Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.

Wspieraj Meczyki.pl

Zauważyliśmy, że korzystasz z oprogramowania blokującego reklamy. Serwis Meczyki.pl tworzymy od wielu lat z pasji, hołdując zasadzie "kibice dla kibiców".
Dochody z reklam pomagają nam stale utrzymać redakcję i opłacać serwery, niezbędne do funkcjonowania strony.

Mamy zatem wielką prośbę o dodanie Meczyków do "białej listy" i odblokowanie wyświetlania reklam. By to zrobić, kliknij w przycisk poniżej, a następnie odśwież stronę.

Jak odblokować reklamy na Meczykach?

Tak dziś jest

19 kwi 2018 | 10:17 20 przez: Martin1990
Tak dziś jest
+189
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dyskusja 20
19 kwi 2018 | 19:20
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
My to grali 365 dni w roku.Niezaleznie od pory roku.Co tam deszcz czy snieg najwazniejsze było aby zagrać i zawsze było z kim.To były czasy
19 kwi 2018 | 18:28
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Niestety taka prawda - kiedyś nie było orlików , wystarczyła piłka i koszulki albo plecaki na bramkę i zasuwało się w gałę
19 kwi 2018 | 16:42
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
a tam pierdolenie, orlikow nastawiali, ludzi pelno, tylko wiosna przyszla to ciezko znalezc nawet godz wolnwgo miejsca bo wszystko zajete. A i na podworkowych boiskach tez dzieciaki biegaja. Ludzie plusuja bo nie przemysla sprawy tylko pojawi sie w glowie "kurla kiedys to bylo" i tyle.
19 kwi 2018 | 16:06
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Spoko, teraz idź na jakiś plac zabaw i zrób zdjęcie. Spoiler - nie uświadczysz żadnego dziecka wgapionego w telefon.
19 kwi 2018 | 13:49
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jeden z nich to Szmugler
19 kwi 2018 | 13:39
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ludzie przecież to jest bzdura xd
19 kwi 2018 | 12:52
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
a to dziwne... bo piłkarzy mamy coraz lepszych
19 kwi 2018 | 15:10
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
i jak mam byc szczery i teraz otym tak myśle to może własnie przesto mielismy nie za dobrą drużyne,
bo jak odgroma ludzi grało to nawet trudno było wychwycic kogoś kto ma talent
20 kwi 2018 | 01:24
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
a ja myślę, że to nie ilość sprawia, że ma się solidną kadrę a jakość... dawniej wszyscy kopali na podwórku, ale w zasadzie nic z tego nie wynikało... teraz jak ktoś kopie, to i łatwiej się wybić i naprawdę musi to lubić, bo jest masa rzeczy wkoło które kuszą czymś innym.
19 kwi 2018 | 11:59
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Cieszę się że miałem fajne dzieciństwo z piłką na podwórku kopaną od rana do nocy !!
19 kwi 2018 | 11:33
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Niestety sama prawda. W dzisiejszych czasach tak to właśnie wygląda... Pamiętam jak sam byłem młody... Przecież całymi dniami, albo przynajmniej wieczorami było się na boisku i grało się w piłę. Nie można było do domu zagonić... Wszystkim się chciało... I szczerze to właśnie iść pograć meczyk, czy chociaż pokopać piłkę w parę osób to był absolutny priorytet... Po lekcjach wpadało się tylko do domu... Szybko coś wszamać, oglądało się nowy odcinek DB czy Tsubasy i dawaj na podwórko i do ciemnej nocy, a potem po nocy ewentualnie jakieś lekcje, albo i nie XD... A teraz? A teraz nikomu się nie chce... Bo w sumie i po co? Każdy dzieciak ma kompa, tablety, smartfony i inne bzdety... A tam ma wszystko... Po co ma taki jeden