejsce. Mając to na względzie, włącznie z problemami zdrowotnymi van Persiego, pozyskanie przez van Gaala Falcao nie jest już zaskakujące, jak mogło się początkowo wydawać.


Czy Hiddink odejdzie od 3-5-2 i wróci do holenderskich korzeni, czyli 4-3-3? Po meczu z Czechami wydaje się to bardzo prawdopodobne. Zobaczyliśmy w nim bowiem dwie zupełnie różne drużyny. „Pierwsza” w beznadziejnym stylu przegrała 1:0, „druga” zremisowała 1:1, choć strata bramki wynikała stricte z błędu indywidualnego. Dlatego nietrudno o wnioski w tym aspekcie – Holandia zaprezentowała się zdecydowanie lepiej w ustawieniu 4-3-3 – zdominowała rywali, przejęła inicjatywę, stwarzała sytuacje (finalnie posiadanie piłki 66:34, podania 555/599, 93% do 180/221, 81%, choć ogółem tyle samo strzałów, w tym celnych).

Nie można także zapominać, iż Holendrzy zagrali bez swojego najlepszego obecnie zawodnika, czyli Arjena Robbena. Nawet gdy drużyna gra w ataku pozycyjnym – jak ma to miejsce bardzo często w Bayernie – umiejętności gry 1 na 1, zejść do środka, a także jego szybkość są nieocenione. Poniekąd jego nieobecnością właśnie można tłumaczyć problemy w ofensywie, ale całkowite usprawiedliwienie byłoby jednak przesadą.

To tyle o ofensywie. Bo problemem „Oranje” wciąż jest defensywa. Na mundialu van Gaal korzystał z tego, że Martins Indi, De Vrij i Janmaat grali w jednym klubie, Feyenoordzie. Do tego znakomity turniej zaliczył Vlaar, Blind zaś – choć nie grał na swojej nominalnej pozycji – także może zaliczyć brazylijskie mistrzostwa do udanych. Tyle że wszyscy trzej zdążyli już zmienić pracodawców – pierwszy przeniósł się do FC Porto, drugi do rzymskiego Lazio, trzeci do Newcastle. Wszyscy trzej też uchodzili (uchodzą?) za graczy, hmm, przeciętnych. Van Gaal był tego świadom, ale jako że, z jednej strony, brakowało wartościowej alternatywy, z drugiej zaś wszyscy trzej byli ważnymi postaciami defensywy Feyenoordu pod Ronalem Koemanem, LvG postanowił skorzystać właśnie z ich zgrania. Czyli kolektyw nad umiejętności indywidualne. Teraz, gdy ten argument przestał być aktualny, wracamy do pytania o jakość – czy rzeczywiście tak powinna być zestawiona linia obrony?






Statystyki pochodzą z serwisu uefa.com.


10 wrz 2014 | 21:48
-6
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Bożydarku, spierdalaj do Polsatu pucować sztangi swoim idolom Borkowi i Kołtoniowi
10 wrz 2014 | 17:47
-2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Analiza: Co wiemy o Holandii po meczu z Czechami? Reprezentacja Holandii zainaugurowała eliminacje do Mistrzostw Europy we Francji wyjazdową porażką z Czechami 2:1. Wielu z nas w pewnym stopniu fascynowała Holandia prowadzona na Mistrzostwach Świata przez Louisa van Gaala. Nietypowe, choć coraz modniejsze ustawienie 3-5-2, odmłodzony skład i charyzmatyczny szkoleniowiec – to połączenie dało „Oranje” brązowy medal na brazylijskim mundialu.

Van Gaala po mistrzostwach świata zastąpił Guus Hiddink. W jego debiucie Holendrzy gładko ulegli reprezentacji Włoch 2:0. Sam mecz natomiast skończył się po 10 minutach – czerwona kartka dla Bruno Martinsa Indiego, rzut karny wykorzystany przez Daniele De Rossiego i to by było na tyle. W końcu sparing. Niemniej jednak, w pierwszym meczu o punkty Hiddink dokonał istotnej roszady i wrócił do preferowanego przez van Gaala po kontuzji Kevina Strootmana ustawienia 3-5-2.

