Dekada Finansowego Fair Play. Zbawienie Liverpoolu, przekleństwo Manchesteru City

Dekada Finansowego Fair Play. Zbawienie Liverpoolu, przekleństwo Manchesteru City
Oleksandr Osipov / shutterstock.com
Autor: Wojciech Falenta 28 lut 2020 | 15:25
Aż trudno uwierzyć, że nie tylko narastające problemy ciągle aktualnych mistrzów Anglii, ale również równoczesne sukcesy klubowych mistrzów świata mogą mieć swoje podłoże we wprowadzonym blisko dekadę temu przez UEFA projekcie pod tytułem „Financial Fair Play”. Okazuje się, że Liverpool mógłby nie być dziś na szczycie, gdyby nie finansowe regulacje Europejskiej Federacji Piłkarskiej.
Równo 30 lat trwa oczekiwanie Liverpoolu na zdobycie mistrzostwa Anglii. Ten rok przyniesie jednak także inną okrągłą rocznicę. Być może najważniejszego wydarzenia w najnowszej historii tego wielkiego klubu.
Jesienią 2010 roku amerykański biznesmen i właściciel baseballowego klubu Boston Red Sox, John W. Henry, prawdopodobnie uratował Liverpool FC przed niewyobrażalną katastrofą. Dlaczego nowemu wówczas właścicielowi najbardziej utytułowanego angielskiego klubu piłkarskiego tak bardzo zależało na przejęciu władzy w LFC, że był gotowy stanąć do – ostatecznie wygranej – sądowej walki ze swoimi rodakami i „poprzednikami”, Tomem Hicksem i Georgem Gillettem? Albo inaczej: co dawało Henry’emu pewność, że będzie w stanie z czasem odbudować potęgę Liverpoolu?
Jak przekonuje w swoim ubiegłotygodniowym artykule dziennikarz „The Guardian”, David Conn, jednym z decydujących czynników było… Finansowe Fair Play.

Opłacalne przedsięwzięcie

Ogłoszone przez UEFA raptem kilka miesięcy wcześniej, przełomowe regulacje finansowe dla klubów stanowiły reakcję na negatywne konsekwencje postępującej, gwałtownej komercjalizacji europejskiej piłki nożnej. Największą z nich były ogromne, coraz większe straty pieniężne i wynikające z nich nieuregulowane zobowiązania w stosunku nie tylko do zawodników czy innych klubów, ale również zwykłych, lokalnych firm czy instytucji podatkowych. W skrajnych i też coraz częstszych wtedy przypadkach prowadziły one niemal do upadków zasłużonych klubów. Nawet takich jak Liverpool.
Zgodnie z nowymi przepisami UEFA, europejskie kluby miały wkrótce stać się „samowystarczalne”. To znaczy: wydawać docelowo nie więcej, niż wynosiły ich przychody. Chyba, że właściciele chcieli zainwestować dodatkowe środki w długofalowy rozwój klubu, na przykład pod postacią jego infrastruktury.
Taki model miał wpisywać się w założenia Henry’ego. Na bazie swojego biznesowego doświadczenia Amerykanin nie chciał wydawać kroci na transfery i pensje piłkarzy. Chciał za to stopniowo zwiększać przychody klubu z różnych źródeł i z nich finansować rozwój pierwszego zespołu. Henry udzielił Liverpoolowi FC jednej pożyczki – bez odsetek – w wysokości 110 milionów funtów. Na przebudowę głównej trybuny zaniedbanego od dekad stadionu Anfield.
Finansowe Fair Play stwarzało według Amerykanina – jak na Jankesa przystało – „równe” warunki dla wszystkich klubów. Bo choć celem regulacji UEFA nie było doprowadzenie do równowagi sił w europejskiej piłce nożnej, dalsze umożliwienie klubom wydawania trudnych do zliczenia sum na najlepszych piłkarzy, w oczywisty sposób sprawiało, że nikt nie mógłby konkurować z finansowym mocarstwem Bliskiego Wschodu.
FFP miało uczynić zakup Liverpoolu opłacalnym przedsięwzięciem. Finansowo i sportowo.

