FC Barcelona. Gikiewicz przeanalizował grę Lewandowskiego. "Nie możemy porównywać go do grubaska Suareza"

Gikiewicz przeanalizował grę Lewandowskiego. "Nie możemy porównywać go do grubaska Suareza"
Marty Jean-Louis / press focus
Autor: Marcin Karbowski 02 Sie 2022 | 20:34
Rafał Gikiewicz zdradził, w jaki sposób trenerzy klubów Bundesligi próbowali analizować boiskowe zachowanie Roberta Lewandowskiego. - Nie można się na niego przygotować - przyznał bramkarz.
Gikiewicz w ostatnich latach miał okazję do regularnej gry przeciwko Lewandowskiemu. Zdradził, na co trenerzy jego drużyn zwracali uwagę w grze kapitana reprezentacji Polski.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Czy Lewandowskiego zepchnie się na prawą, czy na lewą nogę, to i tak trafi idealnie. Takich wskazówek nam nie dawali. Moi obrońcy dostawali wskazówki, że się chowa i staje na linii spalonego, przez co traci się go z pola widzenia. W momencie, gdy Sane, Coman czy Mueller mają piłkę, wskakiwał przed obrońcę i nie było spalonego. Robił to wyśmienicie - mówił Gikiewicz w programie "Call of Giki" w "Canal+ Sport".
- Druga kwestia, którą pokazywano w każdym klubie, w którym byłem: cofa się do rozegrania, zgrywa piłkę i na pełnym gazie biegnie w pole karne, gdzie obrońcy są skoncentrowani na innych zawodnikach. Lewandowski ustawia się tam, gdzie nie ma obrońcy, który go nakryje - dodał.
Latem Bundesligę opuściła też inna gwiazda - Erling Haaland przeszedł z Borussii Dortmund do Manchesteru City. Zdaniem Gikiewicza norweski snajper musi się jeszcze uczyć, by dorównać poziomem napastnikowi Barcelony.
- Jeśli porównamy Lewandowskiego i Haalanda, to są to zupełnie inni napastnicy. Haaland nie potrafi grać głową na takim poziomie. Nie potrafi też słabszą nogą wykańczać akcji jak Robert - ocenił Gikiewicz.
- Jak dostawaliśmy klipy, jak każdy przeciwnik uderza, jak się zachowuje, to przy Lewym było ich najwięcej. Nie można się na niego przygotować. Na Haalanda, jak biegł na mnie sam na sam, to wiedziałem, że jak go spychają na prawą nogą, to mam iść blokiem płasko, bo przeważnie uderzy po ziemi, bo nie ma takiej techniki - przyznał bramkarz Augsburga.
Lewandowski wkrótce skończy 34 lata. Po niektórych sytuacjach - choćby Luisie Suarezie - było mocno widać upływ czasu.
- Nie możemy porównywać Lewandowskiego do grubaska Suareza. Myślę, że da radę. Jestem w stanie się założyć, że powyżej 30 goli strzeli spokojnie w tym sezonie - typuje Gikiewicz.
Źródło: Youtube Canal+

Dyskusja 58