Krótkie przypomnienie – obecny menadżer Manchesteru United zdecydował się na grę trzema środkowymi obrońcami po tym, jak w marcu Holandia przegrała 2:0 w towarzyskim spotkaniu z Francją. Nie sam wynik jednak skłonił LvG do tej zmiany. Niedługo potem poważnego, eliminującego z udziału w mistrzostwach świata urazu doznał Strootman (uznawany przez LvG za postać kluczową i niezbędną do gry w ustawieniu 4-3-3, pomocnik typu box-to-box). Nadto w Paryżu Karim Beznema zabrał Martinsa Indiego „na przejażdżkę” – innymi słowy, tradycyjnie zestawiony duet środkowych obrońców nie radził sobie z atakującymi rywali, a w szczególności nie radził sobie Martins Indi. W innej - słabszej - formie był także Ron Vlaar. Van Gaal doszedł do wniosku, że aby osiągnąć sukces w Brazylii, biorąc pod uwagę jakość swoich obrońców, nie tylko środkowych, potrzebuje trzech środkowych defensorów.

Podczas gdy Strootman nadal jest kontuzjowany, zaś Hiddink nie mógł skorzystać także z najlepszego obecnie holenderskiego środkowego obrońcy, tj. Rona Vlaara, ubezpieczenie Martinsa Indiego tylko jednym graczem mogło wydawać się ryzykowne. Stąd w ustawieniu 3-5-2 Martins Indi zajął miejsce lewego półśrodkowego obrońcy, prawego zaś Joel Veltman. Pomiędzy nimi Stefan de Vrij. Na wahadłach Hiddink postawił na Daley'a Blinda i Daryla Janmaata. W środku pola bez większych zmian w stosunku do mundialu – Nigel de Jong jako defensywny pomocnik, a do tego Georginio Wijnaldum i na "10" Wesley Sneijder. W ataku Robin van Persie oraz Memphis Depay.

Przez pierwsze niespełna 40 minut Holendrzy byli wręcz apatyczni. O ile w defensywie spisywali się całkiem nieźle, to ofensywa niemal nie funkcjonowała. Dość powiedzieć, że podopieczni Hiddinka nie oddali w tym okresie meczu ani jednego celnego strzału (sic!). Po tym, jak Borek Dockal popisał się fantastycznym uderzeniem zza pola karnego – zanim piłka przekroczyła linię bramkową, najpierw odbiła się od obu słupków – goście nadal nie byli w stanie stworzyć sobie sytuacji do zdobycia bramki.