z drugim iść na podwórko, kołować ekipę, przemęczać się, jeszcze nie daj Boże złapać jakąś kontuzję, jak bez wychodzenia z domu może sobie odpalić przez sieć Fifę czy inne pro i grać z kumplami najlepszymi klubami i piłkarzami świata... Ale wiecie co mnie najbardziej w tym wszystkim przeraża? Fakt, że mam taką ekipę kumpli, że mimo innych ważniejszych już spraw i niemal 30 lat na karku do tej pory potrafimy w wolnym czasie ruszyć 4 litery i iść gdzieś na jakieś boisko pokopać sobie piłę... I co? I na miejscu okazuje się, że my, prawie 30 latkowie jesteśmy jedynymi osobami na tymże boisku... Ewentualnie pałęta się tam dosłownie kilku niedobitków próbujących w coś pograć... Moim zdaniem jest to po prostu zwyczajnie straszne...
19 kwi 2018 | 15:39
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wnioskuje że jesteś z Białegostoku, nie wiem gdzie chodzicie grać z kuplami, ale musieliście tam mieć niezły niż demograficzny, albo rodziny z dzieciakami się powyprowadzały. Z własnego doświadczenia widze chociazby na Bema, Zachodnej, Nowym Mieście jak tylko robi sie ciepło to dzieci i (co może niektórych szokować) młodzież wychodzą grać i nie można znaleśc skrawka miejsca na boisku. Jeszcze dwa lata wstecz z kolegami dogadywaliśmy się na mecze z innymi drużynami i to dzięki tej znienawidzonej technologii i stronom które umożliwiają i znacznie ułątwiają organizacje takich spotkań, po powrocie do domu po 22 włączlismy skype, ts, cokolwiek i grajac w Fifę czy inne Pro (evolution soccer) umawialiśmy się na kolejny dzień grania. Straszne jest gloryfikowanie swojej młodości ku chwale hasełka "kiedyś to było" i totalna ignorancja wobec otaczajacego świata
19 kwi 2018 | 20:55
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Tak. Rzeczywiście jestem z Białego. Po twoim wpisie sądzę iż ty także. Widzisz, problem jest jednak taki, że niczego nie gloryfikuję... Niestety piszę z moich własnych, smutnych doświadczeń... Ty masz być może inne doświadczenia i nie mówię, że nie masz racji, ale ja mam właśnie takie... Jeśli masz chęć i czas to przejdź się latem choćby na takie boiska: sp 4, sp 8 (dawniej gimnazjum nr 2), czy licea 1 czy 2... Więcej nawet szkoła budowlano-geodezyjna gdzie od jakiegoś czasu jest fajny orlik... Co łączy wszystkie wymienione prze zemnie boiska? Praktycznie zawsze kiedy nie zrobimy z kumplami rundki są niemal całkowicie puste... A jeśli już to pałętają się po nich jakieś niedobitki próbujące zorganizować sobie jakąś grę... Niestety takie są moje doświadczenia i obserwacje... Ale cieszy mnie, że przynajmniej dowiedziałem się iż nie wszędzie jest tak samo...
19 kwi 2018 | 23:28
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Obok ILO czy sp8 często mi się zdarza być, i rzeczywiście zwykle są puste boiska. Nie wiem jak sytuacja w sp8, ale w ilo zapewne wynika to po porstu z tego że boiska te należą do szkoły, tak samo jak w sp34, gdzie postawili teraz 2 jak nie 3 nowe murawy i stoją one po prostu puste poza szkolnymi wf-ami. Podobna sytuacja w sp50. Szkoła postawiła u sb murawe otoczyła parometrową siatką, ale dzieciaki wchodzą przez płot na teran szkoły i grają na nieodgrodzonym starym tartanie. Więc może sytuacja nie jest tak tragiczna i trzeba też czasem popatrzeć pozaszkolne obiekty, bo z moich doświadczeń i obserwacji naprawde czasem ciężko jest znaleźć skrawek wolnego miejsca do gry. Dzieki za kulturalną odpowiedź i przepraszam jesli mój wcześniejszy komentarz mogł być nieco agresywny miejscami, ale poczułem się troche pokrzywdzony jako należący do tego młodszego pokolenia