Dekadę później

Manchester City został przed dwoma tygodniami wykluczony z udziału w rozgrywkach europejskich pucharów na dwa sezony, choć nie – na co warto zwrócić uwagę – za przekroczenie określonego przez UEFA limitu dopuszczalnych strat finansowych. Angielski klub będzie teraz odwoływać się od decyzji Europejskiej Federacji Piłkarskiej, która uznała, że City „wyolbrzymiło” swoje przychody sponsorskie od Abu Dhabi.
Tymczasem Liverpool, mimo początkowych niepowodzeń za czasów Henry’ego, ma się doskonale. I na boisku, i poza nim. W zakończonym zwycięstwem w Lidze Mistrzów sezonie 2018/19 przychody klubu wzrosły o blisko 80 milionów funtów. Liverpool FC to dziś już nie piąta, a trzecia – po United i City – finansowa siła Premier League. Trwa budowa nowego ośrodka treningowego klubu. W przygotowaniu jest też dalsza rozbudowana Anfield.
Podczas gdy w 2017 roku europejskie kluby po raz pierwszy odnotowały łączny zysk (i to w wysokości aż 615 milionów euro), sukcesy zespołu Jürgena Kloppa oraz trwający stopniowy rozwój Liverpoolu FC na wszystkich płaszczyznach, stanowią dla UEFA doskonałą ilustrację sukcesu Finansowego Fair Play. Przynajmniej do czasu rozpatrzenia odwołania Manchesteru City przez Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu.
Aż strach pomyśleć, gdzie mógłby być dzisiaj Liverpool, gdyby nie wprowadzenie FFP.
Wojciech Falenta
author picture

