Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w Polityce prywatności
West Bromwich Albion
{{supporters}}
{{supporters}}
1-1 {{score_string}}
Data
2 lut 2014 | 14:30 ( {{time}}'
{{extra}}'
)
(zakończony) (przełożony) ( 0 ) (zakończony) (przełożony)
Rozgrywki
Kibiców
26132
Liverpool FC
{{supporters}}
{{supporters}}

Przewidywane składy

4-2-3-1
śr. wiek 32,5 lat
śr. wzrost 184,5 cm
śr. waga 78 kg
Absencje
  • S. Sessègnon
  • G. Popov
4-2-3-1
śr. wiek 29,2 lat
śr. wzrost 183,6 cm
śr. waga 78 kg
Absencje
  • G. Johnson
  • D. Agger
  • Lucas Leiva
  • M. Sakho
  • José Enrique
  • S. Coates
West Bromwich Albion West Bromwich Albion
W dwóch dotychczasowych meczach jako trener West Bromwich Albion Pepe Mel zdobył tylko jeden punkt i nadal będzie szukał pierwszego zwycięstwa w Premier League co może się okazać bardzo trudne biorąc pod uwagę klasę rywala, z którym przyjdzie mu zagrać. Hiszpan zastąpił zwolnionego pod koniec ubiegłego roku Steve'a Clarke'a, a jego następcy szukano dość długo. W zeszłym sezonie prowadził on Betis, który zakończył sezon na siódmym miejscu dostając się do Ligi Europejskiej, ale ten sezon była dla graczy z Andaluzji kiepski w czym większą "zasługę" ma zarząd.
Mel był blisko swojego pierwszego zwycięstwa i to w tak ważnym meczu jak derbowy z Aston Villą Birmingham. Jego drużyna prowadziła już 2:0 po pierwszych 10 minutach, ale po raz kolejny okazało się, że w takich sytuacjach należy pilnować wyniku w kolejnych minutach i tym razem zespół, który przegrywał podniósł się wyrównując już po 24 minutach i jeszcze przed przerwą wychodząc na prowadzenie. Podopieczni Mela zdołali jeszcze odpowiedzieć pod koniec pierwszej odsłony meczu, ale w drugiej połowie nie odpowiedzieli na gola The Villans, który ustalił wynik meczu. Hiszpan przeżył bolesne zderzenie z angielskim futbolem, w którym czasami trzy bramki strzelone na wyjeździe nie wystarczają do tego by zainkasować choćby punkt.
Mel ma duże problemy z napastnikami, które zarząd stworzył sobie trochę na własne życzenie sprzedając Shane'a Longa. Sossegnon jest kontuzjowany, a Anelka złapał lekki uraz i w niedzielę na boisku może wybiec w pierwszym składzie Anichebe. Po meczu z Aston Villą Hiszpan wspominał, że będąc w Betisie chciał ściągnąć do klubu Christiana Benteke, który przypieczętował ostatnią wygraną Aston Villi.
Liverpool FC Liverpool FC
Po kiepskim spotkaniu przeciwko Aston Villi, w którym podopieczni Brendana Rodgersa stracili dwa bezcenne punkty w walce o czwarte miejsce The Reds musieli w kolejnym meczu pokazać się z dużo lepszej strony. Przeciwnik do tego był wymarzony, bo trzy punkty zdobyte po wygranej nad Evertonem mogły gwałtownie zahamować jednego z rywali do celu Liverpoolu w tym sezonie. Tak też się stało, bo gospodarze wykorzystali błędy swoich rywali zza miedzy strzelając im cztery bramki, a gdyby byli skuteczniejsi mogli wygrać dużo wyżej, bo sytuacji było sporo i to nie tylko niestrzelony przez Sturridge'a rzut karny.
Kibice trochę narzekali na Liverpool, że nie uczestniczył w zimowym okienku transferowym pozwalając m.in Chelsea ubiec ich w walce o Mohameda Salaha, którym ponoć Rodgers także był zainteresowany. Ważniejsze wydaje się jednak zakontraktowanie nowego obrońcy, bo brak dobrego zmiennika dla Johnsona, Sakho i Aggera może się okazać kluczowy w walce o czwarte miejsce. Liverpool traci co prawda tylko siedem punktów do prowadzącego Manchesteru City, a w dodatku ma dużo łatwiejszy terminarza grając z faworytami u siebie, ale po tym co ostatnio pokazało City przeciwko Tottenhamowi panuje powszechne (pewnie nie zahaczające tylko o Stamford Bridge i Emirates Stadium) przekonanie, że City są głównym kandydatem do Mistrzostwa, a dla Liverpoolu dobrym sezonem będzie sezon w czwórce, bo drużyna i tak pokazała już swój styl i ładny ofensywny futbol, a Luis Suarez jest największą gwiazdą przełomu lat.
W drużynie The Reds mamy do czynienia z niezłym szpitalem choć pocieszające może być to, ze Rodgers nie ma nowych problemów na głowie. W defensywie znów powinni zagrać Skrtel i Toure, po bokach Flanagan i Cissokho. Im bliżej bramki rywali tym łatwiej dla Liverpoolu, bo mamy tu czterech zawodników, którzy w tym sezonie grają znakomicie na czele z duetem Suarez - Sturridge. Dobra forma tego drugiego może nieco zahamować idącego od początku sezonu na najlepszego strzelca Urugwajczyka choć kibice w Liverpoolu pewnie nie obraziliby się mając dwóch najlepszych strzelców Premier League.
Komentarze
1 lut 2014 | 18:06
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Liverpool jest zdecydowanym faworytem. Będę na nich stawiał w typerze ;).
{{comment.created_datetime}}
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}

Nasze typy

Liverpool wygra
Liverpool -1 (Liverpool wygra przynajmniej dwoma bramkami, w przypadku wygranej jedną bramką zwrot)
Typ użytkowników
{{most_popular.team_A_score}} : {{most_popular.team_B_score}}
Typów na {{most_popular.team_A_score}}:{{most_popular.team_B_score}} {{most_popular.count}}
Typów na {{team_A_score}}:{{team_B_score}} {{similar_count}}
Wszystkich typów {{all_count}}
Twój typ
:
Typuj
Ranking

Promocje bukmacherskie

Bonus 350 PLN dla nowych graczy u najpopularniejszego bukmachera w Polsce
Odbierz bonus 400PLN na start i korzystaj z szerokiej oferty zakładów i wysokich kursów
Wpisz kod 'meczyki' i wpłać min. 100zł, a poza bonusem 100% do 600zł, otrzymasz też dodatkowych 50zł na start!
Postaw pierwszy zakład, a jeśli przegrasz, otrzymasz zwrot utraconych środków. Załóż konto z Meczyków, aby otrzymać 110zł bez ryzyka.
Do góry Składy Forma Typy Dyskusja News