20 kwi 2018 | 12:35
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie ma sprawy :) Również przepraszam, że mój wcześniejszy komentarz nieco cię dotkną. Oczywiście nie miałem na myśli wszystkich jak leci... Bardziej chodziło mi iż niestety jest właśnie taka przykra tendencja, że właśnie młodych jest coraz mniej na boiskach, a coraz więcej przed komputerami... Takie moje smutne doświadczenia...Niemniej bardzo mnie cieszy, że jednak nie jest to regułą i, że w tym naszym "Wschodzącym Białymstoku" są jeszcze takie miejsca/boiska gdzie "jest znaleźć skrawek wolnego miejsca do gry" :). Również dziękuję za kulturalną wymianę zdań i serdecznie Pozdrawiam ;)
19 kwi 2018 | 11:10
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jak ja byłem młody - pokolenie z lat 90 to nie mieliśmy gdzie grać, ale graliśmy całymi dniami. W dzisiejszych czasach jest pełno orlików i boisk, które stoją puste. Czasami starsi (czyli moje roczniki) wpadną, żeby pograć, ale wiadomo że rzadko bo praca i większość się rozjechała. Ewentualnie jakiś rodzić z dzieckiem 3-6 lat i piłką wpadnie.
19 kwi 2018 | 12:53
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie zgodzę sie z panem. U mnie trzeba rezerwować orlik żeby sie tam dopchać. Jeśli samorząd oraz rodzice nie zachęcą dzieci do gry w piłkę to co sie dziwisz panie Speedy, że dzieciaki wybiorą coś innego. Najgorsze jest to, że przykleiła sie taka opinia do dzieciaków, że wolą tablety niż zagrać w piłe. To wina rodziców, bo jeśli rodzicowi zależało by na tym aby dziecko aktywnie spedzało czas to w jakikolwiek sposób by je do tego zachęcał. U mnie nic sie nie zmieniło, poza tym, że dzieci maja gdzie grać i nie musza przed meczem trawy kosić na łące.
19 kwi 2018 | 15:43
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To samo komentarz wyżej i gloryfikacja swoich czasów jako te najlepsze
21 kwi 2018 | 15:41
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wina rodziców bo o wiele łatwiej jest dać dziecku tableta, laptopa i niech się sam sobą zajmie. Tak robią rodzice od najmłodszych lat, bo jak się pójdzie na plac zabaw czy na zewnątrz to trzeba pilnować.
Nasze pokolenie było innym, bo to były inne czasy. Większość dzieciaków w wakacje spędzało cały dzień poza domem i nawet rodzice nie wiedzieli gdzie dziecko jest. Teraz wiadomo, jest o wiele więcej samochodów i niebezpieczniej puścić 8 latka nawet po bułki do sklepu, lecz to też przesada żeby zamknąć w domu.
Co do rezerwacji orlików to też trochę przesada, bo ma się tylko godzinkę lub dwie i jeszcze trzeba trudzić się w rezerwacje. Do gry wystarczy zwykłe boisko nawet 30 metrowe i drewniane bramki lub zespawane z rurek. Każdy 8-10 latek i tak zacznie od kopania piłki do bramki, gier w tysiąca lub jedno podanie.
19 kwi 2018 | 10:39
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A No tak jest , teraz są od tego odpowiednie miejsca na trenowanie. I to tam grają młodzi. Ale szkoda ze zwykle podwórka coraz mniej zasilane w dzieci.
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})
Ranking

Bukmacherzy

Jeden z największych legalnych bukmacherów w Polsce. Brak ryzyka na start!
Borek i Smokowski polecają grę u tego bukmachera. Skorzystaj z podwojenia na start!
Firma, którą znają wszyscy. Jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich bukmacherów.
Do góry Obrazek Najnowsze News Promocje Dyskusja
×
Włącz powiadomienia przeglądarkowe i otrzymuj od nas najważniejsze wiadomości sportowe! Kliknij w poniższą instrukcję i dowiedz się, jak to zrobić.