Przyczyny? Selekcjoner reprezentacji Czech Pavel Vrba umiejętnie zagęścił środek pola, nie rezygnując przy tym ze skrzydłowych (ustawienie 4-5-1). Tercet Lukas Vacha, Tomas Rosicki, Vladimir Darida skutecznie zablokował strefę środkową, zaś na flankach gospodarze mieli przewagę 2 na 1. Osamotnionym na flankach Blindowi i Janmaatowi doraźnie pomagali środkowi pomocnicy, przy czym obaj raczej ostrożnie podchodzili do głębokich wypadów na połowę rywali, gdyż za plecami mieli czeskich skrzydłowych – Ladislava Krecjiego oraz wspomnianego Dockala. Ci zaś na flankach, w okolicach linii środkowej, mieli naturalną przewagę szybkości i zwrotności nad holenderskimi półśrodkowymi obrońcami. Na problem ten zwracał uwagę już po debiucie van Gaala w Premier League Jamie Carragher w programie Monday Night Football na antenie SkySports.
10 wrz 2014 | 17:33
-4
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Co wy pieprzycie? Czesi mieli dziś farta, jakiego nigdy nie ma Polska repra.
1 gol - strzał życia 1 na 1000 prób wychodzi. 2 gol - Holendrzy się skopcili, taką okazję nawet policjant Gibraltaru by wykorzystał. Teraz tak czysto teoretycznie= pewnie jakby grali dogrywkę to by bramkarz puścił między nogami podanie od obrońcy, jak Boruc. Tak dzisiaj Czesi trafili w fartowny dzień.
10 wrz 2014 | 16:30
0
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
pytanie co chciał zrobic Jannmat przy drugiej bramce?
10 wrz 2014 | 14:07
+6
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
tonnie powinno dziwić, gdyż Czesi mają silną ligę i bardzo mądrego trenera
10 wrz 2014 | 13:11
-2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
bioly342
10 wrz 2014 | 13:11
-2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Kurwa :D
10 wrz 2014 | 13:12
-2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
@Gryzońzkatalonii w twojej dupie, nie poczułeś nawet jak Cię wygrzmocił? To nieźle musisz ją mieć rozepchaną
10 wrz 2014 | 11:56
+9
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Brawo Czesi :)
10 wrz 2014 | 10:22
+31
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
To co mi imponuje u Czechów to to, że nie mają kompleksów przed teoretycznie silniejszymi przeciwnikami. Teraz pokonali Holendrów, kilka lat wcześniej walnęli Niemców na wyjeździe 3-0. A my Polacy niestety trzęsiemy portkami przed każdym meczem z silnym rywalem.
10 wrz 2014 | 11:06
+10
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Nie zgodzę się. Właśnie najlepiej prezentujemy się z w meczach z silnymi zespołami. Kiedy ostatnio dostaliśmy lanie od silnego zespołu? 1:6 z Hiszpanią, jeszcze za Smudy, na samym początku. Z silnymi przegrywamy zazwyczaj 1 bramką, a największym problemem jest mobilizacja w meczach ze słabszymi. Przypomnij sobie w ostatnich latach mecze z Portugalią, Czechami, Francją, Niemcami, Anglią. Żadna z tych ekip nie sprawiła nam łomotu.
10 wrz 2014 | 12:00
+13
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
A ja sie nie zgodze z Toba. Ile wyciagaja pilek nasi bramkarze, ile szczescia zawsze mamy podczas bledow naszych obroncow? Robimy max 3 akcje bramkowe z takimi rywalami a 88% meczu bronimy wlasnego pola karnego w 9... Jaramy sie i rozpamietujemy 2 akcje nasze w meczu " ach czemu to nie wpadlo" i zyjemy tymi zludzeniami dlaczego np Lewy tego nie wykorzystal, bylo by tak pieknie. Zapominajac jednak ze druzyna przeciwna takie okazje miala srednio co 7 minut.
10 wrz 2014 | 13:23
+5
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Przecież Cechy to całkiem dobra drużyna, juz zapomniałeś Jak radzili sobie w Mistrzostwach Europy w 2004, za czasów Nedweda i Kollera? Aa pewnie jesteś gimbem więc nie wiesz
10 wrz 2014 | 20:10
-1
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
hahahahahah no tak gimb nie kojarzy hahhaa
10 wrz 2014 | 18:02
-7
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Dobrze, że nasi siatkarze grają pewnie i nie trzęsą przed nikim portkami przynajmniej!
10 wrz 2014 | 08:59
Komentarz usunięty
10 wrz 2014 | 08:28
+37
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Holenderski obrońca zachował się w ostatniej minucie niczym Wawrzyniak.
10 wrz 2014 | 08:15
+10
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Brawo Czechy !!
10 wrz 2014 | 06:56
+24
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Bierzmy przykład z Czechów, który pokonali głównego faworyta w grupie. Szkoci pokazali że z dojczami można walczyć!
10 wrz 2014 | 06:52
+15
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Co oni odjebali przy 2 bramce to sami do tej pory pewnie nie wiedzą
10 wrz 2014 | 00:27
+49
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Zdajecie sobie sprawe ze pierwszy gol ktory padl dla Czechow nigdy nie zostalby strzelony przez reprezentacje Polski? Wbrew pozorm nie chodzi o umiejetnosci i szczescie.. Wiecie dlaczego nie? Bo my nie mamy jaj. Juz widze jak taka pilke przyjmuje polaczek i stara sie odegrac lub kiwac i po akcji, po prostu to kurwa widze. Nigdy nie wygramy z nikim mocnym jezeli bedziemy mieli kompleksy i brak wiary w wlasne mozliwosci., to caly problem naszej kadry. Wiem, ze troche nie na temat ale u21 mnie dzisiaj wkurwilo niemilosiernie i widze wlasnie ze ta nasza "przyszlosc pilkarska" bedzie taka sama..
10 wrz 2014 | 00:36
-5
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Tu nie obyo chodzi. Nasi nie zawsze się starają-nie zawsze im się chce. I to jest problem, a nie kompleksy "polaczkow"- mów za siebie!
10 wrz 2014 | 00:47
+18
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Staranie sie jest kwestia MOTWYACJI. Motywacja to psychika, psychika to mentalnosc. Nie ma czegos takiego ze sie nie chce. Kazdy z nich kocha pilke nozna, nikt nie gra za kare i nie przyjezdza na zgrupowania zeby odjebac mecz. Oni po prostu czasami nawet za bardzo chca i wypalaja sie przez. Wytlumacze Ci - Zalozmy ze mialbys zaliczyc zajebista dziewczyne na week, byc moze twoich marzen, az myslalbys o niej kilka dni przed tym i planowal co z nia bedziesz robil a w rzeczywistoci wyszlo ze zlales sie po grze wstepnej. Psychika ziomek, psychika ;D
10 wrz 2014 | 09:42
-6
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Psychika tak, aczkolwiek były mecze reprezentacji Polski, w których np. Piszczek czy Lewy ewidentnie się oszczedzali przed grą w klubie i widać, że nie dali z siebie 100%...
10 wrz 2014 | 09:03
Komentarz usunięty
10 wrz 2014 | 00:21
-5
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Liczę, że van Persie się w końcu odblokuje. Ma kiepską formę teraz, ale jeszcze niedawno był świetny i nikt mu tego nie odbierze- 2 razy z rzędu król strzelców ligi angielskiej, wiele pięknych goli.
9 wrz 2014 | 23:41
+2
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Kolejny slaby mecz Oranje pod wodza Hiddinka... Robben musi wrocic jak najszybciej, bo bez niego czarno widze te eliminacje dla Holandii. Blad Jannmata, szkoda gadac, takich prezentow nie rozdaje sie na takim poziomie, to nie gra amatorska.
9 wrz 2014 | 23:26
+15
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Bramka na 1-0 genialna.
9 wrz 2014 | 22:47
+33
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Dziś rozpierdala sie Hiszpanię, jutro przegrywa z Czechami, piękno futbolu :)
9 wrz 2014 | 23:36
+10
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Tamta i dzisiejsza Holandia to 2 zupelnie inne zespoly przede wszystkim brak:
- van Gaala(mozgu tej kadry), Hiddink wydaje sie nie miec narazie pomyslu na ten zespol
- Robbena(lidera w ofensywie), ktory na MS byl w kapitalnej formie(wciaz dziwie sie, jak nie mogl wygrac nagrody dla najlepszego pilkarza mistrzostw), tylko dzieki niemu Oranje zaszli tak daleko
- Vlaara(lidera w defensywie)