Wojciech Falenta

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 20

29 lut 2020 | 01:11
0
Finansowe Fair Play zgrabna nazwa dla kontroli finansowej UEFA. Jeżeli wynik finansowy klubu nie bilansuje się, a strata przekracza jakiś tam poziom to klub podlega jakimś tam karom.
Jak pisze autor City nie przekroczyło poziomu dopuszczalnej straty, o ile strata w ogóle wystąpiła. Za co więc ta surowa kara?
Wracając do tego "zbawienia" Liverpoolu. Autor w treści artykułu jakby powątpiewa w tezę o zbawczej mocy FFP wyrażoną w "Guardianie". A następnie temu przytakuje.
Panowie dziennikarze. Jeżeli klub jest dobrze prowadzony sportowo i finansowo to na czym miało by polegać owo "zbawstwo" nadzoru UEFA?
I dlaczego głupoty wypisywane w "The Guardian" są tu powielane?
28 lut 2020 | 18:45
0
Intrygujący tytuł, czytam tekst w poszukiwaniu jakichs konceptow popartych liczbami, statystykami czy chocby jakichs tez... nic... procz chwytliwego tytulu i mglistych powiazan miedzy FFP i dominacją Liverpoolu... żenada spotęgowana ostatnim nie popartym niczym zdaniem.
28 lut 2020 | 17:18
0
Osobiscie za Kloppem nie przepadam jakos zbytnio ale sposob budowy zespolu przez niego to jest perfekcja. Poprostu ideal. Lepiej tego nazwac nie mozna. Zauwazylem, ze wprowadzanie mlodych graczy do stabilnych zespolow prawie zawsze konczy sie tym ze mlody zawodnik szybko podnosi swoj poziom, przykladem moze byc nawet taki Bednarek z Southampton. Ja tak kiedys robilem w Football Managerze, promowalem mlodych, opylalem im bogatszym klubom a pozniej ogrywalem te kluby bo mialem nowych zawodnikow i tak w kolko. No nie zawsze ogrywalem ale czesto, zwykle gralem mniejszym klubem i bylem nastawiony na sprzedaz tych najlepszych jesli tylko mialem gotowych nastepcow na ich miejsce. Klopp podobnie zrobil z Coutinho, sprzedal drogo bo mial nastepce, druzyna nie stracila na jakosci, klub sie wzbogacil a Coutnho juz nie ejst tym samym pilkarzem co w Liverpoolu. Nie trzeba tutaj licencji trenera, wystarczy pograc w Football Managera hehe
28 lut 2020 | 18:38
0
Ziomeczku a kto jest następcą Coutinho ? Wskaż mi 10-tkę z krwi i kości w Liverpoolu?
28 lut 2020 | 19:18
0
Sprawdz sobie sklad Liverpoolu to bedziesz wiedzial. To chyba nie jest takie trudne.
28 lut 2020 | 21:13
0
Mane nie jest dziesiątką gościu. Przywdziewa tylko numer 10. Dofasoliłeś teraz :D
28 lut 2020 | 21:33
0
A co to za roznica z jakim numerem koszulki gra? wazne chyba jest to ze zeposl wygrywa. Kolejny znawca ktory szuka dziury w tam gdzie jej nie ma. Nawet mi sie nie chce dyskutowac o takich pierdolach.
28 lut 2020 | 19:02
0
Gówniane są te Twoje obserwacje. Bednarek przez prawie sezon niegral podnoszac swoje umiejetnosci (zreszta jak sam mowil taki byl plan) taki sam plan byl dla Kapustki. Gdzie jest pierwszy a gdzie drugi dzis? Kolejny dowód na gownianosc Twoich obserwacji to ostatnie kilkadziesiat transferow mlodych graczy z Polski. Ilu z nich gra regularnie w klubach do ktorych zostali sprowadzeni, a ilu nie gra lub laduje na wyporzyczeniach? Przyklady z brzegu: Kapustka, Kownacki, Jagiełło, Jach, Borysiuk, a sprawdzilem tylko jeden sezon.. Wincyj FM!!1!oneone
28 lut 2020 | 19:16
0
A gdzie ja napisalem cos na temat Kownackiego, Kapustki, Jagielly itd.? Zes sobie wymyslil teorie ktora nie ma nic wspolengo z moim komentarzem. Przeczytaj jeszcze raz to zobaczysz takie nazwiska jak Klopp czy Coutnho... prawdaaa? Gdyby ci pilkarze o ktorych napisales trafili do Kloppa to moze pewnie by sie lepiej rozwineli... Zaczynasz kumac? A zreszta nie moj problem ze cos cie boli...
28 lut 2020 | 21:18
0
Tu napisałes:
Zauwazylem, ze wprowadzanie mlodych graczy do stabilnych zespolow prawie zawsze konczy sie tym ze mlody zawodnik szybko podnosi swoj poziom, przykladem moze byc nawet taki Bednarek z Southampton.
Ty podales jeden przyklad na tak, ja Ci podalem 5 na nie. I zeby bylo prosciej odwolalem sie jak i Ty do pilkarzy z ligi polskiej, ktorzy w mlodym wieku wyjechali do "stabilnych zespolow"
28 lut 2020 | 21:56
0
No bo to zalezy. Bednarek trafil do nielzego zespolu z dobrym trenerem ktory potrafi wprowadzac mlodych pilkaryz do skladu. Reszta trafila do zespolow takich sobie niezlych ale duzo zalezy od trenera, konkurencji w skladzie. Nie jest tajemnica ze pilkarze z Ektraklasy wyjezdzaja malo ograni, jak komus sie uda i blysnie jak Piatek to szybko zalicza zjazd formy jak cos nie idzie bo mentalnie nie sa gotowi na taki przeskok i do gry na takim poziomie. Moze i ci pilkarze o ktorych napisales trafiaja do solidnych druzyn ale kwestia jest jeszcze taka ze nie kazdy trener lubi i chce wprowadzac zmiany w skladzie i obdarzyc zaufaniem mlodego pilkarza tym bardziej z zagranicy. To nie jest przypadek ze Bednarek na poczatku nie gra u Hughesa a pozniej u Hasenhutla zaczal wystepowac. Problemem tych poilkarzy jest to ze oni nie mysla gdzie jada tylko o tym ile zarobia. Problem lezy zarowno po stronie pilkarzy ktorzy nie sa az tacy mocni zeby na wejsciu miec pewny sklad, ale takze po stronie klubow ktore szybko odsuwaja ich od skladu i skazuja na dalsze wypozyczenia itp. Pojechal jeden z drugim zeby grac a tymczasem wyglada to zupelnie inaczej niz to sobie wszyscy wyobrazali. Ageni tez powinni lepiej kierowac zawodnikami, czasami pchajac ich do zbyt mocnych klubow jak na poczatek. Tak to mniej wiecej wyglada.