Takze ja bym nie porownywal tego :)
10 wrz 2014 | 18:41
+1
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
Tak jest!
9 wrz 2014 | 22:47
+9
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
a na przeglądzie sportowym czytałem że Fatalna sytuacja Czechów haaa a tu mówiąc szczerze wieeeelka niespodzianka
9 wrz 2014 | 22:47
+38
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{votes_count}}
{{message}}
mój tata opowiadał mi że kiedyś na uderzenie zewnętrzną częścią stopy czyli fałszem, mówiło się także "strzelić z Czecha". teraz już wiem dlaczego ;)
{{comment.created_datetime}}
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}

Zawodnicy

#
Zawodnik
Bramki(karne)
Asysty
Bramki
Asysty
Żółte kartki
Czerwone kartki
Łącznie
1
13 (0)
2
11 (2)
3
9 (1)
4
8 (1)
5
8 (1)
6
7 (0)
7
7 (0)
8
7 (0)
9
7 (0)
10
7 (4)
{{$index + 1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_2}}
{{player.value_3}}
Pełna tabela

Eliminacje Mistrzostw Europy

#
Drużyna
M
Z
+/-
Pkt
1
10
7
5
22
2
10
6
11
20
3
10
5
5
18
4
10
4
3
13
5
10
1
-11
5
6
10
0
-13
5
Ranking

Promocje bukmacherskie

Bonus 350 PLN dla nowych graczy u najpopularniejszego bukmachera w Polsce
Odbierz bonus 400PLN na start i korzystaj z szerokiej oferty zakładów i wysokich kursów
Wpisz kod 'meczyki' i wpłać min. 100zł, a poza bonusem 100% do 600zł, otrzymasz też dodatkowych 50zł na start!
Postaw pierwszy zakład, a jeśli przegrasz, otrzymasz zwrot utraconych środków. Załóż konto z Meczyków, aby otrzymać 110zł bez ryzyka.
Do góry Zdarzenia Skrót Terminarz Tabela Dyskusja