28 lut 2020 | 22:57
(Edytowany)
Ty:
Moze i ci pilkarze o ktorych napisales trafiaja do solidnych druzyn ale kwestia jest jeszcze taka ze nie kazdy trener lubi i chce wprowadzac zmiany w skladzie i obdarzyc zaufaniem mlodego pilkarza tym bardziej z zagranicy. To nie jest przypadek ze Bednarek na poczatku nie gra u Hughesa a pozniej u Hasenhutla zaczal wystepowac.
Proponuje posłuchac foot tracka z Bednarkiem lub z jego menago, świetnie wytłumaczyli plan na jego karierę, który nieco się rózni od tego co piszesz.
Generalnie jest tendencja do kupowania mlodych wyrozniajacych sie, z co piatego moze cos bedzie. To dlatego Chelsea nie ruszyl za bardzo zakaz transfrerowy. Chelsea ma ponad 60 zawodnikow w wiekszosci na wypozyczeniach. Z niektorych cos wyrosnie/wyroslo. Jak spojrzysz na ich sklad to znajdziesz 4-5 zawodnikow ponizej 21 roku zycia. Ale to nie oznacza ze kazdy mlody zawodnik wypali. Dlatego stwierdzilem ze Twoje obserwacje sa gówniane, bo na kazdego Bednarka przypada 4-5 Jagiełło (nic personalnie do niego nie mam, nawet nie znam chłopa) którzy otarli sie o wielką piłkę i się odbili.
0
Ty:
Moze i ci pilkarze o ktorych napisales trafiaja do solidnych druzyn ale kwestia jest jeszcze taka ze nie kazdy trener lubi i chce wprowadzac zmiany w skladzie i obdarzyc zaufaniem mlodego pilkarza tym bardziej z zagranicy. To nie jest przypadek ze Bednarek na poczatku nie gra u Hughesa a pozniej u Hasenhutla zaczal wystepowac.
Proponuje posłuchac foot tracka z Bednarkiem lub z jego menago, świetnie wytłumaczyli plan na jego karierę, który nieco się rózni od tego co piszesz.
Generalnie jest tendencja do kupowania mlodych wyrozniajacych sie, z co piatego moze cos bedzie. To dlatego Chelsea nie ruszyl za bardzo zakaz transfrerowy. Chelsea ma ponad 60 zawodnikow w wiekszosci na wypozyczeniach. Z niektorych cos wyrosnie/wyroslo. Jak spojrzysz na ich sklad to znajdziesz 4-5 zawodnikow ponizej 23 roku zycia. Ale to nie oznacza ze kazdy mlody zawodnik wypali. Dlatego stwierdzilem ze Twoje obserwacje sa gówniane, bo na kazdego Bednarka przypada 4-5 Jagiełło (nic personalnie do niego nie mam, nawet nie znam chłopa) którzy otarli sie o wielką piłkę i się odbili.
28 lut 2020 | 23:26
0
Ale nie mozna tak szybko kogos skreslac kto na tle polskije ligi w mlodym wieku sie wyroznial. Nie wyjezdzaja ogorki tylko utalentowani zawodnicy. problem tkwi w tym ze wszyscy nie sa moze w 100% gotowi na taki przeskok ale to nie oznacza ze ktos sie nie nadaje czy cos takiego. Mialem okazje okgadac tych pilkarzy ktorym sie nie powiodlo w ich pierwszym klubie zagranica kiedy jeszcze grali w Polsce i np. taki Jach uwazam ze przyzwoity zawodnik. Dla mnie blad ktwi w tym ze oni troche za wczesniej i za malo doswiadczeni wyjezdzaja ale to juz problem systemowy polskiego futbolu. Kazdy chce sie stad wyrwac za wszelka cene. A co do bednarka to jakis czas temu ogladalem FTrucka z jego udzalem, nie pamietam zeby mowil cos co by mnie zaskoczylo. Wiem natomiast jak przebiegala jego kariera w Southampoton, najpierw lawa u Hughesa ktory nie chcial go w skladzie. Odzedl Hughes i ten niemiecki trener spec od mlodzizy nagle dal Bednarkowi drugie zycie w druzynie. Nie kazdy trener potrafi wprowadzac mlodych do zespolu. Trenerzy tego nie lubia bo sie boja prostych bledow ktore sie zdarzaja mlody a za ktore placi caly zespol. No ale mlodzi tez sa wazni w zespole. Ja nie pamietam co bednarek mowil w FT ale znajac realia to jesli dalej bedzie gral w pierwszej 11 i beda wygrywali to za rok lub dwa zglosi sie po niego wiekszy klub. On jest idealnym kandydatem do lepszego klubu bo jest ciagle mlody i ma juz jakis status w Premier League.
28 lut 2020 | 16:51
0
Jakie kurwa zbawienie? Jak dotąd kazdy mał na to wyjebane. A Liverpool przecież przegrał rok temu mistrzostwo z szejkami, mimo zdobytych 97 punktów
28 lut 2020 | 16:38
0
W warunkach jakie stworzyli Gilett & Hicks, Jurgen mógłby zbudować co najwyżej karmnik dla ptaków.
To była patologia. Liverpool prawie został zlicytowany. Tam ani Klopp anie sam Chrystus by nie pomógł.

Obecne sukcesy to wspólne osiągnięcie Fenway Sports Group i Kloppa.
28 lut 2020 | 15:59
0
To sukces Klopp'a, a nie Liverpool'u.
28 lut 2020 | 16:30
0
A kto go zatrudnił ? Na sukces pracuje wielu ludzi porażka jest sierotą.
28 lut 2020 | 17:26
0
gdyby nie ten jeden czlowiek to tych wielu ludzi mozna by nazwac sierota jesli tak nazywamy porazke
29 lut 2020 | 10:36
0
I na odwrót ;[]
28 lut 2020 | 18:41
0
makic123 to sukces całego Liverpoolu ale jeśli już tak chcesz jednostki wyróżnić to Chyba powinieneś napisać Klopp, Michael Edwards no i FSG. Z tym, że ja osobiście się z tym nie zgadzam bo dla mnie Liverpool to jedna wielka rodzina i tam nawet pani ścierająca plamy z podłogi jest zaangażowana w sukces tego klubu. Każdy kto jest tam zatrudniony jest częścią sukcesu tego klubu bo to Familia.
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN